Gość: katowiczanka
IP: 94.254.229.*
02.03.09, 09:08
Upiła się do nieprzytomności
Nauczycielka tak pijana, że alkomat nie dał rady
Zabrakło skali na alkomacie. Tak pijana była nauczycielka z
warszawskiego gimnazjum, która straciła przytomność w szkolnej
toalecie. Chwilę wcześniej prowadziła lekcję. Strażnicy miejscy
wyczuli od niej alkohol. Ile go było? Nie wiadomo. Alkomat pokazał
najwięcej, ile mógł - 4,4 promila.
czytaj dalej...REKLAMA
Nie wiadomo, czy sprawa wyszłaby na jaw, gdyby nie to, że do
gimnazjum numer 44 zawitali patrolujący okolicę strażnicy miejscy.
Ich uwagę funkcjonariuszy natychmiast zwróciło zamieszanie wokół
nauczycielskiej toalety - podaje tvn24.pl. Okazało się, że chwilę
wcześniej zemdlała tam nauczycielka angielskiego, która źle się
poczuła w czasie lekcji.
Strażnicy chcieli jej pomóc. Wyczuli silną woń alkoholu. Ale że była
nieprzytomna, nie udało się jej przebadać. Do szkoły przyjechało
pogotowie i policja. Lekarz nie miał wątpliwości - kobieta była
kompletnie pijana.
Nauczycielka trafiła do izby wytrzeźwień. Pracownicy próbowali
zbadać, ile alkoholu jest w jej organizmie. Okazało się jednak,
że... mają za słaby sprzęt. Alkomatowi szybko skończyła się skala -
pomiar zatrzymał się na wyniku 4,4 promila.
Dyrekcja szkoły zapowiada, że nauczycielka będzie dyscyplinarnie
usunięta z pracy - podaje tvn24.pl.