leb_jak_sklep 22.10.04, 23:24 Oczywiscie ze nie, stadko pacanow zaoceanicznych zaraz sie zaprze. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: eeeee Re: Nie zalujecie schrzanionego zycia za granica? IP: *.server.ntli.net 22.10.04, 23:48 a czemu uwazasz ze zycie za granica musi byc schrzanione: jednym sie nie udalo ale innym wrecz przeciwnie; wszytsko polega tylko na tym by za granica znalkezc sobie kogos do lozka - jak sie to zrobi to ma sie lepiej niz w kraju; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: Nie zalujecie schrzanionego zycia za granica? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.10.04, 04:30 Do lozka najlepsza jest poduszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeee Re: Nie zalujecie schrzanionego zycia za granica? IP: *.server.ntli.net 23.10.04, 09:13 i cieplutka, niewyzyta angielka )))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Supermarket Leb jak sklep - tylko polek brak IP: *.dsl.frs2ca.pacbell.net 26.10.04, 04:16 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lola Re: Nie zalujecie schrzanionego zycia za granica? IP: *.tnt35.sfo8.da.uu.net 23.10.04, 05:20 Oj tak, bardzo schrzanione...ledwo moge pisac na klawiaturze, taka jestem oslabiona z glodu. Nigdzie zadnej pracy, zadnego jedzenia. Jak ja tu wytrzymam na tym internecie, nikt mi nie wysyla jedzenia...help....help...help...food good... Odpowiedz Link Zgłoś
soup_nazi Co ty facet, gnie cie w leszcza? 23.10.04, 05:27 19.10 minelo wlasnie 17 lat od Wielkiej Ucieczki z kolchoznianej krainy beczek-kalendarzy, gdzie tak na oko 90% ludnosci to typy nieslychanie wredne i takoz zapyziale. Swietuje te rocznice co roku bardzo hucznie. A skoro jestesmy przy temacie - czy wam, drodzy tambylcy (tam byle co robicie i tam byle co za to dostajecie, hehehe), nie szkoda zycia przewegetowanego pod palatka na kartoflisku spoldzielni produkcyjnej im. Boleslawa Otrutego, ktora zreszta od dawna nic nie produkuje oprocz co chwile swiezego steku idiotyzmnow i niechlujstwa? Ja przez te 17 lat zylem - wy budowaliscie drugie Stany: Afganistan, Kirgistan, Tadzykistan, Uzbekistan, hehehehe. Oczywiscie z wyjatkiem "jelit politycznych" jesli bylo sie akurat kurwa, zlodziejem lub milicjantem (kolejnosc obojetna). Albo pierwszorzednie pazernym trzeciorzednym sprzedawczykiem z "S". Albo swiatobliwym lobuzem w duchownej sukience. Albo jaka taka podobna gnida. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lalek nazi mozna wiedziec w jakim kraju zaznales tego IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.10.04, 05:57 szczescia przez ostatnie 17 lat?. Gdzie 90% spoleczenstwa to jelita a reszta to buraki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mailman Re: nazi mozna wiedziec w jakim kraju zaznales te IP: *.abhsia.telus.net 23.10.04, 06:13 Strasznie zaluje ze wyjechalem. Wrocilbym ale nie mam za co. Ale jak juz uzbieram to napewno sie spakuje (do malej walizeczki) i wroce.Nie ma to jak Ojczyzna. Albo wyjade do innego kraju i tam napewno mi sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeee Re: nazi mozna wiedziec w jakim kraju zaznales te IP: *.server.ntli.net 23.10.04, 09:15 miales po prostu pecha; zgaduje: nieprzygotowanie mentalne, finansowe, jezykowe etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm_Kaputt Re: Co ty facet, gnie cie w leszcza? IP: *.nsw.bigpond.net.au 23.10.04, 10:03 duzo racji odnajduje w tym co napisales, ale jest male ale, czy moglbys uscislic z ktorego miejsca etnograficznego w PRL wyjechales do Kanady ? Odpowiedz Link Zgłoś
soup_nazi Re: Co ty facet, gnie cie w leszcza? 25.10.04, 05:41 Gość portalu: Kapitalizm_Kaputt napisał(a): > duzo racji odnajduje w tym co napisales, ale jest male ale, czy moglbys > uscislic z ktorego miejsca etnograficznego w PRL wyjechales do Kanady ? Z rodzinnych stron, barania glowo, hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
gadupa Jednego tylko zaluje. 23.10.04, 11:40 Zachcialo mnie sie sie sprowadzic taka pewna szmate z Polski. No i zajelo mi kilka miesiecy aby sie pozbyc tego pojebanego pasozyta. Ale tak to jest jak czlowiek mlody i glupi, zachcialo sie exportowej gwiazdorki. Szmata nie jest szczesliwa. Ja jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeee Re: Jednego tylko zaluje. IP: *.server.ntli.net 23.10.04, 14:09 popieram - mialem ten sam problem ale szybka zamiana na towar angielski sprawila ze zyje mi sie tutaj jak w raju; Odpowiedz Link Zgłoś
gadupa I to sie nadaje do prasy! 23.10.04, 20:10 Widze, ze tez smierci uszedles z zyciem. Smierci finansowej. hehe Odpowiedz Link Zgłoś
vivaldi.usa Re: I to sie nadaje do prasy! 25.10.04, 05:33 a ja sie w taka jedna chce wlasnie zapuszkowac? Warto? Napiszcie troche porad, co i kiedy zaczelo sie yebac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeee Re: I to sie nadaje do prasy! IP: *.server.ntli.net 25.10.04, 09:57 masz na mysli Polke? Polki w Anglii przechodza kompletna metamorfoze, zaczynaja polowac na obcokrajowcow, a jesli sa z Polakiem to traktuja go tylko jako poczekalnie, w koncu nie przyjechaly do Anglii zeby miec to samo co w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
vivaldi.usa Re: I to sie nadaje do prasy! 25.10.04, 16:46 Dzieki! O tym nie pomyslalem. Az sie wierzyc nie chce ze Polki to takie zlosliwe malpy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeee Re: I to sie nadaje do prasy! IP: *.server.ntli.net 25.10.04, 20:21 zastrzegam, ze jest to moja subiektywna opinia wynikajaca ze zdiagnozowania sytuacji na bazie niereprezentatywnej grupy kobiet z Polski w liczbie jedna kobieta pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm_Kaputt Re: Nie zalujecie schrzanionego zycia za granica? IP: *.nsw.bigpond.net.au 23.10.04, 14:59 znam to uczucie i wiem o co chodzi_mnie tez kobiety tutejsze ciagle o tym mowia, ze my Slowianie mamy cos w sobie takiego (czego na przyklad Japonczycy czy Chinczycy ni hu ja nie maja) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Nie zalujecie schrzanionego zycia za granica? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.10.04, 18:01 wiadomo ze najlepiej jest zyc "u siebie - swoim kraju". Ale jak juz sie wyjechalo no to zycie sie uklada zeby bylo "znosnie". Ale i tak to mam ciagle wrazenie ze sie wyjechalo ok 20 lat za pozno. Poprostu nigdy "nie dogonie" tych co sie na zachodzie urodzili pod wzgledem jezykowym i pozycji zawodowych i finansowych (mam na mysli ludzi z co najmniej PHD). Bo nawet z tutejszym PHD nie bedzie mozna zajac tych "najlepszych" stanowisks "ci co naprawde rzadza - sam top" - (nie mowie o podrzednych menadzerach,itp - tam z akcentami zatrudniaja). Na sam "top" - to naprawde potrzebuje PHD mowiacych "bez akcentow". Rozumiem - bo to tak jak by w Polsce na Dziekanow i szefow firm zatrudniali wysoko wykwalifikowanych Ukraincow - to nie mozliwe, bo jak taki ktos bedzie reprezentowal firme, Uczelinie, itp - nawet gdy pod wzgledem wiadomosci i osiagnec naukowych jest madrzejszy niz jego manger/szef. Po porosty na Zachodzie - placa za "gadanie bez akcentu". Odpowiedz Link Zgłoś
flipflap Re: Nie zalujecie schrzanionego zycia za granica? 23.10.04, 18:35 Ja to strasznie żałuję. Pomyśle że zamieniłem te M3 na drugim piętrze w bloku z sypem na dom gdzie garaż mam dwa razy większy jak owe M3, to mnie szlag trafia ze złosci. A Quresko wqurwia mnie jak wsiadam do Porszaka wspominając ten bezpośredni kontakt z pasażerami w zatłoczonym autobusie. Piana na usta mi wyskakuje że nie musiałem nic kombinować żeby do takiego statusu dojść. Jak zabieram rodzinkę na tygodniowy wypad na Karaiby to ze złości biore w rękę, nie swoją szczoteczke do zębów, żeby sobie żyły podciąć. No bo jak to tak można. Bardziej schrzanionego życia sobie nie wyobrażam. Dlatego też wszystkich rodaków za dobrobyt serdecznie przepraszam. Obiecuję opony w porszaku poprzecinać. Dom mój jest zrobiony z tektury tak że nie ma czego zazdrościć. W basenie obiecuje karpie chodować i inne gówna. A żeby było lepiej to do każdej szklanki krystalicznej wody ze swojej własnej studni obiecuje dosypywać mieszniny chloru i rdzy. Śmiać się juz nie będę. Większość z zarobionych pieniędzy wydam w Polsce. Powiedzcie jak jeszcze mogę uprzyjemnić wam dzień moi rodacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Do flipflap IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.10.04, 21:21 ha....ha... dobre te linki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wadra Re: Nie zalujecie schrzanionego zycia ..-do X IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 25.10.04, 21:35 Drodi X-sie! Zapomniales o jednym!, ze Zachod-,mam na mysli USA" to czysty capitalizm! Tutaj Ci zaplaca za to co umiesz/jeszcze Ci pobyt staly zalatwia,i do szkoly na nauke jezyka angielskiego posla za ktora zaplaca!/Kto tu dba o Twoj Akcet! Ja po angielsku nie mowilam dobrze jak bylam menadzerem!Jak mi Zyd zaprpponowal to stanowisko to sie smialam w glos! Myslalam, ze on sobie kpi ze mnie! Wiesz co powiedzial,: jak to mnie nie rozumiesz- przeciez rozumiesz co dociebie mowie i ja rozumiem twoje odpowiedzi! Jednego czego nie rozumiem, to dlaczego nie doceniasz swoich mozliwosci!I tak zaczelismy bissnes,od zera,on mial tylko pomysl na bissnes,po roku bylam jego udzialowcem- w 3 latach nasz bissnes zatrudnial 120 ludzi, a po 7-miu sprzedalismy go za Hm))))Wszystko to sie dzialo po 4 latach mojego pobytu w USA)Zyd zaplacil za moj angielski- chodzilam na dzienne zajecia, bo mialam rodzine i wieczorem musialam byc w domu! Akcent- do dzisiaj mam, do dzisiaj nie umiem dobrze pisac po angielsku!Wiesz co bylo dla niego moja wartoscia!: studia ekonomiczne skonczone w Polsce i umiejetnosc logicznego myslenia! To ja prowadzilam bissnes od strony ekonomicznych kalkulacji,obliczania, przeliczania co warto to jest bardziej oplacalne itd,itp. Pisac nie musialam umiec po angielsku- musialam umiec liczyc! a cyfry sa wszedzie jednakowe!To tyle o mnie! Moi synowie obaj urodzeni w Polsce. Starszy ma akcent/minimalny/ ale to mu wcale nie przeszkadza w robieniu zawodowej kariery! W jego firmie 80-ciu programerow to rosjanie, ktorzy prawie nie mowia po angielsku! I gdyby komus do glowy przyszlo zwolnic chociaz jednego z nich,to syn by chyba tez odszedL! Dla niech nie ma rzeczy niemozliwych, jak syn potrzebuje miec program napisany za tydzien to oni to traktuja jakby byl "na wczoraj" i sa to programy napisane perfkcyjne! Mam kolezanke ktora jest lekarzem _kardiologiem z szalonym akcentem- ma swoj gabinet lekarski , mam kolezanke, ktora ma zaklad kosmetyczny,tez z szalonym akcentem i wiesz kto do niej przychodzi- same zony milionerow! gdyby chciala pracowac 24 na dobe tez mialaby klientelle! X- uwierz mi nie jest tak jak Ty to widzisz! Umiejetnosci sie licza i to jak umiesz sie "sprzedac" w tym co potrafisz robic! Wiesz ilu chindusow jest lekarzami w szpitalach- mnostwo! , a srobuj sie z nim dogadac! Oni mowia swietnie po angielsku, ale "mialcza jak koty!!! , oni naprawde maja akcent! Piszesz: Poprostu nigdy "nie dogonie" tychco sie na zachodzie urodzili pod wzgledem jezykowym i pozycjii zawodowych i finansowych! Czlowieku, jak naprawde cos umiesz, jestes sprytny i INTELIGENTNY- to oni Cie nie dogonia /tubylcy/!Nigdy! Pozdrawiam- Wadera PS. Jak narazie moj Lexus sparwuje sie na 6-ke! Chyba wreszcie mam dobry samochod! Milego popludnia zycze! Pa Odpowiedz Link Zgłoś
vivaldi.usa Re: Nie zalujecie schrzanionego zycia ..-do X 25.10.04, 22:51 a co zrobilas z tym X202? Odpowiedz Link Zgłoś
waldek.usa Widze, ze slabo sie orientujesz : 26.10.04, 20:25 "In the U.S., more and more companies have foreign-born chief executives. These CEOs include Kellogg's Carlos Gutierrez, who was born in Cuba and began his career in Mexico City as a sales and marketing trainee for the Battle Creek, Mich., cereal giant; Alain J.P. Belda, who was born in French Morocco, later became a Brazilian citizen and ran Alcoa's Brazilian operations before climbing to the top at the aluminum maker's headquarters in Pittsburgh; Altria CEO Louis Camilleri, who was born in Egypt to British parents; and Schering-Plough CEO Fred Hassan, born in Pakistan. In the U.K., too, there is wide acceptance of leaders from across borders. Consider Americans Arun Sarin at mobile-phone operator Vodafone, Marjorie Scardino at Pearson and Rose Marie Bravo at Burberry, as well as Canadian Matthew Barrett at Barclays and French-born Jean-Pierre Garnier at GlaxoSmithKline. But try rattling off names of Americans who head German or Japanese companies, or Australians or Indians at the helm of Italian conglomerates, and you are likely to come up short. European and Asian companies still look mostly to their own to fill the corner office, even when they depend on global business and employ people in scores of countries. "I can't identify any well-known American CEO at a European or Asian company," says Paul Strebel, a professor at IMD International, a business school in Lausanne, Switzerland." www.careerjournal.com/columnists/inthelead/20040526-inthelead.html www.chiefexecutive.net/depts/careermanagement/174.htm Odpowiedz Link Zgłoś
waldek.usa Jeszcze ten link dorzuce 26.10.04, 20:27 www.chiefexecutive.net/Index.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Nie zalujecie schrzanionego zycia za granica? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 25.10.04, 09:44 Ja nie zaluje, bo podroze, jak wiadomo, ksztalca, ale osobiscie znam kilku Polakow w samym Melbourne, co sie tu zapilo (lub zapija) na smierc... Procentowo jest tu alkoholikow wsrod Polonii znacznie wiecej niz w Kraju... Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Nie zalujecie? Jak cholera! 25.10.04, 13:56 Ja też wprost zanoszę się szlochem, kiedy ze swojego balkonu popatruję na księżyc w pełni nad Pacyfikiem w cieplą noc wiosenną na antypodach przy akompaniamencie delikatnego podzwaniania kostek lodu w szklaneczce. Zwłaszcza rzewne łzy płyną, gdy wspomnę, jak bardzo mi brakuje komitetu kolejkowego i listy społecznej z kolejki, w której odstałem prawie siedem godzin przed Biurem Paszportów Komendy Stolecznej Milicji Obywatelskiej na ulicy Kruczej w Warszawie, by odebrać swój paszport PRL, ślubując sobie, że nigdy więcej nie dam tak sobą pomiatać. Słowa dotrzymałem. Mój polski paszport od wielu lat spoczywa na głębokości kilkunastu sążni w zatoce sydneyskiej. A wy się bawta jak chceta. polonia.pap.com.pl/2001/02/20010215200124.html Odpowiedz Link Zgłoś
bruno5 Jednego zaluje 25.10.04, 23:23 Wyjezdzajac z kraju pozbawilem sie mozliwosci zostania prezydentem , premierem albo prezesem NBP i tego zaluje niczego wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
leb_jak_sklep Re: Nie zalujecie? Jak cholera! 26.10.04, 03:19 Tak wiec zyjez juz nie istniejaca terazniejszoscia. Mozna i tak sobie przetlumaczyc blad zyciowy. prawdziwystarywiarus napisał: > Ja też wprost zanoszę się szlochem, kiedy ze swojego balkonu popatruję na > księżyc w pełni nad Pacyfikiem w cieplą noc wiosenną na antypodach przy > akompaniamencie delikatnego podzwaniania kostek lodu w szklaneczce. > > Zwłaszcza rzewne łzy płyną, gdy wspomnę, jak bardzo mi brakuje komitetu > kolejkowego i listy społecznej z kolejki, w której odstałem prawie siedem > godzin przed Biurem Paszportów Komendy Stolecznej Milicji Obywatelskiej na > ulicy Kruczej w Warszawie, by odebrać swój paszport PRL, ślubując sobie, że > nigdy więcej nie dam tak sobą pomiatać. Słowa dotrzymałem. Mój polski paszport > od wielu lat spoczywa na głębokości kilkunastu sążni w zatoce sydneyskiej. > > A wy się bawta jak chceta. > > polonia.pap.com.pl/2001/02/20010215200124.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alex Co stara ci znowu wpieprzyla????? IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 26.10.04, 01:11 A ty to chyba musisz byc jakis komunistyczny pomiot, albo inny kanciarz bo zaden madry Polak tak by nie napisal. Wiadomo jak ciezko sie zylo i nadal zyje Polakom. Albo inaczej znowu nie znalazles zadnej roboty, puszek w kublach tez brakuje i stara ci kosci porachowala. Odpowiedz Link Zgłoś
vivaldi.usa Re: Co stara ci znowu wpieprzyla????? 26.10.04, 01:18 uwazaj, obrazasz 90 procent Polakow, hehehehehe Gość portalu: Alex napisał(a): > A ty to chyba musisz byc jakis komunistyczny pomiot, albo inny kanciarz bo > zaden madry Polak tak by nie napisal. Wiadomo jak ciezko sie zylo i nadal zyje > > Polakom. Albo inaczej znowu nie znalazles zadnej roboty, puszek w kublach tez > brakuje i stara ci kosci porachowala. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Podaj definicje schrzanionego zycia za granica 26.10.04, 01:31 Podaj definicje schrzanionego zycia za granica, bo teraz nie wiem, czy mam schrzanione, czy nie i ciezko mi zyc z ta niepewnoscia. Pozdrawiam z ogrodu pachnacego jasminem Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link Zgłoś
koral_konikowski Re: Podaj definicje schrzanionego zycia za granic 26.10.04, 01:37 schrzanione to jak sie patrzysz w lusterko, albo lepiej, ze strachem patrzysz w lusterko, i zadne kremy nie pomagaja, i sie po prostu siebie boisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: życie w korycie Schrzanione życie - definicja i umiejscowienie. IP: *.dyn.optonline.net 26.10.04, 11:02 Definicja jest też niestety schrzaniona przez Bulandczyków z Gdańska jak wszystko inne: chrzanić: Być obojętnym; nie przejmować się; lekceważyć. To be indifferent to or contemptuous of; not to care at all; to ignore; to show disrespect www.univ.gda.pl/slang/hasla/slow.html Ale żywe przykładziki świadczą o umiejscowieniu większości schrzanionych żyć w jakimś tam mikroskopijnym kRaiku nad Wartą he he he, którego nazwa zaczyna się na 3r ( dla ułatwienia podam, że kończy się na pe) www.google.com/search?q=schrzanione+%C5%BCycie Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Pheasant pluckers 26.10.04, 11:56 >Tak wiec zyjez juz nie istniejaca terazniejszoscia. >Mozna i tak sobie przetlumaczyc blad zyciowy. ------------- Fascynują mnie ci wszyscy 'pheasant pluckers' którzy wiedzą lepiej ode mnie, że tak mi na tej emigracji źle, że już wytrzymać nie mogę, choć mnie samemu o tym nic nie wiadomo. Popularna na tym forum zabawa płaskogłowych gliniaków to "ja rzucam myśl, a wy ją lapcie i udowadniajcie, że nie mam racji". W tym wypadku pleasant fucker rzuca luźne oświadczenie, że emigrując z tzw. obozu popełniliśmy zasadniczy i niewybaczalny błąd życiowy, rujnując se życie doszczętnie, a zatem cierpimy. A jak nie cierpimy, to mamy mu wytłumaczyć, dlaczego nie cierpimy, przy czym gliniak rezerwuje se prawo upierania się, że jednak cierpimy, bo wszyscy w Polsce tak mowią, a zreszta gliniak i tak wie lepiej. Gliniak, ty lepiej skoncentruj swoje wysiłki na zmniejszeniu korupcji w Polsce do poziomu Panamy; potem możemy pogadać o błędach i cierpieniach. Na razie, brak jakichkolwiek dowodów na poparcie tezy, że z powodu częściowej zmiany ustroju Polak krajowy schudł, wyszlachetniał, przestał pieprzyć głupstwa, odbył detox antyalkoholowy, wyleczył zęby, umył nogi, zmienił onuce na skarpetki, nauczył się używać prysznica i dezodorantu, a słomę wessało mu bez śladu w eleganckie kamasze. Przeciwnie, wizyty waszych demokratycznie wybranych przedstawicieli na Zachodzie wskazują wymownie, że sieczkarnie słomy do butów jak pracowały przedtem, tak i teraz pracują w Polsce całą parą. Że wspomnimy tylko łamaną angielszczyznę El Presidente de Todos Polacos w Oval Office, oraz delegację Senatu RP do Kanady sprzed kilku dni, pod przewodnictwem feldmarszałka antyamerykańskich propagandzistów PRL, który twierdzi, jakoby na kanadyjskim lotnisku chciano mu zaglądać w otwory, choć w zadnym nic ciekawego nie miał. Jeśli chciłeś mi wyrazić współczucie z powodu ubóstwa duchowego mego życia, to Bóg ci zapłać za zainteresowanie; ale w ramach walki Chrystusa Narodów z tym ubóstwem możesz najwyżej pocałować mnie w dupę, z języczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KapitalnyKapitalzm PL-uck The PL-duck IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.10.04, 13:06 ale przeciez towarzyszka Sienkiewicz poskarzyla sie, ze zagladali jej do butow, czemu gorzej urodzony towarzysz Pastusiak nie zaprzeczyl. Czyzby szukali tej slomy?? Szukali tego co trzeba, ale nie tam gdzie trzeba, ot co!! "...a słomę wessało mu bez śladu w eleganckie kamasze. Przeciwnie, wizyty waszych demokratycznie wybranych przedstawicieli na Zachodzie wskazują wymownie, że sieczkarnie słomy do butów jak pracowały przedtem, tak i teraz pracują w Polsce całą parą. Że wspomnimy tylko łamaną angielszczyznę El Presidente de Todos Polacos w Oval Office, oraz delegację Senatu RP do Kanady sprzed kilku dni, pod przewodnictwem feldmarszałka antyamerykańskich propagandzistów PRL, który twierdzi, jakoby na kanadyjskim lotnisku chciano mu zaglądać w otwory, choć w zadnym nic ciekawego nie miał." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w morderator Re: Pheasant pluckers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 13:08 Jak udowodnisz,ze to nie twoj opis z czasow bycia "Polakiem krajowym" i ze polish jokes nie sa twoim opisem. > Polak krajowy schudł, wyszlachetniał, przestał pieprzyć głupstwa, odbył > detox antyalkoholowy, wyleczył zęby, umył nogi, zmienił onuce na skarpetki, > nauczył się używać prysznica i dezodorantu, a słomę wessało mu bez śladu w > eleganckie kamasze. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Phoolish Phucker 26.10.04, 14:02 Gość portalu: w morderator napisał(a): > Jak udowodnisz,ze to nie twoj opis z czasow bycia "Polakiem krajowym" i > ze polish jokes nie sa twoim opisem. A po co miałbym ci cokolwiek udowadniać? Wyemigrowałem między innymi po to, żeby wyelimonować potrzebę udowadniania na każdy gwizdek każdemu Phoolish Phucker, że nie jestem wielbłądem. A wewnątrz polskiego kotła ,to opisuj sobie co zechcesz i jak zechcesz, i moderuj takie mordy, jakie ci się tylko przyśnią po obżarciu ciężkostrawnym kotletem mielonym. A mnie, jak już ci zaproponowałem, możesz z języczkiem w rzyć pocałować po starannym umyciu zębów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w morderator Re: Phoolish Phucker IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 19:48 No dobra,wyemigrowales , wytrzepales slome z butow ,ale twoj ojciec,matka,siostra , brat, ciotka , stryj nadal: >Polak krajowy schudł, wyszlachetniał, przestał pieprzyć głupstwa, odbył >detox antyalkoholowy, wyleczył zęby, umył nogi, zmienił onuce na skarpetki, >nauczył się używać prysznica i dezodorantu, a słomę wessało mu bez śladu w >eleganckie kamasze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w morderator Re: Phoolish Phucker IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 22:07 Starywiarus nie widzi potrzeby: > A po co miałbym ci cokolwiek udowadniać? Jednak Starywiarus cokolwiek stara sie dowiesc,ze miedzyinnymi jego krewni to: > Polak krajowy schudł, wyszlachetniał, przestał pieprzyć głupstwa, odbył >detox antyalkoholowy, wyleczył zęby, umył nogi, zmienił onuce na skarpetki, >nauczył się używać prysznica i dezodorantu, a słomę wessało mu bez śladu w >eleganckie kamasze. Kotlet mielony juz Staremu jak widze nie sluzy , ale w swoim czasie to wpierdzielal je az sie uszy trzesly. Palil tez pewnie "Klubowe" i pil wodke sluchajac Niemena ale teraz dla niego uczestnicy tych scysji to: > Polak krajowy schudł, wyszlachetniał, przestał pieprzyć głupstwa, odbył >detox antyalkoholowy, wyleczył zęby, umył nogi, zmienił onuce na skarpetki, >nauczył się używać prysznica i dezodorantu, a słomę wessało mu bez śladu w >eleganckie kamasze. Pozdrawiamy Polonie !!! Wielbiciele Mielonego Staregowiarusa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ląg Łikęd To ilu was tam tych wielbicieli? IP: *.dyn.optonline.net 28.10.04, 21:57 pozyskiwanie Polonii i Polaków za granicą do wspierania polskich interesów państwowych i narodowych w sprawach, w których są one zgodne z interesami państw zamieszkania Polonii; <a href="http://www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=p_rzadu">pozyskiwanie Polonii i Polaków za granicą do wspierania polskich interesów państwowych i narodowych w sprawach, w których są one zgodne z interesami państw zamieszkania Polonii; </a> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w morderator Re: To ilu was tam tych wielbicieli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 22:10 Ty masz chyba jakis kontakt telepatyczny ze mna. Zdazylem wejsc do domu,otworzyc laptopa,jeszcze piana w szklance nie opadla , a juz zadajesz mi pytanie hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ląg Łikęd Myślałem, że będziecie pisali o sobie w liczbach m IP: *.dyn.optonline.net 28.10.04, 22:16 Myślałem, że będziecie pisali o sobie w liczbach mnogich jako wielbiciele he he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w morderator Re: Myślałem, że będziecie pisali o sobie w liczb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 22:23 Dzisiaj nie dostalem upowaznienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Мексика Re: Myślałem, że będziecie pisali o sobie w liczb IP: *.dyn.optonline.net 28.10.04, 23:13 Gość portalu: w morderator napisał(a): > Dzisiaj nie dostalem upowaznienia. У Вас какое-то соглащение с правительством? Канада и Мексика Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ląg Łikęd Re: Phoolish Poprafka Linek'u IP: *.dyn.optonline.net 28.10.04, 21:58 pozyskiwanie Polonii i Polaków za granicą do wspierania polskich interesów państwowych i narodowych w sprawach, w których są one zgodne z interesami państw zamieszkania Polonii; Odpowiedz Link Zgłoś
maxxim Re: Pheasant pluckers 26.10.04, 18:37 Wiarus ma tyle wspolnego z Polska i Polakami co jego fjutek z z solidna polskim przyrodzeniem. Ten osobnik nie jest ani Polakiem krajowym ani zagranicznym. On tylko umie mowic i pisac po polsku i to jest wlasnie nasze nieszczescie bo podszywa sie pod Polakow i pluje na Polske uwalniajac swoje flustracje australijskie na polskim forum. Ale nie martwcie sie, bo on tak samo pluje na Australie w zyciu prywatnym o czym nie da sie uslyszec tutaj. Nie znalem nikogo kto by zaznal szczescia pod globusem a przemieszkalem tam ladnych pare lat dawno, dawno temu jak wiarus jeszcze robil kupe pod siebie i siedzial na niej pol dnia. Do dzisiaj smierdzi, nie czujecie? Gość portalu: w morderator napisał(a): > Jak udowodnisz,ze to nie twoj opis z czasow bycia "Polakiem krajowym" i > ze polish jokes nie sa twoim opisem. > > > Polak krajowy schudł, wyszlachetniał, przestał pieprzyć głupstwa, odbył > > detox antyalkoholowy, wyleczył zęby, umył nogi, zmienił onuce na skarpetk > i, > > nauczył się używać prysznica i dezodorantu, a słomę wessało mu bez śladu > w > > eleganckie kamasze. > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Re: Nie zalujecie schrzanionego zycia za granica? 26.10.04, 14:45 leb_jak_sklep napisał: > Oczywiscie ze nie, stadko pacanow zaoceanicznych zaraz sie zaprze. Pobyłoby się trochę takim zaoceanicznym pacanem, co, koleś? Ale wizy ci nie dali, najdalej, gdzie możesz być pacanem, to za gnojówką. No a pacan zagnojówkowy, to jednak nie to samo... Odpowiedz Link Zgłoś
salceson.kujawski Re: Nie zalujecie schrzanionego zycia za granica? 26.10.04, 18:52 jo nie zaluje niczygo !!,hyhyhyhyhy !!najebolem piniedzy $$$$$$ ile wlezie !!!! i amerykanskom rentyje juz se wypracowolem tyz, i mom wszyscko w dupie !! a wy tam w pie..a w Polszu !i czekajta za wizami,hyhyhyyhhyhy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wowa Re: Nie zalujecie schrzanionego zycia za granica? IP: *.112-131-66.mc.videotron.ca 26.10.04, 19:02 no to gliniak jak to jest z tym zagluszaniem cus cienko , chyba was nie czolgano ostatnio? a co do tematu to wszyscy w kolo zalujemy ze nie mieszkamy w pomrocznej bo to m y bez zenady pisalibysmy o zaproszenia do ameryki i staralibysmy sie i wizy albo jechalibysmy na truskawki do niemiec , warunki w pracy mielibysmy wspaniaqle bo wiecie przy 20% bezrobocu to musi byc batmosfera w pracy, poza ntym gliniakte wasze ceny i zarobki nam spac nie daja ,dopiero bylibysmy paniska a tera gliniak lejemy na was wielkim lobem za oceanu i mozecie nas pocalowac w plecy bo 4 litery mamy dla lepszych gosci , do pomroczlandu dalej nie ciagnie a odstrasza i obiecujemy omijac nawiedzonych szerokim lukiem tak trzymac tow. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxim Salceson a moze spolka w Australii z Wiarusem? 26.10.04, 19:04 Gazeta.pl > Forum > Społeczeństwo Wtorek, 26 października 2004 Polonia Tam smola topi sie sama na dachu i nie trzeba w beczkach grzac. Wiarus do smoly pasuje jak ulal musi tylko zamienic szczotke do sprzatania korytarzy w Operze w Sydnej na taka jak ty masz. A i experience przyda mu sie potem w piekle. hahaha salceson.kujawski napisał: > jo nie zaluje niczygo !!,hyhyhyhyhy !!najebolem piniedzy $$$$$$ ile wlezie !!!! > > i amerykanskom rentyje juz se wypracowolem tyz, i mom wszyscko w dupie !! a wy > > tam w pie..a w Polszu !i czekajta za wizami,hyhyhyyhhyhy! Odpowiedz Link Zgłoś
zwal.dek.usa Re: Salceson a moze spolka w Australii z Wiarusem 26.10.04, 22:28 Wiarus moze w piekle bedzie smole mieszal ale tutaj na ziemi moze tylko sciany paszportami tapetowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen mylycyi ales gliniak jebnal jak lysy warkoczem o ziemie IP: *.112-131-66.mc.videotron.ca 26.10.04, 22:38 i to ma byc zagluszanie kociactwo niedoje..e niech tylko tow. ppor wytrzezwieje to beciecie ciagnac jak odkurzacze a chowanie sie w beczkach po zledziach nie pomoze bo sie zeschly i przez szpary widac wasze mordy zapyziale , alora zagluszac mi bylejak ale zeby to mialo rece i nogi a nie jak burak na nieugorze i to jeszcze niedomyty Odpowiedz Link Zgłoś