W drodze z pracy, kupilem dzisiaj Gazete. Jest to jeden
z dwoch dziennikow dostepnych w jezyku polskim w
Toronto. Nie robie tego za czesto (poprostu nie mam
czasu) ale nie zaluje ze dzisiaj to gazete nabylem.
Sama gazeta nie byla za ciekawa, juz mialem wyzucic ja
do kosza, az to zauwazylem wkladke od Credit Union.
Otoz 7 kwietnia jest jej walne zebranie i 10 osob
kandyduje na funkcje dyrektora w radzie dyrektorow.
Wkladka ta zawierala CV tych 10 osob po angielsku i po
polsku. Usmialem sie prawie do lez (az sie ludzie na
mnie w metrze gapili). Przeczytalem nastepujace "perelki"
- Pierwszy na liscie jest pan Lucjan Conrad. Oto co o
nam napisal o sobie " I have been a member of the
Credit Union since 1981 with a hiatus of 17 months when
I was not" Czyli po naszemu : Jestem czlonkiem Credit
Union od 1981 roku z 17-to miesiaczna przewrwa kiedy to
niebylem

Piekne prawda? Mowa jak w "Rejsie"
-Mamy tez pana Mieczyslawa Klosowskiego ktory oglasza
sie jako "universal, honest, laborious" Chcial pewnie
napisac ze jest wszechstronny, uczciwy i pracowity
(hard-working) a napisal ze jest wszechstronny,
uczciwy i mozolny...
-Pan Andrzej Szczerba napisal (po polsku) :"po wielu
latach pracy dla kanadyjskich korporacji chcialbym
wykorzystac swoja wiedze i doswiadczenie dla dobra
polskiej spolecznosci w Kanadzie" Hmm, korporacji? W
jezyku polskim oznacza to przynajmniej dwie firmy
jezeli nie wiecej. W swoim doswiadczeniu zawodowym
wymienia on tylko jedna kanadyjska firme dla ktorej
pracowal (czyzby kompleks Napoleona?)
-Pani Maryjka Rempel (Swiderski) jako swoje obecne
miejsce pracy wymienia "Canland Ice Sports Hockey
Arena" gdzie jest " Assitant Food and Baverage Manager"
Nie bylyby w tym nic smiesznego gdyby w rubryce
"Education" nie napisala ze "Currently receiving
ongoing Labatt's training in costumer service, product
knowledge,etc." Dla niezorientowanych, Labatt to drugi
najwiekszy browar w Kanadzie... Enough said, ttc