Dodaj do ulubionych

jak to jest po wylosowaniu zielonej karty

IP: *.home.polsl.gliwice.pl 27.08.01, 12:17
czy moglby mi ktos powiedziec jak to jest po wylosowaniu zielonej karty, kiedy
nie ma sie zadnej rodziny w stanach, nikoge tam sie nie zna?. Czy oni daja
jakas prace, mieszkanie, ile trzeba miec pieniedzy na poczatek?
Obserwuj wątek
    • Gość: kraken Re: jak to jest po wylosowaniu zielonej karty IP: *.99.252.64.snet.net 27.08.01, 15:13
      Pracy nikt ci nie zapewni-przeciwnie-oferta pracy od przedsiebiorcy z USA jest
      jednym z warunkow zakwalifikowania sie do procedury imigracyjnej-jesli nie masz
      oferty-musisz miec albo sponsora,ktory zobowiaze sie do utrzymania cie przez
      kilka pierwszych miesiecy-albo gotowke potwierdzona wyciagiem z bankowego konta
      na przestrzenie bodajze pol roku(czyli odpada pozyczenie od kogos kasy i
      zalozenie konta tylko po to aby konsulowi przdstawic ostatni wyciag)
      Ile tej gotowki nalezy miec-nie mam pojecia(ja mialem oferte pracy) ale mysle
      ze ok 20.000$ powinno wystarczyc
      jesli chodzi o oferty pracy pod konsulatem w Warszawie jest pelno naganiaczy
      (lub raczej naciagaczy) oferujacych ci robote w Stanach(nie wiem ile sobie
      winszuja oraz na ile jest to rzeczywsta oferta pracy)-ale probowac korzystania
      z ich uslug nie radze.
      Zreszta kurcze w dobie techniki internetowej nie umiesz znalezc roboty poprzez
      siec???jesli nie znasz linkow moge ci jeden podac ze stanu Connecticut-
      www.CTJobs.com-POWODZENIA
      • Gość: xyz Re: jak to jest po wylosowaniu zielonej karty IP: *.il.us.prserv.net 27.08.01, 19:19
        Ameryka nie jest takim rajem, jak by sie moglo wydawac z TV.
        To kraj ogromnych kontrastow oraz mozliwosci. Jesli jestes "miekki"- nie
        przezyjesz. Musisz liczyc dobrze i liczyc tylko na siebie.
        Chicago jest dobrym miejscem by, poprzez srodowisko polonijne (troche takiej
        malej Polski), rozejrzec sie na poczatku.
        "Renty" sa o wiele tansze niz na East Coast, ok. $550-800 za 1BR.
        • Gość: MaciekS Re: jak to jest po wylosowaniu zielonej karty IP: *.amdahl.com 27.08.01, 20:02
          Gość portalu: xyz napisał(a):

          > Ameryka nie jest takim rajem, jak by sie moglo wydawac z TV.
          > To kraj ogromnych kontrastow oraz mozliwosci. Jesli jestes "miekki"- nie
          > przezyjesz. Musisz liczyc dobrze i liczyc tylko na siebie.
          > Chicago jest dobrym miejscem by, poprzez srodowisko polonijne (troche takiej
          > malej Polski), rozejrzec sie na poczatku.
          > "Renty" sa o wiele tansze niz na East Coast, ok. $550-800 za 1BR.



          Masz wiele racji. Jedno drobne sprostowanie. Otoz niedawno sie przprowadzalismy
          do nowego mieszkania w New Jersey (nieco wiekszego niz 1 BR). "Renty" 1BR sa
          tutaj dokladnie w cenie ktora wymieniasz. Jesli chodzi o wyzszeceny to byc moze w
          Nowym Yorku ale i to pewnie tylko blisko Manhattanu. Powiem nawet wiecej ze w w
          Pennsylvanii za troche wiecej mozna pewnie wynajac caly dom... no ale mieszka sie
          tam gdzie jest praca a praca niezawsze jest tam gdzie dom. Od tego zalezy mocno
          cena "rentu".


          Pozdrawiam
    • Gość: Mr. T Re: jak to jest po wylosowaniu zielonej karty IP: 63.97.172.* 27.08.01, 18:41
      Gość portalu: max napisał(a):

      > czy moglby mi ktos powiedziec jak to jest po wylosowaniu zielonej karty, kiedy
      > nie ma sie zadnej rodziny w stanach, nikoge tam sie nie zna?. Czy oni daja
      > jakas prace, mieszkanie, ile trzeba miec pieniedzy na poczatek?

