Gość: titok IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.02, 19:35 To dzień wyzwolenia Katowic. Czy raczej "wyzwolenia". Czy ktoś zna z opowiadań jak to bywało w tych dniach. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Patton Re: 27-01-1945 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.02, 14:09 Mam pytanie - jakiego wyzwolenia? Wedlug mnie, to w tym czasie sie rozpoczela wojna na Slasku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DELPHI Re: 27-01-1945 IP: 192.168.6.* 28.01.02, 14:19 No, Panowie tittok i (generale) Patton : (tzw.)prawda lezy, jak zwykle, gdzies pomiedzy. Ale cos w tym jest .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olzon Re: 27-01-1945 IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.02, 17:57 Gość portalu: DELPHI napisał(a): > No, Panowie tittok i (generale) Patton : > (tzw.)prawda lezy, jak zwykle, gdzies pomiedzy. > Ale cos w tym jest .... Prowda malo kiedy "lezy pomiyndzy", bo oskarzony np. o mord jest: 1) abo mordercom 2) abo jes niewinnym. Polmordercom, czy polzlodziejym byc sie niy do. Prowda jes jedna, zas rozpowszechnianie yno "polprowdy" jes normalnym ZYGANSTWYM !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michi Re: 27-01-1945 IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 28.01.02, 14:19 Gość portalu: Patton napisał(a): > Mam pytanie - jakiego wyzwolenia? Wedlug mnie, to w tym czasie sie rozpoczela w > ojna na Slasku... Bez przesady, nie dramatyzuj. Ale na pewno w przypadku Slaska w duzej liczbie przypadkow to raczej "wyzwolenie". Odpowiedz Link Zgłoś
michi3 Re: 27-01-1945 28.01.02, 17:15 Gość portalu: Erich napisał(a): > dla kogo np.? napisalem w ".." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DELPHI Re: 27-01-1945 IP: 192.168.6.* 28.01.02, 16:02 A moze: wyzwolenie i, jednoczesnie, zniewolenie Slazakow ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patton Re: 27-01-1945 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.02, 21:24 Jezeli dla ciebie powszechne gwalty, wywozki gornikow na sybir, egzekucje, obozy pracy dla Slazakow, zagarnianie majatkow, deportacje sa czyms powszechnym, no to czym dla ciebie jest wojna? A napisialem to w tym sensie, ze w czasie 2 Wojny Swiatowej Gorny Slask raczej byl oszczedany przez niemcow, bo byl startegicznym okregiem przemyslowym .A po tym pseudo "wyzwoleniu" dla wielu ludzi rozpetalo sie pieklo ( tylko nie pisz, ze za niemcow tez, bo nie o tym jest temat) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W 27-01-1945 IP: *.*.*.* 29.01.02, 09:07 Drodzy uczestnicy forum! Znów żadnych konkretnych odpowiedzi. Pytanie dotyczyło "wyzwolenia" w bardzo dużym cudzysłowiu. Szkoda, że nikt się znalazł się kto by znał fakty z tamtych lat. Kolejne przepychanki. Osobiście znam kilka opowiadań o tamtych dniach bo chyba o to chodzi w pytaniu: Na pytanie radzieckiego żołnierza która godzina ktoś wyciągnął tzw cebulę i powiedział która godzina. I tak się pożegnał z zegarkiem. Dobrze, że nie z życiem... Inna ciekawostka, oprowadzano radzieckiego żołnierza po domostwie. Pokazywano mu np toaletę w domu, stare fotografie, biblioteczkę itp. Sprawiał wrażenia jakby pierwszy raz coś takiego zobaczył. Pokazano mu także pianino i spytano się co to jest. On odpowiedział pianino, siadł i zagrał.... Chopina!!! Opowieść ponoć autentyczna ale pewnie jedna na tysiąc z tych smutnych i okrutnych dla Górnego Śląska. Odpowiedz Link Zgłoś
mazer Re: 27-01-1945 29.01.02, 09:38 Gość portalu: titok napisał(a): > To dzień wyzwolenia Katowic. Czy raczej "wyzwolenia". Czy ktoś zna z opowiadań > jak to bywało w tych dniach. Z opowiadań ojca pamietam, że kiedy front przesunął sie bardziej na zachód, trzeba było naprawić wodociag rozerwany przez amerykańska bombę,pomiedzy Bielskiem i Czechowicami. Odległość z Bielska to jakieś 6 km. Nic to, ojciec dotarł tam dopiero po 4 dniach. Po drodze byli "wypożyczani" przez kolejne ruskie patrole do róznego rodzaju napraw. Dopiero kiedy właściwy komendant, ten który wysłał ekipe mojego ojca do rurociagu, dowiedział sie gdzie są, wysłał zbrojną eskortę by ich odbiła. Takie to były poczatki "porządków". Odpowiedz Link Zgłoś
patton Re: 27-01-1945 29.01.02, 12:54 dla wszystkich zainteresowanych tym, co sie dzialo po wkroczeniu AC polecam www.slonsk.de i dzial historia. Warto poczytac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polit Re: 27-01-1945 IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.02, 18:15 To znow ja!Bardzo dobrze ze polecasz czytac opracowania naukowe,ale nauczony przykrymi doswiadczeniami bardziej odpowiada mi rozmowa z swiadkami tych czasow i wyrobienie sobie swojego zdania bo moim zdaniem prawda lezy z reguly w posrodku.Moze znajdziesz kogos kto opowie ci o Swierklancu(moj sasiad mial sypialke z tego zamku bo wlasciciel wiedzial co go czeka)Miechowicach kolo Bytomia (stary kosciol,ulica,cmentarz a za cmentarzem ruski pomnik i obok groby 300 chlopow zamordowanych przez ruskich)w pieknym parku palac wypalony po wojnie-wytrzymal wszystkie 3 powstania ale nie odwiedzin "braci z wschodu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Końca wojny nie było IP: *.*.*.* 29.01.02, 12:59 Dziś tj. 29-01-2002 TVP3 o godzinie 18.20 wyemituje program "Końca wojny nie było". Ciekawe jak będzemy komentować jutro... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michi Re: Końca wojny nie było IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 29.01.02, 13:32 Przeca to juz lecialo rok tymu! Odpowiedz Link Zgłoś
slezan Re: Końca wojny nie było 29.01.02, 13:38 Podobno to jakaś kontynuacja. Co do pytania o "wyzwolenie" - w Katowicach wyglądało ono podobno względnie spokojnie. Pijani krasnoarmiejcy spalili jednak cały blok zabudowy śródrynkowej. Gwałty i rabunki karane były przez oficerów śmiercią. Wolną rękę czerwona swołocz dostała za byłą granicą II RP. Co tam się działo to wiedzą już dzisiaj wszyscy zainetersowamni i nie skrzywieni przez komunistyczną propagandę. W podzięce za mordy, gwałty i rabunki na Górnoślązakach wladze PRL wystawiły w Katowicach, z inicjatywy Związku Powstańców Śląskich (sic!), pomnik wdzięczności Armii Czerwonej. Pomnik stoi do dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michi Re: Końca wojny nie było IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 29.01.02, 13:49 Palac w Swierklancu pomimo ze znajdowal sie na obszarze dawnego woj. slaskiego niestety sie nie ostał. Mowi sie ze okolicznosci jego spalenia nie są wyjasnione ale chyba Armia Czerwona ma z tym bardzo scisły zwiazek. Czesto bywam w Swierklancu i pomimo piekna tego miejsca spacer po parku jest dla mnie męczarnią. Po prostu nie mogę spokojnie myśleć ze cos takiego mialo miejsce. Do tego dochodzi jeszcze decyzja rady (chyba) powiatu w T. Górach o zupelnym unicestwieniu tego co pozostało. A na marginesie kto w okresie w którym wysadzono ruiny (podobno dające sie odbudowac) byl wojewoda slaskim? Czy aby nie Jerzy Zietek? Odpowiedz Link Zgłoś
slezan Re: Końca wojny nie było 31.01.02, 11:56 Pałac w Świerklańcu spaliła Armia "Wyzwolicielka" (to nie legenda), a decyzję o wysadzeniu podjął Ziętek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franz Re: 27-01-1945 IP: 192.168.6.* 29.01.02, 14:46 W Königshütte/KrolewskiejHucie/Chorzowie z estakady spadlo dwoch pijanych ruskich na motocyklu. Chcieli zjechac po schodach, zabili sie. Ich zwoki leza chyba w parku za Palacem Slubow. ------------------------------------------------------ Mojom ome z dwoma babisami wyrzucono z mieszkania (kolo rathausu). Opa byl jeszcze na ruskim froncie. W 10 minut na mroz. Bez zastepczego adresu. ------------------------------------------------------ Jak opa wrocil 1946 z Hamburgu (z ameryk.niewoli) na pieszo do Chorzowa, to kryl sie tygodniami w piwnicy itp. Potem probowal startowac w zawodzie (szlachter). Ale rynek miesny byl strategiczno-polityczny i przejety przez "wspolobywateli ze wschodu". ------------------------------------------------------ Jego bracik wylondowol