Dodaj do ulubionych

Dlaczego funkcjonariusze się nie zgłaszają?

04.05.04, 13:08
www.europa.delpol.pl/index.php?id=aktual2§ion=1&samSession=967cb8ef63c8514f342b6232b2bd7c78

Spotkanie informacyjne dla osób zainteresowanych ubieganiem się o wyższe
stanowiska kierownicze w Komisji Europejskiej



Urząd Komitetu Integracji Europejskiej uprzejmie informuje, iż
Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce organizuje spotkanie
informacyjne dla osób zainteresowanych ubieganiem się o wyższe stanowiska
kierownicze w Komisji Europejskiej (szczebla A1 i A2).
Do roku 2010, łącznie ze wszystkich krajów przystępujących do UE zostanie
zatrudnionych na tym szczeblu 51 osób.

Podstawowe kryteria, jakie muszą spełniać kandydaci na te stanowiska to:
posiadanie dyplomu ukończenia studiów wyższych na poziomie umożliwiającym
rozpoczęcie studiów doktoranckich; minimum 12-letnie doświadczenie zawodowe,
liczone od momentu ukończenia studiów wyższych, w tym 6 lat na stanowisku
kierowniczym oraz znajomość języka angielskiego i /lub francuskiego.

Spotkanie odbędzie się w dniu 26 kwietnia br. w sali konferencyjnej Urzędu
Komitetu Integracji Europejskiej o godzinie 14.00 i będzie prowadzone przez
przedstawicieli Komisji Europejskiej w języku angielskim.

Osoby zainteresowane udziałem w spotkaniu i spełniające powyższe wymagania
proszone są o zgłoszenie swojej obecności do Departamentu Kształcenia
Europejskiego Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej do dnia 22 kwietnia br.
do godz. 15.00, telefonicznie: nr telefonu: 022/4555250- p. Monika Duch,
drogą elektroniczn na adres: monika_duch@mail.ukie.gov.pl lub listownie na
adres: Urząd Komitetu Integracji Europejskiej, Departament Kształcenia
Europejskiego, Al. Ujazdowskie 9, 00 - 918 Warszaw.
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Re: Dlaczego funkcjonariusze się nie zgłaszają? 04.05.04, 13:12
      Bo jedyni co maja odpowiednie kwalifikacje i znajomosc jezyka to Polonusi ;oD

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      "have your fun and keep lafing" ©joanna

      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • starywiarus Bo w Polsce nie ma ani pół kompetentengo urzędnika 04.05.04, 14:25
      Chcecie dowodu? Proszę.

      To głupie polactwo, co siedzi w Przedstawicielstwie KE w Warszawie i uważa sie
      bezpodstawnie za urzędnikow unijnych, reklamuje starą siatkę płac, i nawet nie
      zdaje sobie z tego sprawy.

      A1 (12,717.09 euro miesięcznie)
      A2 (11,285.09 euro miesiecznie)

      to są stanowiska na topie starej siatki płac, która poszla spać 30 kwietnia.

      Od 1 maja jest nowa, która jest tutaj:
      www.europa.eu.int/comm/dgs/personnel_administration/statut/tocen100.pdf
      Page 33 of 163, Article 66 of Staff Regulations of Officials of the European
      Communities

      Tam na topie są:
      A16 i A15 (14,882.86 i 13,100.93 euro miesiecznie, Director-General) oraz
      A15 i A14 (13,100.93 i 11,579.04 euro miesiecznie, Director)

      Marsz, marsz Polonia do Brukseli, bo krajowym kanibalom nawet uaktualniać
      własnych website za dobre pieniądze się nie chce.
      • Gość: Fikcyjny obywatel WYLAZI SZYDLO Z WORKA - upierdliwosc IP: *.proxy.aol.com 04.05.04, 15:07
        to nie kwalifiacje. Skonczyly sie koneksje, uklady, ukladziki, mafijane
        powiazania, ciotki, pociatki typowe dla postkomunistycnej ekipy. Teraz sie
        bedzie liczyc wiedza, znajomosc obcych jezykow, oglada, kompetencje.

        KTO STAJE W SZRANKI ?
        • starywiarus Straszliwe rozczarowanie 04.05.04, 15:16
          Gość portalu: Fikcyjny obywatel napisał(a):

          > to nie kwalifiacje. Skonczyly sie koneksje, uklady, ukladziki, mafijane
          > powiazania, ciotki, pociatki typowe dla postkomunistycnej ekipy. Teraz sie
          > bedzie liczyc wiedza, znajomosc obcych jezykow, oglada, kompetencje.
          >
          > KTO STAJE W SZRANKI ?


          No bo oni mysleli ze zostana nominowani do Brukseli na krzywy ryj, przez
          kolesiow z Ordynackiej. Juz byl w ogrodku, juz wital sie z gaska: 14000 euro
          miesiecznie i bardzo niski podatek dla pracownikow EU to daje ladny pieniadz. Z
          jezykow znaja "rosyjski - slabo".

          A tu tymczasem taka przykrosc: podania on-line po angielsku albo francusku,
          egzamin z tematami przyslanymi z Brukseli w tych samych jezykach, sprawdzanie
          prac egzaminacyjnych w Brukseli, rozmowa kwalifikacyjna w Brukseli, no i komu
          oni wodke postawia?
          • waldek.usa Re: Straszliwe rozczarowanie 10.05.04, 19:41
            starywiarus napisał:

            > Gość portalu: Fikcyjny obywatel napisał(a):
            >
            > > to nie kwalifiacje. Skonczyly sie koneksje, uklady, ukladziki, mafijane
            > > powiazania, ciotki, pociatki typowe dla postkomunistycnej ekipy. Teraz sie
            >
            > > bedzie liczyc wiedza, znajomosc obcych jezykow, oglada, kompetencje.
            > >
            > > KTO STAJE W SZRANKI ?
            >
            >
            > No bo oni mysleli ze zostana nominowani do Brukseli na krzywy ryj, przez
            > kolesiow z Ordynackiej. Juz byl w ogrodku, juz wital sie z gaska: 14000 euro
            > miesiecznie i bardzo niski podatek dla pracownikow EU to daje ladny pieniadz.
            Z
            >
            > jezykow znaja "rosyjski - slabo".
            >
            > A tu tymczasem taka przykrosc: podania on-line po angielsku albo francusku,
            > egzamin z tematami przyslanymi z Brukseli w tych samych jezykach, sprawdzanie
            > prac egzaminacyjnych w Brukseli, rozmowa kwalifikacyjna w Brukseli, no i komu
            > oni wodke postawia?



            Az mi sie wierzyc nie chce.
            Przeciez TAM musza byc kandydaci, o ktorych po prostu nie wiemy.
    • starywiarus Startujmy!!! 04.05.04, 15:26
      Mnie samego to nie interesuje, bom uwiazany rodzinnie w Oz, ale radzę, by
      Polonia sie zglaszała, skoro Pomroczna nam tak wielkodusznie pozostawiła
      obywatelstwo i robiła wstręty z jego zrzeczeniem.

      W unijnych warunkach zatrudnienia nie ma ani słowa, że kandydat musi MIESZKAĆ w
      Polsce. Ma mieć obywatelstwo polskie, znać jezyk polski i mieć jakieś studia z
      bogatej galerii uznawanych przez Unię: polskie lub zagraniczne. Moim zdaniem
      jesteśmy konkurencyjni wobec krajowcow, a opanowanie kluczowych posad w
      Brukseli bylaby to zaiste zemsta mulata, czyli Otello

      • visa_nazi Sluchejta, a WUML sie liczy? 04.05.04, 15:41
        Bo ja nie wiem czy sie liczy a ja tam stodiowalem stosonki .
        Ale doktora nie zrobilem ino tego drugiego, no, magystra.
        • starywiarus a WUML sie liczy? Tylko oddzial w Oxfordzie n/t 04.05.04, 15:46
        • waldek.usa Re: Co to jest WUML ? 04.05.04, 15:54

          • flipflap Re: Co to jest WUML ? 04.05.04, 16:54
            Mnie pasuje na:
            Wyższy Uniwersytet Marksistowsko Leninowski
            • waldek.usa Re: Co to jest WUML ? 04.05.04, 16:58
              flipflap napisał:

              > Mnie pasuje na:
              > Wyższy Uniwersytet Marksistowsko Leninowski

              smile o w morde!smile
            • soup_nazi Re: Co to jest WUML ? 04.05.04, 17:10
              flipflap napisał:

              > Mnie pasuje na:
              > Wyższy Uniwersytet Marksistowsko Leninowski

              Czyzby mieli tez nizsze uniwersytety? Np. podstawowe, zawodowe, srednie,
              policealne (celowo nie pisze "pomaturalne", hehehe)?
            • Gość: Ordynat Staniewski Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu - Leninizmu IP: *.dyn.optonline.net 05.05.04, 07:41
              <a href="216.239.39.104/search?
              q=cache:ldcYBh1YBtoJ:www.esculap.pl/sm/przyczyny/6.htm
              wuml&hl=en&lr=lang_pl"target="_blank">Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu -
              Leninizmu</a>

              W pracy, w dalszym ciągu co jakiś czas bywaliśmy z kolegą nękani
              propozycjami wstąpienia w szeregi przewodniej siły narodu (PZPR), więc aby
              zrobić unik taktyczny i zyskać na czasie postanowiliśmy uczęszczać na zajęcia
              WUML-u (Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu - Leninizmu). Różnica pomiędzy
              Uniwersytetem Jagiellońskim a WUML-em była mniej więcej taka, jak pomiędzy Alma
              Mater, a Kurwa Mać. To zdążyła mi wcześniej wyjaśnić moja śp. Mamusia, która z
              uwagi na kułackie pochodzenie 6 lat mieszkała na Syberii. Później w Polsce nie
              mogła iść na dowolne studia, bo z tych samych względów nikt nie chciał jej dać
              skierowania i musiała studiować tam, gdzie skierowania były zbędne - filologię
              rosyjską, białoruską i ukraińską. Nigdy jednak z tego powodu nie widziałem u
              niej niezadowolenia. Była damą, która umiała cieszyć się tym, co miała. W tym,
              co robiła zawodowo, także była perfekcjonistką. Gdy była na jakimś szkoleniu w
              Związku Radzieckim i rozmawiała z mieszkańcami, jako jedyna rusycystka nie była
              postrzegana jako obcokrajowiec. Chodząc na zajęcia WUML-u mogłem zapoznać się z
              różnymi możliwościami postrzegania tego samego zjawiska. Wtedy właśnie
              uświadomiłem sobie, że to, czego uczyłem się na studiach pod nazwą filozofia
              marksistowska, było tak naprawdę historiozofią, a to, z czym zapoznałem się na
              WUML-u, faktycznie było tendencyjnym, materialistycznym skrzywieniem faktów. To
              nieprawda, że nie kłamać to znaczy mówić całą prawdę. Jeżeli pewne fakty się
              pominie lub przemilczy, to zmieni się sens postrzeganych zdarzeń. Każda
              półprawda to całkowite kłamstwo.
        • soup_nazi Wasnie, a Akademia Pierwszomajowa? 04.05.04, 15:59

        • soup_nazi A Akademia Ku Czci? 04.05.04, 16:00

          • Gość: terminator Re: A Akademia Ku Czci? IP: *.phil.east.verizon.net 04.05.04, 17:53
            A1 (12,717.09 euro miesięcznie)
            A2 (11,285.09 euro miesiecznie)

            I o czym wy pierdolone imbecyle marzycie???
      • luiza-w-ogrodzie Polonusi z OZ i telecommuting dla Brukseli 05.05.04, 00:42
        starywiarus napisał:

        > Mnie samego to nie interesuje, bom uwiazany rodzinnie w Oz, ale radzę, by
        > Polonia sie zglaszała, skoro Pomroczna nam tak wielkodusznie pozostawiła
        > obywatelstwo i robiła wstręty z jego zrzeczeniem.
        >
        > W unijnych warunkach zatrudnienia nie ma ani słowa, że kandydat musi MIESZKAĆ
        w
        >
        > Polsce. Ma mieć obywatelstwo polskie, znać jezyk polski i mieć jakieś studia
        z
        > bogatej galerii uznawanych przez Unię: polskie lub zagraniczne. Moim zdaniem
        > jesteśmy konkurencyjni wobec krajowcow, a opanowanie kluczowych posad w
        > Brukseli bylaby to zaiste zemsta mulata, czyli Otello

        W dobie telecommuting mozna chyba pracowac dla Brukseli z Australii? Ja
        pracowalam dla firmy w Australii z Polski przez kilka tygodni (i znow sie
        przymierzam w tym roku). Jedyny problem to roznica czasu, ale jesli nie trzeba
        zbyt czesto brac udzialu w zebraniach, to da sie ominac te niedogodnosc.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        "have your fun and keep lafing" ©joanna

        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
        • stary_ormowiec I am not seen telecommuting yet 05.05.04, 07:46
      • komentator Why not if 07.05.04, 10:49
        starywiarus napisał:

        > Mnie samego to nie interesuje, bom uwiazany rodzinnie w Oz, ale radzę, by
        > Polonia sie zglaszała, skoro Pomroczna nam tak wielkodusznie pozostawiła
        > obywatelstwo i robiła wstręty z jego zrzeczeniem.
        > W unijnych warunkach zatrudnienia nie ma ani słowa, że kandydat musi MIESZKAĆ
        >w Polsce. Ma mieć obywatelstwo polskie, znać jezyk polski i mieć jakieś studia
        >z bogatej galerii uznawanych przez Unię: polskie lub zagraniczne. Moim zdaniem
        > jesteśmy konkurencyjni wobec krajowcow, a opanowanie kluczowych posad w
        > Brukseli bylaby to zaiste zemsta mulata, czyli Otello

        Stanowiska w Brukseli sa oczywiscie otwarte dla wszystkich obywateli polskich.

        Jednak w procesie kwalifikacji istotne jest tez czy kandydat posiada inne
        obywatelstwa pozaunijne i podobnie jak w innych krajach moze to byc co najmniej
        niepreferencyjne. Wywiad z kandydatem ma rowniez za zadanie ocene pogladu
        kandydata na idee europejska, zasadniczo eurofobi sie nie kwalifikuja.

        Oprocz tego jest oczywiscie cos takiego jak sprawdzanie przez wiadome sluzby
        czyli w przypadku kandydatow starszych wiekiem co kandydat ma w teczce z okresu
        PRL.

        Razem powoduje to ze kandydaci spoza Unii maja mniejsze szanse na zatrudnienie.
        • Gość: Funnel Re:Komentator ,You O.K ??? IP: 154.11.98.* 08.05.04, 11:49
        • starywiarus Hope against hope 09.05.04, 15:14
          komentator napisała:

          > starywiarus napisał:
          >
          > > Mnie samego to nie interesuje, bom uwiazany rodzinnie w Oz, ale radzę, by
          > > Polonia sie zglaszała, skoro Pomroczna nam tak wielkodusznie pozostawiła
          > > obywatelstwo i robiła wstręty z jego zrzeczeniem.
          > > W unijnych warunkach zatrudnienia nie ma ani słowa, że kandydat musi MIESZ
          > KAĆ
          > >w Polsce. Ma mieć obywatelstwo polskie, znać jezyk polski i mieć jakieś stu
          > dia
          > >z bogatej galerii uznawanych przez Unię: polskie lub zagraniczne. Moim zdan
          > iem
          > > jesteśmy konkurencyjni wobec krajowcow, a opanowanie kluczowych posad w
          > > Brukseli bylaby to zaiste zemsta mulata, czyli Otello
          >
          > Stanowiska w Brukseli sa oczywiscie otwarte dla wszystkich obywateli polskich.
          >
          > Jednak w procesie kwalifikacji istotne jest tez czy kandydat posiada inne
          > obywatelstwa pozaunijne i podobnie jak w innych krajach moze to byc co
          najmniej
          > niepreferencyjne. Wywiad z kandydatem ma rowniez za zadanie ocene pogladu
          > kandydata na idee europejska, zasadniczo eurofobi sie nie kwalifikuja.
          >
          > Oprocz tego jest oczywiscie cos takiego jak sprawdzanie przez wiadome sluzby
          > czyli w przypadku kandydatow starszych wiekiem co kandydat ma w teczce z
          okresu
          >
          > PRL.
          >
          > Razem powoduje to ze kandydaci spoza Unii maja mniejsze szanse na
          zatrudnienie.



          Jezus, Maria! Chłopie, toć tobie niebo się na głowę zawali, jak w koncu
          zrozumiesz, że Unia to nie jest taki większy i lepszy Palac Mostowskich, co
          cię wyposaży w dłuższą pałkę, lepszą aparaturę podsłuchową, i grubsze teczki na
          donosy, a potem da ci spokój, żebyś sobie przy pomocy tego nowoczesnego sprzętu
          i poparcia brukselkiej centrali poczynał jak ci się spodoba.

          Otóż poruczniku, znaczna część Polonii zamorskiej to eurofile gorliwsi od
          Verheugena, zdecydowani zwolennicy jak najszybszej federalizacji Europy. Z tego
          prostego powodu, że poważny odsetek Polonii ma głęboką nadzieję, że Unia sie
          weźmie za wasz nieporównywalny z niczym sposób sprawowania władzy i was
          ucywilizuje - w razie potrzeby siłą albo prawie. Zakres “sprawiedliwość i
          sprawy wewnętrzne” acquis communautaire ma się tak do praktyki polskiego
          resortu spraw wewnętrznych i sprawiedliwości jak regulamin obrad Izby Lordów do
          praktyki Izby Wytrzeźwień.

          Obejrzyjcie sobie formularze podań o posady w Brukseli tutaj:
          europa.eu.int/epso/on-line-applications/on-line-index_en.htm
          Awansuję podporucznika na majora, jak mi znajdzie gdziekolwiek w setkach
          tysiecy stron unijnych przepisów ekwiwalent słynnej polskiej
          frazy: “obywatelstwo wyłącznie polskie” w wymaganiach do zajmowania
          jakiegokolwiek stanowiska. To cię cholernie zmartwi, ale Unia ma pośrod swoich
          urzędników dowolną ilość podwójnych i wielokrotnych obywateli. Co zresztą
          logiczne, ponieważ urzędnik międzynarodowy ma być lojalny wobec swojego
          miedzynarodowego pracodawcy, a nie wobec rządu narodowego kraju swego urodzenia.

          A już zupełnie mnie rozczula pomysł, że Bruksela bedzie się kierować przy
          zatrudnianiu obywateli wyłącznie lub miedzy innymi polskich zawartoscia
          PRLowskich teczek oraz swiatla opinia specsłużb w Waszawie.

          Tak jest! Bruxel wszak gupi jezd, i wcale, ale to wcale nie zauważy, że w ten
          światly sposób zainstalowalibyście w krótkim czasie w Brukseli filię
          Stowarzyszenia Ordynacka i kółko byłych oficerów SB zweryfikowanych
          negatywnie. Mam nadzieję, że ci z UE zaczna od zażądania z Warszawy PRL-
          owskiej teczki Danuty Hubner, która z przywiązania do idei europejskiej
          usiłowała zataic przed Bruksela podczas niedawnych przesluchan kandydatow na
          komisarzy europejskich fakt swego dawniejszego czlonkostwa PZPR.




          • alaskanka3 Danuta Hubner, czlonkini PZPR 10.05.04, 03:44
            starywiarus napisał:


            > Tak jest! Bruxel wszak gupi jezd, i wcale, ale to wcale nie zauważy, że w ten
            > światly sposób zainstalowalibyście w krótkim czasie w Brukseli filię
            > Stowarzyszenia Ordynacka i kółko byłych oficerów SB zweryfikowanych
            > negatywnie. Mam nadzieję, że ci z UE zaczna od zażądania z Warszawy PRL-
            > owskiej teczki Danuty Hubner, która z przywiązania do idei europejskiej
            > usiłowała zataic przed Bruksela podczas niedawnych przesluchan kandydatow na
            > komisarzy europejskich fakt swego dawniejszego czlonkostwa PZPR.
            >

            O zatajeniu nie wiem, ale widzialam na wlasne oczy (w TVN24 oczywiscie smile) jak
            pytana przez polskich poslow-obserwatorow z LRP o okoliczosci swojego
            czlonkostwa w PZPR pani Hubner z czarujacym usmiechem odpowiedziala ze zapisala
            sie tak jak kazdy kto chcial pracowac na wyzszej uczelni. Jest to oczywiste
            klamstwo, bo znam co najmniej kilka osob ktore w 78-90 latach pracowaly na
            uczelniach warszawskich bez zapisywania sie do PZPR.
            Dla towarzyszow i towarzyszek klamstwo jest tak naturalne jak oddychanie.

    • Gość: żołnierz tułacz nie zgłaszają się, bo są we wojsku łączności i inf IP: *.dyn.optonline.net 06.05.04, 22:48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=12391931&a=12437336
      540 dni w armii:

      "Moja sytuacja materialna była naprawdę nie do pozazdroszczenia. W pewnym
      sensie pójście w kamasze mogło się dla mnie okazać ucieczką od bezsensownej
      egzystencji jaką wiodłem prawie od roku.
      Mieszkałem w województwie rzeszowskim, w którym jak wiadomo panowało duże
      bezrobocie. Przez rok pobierałem zasiłek dla bezrobotnych, jednak już dawno
      się skończył. Wszelkie próby podjęcia pracy kończyły się niepowodzeniem.
      Niestety, nigdzie wcześniej nie pracowałem a wszędzie gdzie pytałem o prace
      potrzebowali ludzi z pewnym doświadczeniem. Raz tylko udało mi się znaleźć
      pracę w której nie wymagali żadnego doświadczenia. Polegała ona na kopaniu
      przydrożnego rowu i czyszczeniu miejskiego szamba.
      Spodziewałem się, że w wojsku będzie mi znacznie lepiej. Przynajmniej pod
      względem socjalnym. Jeść dadzą, ubrać się też będzie w co. Nie ma co narzekać.
      Jakoś to będzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka