Dodaj do ulubionych

wpadlem w alkoholizm na emigracji

22.03.04, 17:13
rodzina sie mnie wyrzekla i niechce o mnie nic slyszec.

Prosze mi nie doradzac forum AA gdyz po przeczytaniu kilku postow zaczalem
jeszcze wiecej pic.

Czy sa tu jacys praktycy ktorzy mogo mi doradzic co ja moge teraz zrobic poza
zapiciem sie na smierc. Moje posty moga byc pozniej niekoherentne bo zbliza
sie lunch.

Pracuje ale praca pozwala mi na wypicie tlumaczac to kontaktem z klientem. W
mojej firmie wszyscy pija i nikt nie ma z tym problemow. Ja zaczynam miec
przeblyski ze tak dlugo to moja watroba nie wytrzyma.

Prosze o lekkie potraktowanie mojego nieszczescia na forum...
Obserwuj wątek
    • pluskwa_jestem Re: wpadlem w alkoholizm na emigracji 22.03.04, 17:16
      nocna.mara napisał:
      > Czy sa tu jacys praktycy ktorzy mogo mi doradzic co ja moge teraz zrobic poza
      > zapiciem sie na smierc. Moje posty moga byc pozniej niekoherentne bo zbliza
      > sie lunch.

      Sproboj heroine, moze pomoze.
    • Gość: alkoholik były Re: wpadlem w alkoholizm na emigracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.04, 17:20
      Rozwiązanie jest bardzo proste, przestać pić.
    • reichman Re: wpadlem w alkoholizm na emigracji 22.03.04, 18:35
      Nie ty jeden! Wiekszosc mych znajomych tak reaguje na emigracje... sad
      • Gość: Marek Re: wpadlem w alkoholizm na emigracji IP: *.eseenet.com 23.03.04, 00:02
        A co wszyscy wyemigrowali do Bangladeszu ??. Tez bym pil .
    • Gość: czerwony.kapturek powazne rady IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.03.04, 22:55
      Pomyslec o przeszczepie watroby, pomysl z heroina tez byl dobry.
      • nocna.mara Re: powazne rady 23.03.04, 01:37
        zasnych porad... nie szkodzi...nastepny dizen przeszedl... jeszccze pare godinz
        picia w tych pieknych stanach zjednoczonych. Czy jest tu jakas Polka sklonna
        wyjsc za obywatelstwo amerykanskie??
        • Gość: Nielegalna Re: powazne rady IP: *.bos.east.verizon.net 23.03.04, 01:45
          jestem tutaj w jameryce juz 8 lat , klinowanie kibli juz mi bokiem wychodzi
          razem z tymi zydowami co tylko jelling robia ze kible nie sa dobrze
          wyklinowane. Jestem ladna tleniona blondynka, troche podobana do tej slawnej
          Rozi ODonnell, pochodze z suwalszczyzny (mojej wioski nie ma na mapie), chetna
          na twoja oferta.
          • Gość: tatywatroba Re: powazne rady IP: *.proxy.aol.com 23.03.04, 04:41
            tleniowana blondynka majpierw trzeba cie sprawdzic
            czy tam tez sobie utleniowalas
            • nocna.mara tleniony blondynek klinuje... 23.03.04, 04:43
              to dobrze ale nie jestem pederasta, ja tylko pije.
              • Gość: Kan_z_oz Re: tleniony blondynek klinuje... IP: *.mega.tmns.net.au 23.03.04, 09:07
                Wrzuc pare szczegolow; ile pijesz?. Wygladasz mi na okazjonalnego konesera
                trunkow jesli jestes w stanie miec klientow.

                Pzd z Sydney
          • waldek.usa Re:Nielegalna, cos mi wygladasz na 23.03.04, 17:31
            nicka "Mlody", ktory z East Boston stuka, hehehe.
            O tym potworze Rosie to lepiej nie wspominaj, tfu, paskudztwo i na dodatek
            debilek.
          • Gość: Wadera Re: powazne rady IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 26.03.04, 16:38
          • Gość: wadera Re: powazne rady IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 26.03.04, 16:41
            Ty nie pochodzisz z suwalszczyzny , Ty ciagle tam tkwisz!!! Inaczej
            wiedzialabys, ze Rozi ODonnell to ciemna brunetka !!!Jezli masz na mysli ze
            Rozi jest mentalna "blondynka" to juz nic nie mam do powiedzenia na twoj temat:
            ((((((((

            Pozdrawiam mimo wszystko Wadera
    • Gość: VIP-1 nie przejmuj sie, zalezy co pijesz IP: *.mt.sfl.net 23.03.04, 17:57
      jak koniaczki to o'k
      a jak denaturat to chyba masz problem
      ale moze to tylko od ilosci zalezy?
      • pluskwa_jestem Re: nie przejmuj sie, zalezy co pijesz 23.03.04, 19:19
        Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

        > jak koniaczki to o'k
        > a jak denaturat to chyba masz problem
        > ale moze to tylko od ilosci zalezy?

        Czy myslisz ze rodzina z Polski mu ten denaturat podsyla? Koniakiem sie
        uchlewa, jest na emigracji to go stac i na duze ilosci.

        Nocna, znasz polskie powiedzonko, jak sie ozeni to sie odmieni? Wez ta
        Nielegalna, razem bedzie ci sie lepiej pilo te koniaczki. Ilez mozna do lustra
        chlac.
      • donk [...] 23.03.04, 19:30
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: VIP-1 [...] IP: *.mt.sfl.net 23.03.04, 19:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • nocna.mara Re: wpadlem w alkoholizm na emigracji 23.03.04, 20:17
      no, nareszcie w pracy.
      Pani kan_z_oz... jak to milo uslyszec dzwieczny i obezwladniajacy glos kobiety.
      Ten swiat potrzebuje wiecej takich milych osobek. To dzieki wam zycie nabiera
      sensu i celu. Detale za chwile.

      Pluskwa.. ta tleniona to okazal sie pederasta. Oba samce- nic z tego.

      Rodzine w Polsce mam ale to ja im posylam raz na jakis czas zeby sie odczepili
      ode mnie. Na razie to sam jestem swizym emigrantem i poki co to jak patrze na
      ten dziki zachod to sie dziwie ze oni az tak do tylu. Nie, nie na gorze ale tak
      srednio. Na razie nie moge sobie za bardzo poradzic ze stresem ktorego sie
      nabawilem nie widzac sensu zycia w USA. Zaraz ktos powie zebym sprobowal Kube
      albo Mongolie bo tam jeszcze praktykuja prawdziwe czlowiecznstwo na wzor Pol
      Pota. Nie, naprawde, o co chodzi trzymajac sie zebami i rekami jakiejs zay..j
      pracy za biurkiem? No o co w tym chodzi? Ze jak sie pojawi rodzina to ma byc
      zaraz lepiej? MNie sie wydaje ze zaraz gorzej bo dojda alimenty i nie bede pil
      lepszych trunkow tylko jakies badziewie. A zauwazyliscie ze picie alkoholu w
      USA wcale nie jest tanie? I wszyscy wokol mnie chleja. Po pracy panie panowie
      wracaja do domu, jakis TV dinner, flaszka albo puszka i wio, po telewizji. Ja
      po internecie. A wiec alkohol i internet. Boje sie pojsc do AA bo raz tam bylem
      i jakas pani chciala sie ze mna napic i skonczylo sie zle.

      A teraz, napisze na inny temat: artykuly na pierwszej stronie Gazety maja
      komentarze pod spodem. Az sie przestraszylem co Polalcy z kraju tam wypisuja:
      zjebany kraj, zlodziejstwo... to byly najlzejsze komentarze.. sp..m z kraju,
      wyjezdzam ...itd

      Ten internet zrobil sporo dobra ale teraz wladzy juz sie nie daje tak krecic
      jak kiedys bo konkurencja za 15 minut podaje jakie maja kwity. Czy to przeraza
      wladze? Czy zaczy ze Michnik odlaczy komentarze od artykulow?