na Zgodzie, gdzie stal w zimnej wodzie. Drogo zdobyte lekarstwa, podane przez brame nie dotarly. Cud - ten rok przezyl. Koniec cudu - po tygodniu umarl. ------------------------------------------------------ Czesciowa wywozka krewnych na Sybir (gornicy). ------------------------------------------------------ Szykany, np. ujek (wtedy 4lat) wraz z krewnym (ca.12lat) spedzili noc w wiezieniu za mowienie po niemiecku. ------------------------------------------------------ Wykluczenia z CARE (ameryk. paczek zywnosciowych). ------------------------------------------------------ Szykanowanie ojca (robil 1+2 klase drugi raz, po polsku) w szkole, mimo ze jego ojciec byl w latach 20tych urzednikiem po polskiej stronie i kilkukrotnym mistrzem szachow Slaska-wschod. ------------------------------------------------------ Ale na wojnie po niemieckiej stronie we Francji i na Morzu Pld. A wienc Vorsicht. Dostal tam malarja, co niew udalo sie wykurowac za polskich czasow. Caly czas nie mog pedziec, skond jom mo. ------------------------------------------------------ Zdrapywanie/skuwanie niem. napisow z fassad/elewacji. ------------------------------------------------------ Niedobrowolna zmiana pisowni nazwiska. ------------------------------------------------------ Przymusowa zmiana imion dzieci. ------------------------------------------------------ ................. Odpowiedz Link Zgłoś
futur Re: 27-01-1945 29.01.02, 14:51 Tylko pojedyncze bomby na Katowice/Chorzow, ale za to straszna rombanina na Kedzierzyn-Kozle ("Heydebreck"-Cosel), bo rafinerja. Opa pilnowol tam w ostatich tydniach polskich i francuskich jencow, juz tak bardziej na luzie, po "ludzku". I tak jak przezyl ten caly kilkuletni maras, tak jadonc dodom na pociongu, go ryplo: zug sie wykoleil po angielskich bombach i po ludziach, a opa kilogramy tego zelastwa w plecach. Odpowiedz Link Zgłoś
bravo! Re: 27-01-1945 29.01.02, 14:53 Jedna z pierszych akcji, to bolo wysadzenie pomnika Redena na Redenbergu ("Gorze Wyzwolenia", ha!). No bo Niemiec i kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Histor Re: 27-01-1945 IP: 192.168.6.* 29.01.02, 15:00 Jak Ruskie szli ze wschodu na przedpolach Revieru (tzw.GOP`u), to tak to wyglondalo: te niedoswiadczone gowniarze ze w ostatnich chwilach zestawionych Schutzgruppach, no i dziadki, lezeli na ziemi i byli dla doswiadczonych Sowjetow latwe cele. Setki, tysionce boly odstrzelone jeden po drugim jak zajonce. Szkoda bylo dzieci. (Tak samo idiotycznie bezsensowne jak "bohaterskie czyny harcerzy w Katowicach w 1939", co szczelali na wmaszerowujonce kolony wermachtu.) A te hopy, co byli juz kas na froncie, to byli bardziej zgrabne i mondre i wiedzieli np., ze ukaz u Ruskich byl taki: jeden jeniec som abo dwa - pod muru (abo i bez mura), a od czech na kupie, to grupa - do niewoli. No to sie "kupy czymali". I wiedzieli kiej ciepnonc ten caly szajs w krzoki. Odpowiedz Link Zgłoś
futur Re: 1945 G.Slonsk 29.01.02, 15:03 Czy wiecie, ze Ratibor/Raciborz to nie Niemcy i nie Ruski sburzyli, ino Poloki i Czechy sie tam kucili, az Ruskie wlezli i Polokom dali ? Odpowiedz Link Zgłoś
futur Re: stare slonskie historyje 29.01.02, 15:08 Familio w okolicy Kreutzenortu/Krzyzanowic i po dzisiej czeskiej stronie Slonska tysz mieli wesolo: wszysko, co bylo cos warte, juz dugo pszedtym kopali w ziemia. I kryli dziolchy. Opa handlowol skorkami do kielbas (kupowol je we Czechach i we Wiedniu). Ten matyrjol skosnookie hopce znodli i rozsypali po calym orcie. Mysleli, ze to som kondomy, co jusz kiedys cos o tym slyszeli. Odpowiedz Link Zgłoś
