sedziwy666
12.02.04, 10:45
Myślałem, że Międzynarodowy Festiwal Komedii Narodowej dobiegł końca wraz z
mocnym akcentem koncertu finałowego w Oval Office dn. 27 stycznia 2004 roku,
www.state.gov/p/eur/rls/rm/28579.htm
w którym popularny komik krajowy usiłował na oczach całego świata łamaną
angielszczyzną nakłonić prezydenta Stanów Zjednoczonych do demonstracyjnego
złamania Konstytucji USA i popełnienia czynu, jakiego prezydent USA z
przyczyn konstytucyjnych popełnić nie może, to jest zniesienia na korzyść
Polaków obowiązującej amerykańskiej ustawy o kryteriach bezwizowego wjazdu do
Stanów Zjednoczonych w celach turystycznych.
Być turystą w USA jest bowiem najwyższym priorytetem setek tysięcy obywateli
kraju położonego na 64 miejscu listy korupcyjnej Transparency International
CPI 2003, czyli ex aequo z Meksykiem, za Peru ale przed Panamą.
www.transparency.org/cpi/2003/cpi2003.en.html
Na plaży na Florydzie, po trzecim drinku po $17.95 każdy, łatwiej zapomina
się o 20-procentowym bezrobociu i dziurze budżetowej po polskiej stronie
Atlantyku. Polacy z kraju chcą od takich rzeczy odpocząć. Stąd ten zrozumiały
pęd turystyczny.
Skecz w Oval Office był całkiem niezły, obśmialiśmy się wszyscy, a śmiech to
zdrowie. Potem koncert się skończył, nad komikiem litościwie zapadła kurtyna
(dziś już tylko szmaciana, nie żelazna - jest postęp). Wydawało się, że to
już wszystko, więc udaliśmy się do szatni. Jeszcze przez parę dni nuciliśmy
sobie wszyscy pod nosem chwytliwą finałową piosenkę spektaklu "The Future is
No Visa, Not Visa", na melodię "There is No Business Like Show Business", ale
potem i to wspomnienie zaczęło blednąć.
Otóż, nie doceniliśmy was, chłopaki z kraju. Nie spoczywając na laurach, ktoś
na waszym mostku kapitańskim wyraźnie musiał przestawić telegraf maszynowy
polskiej nawy państwowej z 'MEDIUM SLOW' na 'FULLY RETARDED'.
Na bis chcecie bowiem postawić nam pomnik.
Ja nie żartuję, jestem również ‘stone cold sober’.
Przeczytajcie sobie:
www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=6541
”Komisja jednogłośnie przyjęła wniosek zgłoszony przez jej przewodniczącego
Tadeusza Rzemykowskiego (SLD) o dofinansowanie budowy pomnika Macierz
Polonii. Przewodniczący komisji, uzasadniając wniosek, powiedział, że ma on
być symbolem "wdzięczności dla Polaków zamieszkałych za granicą za to, co
zrobili dla Macierzy, m.in. przez podtrzymywanie ducha polskiego, języka i
kultury, a także wspomaganie Polski w różnych sprawach historycznych i
niepodległościowych". Dodał, że pomnik ma być ponadto formą podziękowania
rodakom zamieszkałym poza granicami kraju za wspieranie Polski przed wejściem
do NATO, a także za różnego rodzaju pomoc charytatywną, na przykład w okresie
klęski powodziowej. Rzemykowski poinformował, że pomnik w Parku Ujazdowskim w
Warszawie ma być odsłonięty w maju lub na początku czerwca podczas obchodów
15-lecia reaktywowania działalności Senatu.”
Ależ doprawdy, rodacy...wstańcie z kolan, otrzepcie kurz ze spodni, nie
stawiajcie nam pomników... i dłoni naszej też nie całujcie... doprawdy...
nie, nie... nie trzeba, nie trzeba... buty też wyczyścimy sobie sami,
naprawdę nie ma potrzeby lizać...no, dość, mówię... dosyć tych poufałości, to
doprawdy krępujące... nie przy ludziach... no, gdzie z tą łapą?... portfel
zostawcie w spokoju!...dosyć, bo zawołam policję... nie, nie polską...
prawdziwą policję zawołam....no, już dobrze... już dobrze... głęboko
oddychać... głęboko oddychać... lepiej już?