      nm nadal szukam jakiejs panny moze byc z calego swiata. Mam nalog ale jeszcze
      mysle, w wiekszosci tylko po poludniu bo rano i wieczorem juz nie. Z klientami
      jestem ok, wydaje mi sie bo sie nikt nie skarzyl, szef mnie lubi i sobie czesto
      pociagamy pod koniec pracy, czasem juz na parkingu w samochodzie.
      • pluskwa_jestem mam wyjscie..zostan sponsorem.. 23.03.04, 20:56
        tutaj sa dokladne szczegoly jak zasponsorowac ladna laske z Polski. Podobna to
        najnowszy trend. A noz wpadniesz w nalog seksualny i wyleczysz sie z
        alkoholizmu.

        kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1155523&KAT=241
        • Gość: VIP-1 Re: mam wyjscie..zostan sponsorem.. IP: *.mt.sfl.net 24.03.04, 12:27
          a dlaczego laske s Polski?
          a moze niech se lepiej zasponsoruje
          jakom aborygenke z pitkolandu
          jak to donk_ey mowi
          "potfur nie potfur, byle mial otfur"
          • nocna.mara mam ten sam problem 24.03.04, 18:45
            jestem uzalezniony tez od seksu... poszedlem raz na SA (sez anonymous) i
            poznalem tam fajna dupe, tez gazowala... przestalismy chodzic i wiecej
            lezelismy.

            Jak ja ja bede sponsorowal z USA? Poza tym ja sam szykam sponsora zeby mnie
            wyciagnal z tej zaleznosci alkoholowej czy jak, sam nie wiem.

            O, poczytajcie tu: kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1155523&KAT=241

            i jak takiej glupiej cipie nie naklalsc po dupie? Facet powaznie ja tratuje,
            nawet lew sie wypowiada pozytywnie a on hihihihih, nie chce ciastko.
            • Gość: Kan_z_oz Re: mam ten sam problem IP: *.mega.tmns.net.au 25.03.04, 11:22
              Wyglada na to, ze alkoholizm jest tylko jednym z wielu problemow, ktore masz.
              Nie mam zadnych rad; jestes dorosly, rob jak uwazasz. Pamietaj, nie ma nic za
              darmo. 'You get what what you give'

              Pdz
              • Gość: nadajnik Re: mam ten sam problem IP: *.ip-pluggen.com 25.03.04, 15:29
                A w jakim kraju tak pija?
                Gdybys pracowal w Szwecji, to bys wylecial z pracy i problem by sie skonczyl!
                • nocna.mara Re: mam ten sam problem 25.03.04, 16:03
                  USA ale cala firma pije bo tak zalatwiamy kontrakty. Klient nie kupi jak sie z
                  nim nie napijemy. Produkt duzy i kosztowny wiec jest za co pic. Szwecja to inny
                  kraj, sam wiesz, chiciaz tam tez pelno trunkowych.
    • nocna.mara Re: wpadlem w alkoholizm na emigracji 26.03.04, 01:48
      est wieczor a ja dzisiaj kropli alkoholu w ustach nie mialem. Bardzo sie
      ciesze. Czuje sie jakbym mial grype. W pracy juz iwedza co sie dzieje i nie
      wierza ze przestane. Szef patrzy sie dziwnie bo pewnie sam by chcial a nie
      moze. Czuje sie silny i ide na spacer zeby to wychodzic. Jest ladny wieczor.
      Moj pierwszy dziec ale boje sie nocy.
      • pluskwa_jestem Re: wpadlem w alkoholizm na emigracji 26.03.04, 03:11
        musisz przychodzic czesciej na forum. dziala na ciebie pozytywnie, zamiast pic,
        duperele czytasz, i to wystarczy do otumanienia.
        • Gość: tatywatroba Re: wpadlem w alkoholizm na emigracji IP: *.proxy.aol.com 26.03.04, 11:20
          uwazaj bo wylecisz z pracy
          zacznij pic
    • mathias_sammer Re: wpadlem w alkoholizm na emigracji 26.03.04, 12:23
      nocna.mara napisał:

