Dodaj do ulubionych

Student obiadu nie dostanie

IP: *.chello.pl 03.07.09, 23:14

Jaka ostatnia?
Jest przecież stołówka na AE.
Obserwuj wątek
    • magor_ek Student obiadu nie dostanie 04.07.09, 02:32
      no może i dla bywalców smutno. Mnie w kazdym razie nigdy nie było
      stać na korzystanie z rzekomo "studenckich" stołówek. Tę na Wydziale
      Filolofgicznym znam tylko "zza okna". A jak już mam wydać 12 złotych
      na 1 posiłek - wolę "Złotego Osła" - przynajmniej dostaję też - za
      friko - urzekający klimat...
      A stołówka ta pewnie ze nie ostatnia. Jest ta na AE, jest Kubuś przy
      Rektoracie i jest ta, na trasie do Wydziału Prawa. Żadna nie za
      bardzo na studencką kieszeń....
      • Gość: mm Re: Student obiadu nie dostanie IP: *.sferanet.pl 04.07.09, 08:43
        NIe na studencką?
        na AE - 6zł drugie, 1,50zl zupa, kompot 50gr.Jednak w zupełności wystarczy
        drugie, bo jest syte:-) pozdr
      • Gość: abbe Re: Student obiadu nie dostanie IP: 77.223.195.* 04.07.09, 12:10
        Na AE nie jest tak drogo! A przede wszystkim jest bardzo smaczne jedzenie.

      • Gość: gosc portalu Re: Student obiadu nie dostanie IP: 217.153.211.* 04.07.09, 12:36
        > A stołówka ta pewnie ze nie ostatnia. Jest ta na AE, jest Kubuś
        przy
        > Rektoracie i jest ta, na trasie do Wydziału Prawa. Żadna nie za
        > bardzo na studencką kieszeń....

        Kubuś to nie stołówka, są tylko dania barowe, a nie obiady. Na
        trasie do Wydziału Prawa stołówka nie działa. Nie mylcie bufetów ze
        stołówkami, gdzie jedzenie jest gotowane a nie podgrzewane w
        mikrofali... Na AE jest stołówka.
    • Gość: Linka studenci do garów i zupa na zaliczenie:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 07:59
      Na marginesie. U Chińczyka, Wietnamczyka albo w innym Sfinksie
      klient dostaje tak duże porcje smacznego jedzonka, że bardzo
      często dzieli tego np. "kurczaka w pięciu smakach" na dwie osoby i
      obydwie są najedzone, a portfel nie jest pusty. Im się jakoś
      wszystko opłaca. Nie marudzą. W Krakowie mają knajpy od lat w tym
      samym miejscu, a są to knajpki najwyżej na 10 osób. Nikt im do tego
      biznesu nie dopłaca! Studenci wiedzą, gdzie jest tanio i smacznie. I
      wszystko gra. A tu brak dopłat i biznes leży. Jakies kłamstwo. Kto i
      komu w świecie dopłaca do jego prywatnego nieudacznictwa?
      Pomysł na stołówkę jest prosty - dajcie to do ręki studentom
      ekonomii w ramach praktyk, młodym kucharzom w ramach praktyk,
      kelnerom, stwórzcie miejsce do pracy i nauki.
      Niech się dzieci uczą i pracują, oczywiście z wszelkimi nadzorami
      dorosłych. Niech się nie uczą niczego "na sucho",
      zupa na zaliczenie i księgowość na zaliczenie, itd. itd.
      Szkoła i społeczeństwo, nie mówiąc o studentach, wszyscy bedą mieli
      z tego z tego tylko korzyść.
      Marudnym przypomnę,że żadna kultura na głodnego nie powstała. Nie
      darmo mówi się o sztuce, podkreślam, sztuce kulinarnej!
      • aljanka Re: studenci do garów i zupa na zaliczenie:))) 04.07.09, 11:20
        are kroków dalej jest od niedawna pierogarnia.Porcję można zjeśc za
        8zł.są niezłe.
    • Gość: studentka Student obiadu nie dostanie IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.09, 11:31
      Tak się składa, że studiuję na opisywanym wydziale. Stołówka, owszem przydałaby się, ale inna niż do tej pory: jedzenie było dość drogie, a do tego niesmaczne i często wydawało się nieświeże. Do tego kompot, który składał się z marmolady rozrobionej z wodą. Jadłam tam kilkanaście razy - w ciągu krótkiej przerwy tylko tam mogłam coś zjeść. Przynajmniej tak mi się wydawało. O niebo lepszy - i tańszy- jest tzw. gołębnik, czyli owa 'mała kawiarenka na 5. piętrze'. Świetne pierogi można tam kupić za ok. 5 zł. Szkoda tylko, że faktycznie na wydział liczący kilka tysięcy studentów jest ok. 8 stolików.
    • Gość: kwiatek Karmienie studentów jest... nieopłacalne IP: 86.46.154.* 04.07.09, 12:12
      Czwartkowy placek po węgiersku przyciągał tylu kleryków z pobliskiego seminarium... Pierogi ruskie, na które trzeba było czekać w kolejce, tylu było chętnych... To była najlepsza stołówka studencka w całym mieście, spora część mojego roku spędziła tam pewnie więcej czasu niż na wykładach;). Czasy się zmieniają, kiedyś fast food byłby nie do pomyślenia w tym miejscu, w końcu to wydział filologiczny, tłum bab (jak to kiedys określił kolega vis-a-vis z biologii), domowe, zdrowe jedzenie to był priorytet:D Kto pamięta, ten rozumie...
      • Gość: kurka Re: Karmienie studentów jest... nieopłacalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 14:08
        domowe nie znaczy automatycznie zdrowe
        niestołówkowe nie znaczy automatycznie fast-food
    • rudder Karmienie studentów jest... nieopłacalne 04.07.09, 23:43
      Nie bardzo rozumiem przedstawioną argumentację, albo ajent nie
      potrafi dostosować cen do odbiorców, albo uczelnia obciąża go takim
      czynszem, że jego koszty są tak wysokie. Zamknięcie stołówki przy
      milczącej aprobacie władz uczelni uważam za skandal.
    • Gość: Pracownik Karmienie studentów jest... nieopłacalne IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.09, 09:59
      Pracuję w Czechach i tutaj bez problemu można znaleźć lokal - restauracje
      gdzie menu obiadowe (zupa + drugie danie) można kupić za 60-70 koron, tj.
      około 10zł. Bez żadnych dotacji, dostępne dla wszystkich. I najlepsze jest to
      że można się tym spokojnie najeść.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka