fiddlercastrol
07.10.09, 09:46
Swiatlo i mroki spadaja do wirujacego slonecznego kregu. Kiedy juz
swiatlo to osaczymy, pojmamy je do jednocalowej sfery obu oczu,
osiagniemy wowczas samowiedze, ktora jest samoinkubacja.
Postrzezenie bialego swiatla nakaze nam wstrzymac oddech, zastapic
go oddychaniem wewnetrznym. Dzieki niemu czlowiek staje sie pneuma;
kiedy cialo przemienia sie w tchnienie i staje sie krysztalem,
zlotym kwiatem, swiatlem rosnacym w jednocalowej sferze miedzy
oczyma, jednoczymy sie wowczas z bytem tworczym, z niebem, z gornym
oddechem.