      > rodzina sie mnie wyrzekla i niechce o mnie nic slyszec.
      >
      > Prosze mi nie doradzac forum AA gdyz po przeczytaniu kilku postow zaczalem
      > jeszcze wiecej pic.
      >
      > Czy sa tu jacys praktycy ktorzy mogo mi doradzic co ja moge teraz zrobic poza
      > zapiciem sie na smierc. Moje posty moga byc pozniej niekoherentne bo zbliza
      > sie lunch.
      >
      > Pracuje ale praca pozwala mi na wypicie tlumaczac to kontaktem z klientem. W
      > mojej firmie wszyscy pija i nikt nie ma z tym problemow. Ja zaczynam miec
      > przeblyski ze tak dlugo to moja watroba nie wytrzyma.
      >
      > Prosze o lekkie potraktowanie mojego nieszczescia na forum...
      w
      Skoro juz wiesz co Cie boli to walnij najpier kielicha, zeby rece przestaly sie
      trzasc i suchosc w gardle minela. Jak opanujesz objawy, ktore nie pozwalaja Ci
      wypic w spokoju herbaty jako napoju drugiego (czytaj rozczenczalnika), usiadz
      wygodnie na krzesle , wez kartke i dlugopis i napisz nastepujace pytania:

      Kim jestem?

      Kim bylem?

      Ile znaczy dla mnie rodzina?

      Ile znaczy dla mnie praca?

      Czy lubie jezdzic samochodem?

      Czy lubie plywac lub grac w pilke?

      Kiedy ostatnio widzialem sie z niepijacymi znajomymi?

      Czego nie lubie jesc?

      Co lubie jesc?

      Co fantastycznego pamietam z dziecinstwa?

      Kiedy moja mama byla dla mnie najukochansza?

      Kiedy bylem z siebie dumny?

      Czy interesuje mnie cos czego jeszcze nie znam?

      az wreszcie

      Kim chce teraz byc?


      Odpowiedz na pytania w podanej kolejnosci, walnij drugiego kielicha i idz na
      spacer. Sprobuj przebiec 100 metrow, po 40 metrach powinienes poczuc bol w
      piersiach. Usiadz i przypomnij sobie swoja mlodziencza aktywnosc sportowa.
      Wstan i dokoncz bieg.

      Potem wroc do pracy i domu.

      Powinienes juz wiecej o sobie o swojej przyszlosci wiedziec..

      Powodzenia
      M.S.
    • monik_a_a naprawdę moglibyście okazać więcej 26.03.04, 12:37
      współczucia i zrozumienia. To bardzo trudny problem picie. A tutaj żarty
      jakieś. Kulturalni ludzie mieszkający za granicą nie powinni się tak zachowywać.
      • zuzannaf Re: naprawdę moglibyście okazać więcej 26.03.04, 13:56
        Moniczko jestem z ciebie bardzo dumna, widac od razu ze cie dobrze wychowalam,
        bardzo sie ciesze ze ujmujesz sie za starszymi i slabszymi

        Prosze nie zapomnij obrac ziemniaki a z zamrazalnika wyjmij dorsza, w koncu
        piatek dzisiaj

        Bede w domu po 15:00 smile

        Mamusia
        pani wozna
    • nocna.mara jestescie kochani, dziekuje wam za pomoc 26.03.04, 15:44
      ktorej tak bardzo teraz potrzebuje a smieszne to bo do was mam blizej niz na
      siegniecie reka.

      Szczegolnie dziekuje Panstwu: starywiarus, Luiza, Monika_a_a i Mathias_sammer.
      Poznalem tez ciekawych ludzi na forum AA ktorym rowniez dziekuje: vegre, cornio
      i szprota. Kazdy z was wniosl cos nowego. Porady pana szproty i pana Mathias'a
      sa bardzo pragmatyczne.

      Otoz nie pilem wczoraj caly dzien. Nie moge sie nadziwic ze to tak prosto: cold
      tukey i nie pije. Jeden dzien to malo ale dla mnie jest to pierwszy dzien od
      lat. Problemem moim byly coraz wieksze dawki i dodawanie utrwalacza. Wtedy
      wiedzialem ze cos jest nie tak. Bol glowy ustepuje i robi sie jakis inny. Juz
      nie jest ostry z przodu jakby ktos walil mnie siekiera po ocach ale tepy i z
      tylu glowy. Mam wrazenie ze zanika i latwiej moge ten bol kontrolowac.
      Dlaczego tu pisze? Gdzyz mam wrazenie ze jak upublicznie moja walke z alkoholem
      to bedzie mi trudniej przestac walczyc.

      Juz drugi dzien, czuje sie wyraznie lepiej chociaz zaczynam miec mysli a co by
      bylo gdybym tylko raz sprobowal bo przeciez udowodnile ze moge przestac... wiem
      z opowiadan ze ten raz moze przewazyc. Czytalem tez posty na AA i tam widac ze
      to jest chorba ktora tak samo moze sie zaczac za 5 minut jak i za 15 lat... a
      wiec nie moge siebie wytestowac czy potrafilbym sie napic jeden maly kileiszek
      i znowu przestac. Pan Mathias napisal fascynujace rady. Mam do pana pytania,
      czy to jest trening zawodowy?? Jest o genialna rada i wlasciwie ja intuicyjnie
      zaczalem stosowac ale teraz sprobuja ja egzekwoawac punkt po punkcie oczywiscie
      bez picia...

      A wec drugi dzien prpzede mna. Jestem od ran w pracy, wszyscy schodza sie
      powoli. Wydaje mi sie ze kazdy sie patrzy na mnie. W poludnie mam lunch z
      waznym klientem. Jak zawsze bedzie to zakrapiany lunch. Czy macie jakis sposob
      jak mozna sie wymowic od picia i czy warto powtarzac ze sie odzwyczajam?
      Obawiam sie ze 'tatywatroba' ma racje ze moge stracic prace jak nie bede
      pasowal do zespolu.


      Kim jestem?

      Kim bylem?

      Ile znaczy dla mnie rodzina?

      Ile znaczy dla mnie praca?

      Czy lubie jezdzic samochodem?

      Czy lubie plywac lub grac w pilke?

      Kiedy ostatnio widzialem sie z niepijacymi znajomymi?

      Czego nie lubie jesc?

      Co lubie jesc?

      Co fantastycznego pamietam z dziecinstwa?

      Kiedy moja mama byla dla mnie najukochansza?

      Kiedy bylem z siebie dumny?

      Czy interesuje mnie cos czego jeszcze nie znam?

      az wreszcie

      Kim chce teraz byc?


      Odpowiedz na pytania w podanej kolejnosci, walnij drugiego kielicha i idz na
      spacer. Sprobuj przebiec 100 metrow, po 40 metrach powinienes poczuc bol w
      piersiach. Usiadz i przypomnij sobie swoja mlodziencza aktywnosc sportowa.
      Wstan i dokoncz bieg.

      Potem wroc do pracy i domu.

      Powinienes juz wiecej o sobie o swojej przyszlosci wiedziec..

      Powodzenia
      M.S.

    • nocna.mara wyszedlem z alkoholizmu na emigracji! 26.03.04, 22:47
      some kind of lunch... a wiec nie pilem nic poza mineralna. Klient zaniemowil,
      jak radzila Wadera, przeprosilem ze postanowilem przestac pic. Zaczal sie lekko
      nerwowo smiac ale nie nalegal. Rozmowa nam sie za bardzo nie kleila, wiec
      zapytalem czy cos mu w tym kontrakcie jeszcze wyjanic, co oznaczalo bierz
      dlugopis i podpisuj, ale on spojrzal na mnie i mowi: a, to zamowienie, tak,
      daj, wezme. A za chwile jak podpisal, mowi- o malo nie spadlem z krzesla, ty,
      jak przestales? Poszedles na AA? WIec mu mowie ze zaczalem pisac na na
      anonimowym forum w jezyku Polskim? A on: to oni maja odwyk na necie? Nie, ale
      jak sie tak zdeklarujesz mowie, publicznie to inaczej niz do siebie. I
      napisalem mu ze wszyscy byli za ze niektorzy nawet bardziej ze to dziecinnie
      wyglada ale jakos zadzialo. A na to on, no tak, ale ja po polsku nie umiem.
      Wiec poradzilem mu zeby pisal do mnie na email, dalem mu numer komorki i
      powiedzialem ze jak sie zechce napic to niech zadzwonie, a ja zaraz przyjade i
      mu to wytlumacze... nie wiem ale troche bez sensu. W kazdym razie dla mnie to
      juz prawie ze caly drugi dzien bez alkoholu. Naprawde czuje sie duzo lepiej i
      wlasciwie to nie wymaga az tak duzo sily jak wczoraj kiedy myslalem ze
      zwariauje. W koncy tak jak na AA napisali jezeli jest to tak samo na drugi
      dzien jak i po 15 latach to co za roznica?

      A wiec kontrakt dsotalismy, pochwalil mnie do szefa i wygadal ze ja przestalem
      pic. Szef sie zasmial tak jakos dziwnie. Powiedzial szefowi ze on tez
      przestaje bo go nie stac na kolejny rozwod. Lekarz poweidzial ze jak nie
      przestanie to trzeba bedzie ciac.

      Hey, ja sobie zdaje sprawe ze to sa idiotyzmy ktroe ja tu wypisuje ze to nie ma
      z wami nic wspolnego ale zawsze lepiej tu niz chrzanic w tlumie do obcych
      jeszcze z polskim akcentem, nie? Teraz to juz powolutku ale zaczynam jesc
      wiecej. Dziekuje jeszcze raz moim mentorom forumowym:

      Starywiarus, Luiza, vegera, szporta, cornio, mathias, wadera, waldek, vip

      moje rzycie zawsze bylo rzadzone przypadkami. Acha, umowilem sie z kelnerka na
      jutro.
      • Gość: wadera Re: wyszedlem z alkoholizmu na emigracji!-juz? IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 26.03.04, 23:30
        Troche za wczesnie mowic, wyszedlem z alkocholizmu! W alkocholizm nie wchodzi
        sie ot tak a "wyjscie z niego' to naprawde juz na heroizm zakrawa.Ciesze sie ,
        ze skorzystales z mojej rady i ze byla skuteczna. Jezeli wytrzymales juuuz 2
        dni bez alkoholu-jestem dumna z Ciebie!! Tak trzymaj! unikaj "okazjii" i ludzi
        ktorzy maja na Ciebie wplyw ,przynajmniej na poczatku,teraz musisz sie
        nauczyc "bycia w towarzystwie pijacym". Nic odrazu sie nie dzieje, daj sobie
        czas. Jezli bardzo chcesz napewno wygrasz ta batalie! Powodzenia zycze!!

        Pozdrawiam Wadera
        • nocna.mara jestes kochana Wadera 27.03.04, 03:57
          Poszedlem na zakupy jedzenia, to dziwne przyscj z jedzeniem i bez alkoholu.
          Jestes bardzo mila ale nie zdawalem sobie sprawy ze to wazne nauczys sie byc w
          towarzystwie pijacym. Naiwnei myslalem ze wystarczzy unikac, ale w pracy
          przeciez musze koegzystowac. Bede sukal innej pracy ale to nie tak od zaraz
          znajde. Twoj maz to szczeesciaz. Acha, kelnerka zadzwonila ze jutro nie moze...
          pewnie i lepiej. Moze sie nastraszyla bo mnie pamieta z tej knajpy.

          Czuje jak idzie z gorki. Do uslyszenia.

          Do Karelii, nie znam cie ale wydaje mi sie ze nie nie obrazilem ciebie wiec nie
          rozumiem dlaczego wyrazasz sie o mnie pejoratywnie 'ten typ', ale wybaczam ci
          ze sie pewnie zagalopwalas otrzepujac z drobnych napasci. Ja do ciebie nic nie
          mam.


          • gv1 Jak Przestac 27.03.04, 08:01
            Nikt Ci nie mowi ani nie jest Cie w stanie zmusic zeby pic. Podobnie z nie
            piciem. Na razie sproboj forum "Uzaleznienia". Sam na dluzsza mete nie
            podolasz, potrzebujesz co najmniej AA, a tam staraj sie trzymac blisko tych
            ktorzy osiagneli sukces. Postepy sa powolne, ale zycie zaczyna ponownie byc
            piekne. Mnie zajelo 10 lat picia cichaczem zanim wyciagnalem reke po pomoc.
            Byla to najwazniejsza decyzja mojego zycia. Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka