Gość: komentator
IP: *.dmi.tut.fi
20.02.02, 21:06
Ten watek otwieramy dla dyskusji problemu zwolnienia z
obywatelstwa polskiego. Intencja jest by ten problem
przeanalizowac wszechstronnie i rzeczowo uwzgledniajac
rozne punkty widzenia. Oczywiscie najprawdopodobdniej
to sie nie uda bo rozlegna sie wrzaski, tym niemmniej
zacznijmy od spraw fundamentalnych i zobaczmy co z tego
wynika. Powtorzmy: NIE CHODZI W TYM ODCINKU O SZCZEGOLY,
tylko o FUNDAMENTY PRAWNE:
Fundament 1. Prawo polskie opiera procedure zwalniania
z obywatelstwa na zasadzie symetrii: proces zwalniania
jest identyczny do procesu nabywania obywatelstwa.
Fundament 2. Proces ten jest niezwykle drobiazgowo ustalony
rozporzadzeniami, osoba kluczowa jest Prezydent RP jako
nadajacy i zwalaniajacy z obywatelstwa.
Pytanie 1. Czy pelna symetria procesu jest uzasadniona?
Z punktu widzenia !*logiki*! prawa proces symetryczny nie
jest nielogiczny tzn. jest wewnetrznie spojny.
Argumenty przeciw maja albo charakter praktyczny - w tym
przypadku chodzi o komplikacje procedury albo sa tez argumenty
porownawcze o pelnej asymetrii procesu w krajach anglosaskich.
Jest tez argument konstytucyjny przeciw symetrii ktory stwierdza
ze symetria procesu powinna byc explicite uwidoczniona w pelnej
symetrii artykulow konstytucji odnoszacych sie do nabywania i
zwalniania z obywatelstwa czego nie ma.
Na ile argumenty przeciw symetrii sa uzasadnione? Otoz tu nalezy wziac
pod uwage Fundament 2 i zapytac dlaczego proces jest w ogole drobiazgowo
regulowany? W tym miejscu wazne jest by zdawac sobie sprawe ze drobiazgowe
regulacje sa w ogole specyfika europejskiego prawa kontynentalnego opartego
na tradycji napoleonsko-niemieckiej. Prawo anglosaskie ma zupelnie inne
podstawy: opiera sie na ogolnych podstawach i precedensach prawnych czyli
w praktyce sady maja duzy udzial w stanowieniu prawa - jest to system w ktorym
najlepiej powodzi sie prawnikom. Co to wszystko oznacza z punktu widzenia
symetrii? Oznacza to ze postulowanie calkowicie asymetrycznego procesu, czyli
zwalniamy z obywatelstwa w 5 minut a potem sie zobaczy co bedzie, jest
kompletnie niezgodne z duchem polskiego prawa - jest to inny 'frame of mind'.
Jak zobaczymy pozniej procesowi polskiemu przyswieca tez inny, bardziej
przecyzyjny, cel koncowy.
Argument konstytucyjny jest obosieczny: Konstytucja nie narzuca obowiazku
symetrii ale tez i go nie zabrania, czyli zostawia pole do manewru. Z tego
jednak wynika ze proces symetryczny nie jest niekonstytucyjny wiec argument
konstytucyjny nie jest na pewno jednoznaczny.
W konkluzji mozemy stwierdzic ze proces symetryczny, aczkolwiek tak samo
uciazliwy jak nabywanie obywatelstwa, jest akceptowalny pod wzgledem
***formalno-prawnym***.
Wypowiadalismy sie uprzednio, co wzbudzilo dziwna sensacje, ze poniewaz prawa
ustala suwerenny parlament, wiec mozna i ten proces zmienic. Praktycznie
wymagaloby to odpowiedzi na jaki stopien asymetrii bylby pozadany i mozliwy
do przyjecia biorac pod uwage ogolny kszalt polskiego prawa i aspekty
praktyczne.
Tu oczywiscie rozlegnie sie krzyk: Jak to, zrobic pelna asymetrie jak w krajach
anglosaskich i czesc! Otoz potworzmy ze kontynentalny 'frame of mind' jest
inny. Widac to w tysiacach spraw: dlaczego sa dowody osobiste i trzeba sie
meldowac? dlaczego kazdy nie moze miec spluwy? dlaczego trzeba skladac pelno
podan z zalacznikami? I tak dalej. Powtorzmy jeszcze raz: nie jest to specyfika
polska tylko specyfika prawa kontynentalnego. To jest ogolne tlo prawne tej
jaki i wielu innych spraw oraz caloksztaltu prawa w Polsce.
A wiec, rozsadnie, jesli mialoby sie odejsc od procesu symetrycznego mozna by
mowic o procesie w pewnym stopniu asymetrycznym, pytanie w jakim?
Tu przechodzimy do zagadnien praktycznych i to poruszymy w nastepnym odcinku.