soup_nazi
20.01.04, 19:06
Nie potrafie tego ogarnac. Przyznaje, ze od 89 zaszly b. duze zmiany, ale
ostatecznie to chyba minimum przyzwoitosci jak na 14 lat i kraj aspirujacy do
miana kraju cywilizowanego. Niestety b. duzo jeszcze pozostalo do zrobienia i
dlatego ciagle jeszcze Polska ciagnie sie w ogonie. I nie chodzi tylko wcale
o poziom zamoznosci. Moze byc przeciez ubogo, ale chedogo. W PL to pierwsze
jest prawda, to drugie nie. Zamiast prezentowac postawe typu: "Gonic ich -
podpatrywac, starac sie, cholera, duzo nam jeszcze zostalo, ale trzeba
naprzod, zeby za kilkanascie lat tam (w cywilizowanej i zamoznej Europie).
Praca od podstaw, malymi kroczkami (ale stawiamy tych kroczkow bardzo duzo)
ciagle do przodu etc.", widzimy ciagle postawe typu:
"My som my, nie bendzie zachod plul nam w cwarz, a co oni tam panie wiedzom,
wszystko to gupki, a my juz som w Europie i nikt nam tu skakal nie bendzie,
my juz mamy smsy i smesy, etc., a w ogole to MY WAM, KURWA, POKAZEM I SKAKAC
NAM TU NIE BEDZIETA I ZBYTE!"
Przeciez to zupelnie jakby niechlujny chlop na brudnej swyni jezdzil i
zapodawal nachalnie publice, ze jest rycerzem na bialym rumaku.