Nie rozpieszczajcie nas podziękowaniami. Rzeczpospospolita dostatecznie już
wywdzięczyła się Polonii za nasze poparcie polityczne i lobbying za
członkostwem RP w NATO (1996-99) a uprzednio przeciw ewentualnym roszczeniom
terytorialnym zjednoczonych Niemiec wobec Polski (1990). We
wspaniałomyślności swojej, w zamian zafundowaliście Polonii, nie licząc się z
kosztem:
* pułapkę paszportową;
* najdroższe i najupierdliwsze paszporty na świecie,
* inną interpretację tego samego prawa polskiego w każdym konsulacie RP;
* bogaty asortyment szykan i drobnych świństw wizowych, paszportowych i
urzędowych;
* pompę z dolarami z kieszeni Polonii do skarbu państwa, za pośrednictwem
złodziejskich opłat pobieranych od nas za całkowicie
bezużyteczne "legalizacje", "umiejscowienia", poświadczenia, zaświadczenia i
romaite inne pieczątki, jakimi handlujecie, przy każdej okazji i w dużym
wyborze, z determinacją, polotem i talentem straganiarza ulicznego w Bejrucie.
* drobiazgowe przestrzeganie przez RP wobec Polaków na Wschodzie
postanowień dekretu Rady Najwyższej ZSRR z dnia 29 listopada 1939 roku,
podpisanego przez J.W. Stalina, na mocy którego obywatelom zajętych terenów
II Rzeczypospolitej nadano przymusowo obywatelstwo sowieckie.
wiem.onet.pl/wiem/00ad10.html
* niemożliwą do przebycia procedurę rezygnacji z obywatelstwa polskiego na
własny wniosek obywatela,
* 40-procentowe opodatkowanie zagranicznych emerytur wypracowanych pracą
całego życia (bez jakiegokolwiek waszego udziału i jakichkolwiek poniesionych
przez was kosztów) przez Polaków z Zachodu, którym w ten sposób każecie sobie
słono płacić za ekstrawagancką emigrancką fanaberię umierania w kraju.
* Numery PESEL dla osób, które ani nie mieszkają, ani nie mają zamiaru
mieszkać w kraju.
* gustowny biało-czerwony knebel; (Nie wykręcajcie się, że nie wiecie o co
chodzi. Chodzi o to, że do dziś nie opublikowaliście, jakeście obiecali,
stenogramu obrad Polonijnej Rady Konsultacyjnej przy Marszalku Senatu RP,
jakie odbyły się w Warszawie 15 listopada 2003 roku, choć opublikowaliście
już późniejsze stenogramy senackie; nie opublikowaliście, bo nie chcecie,
żeby wyszło na światło dzienne, o co was w listopadzie pytała Polonia, a
zwłaszcza jak rozpaczliwie kręciliście w odpowiedziach).
W sprawie przyznania strzelaniu sobie w stopę statusu konkurencji
olimpijskiej my już w waszym imieniu negocjujemy, gdzie trzeba. Ale ponieważ
jesteśmy z natury naszej wielkoduszni dla Macierzy, pomożemy wam również w
kwestiach urbanistyki i architektury, a nawet rzeźby współczesnej.
Proponujemy mianowicie, aby do projektu pomnika "Macierz Polonii" włączyć
także podobiznę w brązie p.Wojciecha Jaruzelskiego. Na głowie p. Wojciecha
powinien znajdować się wieniec laurowy, ze złotą wstegą, na której
wygraweruje się napis: "Bojownikowi o Wyzwolenie spod Jarzma Komunizmu -
Wdzięczna Polonia". Czyż to wszak nie dzieki generałowi wielu z nas może dziś
pomagać Polsce z oddali? Bez niego być może nie mielibyśmy na to szansy.
Czyż to nie sam wasz Pan Prezydent oświadczył zresztą niedawno, w imieniu
całej młodzieżówki PZPR, że "mieliśmy rację, walcząc z komunizmem"?
Jesteśmy więc wszyscy, od zawsze byliśmy, po tej samej stronie!!!
Czyż to nie piękne?