      Tak sobie czytam i mysle, ze masz cokolwiek przerabane... Owszem ofert pracy
      szukac mozesz, ale watpie, zeby Ci ktos zaoferowal prace w ciemno. (To znaczy bez
      rozmowy z Toba). Zwykle, znajomi lub rodzina zalatwiaja takie rzeczy, nie za
      czesto sie zdaza, ze ludzie podejmuja prace w miejscu podanym w konsulacie. To
      tylko swistek papieru, potrzebny do dokumentacji. Jesli chodzi o "Onych" to nic
      nie daja. O wszystko trzeba sie starac samemu i tak a propos to radze sobie
      wybrac miejsce do ktorego jedziesz patrzac na koszty utrzymania... Na przyklad w
      okolicach Bostonu nie znajdziesz mieszkania tanszego niz $1000 za miesiac.

      Z innej strony ludzie w koncu jakos to robia, kompletuja wszystkie papiery.
      Prawdopodobnie kontakt z kims w Chicago moglby pomoc... W kazdym badz razie
      poczatki beda ciezkie. Pamietaj w kazdym badz razie to. Ameryka to kraj
      nieograniczonych mozliwosci. Nic jednak nie przychodzi za darmo. Poczatki moga
      byc ciezkie, ale to Ty sam zadecydujesz jak sie Tobie ulozy.

      Zycze powodzenia
    • Gość: aj Re: jak to jest po wylosowaniu zielonej karty IP: *.methodstudios.com 27.08.01, 18:48
      > Czy oni daja
      > jakas prace, mieszkanie, ile trzeba miec pieniedzy na poczatek?

      "Oni" tzn. kto - partia czy ksiadz?
    • Gość: MaciekS Re: jak to jest po wylosowaniu zielonej kartykarty - tanie zamieszkani IP: *.amdahl.com 27.08.01, 20:25
      Gość portalu: max napisał(a):

      > czy moglby mi ktos powiedziec jak to jest po wylosowaniu zielonej karty, kiedy
      > nie ma sie zadnej rodziny w stanach, nikoge tam sie nie zna?. Czy oni daja
      > jakas prace, mieszkanie, ile trzeba miec pieniedzy na poczatek?

      No dobra, bo Cie wszyscy wystrasza, ze na jakims wybrzezu jest tak drogo czy
      inaczej. Owszem sa miejsca bardzo drogie ale takze i tansze. Sa miejsca gdzie
      podatki za nieruchomosci sa bardzo wysokie a sa i tansze. Wszystko zalezy jak na
      to spojrzec.

      Na poczatek polecalbym Ci rozejrzec sie nie za calym mieszkaniem, ale za pokojem
      lub mieszkaniem dzielonym wspolnie z kims. To jest duzo tansze i bardzo dobre na
      start. Ja tak sam kiedys zylem , ale znam kilka osob ktore tak samo startowaly w
      USA. Potem jak sie odbijesz (oczywiscie zakladma ze znajdziesz prace) to
      przeprowadzisz sie do innego mieszkania. Przeprowadzki sa tutaj dosc popularne...
      i tak jak mowilem zyje sie zwykle tam gdzie sie znajdzie odpowiednia prace...
      przynajmniej w regionie.

      Najprawdopodobniej bedziesz w ciagu kilku miesiecy kupic jakies starsze auto, by
      moc sie poruszac swobodnie. Owszem jest troche zastepczych rozwiazan, ale
      nieststy tu sie nie zyje jak w duzym miescie w Polsce ze prawie na kazdym rogu
      znajduje sie autobus czy tramwaj. Odleglosci sa nieco wieksze a czasem wrecz nie
      ma chodnikow (czego kiedys sam zaznalem na wlasnej skorze gdy jeszcze nie mialem
      samochodu a trzeba bylo pojsc na sylwestrowe zakupy). Po prostu taka koniecznosc.
      Zreszta z samochodem latwiej Ci bedzie szukac lepszej pracy wiec traktuj swoja
      pierwsza prace jako zabezpieczenie i zrodlo finansowe do nastepnego kroku.
      Nieststy ten pierwszy krok jest bardzo skromny i bardzo trudny. To taki
      sprawdzian charakteru i umiejetnosci przetrwania. Ja nie moge powiedziec ze
      mialem bardzo ciezko (raczej duzo szczescia!), ale wiem ze wielu mialo rozne
      ciezkie chwile.

      Zyje sie tu latwiej ale jest ten cholerny prog na poczatku. Nie martw sie o
      ustawianie zycia od pierwszego dnia. Te pierwsze dni to tylko skromny poczatek i
      tak sobie to tlumacz. Potem zaczyna byc zwykle lepiej... no chyba ze ktos jest
      nierozsadny, albo traci wiare (niestety to sie zdarza - taka proba charakteru).
      Szanuj prace , ale nie przywiazuj sie. Jest taka technika ze jak znajdziesz jedna
      prace to orientujesz sie co sie dzieje gdzieindziej (dyskretnie!). To przynosi
      dosc dobre rezultaty szczegolnie dla mlodych osob - ludzie dosc dobrze winduja,
      ale nie chce przytaczac przykladow. Teraz niestety jest gorzej na rynku pracy i
      trzeba sie z tym pogodzic.

      Naprawde dobrze jest znac jezyk angielski. Jesli znasz hiszpanski tez moze sie
      przydac. Jesli nie znasz zadnego z nich to pierwsz szanse przetrwania da Ci
      raczej tylko srodowisko polskie czyli Polonia, ktorej jest tu duzo ale nie zawsze
      przyjaznie nastawione dla rodakow (jak zreszta dla wszystkich innych). Oczywiscie
      nie wszyscy tacy sa i zanjdziesz pomocna dlon wsrod naszych.

      Powodzenia
      • Gość: Pucio Re: jak to jest po wylosowaniu zielonej kartykarty - tanie zamieszkani IP: 216.94.245.* 27.08.01, 20:41

        Dodalbym jeszcze jedno do poprzedniego postu.
        Nie wiem czy w US mozna pojsc do szkoly z zielona karta ale mysl o ksztalceniu sie tutaj.
        Na studiach mozesz spotkac tu ludzi po 40-ce i jest to normalne.

        Powodzenia
        • Gość: MaciekS Re: jak to jest po wylosowaniu zielonej kartykarty - tanie zamieszkani IP: *.amdahl.com 27.08.01, 22:04
          Gość portalu: Pucio napisał(a):

          >
          > Dodalbym jeszcze jedno do poprzedniego postu.
          > Nie wiem czy w US mozna pojsc do szkoly z zielona karta ale mysl o ksztalceniu
          > sie tutaj.
          > Na studiach mozesz spotkac tu ludzi po 40-ce i jest to normalne.
          >
          > Powodzenia

          To bardzo cenna uwaga.

          Na zielonej jak tez na chyba kazdej wizie mozna sie ksztalcic w USA i jest to
          legalne ale czasem kosztowne (obcy obywatele ksztalcacy sie na wlasna reke nie
          maja raczej ulg finansowych a za koledze i uniwersytety sporo sie placi). Tak
          zreszta zrobila nie jedna osoba i to doskonaly pomysl dajacy wieksze szanse na
          pozniej.


          Pozdrawiam
    • Gość: ola Re: jak to jest po wylosowaniu zielonej karty IP: *.home.polsl.gliwice.pl 27.08.01, 22:13
      czy ktos tu jest kto wylosowal zielona karte
      • Gość: XYZ Re: Wylosowalem zielona karte IP: 63.83.145.* 27.08.01, 22:39
        Jezeli podasz konkretnie co cie interesuje na pewno udziele wyczerpujacych
        odpowiedzi Mieszkam od ponad pieciu lat w Pa.Pozdrawiam XYZ/nie mylic z xyz/
        • Gość: max Re: Wylosowalem zielona karte IP: *.home.polsl.gliwice.pl 27.08.01, 22:46
          Konkretnie to interesuje mnie co ma zrobic ktos, kto wylosowal zielona karte,
          ale niestety nikogo w stanach nie zna, nie ma pokaznego konta w banku i nie ma
          zadnej oferty pracy. Ale zna jezyk angielski,jest mlody, ukonczyl wyzsze
          studia, ma staz naukowy na europejkiej uczelni. Czy rzad amerykanski pomaga w
          znalezieniu pracy?. Bo przeciez ta loteria jest skierowana dla osob, ktore nie
          maja i znaja nikogo w stanach.
          • Gość: Dorota Re: Wylosowalem zielona karte IP: *.sbo.ma.webcache.rcn.net 28.08.01, 02:37
            Znajomosc jezyka i studia wyzsze ulatwiaja sprawe. Radzilabym starac sie na studia
            podyplomowe zeby zrobic Master albo PhD. Mozna wtedy starac sie o stypendium, ktore
            pokrywa koszty nauki i daje trocha na przezycie. Po dwoch latach z tutejszym dyplomem i
            zileona karta masz droge do przyszlosci otwarta. W miedzyczasie poznasz ludzi na uczelni,
            znajdziesz normalne, zdrowe kontakty. Ja tak zrobilam doktorat, teraz pracuje na
            uniwersytecie. Moja rada: trzymaj sie z daleka od Polonii.
            Powodzenia,
            D.
            • Gość: George Re: Wylosowalem zielona karte IP: *.datacomm.ascom.ch 28.08.01, 10:22
              Gość portalu: Dorota napisał(a):

              > Moja rada: trzymaj sie z daleka od Polonii.

              Jest zarowno ogromnie, ogromnie przykre, jak i - prawdziwe. Nie jestem w Ameryce, ale w jednym z
              europejskich krajow i moge powiedziec: Doroto, niestety, ale masz w 100% racje. Polacy wsrod swoich
              potrafia byc tylko zawistni, nikczemni i potrafia "upupic" wszystko, nawet nie zeby cos z tego miec, ale dla
              samej satysfakcji pograzenia innego Polaka....
              • Gość: Maciek S Re: Wylosowalem zielona karte IP: *.amdahl.com 28.08.01, 15:37
                Gość portalu: George napisał(a):

                > Gość portalu: Dorota napisał(a):
                >
                > > Moja rada: trzymaj sie z daleka od Polonii.
                >
                > Jest zarowno ogromnie, ogromnie przykre, jak i - prawdziwe. Nie jestem w Ameryc
                > e, ale w jednym z
                > europejskich krajow i moge powiedziec: Doroto, niestety, ale masz w 100% racje.


                Dzieki za wiare! Ja tez naleze do Polonii ale staram sie pomoc... i to wlasnie
                tym ktorzy tu mieszkaja i rozumuja jak to opisala Dorota. Dlaczego? No bo
                biednych ludzi z waskim swiatopogladem trzeba uswiadamiac bedac wsrod nich a nie
                uciekajac w doktoraty z dala od Polonii. Mnie Magister inzynier Elektroniki s
                Politechniki Wrszawskiej do tego wystarczy... rowniez do tego zeby pracowac tu
                niezle w Informatyce w powaznych korporacjach no ale niestety z dala od uczelni.


                Pozdrawiam
                • Gość: xyz Re: Wylosowalem zielona karte IP: *.il.us.prserv.net 28.08.01, 16:08
                  Zgadzam sie z Mackiem.
                  Ja mam "zrobiony" dyplom w finansach na renomowanej amerykanskiej uczelni i nie
                  zamierzam uciekac od Polonii. Tych co nie wiedza- nalezy uswiadamiac.
            • Gość: Pucio Re: Wylosowalem zielona karte IP: *.slnt1.on.wave.home.com 28.08.01, 14:09

              Zdecydowanie popieram co Dorota Ci napisala. Dodam ze swojego podworka (Kanada),
              ze niektore kierunki studiow maja wbudowane praktyki w swoj program. Oznacza to, ze w czasie
              studiow bedziesz mogl pracowac w swoim kierunku i w niektorych wypadkach zarobic nawet pokazny
              grosz.

              Kazdy szanujacy sie uniwersytet bedzie wszystkie potrzebne ci info mial na swojej stronie
              internetowej.

              Mozesz tez sprobowac fundacje ktore pomagaja studentom. Zadna nazwa mi nie przychodzi do glowy
              teraz ale uniwersytety powinny miec ich namiary.

              Panowie i Panie, nie badzmy tak czarno widzacy Polonie, wszedzie sa ludzie i ludziska smile
              • Gość: Dorota Re: Wylosowalem zielona karte IP: *.bumc.bu.edu 28.08.01, 16:13
                Dla sprostowania, to wcale nie pluje na Polonie. Owszem, chodze od swieta do
                polskiego kosciola, polskiego sklepu po szynke i filmy video. Szukalam
                towarzyskich polonijnych kontaktow i nie wyszlo. Spotkalam sie z kompleksami,
                zawiscia, pijanstwem i chamstwem, chociaz staralam sie nikogo w oczy nie kluc.
                Nawet zaangazowalam sie w organizacje zabawy karnawalowej, na ktora zaprosilam
                moich amerykanskich znajomych. Wyszlismy jak w ruch poszly krzesla. Istnieje
                tez stara Polonia, taka od Pilsudskiego, Katynia, papieza i AK. Tutaj mozna sie
                troche doladowac patriotycznie i intelektualnie, ale troche zalatuje apteczka i
                ideologizmem. Zreszta, to wszystko zalezy indywidualnie od aspiracji, celow w
                zyciu i od tego czym i gdzie chcesz byc np za 20 lat. Jezeli to ma byc
                kilkuletni wyjazd, to chyba nie warto inwestowac w wyksztalcenie, mozna zawsze
                pracowac na budowie. Jak chcesz tu zapuscic korzenie, to musisz udowodnic
                "fachowosc", niezaleznie od tego gdzie i co chcesz robic. Twoj wybor.

                A do Macka, gratuluje, ze Twoj dyplom informatyka zostal tu uznany i doceniony.
                Polska biologia nie jest towarem eksportowym i zeby sobie wykuc tu nisze i
                zaznaczyc sie zawodowo to dyplom tutejszej uczelni jest niezbedny.

                Pozdrawiam wszystkich, Dorota
          • Gość: Mag Re: Wylosowalem zielona karte IP: *.duke-energy.com 28.08.01, 16:24
            Ta loteria jest zrobiona, aby zarobic pieniadze, bo ilosc ludzi aplikujacych w
            stosunku do przydzielonych zielonych kart jest olbrzymia i kazdy musi zaplacic
            jakies fee (przynajmniej tak dawniej bylo). Taki panstwowy toto-lotek. A rzad
            amerykanski nie pomaga w niczym przyjezdnym (nie pomaga tez swoim obywatelom,
            ale to zupelnie inna sprawa). Nie ma rzadnego programu federalnego czy
            stanowego, ktory by cokolwiek zapewnial tego rodzaju ludziom. Nawet azylanci
            polityczni, ktorzy dostaja wizy amerykanskie, sa sponsorowani prywatnie. Jesli
            nie znasz nikogo w USA, kto odebral by Cie z lotniska, zapewnil mieszkanie na
            poczatek, pomogl w wyrobieniu prawa jazdy, numeru socjalnego i kupnie
            samochodu, juz nie mowiac, ze musisz miec pracy lub pieniadze na koncie idac do
            kosulatu, aby wbili Ci wize imigracyjne, to wogole nie ma co myslec o wyjezdzie
            do Stanow. W takiej sytuacji rady Doroty i innych (sorry, zapomnialam imienia)
            o podjeciu studiow magisterskich lub doktoranckich (graduate studies) na jakies
            uczelni amerykanskiej sa jedynym rozwiazaniem. Co do Poloni, to bywa roznie;
            generalnie im wieksze skupisko Polakow typu Chicago lub Nowy Jork tym gorzej.
            • Gość: Mateo Re: Wylosowalem zielona karte IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 20:26
              Czy ktos tu wie jak zalatwia sie wize E2? Chcialbym otworzyc w NY mala firme
              dzialajaca na rynku telewizyjnym.
              Dzieki za wiadomosci.
              • Gość: Mr. T Re: Wylosowalem zielona karte IP: *.ne.mediaone.net 29.08.01, 03:10
                Gość portalu: Mateo napisał(a):

                > Czy ktos tu wie jak zalatwia sie wize E2? Chcialbym otworzyc w NY mala firme
                > dzialajaca na rynku telewizyjnym.
                > Dzieki za wiadomosci.

                Mozesz na wstepie zobaczyc pod tym adresem:
                http://profs.lp.findlaw.com/temporaryimmigration/temporaryimmigration2.html
                • Gość: Mateo Re: Wylosowalem zielona karte IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 15:53
                  Mr.T! DZIEKI!
    • Gość: max Re: jak to jest po wylosowaniu zielonej karty IP: 157.158.2.* 28.08.01, 20:43
      tzn ze jezeli ktos wylosowal karte, zalatwil wszystkie formalnosci (zasw. o
      niekaralnosci, tlumaczenia itp.) i ma wyznaczona date w konsulacie - nie ma po
      co tam isc skoro nie ma zadnych znajomosci w ameryce i pieniedzy na
      koncie???????????????????????????????
      • Gość: Mag Re: jak to jest po wylosowaniu zielonej karty IP: *.duke-energy.com 28.08.01, 21:08
        Czy brales udzial w loterii DV-2002 ? Jesli tak, to zalaczam fragment z
        WWW.INC.GOV (strona biura imigracyjnego):
        "Each year, the Diversity Lottery (DV) Program makes 55,000 immigrant visas
        available through a lottery to people who come from countries with low rates of
        immigration to the United States. Of such visas, 5,000 are allocated for use
        under NACARA beginning with DV ''99. The State Department (DOS) holds the
        lottery every year, and randomly selects approximately 110,000 applicants from
        all qualified entries. The DOS selects the approximately 110,000 applications
        since many will not complete the visa process. However once 55,000 are issued
        or the fiscal year ends, the DV program is closed. If you receive a visa
        through the Diversity Visa Lottery Program you will be authorized to live and
        work permanently in the United States. You will also be allowed to bring your
        spouse and any unmarried children under the age of 21 to the United States."
        Zadzwon do konsulatu przed Twoim interview i zapytaj sie, jak jest z wymaganiem
        posiadania pracy, sponsora lub konta. Dawniej to byl warunek "sine qua non".
        Nawet jesli wydadza Ci wize wjazdowa do USA bez pracy lub sponsora, to nie
        znaczy, ze rzad amerykanski cokolwiek ma dla Ciebie w zanadrzu.
        • Gość: Mag Re: jak to jest po wylosowaniu zielonej karty IP: *.duke-energy.com 28.08.01, 21:10
          Przepraszam za typo, powinno byc WWW.INS.GOV
      • Gość: Mr. T Re: jak to jest po wylosowaniu zielonej karty IP: *.ne.mediaone.net 29.08.01, 03:26
        Gość portalu: max napisał(a):

        > tzn ze jezeli ktos wylosowal karte, zalatwil wszystkie formalnosci (zasw. o
        > niekaralnosci, tlumaczenia itp.) i ma wyznaczona date w konsulacie - nie ma po
        > co tam isc skoro nie ma zadnych znajomosci w ameryce i pieniedzy na
        > koncie???????????????????????????????

        Sprobowac zawsze mozna... Z kazdym badz razie na pomoc od rzadu lub stanu nie
        licz. Na poczatku XX wieku to owszem, pakowali emigrantow do pociagow, wywozili
        wglab Stanow i dawali ziemie itp.. Ale te czasy dawno minely. Jednym z powodow,
        dla ktorego wymagane sa zaswiadczenia o posiadaniu funduszy, albo pracy, jest to,
        aby taki emigrant nie stal sie ciezarem dla panstwa. Z drugiej strony to mysle,
        ze jezeli znasz naprawde dobrze angielski i masz zawod, na ktory jest
        zapotrzebowanie w Stanach, to jest duza szansa, ze bedziesz mogl konsula
        przekonac, ze sobie poradzisz.

        W kazdym badz razie pomysl sobie o tym, ze jak juz wyladujesz w Ameryce to nikt
        na Ciebie nie bedzie czekal. Na poczatku bedziesz mial problemy z zorganizowaniem
        swojego zycia. Nie bedziesz widzial gdzie sie udac aby dostac dokumenty itp.
        Musisz miec jakis kontakt w USA, albo zginiesz... Jedyny pomysl, to moze przez
        jakas polska parafie uda Ci sie uzyskac pomoc...

        Ja tego nigdy nie doznalem. Czekala na mnie moja narzeczona (obecna zona) i
        dzieki niej wszystko poszlo gladko.

