Gość: falseMar IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.02.02, 19:51 www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=69 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Maria Re: Ooo ... w Ameryce .. IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.02, 20:22 Ciekawa jestem dalszego ciagu sprawy. Mam nadzieje, ze poszkodowany bedzie mial mozliwosc starania sie o rehabilitacje i rekompensate. Odpowiedz Link Zgłoś
d.eszcz Re: Ooo ... w Ameryce .. 09.02.02, 20:31 Gość portalu: Maria napisał(a): Mam nadzieje, ze poszkodowany bedzie mial > mozliwosc starania sie o rehabilitacje i rekompensate. Masz na mysli automatyczne obywatelstwo amerykanski i dom jednorodzinny z dwoma samochodami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Ooo ... w Ameryce .. IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.02, 20:59 d.eszcz napisał(a): > Gość portalu: Maria napisał(a): > > Mam nadzieje, ze poszkodowany bedzie mial > > mozliwosc starania sie o rehabilitacje i rekompensate. > > Masz na mysli automatyczne obywatelstwo amerykanski i dom jednorodzinny z dwoma > > samochodami? Moze po tym "blizszym spotkaniu trzeciego stopnia" nie jest zainteresowany obywatelstwem amerykanskim? Co do odszkodowania finansowego natomiast, to absolutnie mu sie ono nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Ooo ... w Ameryce .. 10.02.02, 03:34 Gość portalu: Maria napisał(a): > d.eszcz napisał(a): > > > Gość portalu: Maria napisał(a): > > > > Mam nadzieje, ze poszkodowany bedzie mial > > > mozliwosc starania sie o rehabilitacje i rekompensate. > > > > Masz na mysli automatyczne obywatelstwo amerykanski i dom jednorodzinny z > dwoma > > > > samochodami? > > Moze po tym "blizszym spotkaniu trzeciego stopnia" nie jest zainteresowany > obywatelstwem amerykanskim? Co do odszkodowania finansowego natomiast, to > absolutnie mu sie ono nalezy. > heh, hmmm miliony polakow co robili za niewolnikow "u bauera" dostali smieszne odszkodowania po 60 latach, inne miliony bez problemow przyjely niemieckie obywaltelstwo. masz racje maria, na pewno nie jest zaiteresowany i ABSOLUTNIE mu sie nalezy , i to JUZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NYY Mario >>>>>>>>>>>>>Mario.... IP: *.proxy.aol.com 10.02.02, 21:21 > > Moze po tym "blizszym spotkaniu trzeciego stopnia" nie jest zainteresowany > obywatelstwem amerykanskim? Co do odszkodowania finansowego natomiast, to > absolutnie mu sie ono nalezy. Dziwny sposob myslenia prezentujesz. Jak wielu Polakow zreszta... Nie wezme obywatelstwa USA im na zlosc ! Nie zalezy mi. Czuje sie Polakiem. Jakiez to glupie. Jako nielegalny- legalny imigrant nie mam praktycznie zadnego glosu. mam ograniczone prawa, ograniczane zreszta dalej. A powinno byc dokladnie odwrotnie. Zlamano moje prawa, skrzywdzono mnie, dyskrymiuja mnie? Jesli tylko moge, to biore obywatelstwo i niech mi nikt nie probuje gadac ze nie mam praw, lub me prawa sa inne niz obywateli. Byl przeciez moment, ze imigrantom odebrano prawo do welfare. Co zrobili Rosjanie? Bardzo madra rzecz: zamiast sie glupio burzyc, masowo wystapili o obywatelswo USA. No, ale Polak mysli inaczej, my lepsi przecie.... > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: falseMar Re: Ooo ... w Ameryce .. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.02.02, 20:31 Gość portalu: Maria napisał(a): > Ciekawa jestem dalszego ciagu sprawy. Mam nadzieje, ze poszkodowany bedzie mial > > ... mozliwosc starania sie o rehabilitacje i rekompensate. Baaaaaardzo watpie. O ile wiem, prawo amerykanskie daje amerykanskim sluzbom granicznym (INS) prawie nieograniczona wladze. Delikwent po prostu jest uwazany ze jest "za granica" (bo go do USA jeszcze nie wpuscili) i te wszystkie konstytucyjne prawa i inne wolnosci NIE maja zastosowania (bo delikwent jest prawnie "nie w USA") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Ooo ... w Ameryce .. IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.02, 20:54 Gość portalu: falseMar napisał(a): > Gość portalu: Maria napisał(a): > > > Ciekawa jestem dalszego ciagu sprawy. Mam nadzieje, ze poszkodowany bedzie > mial > > > > ... mozliwosc starania sie o rehabilitacje i rekompensate. > > > Baaaaaardzo watpie. O ile wiem, prawo amerykanskie daje amerykanskim sluzbom > granicznym (INS) prawie nieograniczona wladze. Delikwent po prostu jest uwazany > ze jest "za granica" (bo go do USA jeszcze nie wpuscili) i te wszystkie > konstytucyjne prawa i inne wolnosci NIE maja zastosowania (bo delikwent jest > prawnie "nie w USA") Czyli nic nie bylo, czlowiek "oficjalnie" nie byl na terenie USA wiec "oficjalnie" nie stala mu sie zadna krzywda? Moze jestem idealistka, ale nie chce mi sie wierzyc, zeby taki "numer" mogl przejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
bonk Re: Ooo ... w Ameryce .. 09.02.02, 21:04 Moze powinnas sie zajac prawami imigrantow do Polski z Ukrainy, Rumunii ... Afganistanu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........ Re: Ooo ... w Ameryce .. IP: *.sympatico.ca 09.02.02, 21:45 Jezeli nie ma zadnego prawa do odszkodowania gdyz nie byl na terenie amerykanskim, dlaczego wiec go przetrzymywali az tak dlugo na swojej ziemi i to w swoich wiezieniach? Podobna sprawa dzieje sie z Afganczykami przetrzymywanymi na Kubie. Ci ludzie nie maja zadnego prawa obrony gdyz nie sa na ich ziemi. Sami oglosili przeciwko nim wojne ale uznac ich za jencow wojennych nie chca. W desperacji robia z nimi przesluchania by cokolwiek dowiedziec sie o Osamie gdyz ich wywiad zdaje sie byc dobrym tylko do pasienia owiec. Najbardziej fantastycznie wyglada Bush gdy mowi o demokracji - wtedy w letarg wpada, chyba z frustracji od przesycenia ta demokracja. A demokracji ukryc czy zabic sie nie da. Jedno sie mowi a drugie sie robi - wszystko w imie demokracji. Jakiej i czyjej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DrizzlyS Re: Ooo ... w Ameryce .. IP: *.ci.seattle.wa.us 11.02.02, 17:36 Wielokropek....... Dobra wam tam robia wode z mozgu w tej Kanadzie. Wiem bo sam przez 10 lat tam mieszkalem; moj kanadyjski paszport plata sie gdzies po domu... Jesli chodzi o tychze "jencow wojennych" to: For POW status, the Geneva convention GPW (1949) requires that prisoners, or "detainees," meet the following criteria: - Wear a distinctive uniform or insignia or dress to clearly identify the combatant as a part of an organized unit. - Carry arms openly. - Be a part of an organization that has a commander. - Obey the laws of war. Guantanamo Detainees Specifically excluded from POW status under the GPW Geneva convention are unlawful combatants, which is exactly what the Guantanamo detainees are. They don't come close to being POWs under terms of this convention – they do not meet the criteria. Arguments are made by the bleeding hearts that fighters for the Taliban and al- Qaeda have commanders in Osama bin Laden and Mullah Omar – a far stretch, as they, too, are unlawful combatants who disregard the laws of war. Gość portalu: ........ napisał(a): > Jezeli nie ma zadnego prawa do odszkodowania gdyz nie byl na > terenie amerykanskim, dlaczego wiec go przetrzymywali az tak > dlugo na swojej ziemi i to w swoich wiezieniach? Podobna > sprawa dzieje sie z Afganczykami przetrzymywanymi na Kubie. Ci > ludzie nie maja zadnego prawa obrony gdyz nie sa na ich > ziemi. Sami oglosili przeciwko nim wojne ale uznac ich za > jencow wojennych nie chca. W desperacji robia z nimi > przesluchania by cokolwiek dowiedziec sie o Osamie gdyz ich > wywiad zdaje sie byc dobrym tylko do pasienia owiec. > Najbardziej fantastycznie wyglada Bush gdy mowi o demokracji - > wtedy w letarg wpada, chyba z frustracji od przesycenia ta > demokracja. A demokracji ukryc czy zabic sie nie da. Jedno sie > mowi a drugie sie robi - wszystko w imie demokracji. Jakiej i > czyjej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alekz Re: Ooo ... w Ameryce .. IP: 66.122.23.* 10.02.02, 05:53 Gość portalu: Maria napisał(a): > Gość portalu: falseMar napisał(a): > > > Gość portalu: Maria napisał(a): > > > > > Ciekawa jestem dalszego ciagu sprawy. Mam nadzieje, ze poszkodowany b > edzie > > mial > > > > > > ... mozliwosc starania sie o rehabilitacje i rekompensate. > > > > > > Baaaaaardzo watpie. O ile wiem, prawo amerykanskie daje amerykanskim sluzb > om > > granicznym (INS) prawie nieograniczona wladze. Delikwent po prostu jest uw > azany > > > ze jest "za granica" (bo go do USA jeszcze nie wpuscili) i te wszystkie > > konstytucyjne prawa i inne wolnosci NIE maja zastosowania (bo delikwent je > st > > prawnie "nie w USA") > > Czyli nic nie bylo, czlowiek "oficjalnie" nie byl na terenie USA > wiec "oficjalnie" nie stala mu sie zadna krzywda? Moze jestem idealistka, ale n > ie > chce mi sie wierzyc, zeby taki "numer" mogl przejsc. Jezeli jestes idealistka to powinnas stosowac metode; "think globally, act locally" (mysl globalnie, dzialaj lokalnie) Twoja zainteresowanie problemami emigracji i praw czlowieka w USA jest godne podziwu (dlugo mieszkalas w USA?). Z drugiej strony byloby interesujace uslyszec twoje zdanie na temat tychze praw w RFN/BRD. Ostatnie wiesci o neo-nazis sa raczej smutne i szokujace. Co sie stalo z prawami emigrantow w Niemczech, ktorych pobito, okaleczono, zakatowano lub spalono zywcem w hotelu emigranckim? Czy dostali oni jakies odszkodowanie? Jaki jest dalszy ciag tych spraw? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogdan Re: Ooo ... w Ameryce .. IP: *.proxy.aol.com 10.02.02, 07:33 prawo obowiazuje wszystkich takze polakow ma szczescie ze go tak szybko wypuscili Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Do Alekz IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.02, 10:56 Gość portalu: Alekz napisał(a): > Twoja zainteresowanie problemami emigracji i praw czlowieka w USA jest godne > podziwu (dlugo mieszkalas w USA?). > Z drugiej strony byloby interesujace uslyszec twoje zdanie na temat tychze praw > w > RFN/BRD. Ostatnie wiesci o neo-nazis sa raczej smutne i szokujace. > Co sie stalo z prawami emigrantow w Niemczech, ktorych pobito, okaleczono, > zakatowano lub spalono zywcem w hotelu emigranckim? > Czy dostali oni jakies odszkodowanie? > Jaki jest dalszy ciag tych spraw? Mylisz pojecia! W Niemczech emigranci zostali napadnieci przez osoby cywilne.Panstwo niemieckie (policja) interweniowala w ich obronie. Sprawcy zostali postawieni pod sad. Odszkodowania mozna by zadac wiec od sprawcow, nie od panstwa! Jezeli w USA napadna Cie bandyci, to bedziesz zadal odszkodowania od panstwa (policji), ktore tych bandytow sciga? W wypadku ktory dyskutujemy to panstwo, poprzez swoich funkcjonariuszy, pogwalcilo prawa jednostki. I jezeli jest to naprawde panstwo prawa, to powinno wziac za to na siebie odpowiedzialnosc. W kazdym panstwie prawa osoba niewinnie skazana czy nieslusznie przetrzymywana w areszcie ma prawo do rehablitacji i odszkodowania. Rowniez w USA. To tez mam nadzieje ze i w tym wypadku USA zachowa sie jak panstwo prawa. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr. T Do idealistki. IP: *.ne.mediaone.net 10.02.02, 13:23 Prawda jest taka: Zadne panstwo nie ma obowiazku wpuscic na swoje terytorium jakiegokolwiek cudzoziemca. Jest to przywilej a nie prawo. Powyzsza historia jest nam znana jednostronnie z artykulu opartego na zeznaniach osoby "poszkodowanej". Ale nawet nie wnikajac w szczegoly faktem jest, ze "wiza" wbita w konsulacie amerykanskim nie uprawnia nikogo do wjazdu na teren USA. Wize otrzymuje sie przekraczajac granice. Jezeli byly podejzenia, ze ten czlowiek popelnil wykroczenie emigracyjne (pracowal na czarno), to wizy nie dostal i tyle. Przykro mi, ze jego podroz poslubna tak sie skonczyla, ale tak to juz jest. I bynajmniej nic mu sie z tego powodu nie nalezy... Tak swoja droga, to ciekawe w ktorym roku i w jaki sposob otrzymal to prawo jazdy (nie majac Social Security). Czy wyrobil je zgodnie z prawem, czy to byl nastepny przekret... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Do Mr T i Volnego IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.02, 14:54 Nie neguje prawa USA do odmowienia wjazdu komus, kogo dokumenty mozna prawnie zakwestionowac!!! Ale takiego po prostu nalezy nastepnym samolotem (jezeli jeszcze nie tym samym, ktorym przylecial) odeslac tam, skad przylecial! Nie chodzi o to, ze nie zostal wpuszczony na teren USA. Chodzi o to, ze traktowanie tego czlowieka bylo absolutnie nieproporcjonalne do jego wykroczenia! Nie wiem , czy "pyskowal", czy nie, czy i jak sie bronil. I niechby sobie nawet zmyslal skucie w lancuchy itp. to faktem niepodwazalnym zostaje czas, jaki spedzil w areszcie i bez mozliwosci kontaktu. Wyobrazcie sobie, ze podobna przygoda spotyka obywatela Amerykanskiego na Okeciu.... Odpowiedz Link Zgłoś
d.eszcz Re: Do Mr T i Volnego 10.02.02, 15:15 Gość portalu: Maria napisał(a): > Wyobrazcie sobie, ze podobna przygoda spotyka obywatela Amerykanskiego na > Okeciu.... No to sobie wyobrazam: prawdopodobnie Ambasada US zainteresowalaby sie sytuacja amerykanskiego obywatela. W artykule i calej tej historii nie widac wzmianki o zatroskaniu sie sytuacja Polaka przez Konsulat w Chicago. Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Do Mr T i Volnego 10.02.02, 16:38 d.eszcz napisał(a): > Gość portalu: Maria napisał(a): > > > Wyobrazcie sobie, ze podobna przygoda spotyka obywatela Amerykanskiego na > > Okeciu.... > > > No to sobie wyobrazam: prawdopodobnie Ambasada US zainteresowalaby sie sytuacja > > amerykanskiego obywatela. W artykule i calej tej historii nie widac wzmianki o > > zatroskaniu sie sytuacja Polaka przez Konsulat w Chicago. Wiesz czego to by wymagalo?!?! czlowieku...ktos by musial ruszyc dupe ze stolka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr. T Re: Do Mr T i Volnego IP: *.ne.mediaone.net 10.02.02, 17:43 Gość portalu: Maria napisał(a): > Nie neguje prawa USA do odmowienia wjazdu komus, kogo dokumenty mozna prawnie > zakwestionowac!!! > Ale takiego po prostu nalezy nastepnym samolotem (jezeli jeszcze nie tym samym, > > ktorym przylecial) odeslac tam, skad przylecial! > Nie chodzi o to, ze nie zostal wpuszczony na teren USA. Chodzi o to, ze > traktowanie tego czlowieka bylo absolutnie nieproporcjonalne do jego > wykroczenia! Nie wiem , czy "pyskowal", czy nie, czy i jak sie bronil. I > niechby sobie nawet zmyslal skucie w lancuchy itp. to faktem niepodwazalnym > zostaje czas, jaki spedzil w areszcie i bez mozliwosci kontaktu. > Wyobrazcie sobie, ze podobna przygoda spotyka obywatela Amerykanskiego na > Okeciu.... > Jezeli myslisz, za Polacy nie zaaresztowaliby cudzoziemca, ktorego zidentyfikowaliby jako przestepce to sie grubo mylisz. W Polsce zreszta mozna zaaresztowac kazdego bez powodu na 48 godzin o ile jeszcze pamietasz... Aha... przeczytalem artykul, o ktorym tu dyskutujemy jeszcze raz. Facet wyrobil sobie prawo jazdy w 2000 roku. Nie wiem jak to dokladnie wygladalo w stanie Illinois, ale jest duza szansa, ze zgodnie z prawem, nie majac SSN nie powinien byc w stanie tego zrobic. A SSN mu nie przyslugiwal. Mysle, ze cala ta historia wygladalaby o wiele lepiej, gdyby jej autor skontaktowal sie z INS, albo w inny sposob zweryfikowal fakty. Ale przeciez nie o fakty tu chodzi, tylko o sensacje. Tak wiec pisze sie to co wazne: "Amerykanie tratuja "niewinnych" Polakow jak przestepcow." I gazeta sie sprzedaje, a ludzie maja temat do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Do Mr T IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.02, 18:18 Gość portalu: Mr. T napisał(a): > Gość portalu: Maria napisał(a): > > > Nie neguje prawa USA do odmowienia wjazdu komus, kogo dokumenty mozna praw > nie > > zakwestionowac!!! > > Ale takiego po prostu nalezy nastepnym samolotem (jezeli jeszcze nie tym s > amym, > > > > ktorym przylecial) odeslac tam, skad przylecial! > > Nie chodzi o to, ze nie zostal wpuszczony na teren USA. Chodzi o to, ze > > traktowanie tego czlowieka bylo absolutnie nieproporcjonalne do jego > > wykroczenia! Nie wiem , czy "pyskowal", czy nie, czy i jak sie bronil. I > > niechby sobie nawet zmyslal skucie w lancuchy itp. to faktem niepodwazalny > m > > zostaje czas, jaki spedzil w areszcie i bez mozliwosci kontaktu. > > Wyobrazcie sobie, ze podobna przygoda spotyka obywatela Amerykanskiego na > > Okeciu.... > > > > Jezeli myslisz, za Polacy nie zaaresztowaliby cudzoziemca, ktorego > zidentyfikowaliby jako przestepce to sie grubo mylisz. W Polsce zreszta mozna > zaaresztowac kazdego bez powodu na 48 godzin o ile jeszcze pamietasz... > > Aha... przeczytalem artykul, o ktorym tu dyskutujemy jeszcze raz. Facet wyrobil > > sobie prawo jazdy w 2000 roku. Nie wiem jak to dokladnie wygladalo w stanie > Illinois, ale jest duza szansa, ze zgodnie z prawem, nie majac SSN nie powinien > > byc w stanie tego zrobic. A SSN mu nie przyslugiwal. Mysle, ze cala ta historia > > wygladalaby o wiele lepiej, gdyby jej autor skontaktowal sie z INS, albo w inny > > sposob zweryfikowal fakty. Ale przeciez nie o fakty tu chodzi, tylko o sensacje > . > Tak wiec pisze sie to co wazne: "Amerykanie tratuja "niewinnych" Polakow jak > przestepcow." I gazeta sie sprzedaje, a ludzie maja temat do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Do Mr T IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.02, 18:18 Gość portalu: Mr. T napisał(a): > Gość portalu: Maria napisał(a): > > > Nie neguje prawa USA do odmowienia wjazdu komus, kogo dokumenty mozna praw > nie > > zakwestionowac!!! > > Ale takiego po prostu nalezy nastepnym samolotem (jezeli jeszcze nie tym s > amym, > > > > ktorym przylecial) odeslac tam, skad przylecial! > > Nie chodzi o to, ze nie zostal wpuszczony na teren USA. Chodzi o to, ze > > traktowanie tego czlowieka bylo absolutnie nieproporcjonalne do jego > > wykroczenia! Nie wiem , czy "pyskowal", czy nie, czy i jak sie bronil. I > > niechby sobie nawet zmyslal skucie w lancuchy itp. to faktem niepodwazalny > m > > zostaje czas, jaki spedzil w areszcie i bez mozliwosci kontaktu. > > Wyobrazcie sobie, ze podobna przygoda spotyka obywatela Amerykanskiego na > > Okeciu.... > > > > Jezeli myslisz, za Polacy nie zaaresztowaliby cudzoziemca, ktorego > zidentyfikowaliby jako przestepce to sie grubo mylisz. W Polsce zreszta mozna > zaaresztowac kazdego bez powodu na 48 godzin o ile jeszcze pamietasz... > > Aha... przeczytalem artykul, o ktorym tu dyskutujemy jeszcze raz. Facet wyrobil > > sobie prawo jazdy w 2000 roku. Nie wiem jak to dokladnie wygladalo w stanie > Illinois, ale jest duza szansa, ze zgodnie z prawem, nie majac SSN nie powinien > > byc w stanie tego zrobic. A SSN mu nie przyslugiwal. Mysle, ze cala ta historia > > wygladalaby o wiele lepiej, gdyby jej autor skontaktowal sie z INS, albo w inny > > sposob zweryfikowal fakty. Ale przeciez nie o fakty tu chodzi, tylko o sensacje > . > Tak wiec pisze sie to co wazne: "Amerykanie tratuja "niewinnych" Polakow jak > przestepcow." I gazeta sie sprzedaje, a ludzie maja temat do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Do Mr T IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.02, 18:19 Gość portalu: Mr. T napisał(a): > Gość portalu: Maria napisał(a): > > > Nie neguje prawa USA do odmowienia wjazdu komus, kogo dokumenty mozna praw > nie > > zakwestionowac!!! > > Ale takiego po prostu nalezy nastepnym samolotem (jezeli jeszcze nie tym s > amym, > > > > ktorym przylecial) odeslac tam, skad przylecial! > > Nie chodzi o to, ze nie zostal wpuszczony na teren USA. Chodzi o to, ze > > traktowanie tego czlowieka bylo absolutnie nieproporcjonalne do jego > > wykroczenia! Nie wiem , czy "pyskowal", czy nie, czy i jak sie bronil. I > > niechby sobie nawet zmyslal skucie w lancuchy itp. to faktem niepodwazalny > m > > zostaje czas, jaki spedzil w areszcie i bez mozliwosci kontaktu. > > Wyobrazcie sobie, ze podobna przygoda spotyka obywatela Amerykanskiego na > > Okeciu.... > > > > Jezeli myslisz, za Polacy nie zaaresztowaliby cudzoziemca, ktorego > zidentyfikowaliby jako przestepce to sie grubo mylisz. W Polsce zreszta mozna > zaaresztowac kazdego bez powodu na 48 godzin o ile jeszcze pamietasz... > > Aha... przeczytalem artykul, o ktorym tu dyskutujemy jeszcze raz. Facet wyrobil > > sobie prawo jazdy w 2000 roku. Nie wiem jak to dokladnie wygladalo w stanie > Illinois, ale jest duza szansa, ze zgodnie z prawem, nie majac SSN nie powinien > > byc w stanie tego zrobic. A SSN mu nie przyslugiwal. Mysle, ze cala ta historia > > wygladalaby o wiele lepiej, gdyby jej autor skontaktowal sie z INS, albo w inny > > sposob zweryfikowal fakty. Ale przeciez nie o fakty tu chodzi, tylko o sensacje > . > Tak wiec pisze sie to co wazne: "Amerykanie tratuja "niewinnych" Polakow jak > przestepcow." I gazeta sie sprzedaje, a ludzie maja temat do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mari Drogi Mr T. IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.02, 18:44 Wybacz, ale cos mi polaczenie wariuje, 3 posty wyslaly sie same, bez tekstu. Gość portalu: Mr. T napisał(a): > Jezeli myslisz, za Polacy nie zaaresztowaliby cudzoziemca, ktorego > zidentyfikowaliby jako przestepce to sie grubo mylisz. W Polsce zreszta mozna > zaaresztowac kazdego bez powodu na 48 godzin o ile jeszcze pamietasz... Dear Mr T. I tu jest wlasnie pies pogrzebany! Co innego 48 godzin, co innego od 7 wrzesnia do 4 pazdziernika. Czlowiek byl prawie miesiac pozbawiony wolnosci nie wiedzac wlasciwie o co jest oskarzony. Nie wiem, dlaczego Konsulat RP nie interweniowal, choc POWINIEN BYL, ale to nie usprawiedliwia strony amerykanskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolny Re: Do Mr T i Volnego i do wszystkich IP: *.53.139.248.nwrk.grid.net 11.02.02, 09:05 J-23-piszesz: Jezeli myslisz, za Polacy nie zaaresztowaliby cudzoziemca, ktorego zidentyfikowaliby jako przestepce to sie grubo mylisz. W Polsce zreszta mozna zaaresztowac kazdego bez powodu na 48 godzin o ile jeszcze pamietasz... Aha... przeczytalem artykul, o ktorym tu dyskutujemy jeszcze raz. Facet wyrobil sobie prawo jazdy w 2000 roku. Nie wiem jak to dokladnie wygladalo w stanie Illinois, ale jest duza szansa, ze zgodnie z prawem, nie majac SSN nie powinien byc w stanie tego zrobic. A SSN mu nie przyslugiwal. Mysle, ze cala ta historia wygladalaby o wiele lepiej, gdyby jej autor skontaktowal sie z INS, albo w inny sposob zweryfikowal fakty. Ale przeciez nie o fakty tu chodzi, tylko o sensacje. Tak wiec pisze sie to co wazne: "Amerykanie tratuja "niewinnych" Polakow jak przestepcow." I gazeta sie sprzedaje, a ludzie maja temat do dyskusji. ------------------------ ODP: Dobrze myslisz, ja nie zwrocilem na to uwage, zeczywiscie pewnie wujek zalatwil SS Number -lewy. Przeciez juz bylo tyle afer, w ND byly nawet ogloszenia, zglos sie na biper, zalatwiamy lewe SS - zdaje sie ze szajke juz swchytali. Po za tym zaczynam podejzewac, ze student-turysta przesiedzial za dlugo ostatnim razem i jak wiesz z USA wyjezdza sie, a nikt nawet nie sprawdza jedynie ktos stoi przy bramce patrzy czy facet ma bilet i paszport -nic go wiecej nie interesuje. Musial dobrze narozrabiac, bo zone poscili bez zadnych lancuchow i komedi. - Ooooooo!!! A konsulat jak konsulat herbatke pija, baluja, kase licza i w d...pie maja telefony. A moze nawet odcieta linie? He,he Rownie dobrze podlaczone ID - odbiera sie telefony tylko "znajomych". Mowie jeszcze raz wziasc sie za te bande nierobow, tych jednostek jest setka po calym swiecie. Hop, hop rodacy-podatnicy w kraju to sa wasze pieniadze - do dziela! Dzwoncie do MSZ-tu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolny Re: Do Mr T i Volnego i do wszystkich IP: *.53.139.248.nwrk.grid.net 11.02.02, 09:19 "JESZCZE JEDNO KLAMSTWO MA KROTKIE NOGI" !!!!!!!!!! Nie radze klamac na granicy, wszystkie dane z przed lat sa zapisane w INS - czuwa szczegolnie po 11-Sierpnia. PS. A tym wszystkim co sie udalo legalnie, turystycznie wjechac zycze przyjemnych wakacji Wolny (i swobodny od propagandy z konsulatu....) Odpowiedz Link Zgłoś
behemotka Re: Do Mr T i Volnego 11.02.02, 14:39 Gość portalu: Mr. T napisał(a): > Aha... przeczytalem artykul, o ktorym tu dyskutujemy jeszcze raz. Facet wyrobil > > sobie prawo jazdy w 2000 roku. Nie wiem jak to dokladnie wygladalo w stanie > Illinois, ale jest duza szansa, ze zgodnie z prawem, nie majac SSN nie powinien > > byc w stanie tego zrobic. A SSN mu nie przyslugiwal. Mysle, ze cala ta historia > > wygladalaby o wiele lepiej, gdyby jej autor skontaktowal sie z INS, albo w inny > > sposob zweryfikowal fakty. Ale przeciez nie o fakty tu chodzi, tylko o sensacje > . > Tak wiec pisze sie to co wazne: "Amerykanie tratuja "niewinnych" Polakow jak > przestepcow." I gazeta sie sprzedaje, a ludzie maja temat do dyskusji. Jeszcze calkiem niedawno w niektorych stanach mozna bylo zlozyc podanie o SSN bedac zwyklym turysta.Otrzymywalo sie wtedy SSN "not valid for employment" i z takim wlasnie papierkiem mozna bylo bez problemu wyrobic sobie legalne prawo jazdy.Dlatego tez wydaje mi sie,ze wina tego czlowieka nie jest z gory przesadzona jak niektorzy sugeruja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: falseMar Do Mr. T IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.02.02, 18:25 Gość portalu: Mr. T 10-02-2002 13:23 odpowiedz na list odpowiedz cytując Prawda jest taka: ... (koniec cytatu) To co napisales jest prawda - tylko ze ZUPELNIE NIE NA TEMAT. Amerykanie mieli swiete prawo go NIE wpuscic do USA. Chodzi o to, jak facet zostal potraktowany po fakcie odmowy wjazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolny Re: Ooo ... w Ameryce .. IP: *.53.139.71.nwrk.grid.net 10.02.02, 11:43 >>>>Mylisz pojecia! W Niemczech emigranci zostali napadnieci przez osoby cywilne.Panstwo niemieckie (policja) interweniowala w ich obronie. Sprawcy zostali postawieni pod sad. Odszkodowania mozna by zadac wiec od sprawcow, nie od panstwa! Jezeli w USA napadna Cie bandyci, to bedziesz zadal odszkodowania od panstwa (policji), ktore tych bandytow sciga? W wypadku ktory dyskutujemy to panstwo, poprzez swoich funkcjonariuszy, pogwalcilo prawa jednostki. I jezeli jest to naprawde panstwo prawa, to powinno wziac za to na siebie odpowiedzialnosc. W kazdym panstwie prawa osoba niewinnie skazana czy nieslusznie przetrzymywana w areszcie ma prawo do rehablitacji i odszkodowania. Rowniez w USA. To tez mam nadzieje ze i w tym wypadku USA zachowa sie jak panstwo prawa.<<<< ODP: a raczej pytania: Czy oszust moze zadac odszkodowania za to, ze zostal oszukany? Jesli ktos wykracza prawo emigracyjne juz na granicy, to nie moze zadac odszkodowanaia za odeslanie. Czy wszyscy jestescie w 100%-etach pewni, ze mial czyste papiery? Wize mial na dziesiec lat, za trzecim razem jechal i przegapil waznosc, hmmm… Pyskowal do urzedniczki, -mowi ze nie wroce ja tu zostaje, dyskusje ucinal z tlumaczka zamiast grzecznie odpowiedziec: wpadlem- nie udalo sie, tak zle zrobilem, paszport mam niewazny i wize przeterminowana, zreszta mialem samochod 99% pewne ze nielegalnie pracowalem…tak urzednik INS odprowadza grzecznie za raczke i niema cyrku. Oczywiscie pozniej mozna opowiadac, ze bylo innaczej ( Krew sie lala , noz mokry, ale ja takie niewiniatko ja spokjny czlowiek, kali zabic, kali nie winny- przepraszam za wybieg, tak dla przykladu) redaktor tez swoje napisze, swoj jezyk tez ma. A gdzie konsulat? - mysz pod miotla -przeciez to ich zasrany obowiazek Nie uwieze w te bzure, bo przez pare miesiecy to tylko przeliczali gotowke, a balety tez byly na czesc 11-wrzesnia tance swawole, goralska mozyka. Kosulat kocha taka Polonie. Co sie stalo z Pietrzakiem z Texasu? - szum, pieniadze i cisza. Facet siedzi, kosulat pierdzi, ale temat sie juz wytarl. Ja bym sie powaznie wzial za tow. konsuli, przeprowadzil kontrole, tyle ze gotowki niepoliczysz nie zaksiegowano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mily +++++MARIO..........,,,,,,,,,,>>>>>>><<<<<<<Mario IP: *.proxy.aol.com 10.02.02, 23:22 > > Moze po tym "blizszym spotkaniu trzeciego stopnia" nie jest zainteresowany > obywatelstwem amerykanskim? Co do odszkodowania finansowego natomiast, to > absolutnie mu sie ono nalezy. Dziwny sposob myslenia prezentujesz. Jak wielu Polakow zreszta... Nie wezme obywatelstwa USA im na zlosc ! Tylko komu? Babuni na zlosc odmroze sobie nozki? Nie zalezy mi. Czuje sie Polakiem. Jakiez to glupie. Jako nielegalny- legalny imigrant nie mam praktycznie zadnego glosu. Mam ograniczone prawa, ograniczane zreszta dalej. A powinno byc dokladnie odwrotnie. Zlamano moje prawa, skrzywdzono mnie, dyskrymiuja mnie? Jesli tylko moge, to biore obywatelstwo i niech mi nikt nie probuje gadac ze nie mam praw, lub me prawa sa inne niz obywateli. Byl przeciez moment, ze imigrantom odebrano prawo do welfare. Co zrobili Rosjanie? Bardzo madra rzecz: zamiast sie glupio burzyc, masowo wystapili o obywatelswo USA. GZeneralnie niewiele ponad 20 procent uprawnionych wystepuje o obywatelstwo USA, czyli praktycznie kraju swego zamieszkania. Polakow zas jeszcze mniej. Madre to jest ?!?!? No, ale Polak mysli inaczej, my lepsi przecie.... PS Prosba: Jesli ktos bedzie zamieszczal post w odpowiedzi na post powyzej, prosze by nie robili tego Polacy zamieszkali na terenie New Jersey. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria +++++MILY------------MILY !!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 11.02.02, 08:17 Gość portalu: Mily napisał(a): > Dziwny sposob myslenia prezentujesz. Jak wielu Polakow zreszta... O ile nam wiadomo, pokrzywdzony jest spowrotem w Polsce. Do USA go nie wpuscili. Jaki sens ma wobec tego w ogole rozmowa o obywatelstwie amerykanskim? Zeby takie dostac, wymaga sie z pewnoscia od kandytata spelnienia konkretnych warunkow (przypuszczam zamieszkiwania w USA od jakiegos czasu itp), ktorych czlowiek ten nie spelnia. Jezeli przeczytasz uwaznie wczesniejsze posty, to zobaczysz ze moja wypowiedz o tym ze "moze jest nie zainteresowany" skierowana jest do kogos, kto moim zdaniem kpi sobie z tego, co sie przydarzylo poszkodowanemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mily Re: +++++MILY------------MILY !!!!!!! IP: 170.28.16.* 11.02.02, 14:32 Gość portalu: Maria napisał(a): > Gość portalu: Mily napisał(a): > > > Dziwny sposob myslenia prezentujesz. Jak wielu Polakow zreszta... > > O ile nam wiadomo, pokrzywdzony jest spowrotem w Polsce. Do USA go nie wpuscili > . > Jaki sens ma wobec tego w ogole rozmowa o obywatelstwie amerykanskim? Zeby taki > e > dostac, wymaga sie z pewnoscia od kandytata spelnienia konkretnych warunkow > (przypuszczam zamieszkiwania w USA od jakiegos czasu itp), ktorych czlowiek ten > > nie spelnia. > Jezeli przeczytasz uwaznie wczesniejsze posty, to zobaczysz ze moja wypowiedz o > > tym ze "moze jest nie zainteresowany" skierowana jest do kogos, kto moim zdanie > m > kpi sobie z tego, co sie przydarzylo poszkodowanemu. Masz racje. Bylo to luzne skojarzenie, bo jest to czest spotykany tu sposob myslenia. Wlasnie to " nie chce ich obywatelstwa", bo to , bo tamto. Jasne, ze w przypadku tego faceta obywatelstwo to fikcja. Tyle ze nasi dosc powszechnie "obrazaja sie na Ameryke" i nie aplikuja o toz wlasnie obywatelstwo. To objaw choroby tymczasowosci, bo czest ludzie nie zdaja sobie sprawy nawet z tego, ze wracajac do Polski na stale rowniez powinni miec obywatelstwo US, chocby tylko ze wzgledu na tzw. przelicznik ekonomiczny. Dotyczy to emerytury, rzad US odciaga 29% emerytury ludziom , ktorzy popbieraja ja za granica a nie sa obywatelamu USA.... > Odpowiedz Link Zgłoś