t-com 18.03.12, 18:22 Chyba podjelismy decyzje ze wracamy z Holandii do Polski Bardziej to decyzja jego niz moja nie wiem czy dobrze robie, chodzi tez o dzieci .... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
t-com Re: z NL do PL 19.03.12, 10:55 6,5 oraz 3 starsza tutaj zaczela chodzic do szkoly ale po polsku lepiej mowi niz po holendersku Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: z NL do PL 20.03.12, 11:26 Jesli przy tak powaznej decyzji decyzje podejmuje tylko jeden z malzonkow, a nie jest ona wspolnie przemyslana i podjeta, to nie wiem, czy dobrze to wrozy przyszlosci waszego zwiazku. No, ale mniejsza z tym. Na twoim miejscu siadlabym z mezem i zapisala wszystkie mozliwe za i przeciw. mozliwosci pracy, mieszkania, rozwoju zarowno waszego jak i dzieci, zwlaszcza dzieci. Musicie to zrobic razem i po prostu oszacowac, co sie CALEJ waszej rodzinie bardziej oplaca. Podejrzewam, ze za powrotem przemawia brak wystarczajacej znajomosci jezyka. jesli tak, to na pewno nie powinien to byc glowny powod, bo jezyka w kazdym wieku mozna sie nauczyc, a niderlandzki nie jest az tak trudny, jak sie wydaje. Ja wiem, ze np w naszej sytuacji, nawet gdyby mezowi cos sie stalo i zostalabym sama z dzieckiem, za nic w swiecie do Polski bym nie wrocila. Dla mnie i mlodego zycie tutaj daje duuuuzo wieksze mozliwosci niz w Polsce, a w zwiazku z zaburzeniami to juz w ogole nawet nie mam sie nad czym zastanawiac. Nie podejmujcie decyzji pochopnie, dobrze ja przemyslcie. Wspolnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamantkaa Re: z NL do PL 24.05.12, 17:44 I jak wróciliście już? My taką decyzję podjęliśmy wspólnie, po ponad 5 latach życia tutaj. Mamy trójkę dzieci (7, 4 i 2). Mimo że nie mają najmniejszych problemów w szkole też chcą wracać do Polski, tęsknią za dziadkami i resztą rodziny i znajomych. Generalnie dużo jest powodów, dla których wracamy. I cieszymy się na to, bo taki plan mieliśmy od początku Wracamy po skończeniu roku szkolnego, czyli na koniec lipca. Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: z NL do PL 25.05.12, 19:59 mamantkaa napisała: Mamy trójkę > dzieci (7, 4 i 2). Mimo że nie mają najmniejszych problemów w szkole też chcą > wracać do Polski, tęsknią za dziadkami i resztą rodziny i znajomych. Generalnie > dużo jest powodów, dla których wracamy. Bardzo jestem ciekawa tych innych powodow. Bo To, ze 4- i 2-latek, ktorzy urodzili sie i zawsze mieszkali tutaj tesknia za rodzina i znajomymi, to troche naciagany argument Nie, zebym sie chciala czepiac, ale uwazam, ze przy takiej decyzji nie mozna zwalac jej na tesknote dzieci za znajomymi. One maja swoje zycie tutaj i na pewno neda tesknic po przeprowadzce. decyzje podjeliscie wy, nie dzieci i serio jestem ciakawa, jakie to powody o niej zdecydowaly (poza trzymaniem sie z gory zalozonego planu) i jak w tym wszysztkim maja se dzieci , co traca, a co zyskuja? Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: z NL do PL 25.05.12, 21:45 Dokladnie. Z bardzo prostych obliczen wynika, ze zadne z dzieci nie ma prawa pamietac zycia w Polsce. Moga pamietac wakacje u babci, ale zderzenie z polskimi realiami (polaczonymi z wyrwaniem ze znanego sobie srodowiska) moze byc brutalne. Odpowiedz Link Zgłoś
mamantkaa Re: z NL do PL 26.05.12, 18:11 To widzę, że wątpicie w nasze dzieci i ich przywiązanie do rodziny i polskich przyjaciół Po pierwsze wiem, że łatwo nam wszystkim nie będzie. Ale bez przesady, tutaj rozpoczęcie szkoły, czy przedszkola (jak ostatnio miały nasze młodsze córki) też łatwe dla nich nie było. Oczywiście, że 2 i 4latka mało zdają sobie sprawę z tego co je czeka, ale też one najszybciej się zaadoptują w nowym miejscu. Myślę, że poczują ulgę, że w końcu wszyscy mówią w jednym języku. Świadomie przy podejmowaniu decyzji o powrocie brał udział najstarszy 7latek. Wie, że zmieni szkołę, że rozstanie się z tymi kolegami, że będziemy mieszkać w nowym domu, że szkoła w Polsce wygląda inaczej. I chce się przeprowadzić, chce mieszkać blisko dziadków i kuzynostwa. I tak, zna ich z wakacji, pobytów ich tutaj, naszych tam. Ale chyba większość dzieci tak zna dziadków? Nie mieszkaliśmy z nimi, i nie zamierzamy. Nadal będziemy ich po prostu odwiedzać, ale częściej, i podróż będzie krótsza, co jest dużym plusem. A czy zderzenie z polskimi realiami będzie brutalne? Nie wydaje mi się, żeby dzieci tak mocno to odczuły. My pewnie tak. Dla nich będzie łatwiej z językiem, wciąż będą miały swoje rzeczy w swoim pokoju. Częściej będą widywać osoby, na których im zależy. To już dużo bardziej brutalne było jak przywieźliśmy syna tutaj i nagle znalazł się wśród ludzi mówiących w zupełnie innym języku i wychowanych w innej kulturze. A my wszyscy jesteśmy Polakami, i choć owszem wplataliśmy w życie dzieci elementy holenderskie, to jednak wychowujemy je po polsku. Dużo podróżujemy i wiem, że nasze dzieci w nowym miejscu adaptują się szybko, jeżeli najważniejsze rzeczy, czyli rodzina, zabawki, pozstają bez zmian. A powody powrotu? Trzymamy się naszego planu, chcemy żyć bliżej rodziny i przyjaciół, bo 5 lat życia z dala nam wystarczy. Z trójką dzieci nie jest tak łatwo rzucić tutaj wszystko, i jechać z dnia na dzień w odwiedziny do dziadka w Polsce, bo zachorował, albo odwiedzić przyjaciół, bo urodziło im się dziecko. Tego nam, a przynajmniej mi, brakuje. Inaczej to wygląda w rodzinach mieszanych, gdy połowę dziadków/dalszej rodziny dzieci mają na miejscu. My jednak jesteśmy tu sami. I radzimy tu sobie dobrze, mamy nowych przyjaciół, ale jednak nie wyobrażam sobie życia tutaj już na zawsze. Nigdy nie myślałam, że będę mieszkać zagranicą całe życie. Poza tym myślimy już o jakimś kolejnym wyjeździe do innego kraju za parę lat. Ale jakoś widzę nas zawsze wracających do Polski. Kolejny powód to znudzenie Holandią. To fajny kraj i miło się tu żyje, ale trochę nudno, zbyt przewidywalnie. Brakuje nam też lasów, jezior, przyrody w Polsce. Ciągnie nas do nowych przygód, a przeprowadzka do Polski na pewno nam ich dostarczy. Plusów i minusów każdy kraj ma dużo. Lista byłaby długa. Te najważniejsze dla nas przemawiają na korzyść Polski. Zdaję sobie sprawę, że w pełni zadowoleni z życia w Polsce nie będziemy, ale tutaj też nie jesteśmy, więc to nie argument. Zobaczyliśmy jak wygląda świat tutaj, za jakiś czas możemy sprawdzimy jak wygląda gdzie indziej. Dla nas to normalna kolej rzeczy. Raczej dziwię się tym, którzy z przekonaniem mówią, że tu już na zawsze zostaną (pomijam osoby związane z Holendrami). Najczęściej za ich decyzją stoją pieniądze i to dla mnie jest przykre. Nas one w ten sposób nie ograniczają, więc korzystamy z wolności wyboru Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: z NL do PL 26.05.12, 18:30 oczywiscie to wasze zycie i zrobicie z nimi co chcecie, ale , po pierwsze, nie kupuje argumentu, jakoby dwujezycznosc (ktorej wlasnie pozbawicie dzieci) jakkolwiek im szkodzila czy okaleczala. Zwykle wlasnie rozszerza horyzonty i wzbogaca. A po drugie- naprawde uwazasz, ze argument finansowy nie powinien byc kluczowy, a co najmniej wazny, w podejmowaniu decyzji o miejscu zamieszkania? Sentymentami jeszcze nikt sie nie wyzywil ani nie zaplacil za mieszkanie. Polski sentymentalny patriotyzm to uczucie bardzo mi obce. Odpowiedz Link Zgłoś
mamantkaa Re: z NL do PL 26.05.12, 19:18 mruwa9, albo ja nie dokładnie się wyraziłam, albo Ty nie dokładnie czytałaś. > ale , po pierwsze, nie > kupuje argumentu, jakoby dwujezycznosc (ktorej wlasnie pozbawicie dzieci) jakk > olwiek im szkodzila czy okaleczala. Zwykle wlasnie rozszerza horyzonty i wzboga > ca. Ja nigdy i nigdzie nie twierdziłam, że dwujęzyczność szkodzi, czy okalecza moje dzieci. To był jeden z powodów naszego przyjazdu tutaj, chcieliśmy żeby nauczyli się innego języka. I 7latek owszem nie ma z tym już żadnych problemów, jest dwujęzyczny, co nas cieszy, bo wiem, że przyniesi mu to dużo korzyści. Ale początki łatwe nie były, i nie są łatwe dla mojej 4letniej córki, której przykro, że pani w szkole jej nie rozumie. I pod tym względem w Polsce będzie jej łatwiej. Z nauki języków nie rezygnujemy, no ale cały świat nie mówi po holendersku. Teraz skupimy się na nauce dzieci angielskiego i planujemy wyjazd do kraju anglojęzycznego, żeby ten język opanowały. > A po drugie- naprawde uwazasz, ze argument finansowy nie powinien byc kluczowy, > a co najmniej wazny, w podejmowaniu decyzji o miejscu zamieszkania? > Sentymentami jeszcze nikt sie nie wyzywil ani nie zaplacil za mieszkanie. Tego też nie napisałam. Jest mi tylko przykro, że ktoś kto chce wrócić do Polski, nie może, bo nie znajdzie tam dosyć dobrze płatnej pracy. W naszym przypadku to nie problem, nie dlatego, że pieniądze i utrzymanie mam gdzieś i nie są dla nas ważne. Ale dlatego, że i tu i tam finansowo stoimy tak samo. A być może, że Polska okaże się dla nas akurat finansowo korzystniejsza. > Polski sentymentalny patriotyzm to uczucie bardzo mi obce. Mi raczej też, w końcu samowolnie, bez przymusu wyjechałam z tego kraju i za jakiś czas pewnie ponownie to zrobię. U mnie raczej chodzi o przywiązanie do rodziny, no a akurat mamy polską Odpowiedz Link Zgłoś