patton Re: stare slonskie historyje 29.01.02, 19:59 Maly Wersal w Swierklancu zostal najpierw ograbiony do reszty, a pozniej za to, iz byl siedziba Grofa, to go podpalili:( Pozniej poloki go szpryngly i ende:( A co do tyakich historyjek na temat wejscia rusow, to mozna mowic w cholere... raczej nic dobrego:( A najbardziej wkurzajace jest to, ze ta ziemia od tylu wiekow wielonarodowa nagle stala sie dla polski czyms w rodzaju niewygody, wiec nalezalo ja oczyscic z niebezp. elementu, szkoda tylko, ze ta "matka polka" brala czynny udzial w tym... ale czego sie spodziewac po takich ludziach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzikus Re: stare slonskie historyje IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.02, 20:09 patton napisał(a): > ...A najbardziej wkurzajace jest to, ze ta ziemia od tylu > wiekow wielonarodowa nagle stala sie dla polski czyms w rodzaju niewygody, wiec > nalezalo ja oczyscic z niebezp. elementu, szkoda tylko, ze ta "matka polka" > brala czynny udzial w tym... ale czego sie spodziewac po takich ludziach? Co to znaczy "nagle". Prawda jest, ze czystki etniczne na Slasku byly juz duzo wczssniej planowane przez polskie elity narodowe. Ale o tym malo co slychac, bo przeciez Polska to ofiara i tak ma zostac ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titok Re: 27-01-1945 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 18:16 Łzy ludzi opowiadających o tym co się działo prawie 50 lat temu... Nie wiem czy istnieją słowa które mogą to opisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuchwa Re: 27-01-1945 IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.02, 00:33 Gość portalu: titok napisał(a): > Łzy ludzi opowiadających o tym co się działo prawie 50 lat temu... > Nie wiem czy istnieją słowa które mogą to opisać. Kiedys kazdy musial z szkole przerabiac ksiazka "Niemcy", napisana przez Kruczkowskigo. W niej w aktach pokazane bylo spoleczynstwo niemiecke. Na urlopie z frontu niby porzadni ludzie, dzieci rodzina, gadka o bagatelach, zas na wojnie w okupowanyj Polsce brutalni, bezwzglyndni vandale i mordercy. Tylko ze Kruczkowski zapewne nie chcial widziec, ze jego "Niemcy" lat 1939-45 to tez Polacy lat 1945-50, tesz dwulicowi, jacy niby porzadni, a na Slasku, na niby "ziemiach odzyskanych" kradli, gwalcili, niszczyli, mordowali jak i co tylko popadlo. I co, mowi sie dzisiaj w Polsce o tym ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michi Re: 27-01-1945 IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 04.02.02, 10:55 Gość portalu: Zuchwa napisał(a): > Gość portalu: titok napisał(a): > > Łzy ludzi opowiadających o tym co się działo prawie 50 lat temu... > > Nie wiem czy istnieją słowa które mogą to opisać. > > Kiedys kazdy musial z szkole przerabiac ksiazka "Niemcy", napisana przez > Kruczkowskigo. W niej w aktach pokazane bylo spoleczynstwo niemiecke. Na urlopi > e > z frontu niby porzadni ludzie, dzieci rodzina, gadka o bagatelach, zas na wojni > e > w okupowanyj Polsce brutalni, bezwzglyndni vandale i mordercy. > > Tylko ze Kruczkowski zapewne nie chcial widziec, ze jego "Niemcy" lat 1939-45 t > o > tez Polacy lat 1945-50, tesz dwulicowi, jacy niby porzadni, a na Slasku, na > niby "ziemiach odzyskanych" kradli, gwalcili, niszczyli, mordowali jak i co tyl > ko > popadlo. > > I co, mowi sie dzisiaj w Polsce o tym ? Widzisz dla mnie nie ma roznicy Polacy, Niemcy czy inni. Po prostu ludzie ogolnie moga byc wspaniali ale bywaja tez wredni. I cala ta gadka o nauce jaka plynie z historii to fikcja! Czy po II wojnie swiatowej, Oswiecimiu, Lambinowicach, radzieckich łagrach cos sie zmienilo? Nic! W takiej np. Jugoslawi ludzie wyzynali sie w zasadzie nie wiadomo z jakiego powodu. Ludzie byli, są i beda paskudni. Nic na to nie poradzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polit Re: 27-01-1945 IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.02, 22:11 Czy myslisz naprawde ze ludzie sa paskudni?Chca tylko cos osiagnac.Jedni chca wladzy i obietnicami lub strachem zmuszaja innych zeby z karabinkami latali i nastawiali glowy bo jak wy graja to beda mieli chleb albo stanowiska i inni beda musieli na nich robic(Hitler).Lub wstap do parti a dostaniesz mieszkanie,auto lub sztygara(PZPR).Albo inny przyklad rozbicie "narodowosciowe"Jugoslawi i znow te same pyski podzielone na wiecej stanowisk no i tych pare trupow 1,80m pod ziemia. Odpowiedz Link Zgłoś