        A jesli chodzi o studia to owszem, dobra rzecz, ale kosztowna i nie wiem, czy w
        Twojej sytuacji mozesz od tego zaczynac...
        • Gość: XYZ Re: NIE WYLOSOWALES ZIELONA KARTE IP: 63.94.130.* 29.08.01, 15:07
          Na poczatek musisz przyjac do wiadomosci iz nie wylosowales ;zielona karte;
          TYLKO I WYLACZNIE zostales zakwalifikowany do grupy ludzi ktora moze sie o nia
          ubiegac i po spelnieniu wszystkich punktow ktore Pan Konsul posiada na papierku
          i odchaczeniu ich w przeciagu okolo pieciu minut mozesz ewentualnie uzyskac
          wpis o przydzieleniu numeru zielonej karty ktora to otrzymasz dopiero w USA
          jezeli tam sie stawisz w okreslonym terminie zarejestrujesz sie w odpowiednim
          urzedzie.Po uplywie /w zaleznosci od miejsca pobytu w USA a w szczegolnosci od
          ilosci imigrantow /dwoch tygodni dostaniesz karte; social security;na ktorej to
          musisz sprawdzic czy nie ma jakiegos wpisu np. ,bez prawa pracy /na mojej to
          zaszla pomylka i zajelo mi to dodatkowe dwa miesiace oczekiwani/ Po miesiacu do
          dwoch dostaniesz ZIELONA KARTE z numerem zgodnym jaki zostanie wpisany do
          Twojego paszportu po przylocie do USA na lotnisku.Pamietaj iz musisz sie
          zglosic po przylocie z teczka ktora to otrzymasz w Ambasadzie w Polsce.Bez niej
          Zegnaj Ameryko.Celowo podkreslam fakt wpisania numeru zielonej karty do
          paszportu gdyz wiekszosc o tym nie wie Przed otrzymaniem jej zalatwiasz
          wszystkie formalnosci wpisujac numer z paszportu,a to zaoszczedzi duzo
          czasu .Mozna czekac zwiedzajac Ameryke jezeli kasa na to pozwala!!Wroce do
          wizyty u Konsula Jegomosc ten zazwyczaj nie jest za bardzo uprzejmy a w
          szczegolnosci pod koniec dnia i z tym musisz sie liczyc.Dlatego zeby uproscic
          zadanie i pozbyc sie niepotrzebnych stresow nalezy zalatwic sobie zaswiadczenie
          o otrzymaniu pracy .Piec lat temu to kosztowali 200$ dolarow w
          Krakowie,dodatkowo zabrac zaswiatczenie z Banku o posiadanych srodkach
          finansowych.A teraz RZECZ NAJWAZNIEJSZA.Musisz posiadac adres poczatkowego
          zamieszkania w USA bez tego nie dostaniesz a raczej nie zostaniesz
          zakwalifikowany.Jest on potrzebny do przeslania dokumentow i podkresla
          wiarygodnosc miejsca pobytu i daje gwarancje iz po przylocie nie staniesz sie
          jednym z bezdomnych.Do tego problemu musisz podejsc powaznie.Troche tego duzo i
          co niektorym wydawac sie moze iz to jest maslo maslane,w zwiazku z tym prosze
          zaoszczedzcie sobie krytycznych uwag /jestem co niektorymi jegomosciami
          zmeczony ich niewiedza i ograniczaniem sie do krytyki/
          Moge podpowiedziec jak mozesz wyjsc obronna reka jezeli nie masz zadnych
          znajomych .Ja zaryzykowal bym w sposob nastepujacy zaznaczam iz nie musisz brac
          mojej rady pod uwage.Jezeli Twoje dane personalne sa prawdziwe a w szczegolnosci
          dotyczace wyksztalcenia i znajomosci jezyka angielskiego,skontaktuj sie z NOWYM
          DZIENNIKIEM z Nowego Jorku przedstaw swoj problem,jezeli urodziles sie pod
          szczesliwa gwiazda to otrzymasz pomoc i na dodatek bedziesz mial pare artykulow
          o sobie w ich gazecie.Nowy Jork jest na poczatek bardzo dobrym miastem ze
          wzgledu na mozliwosc poruszania sie po nim bez posiadania samochodu.Jeszcze
          jedno NIE ZAPOMNIJ WYROBIC MIEDZYNARODOWEGO PRAWA JAZDY Nie bierz na powaznie
          wypowiedzi iz jest one nie wazne w USA.Rada rowna tej ze jak przechodzisz przez
          jezdnie to sie rozejrzyj w obie strony.NIE SPRZEDAWAJ NIC JEZELI NIE MASZ
          DOKUMENTOW NA WYJAZD Na koniec jedno zdanie DO SZANOWNEJ POLONII W USA.
          Napisal bym to zdanie na czerwono lecz sie nie da.
          DARUJCIE SOBIE ZLE WYPOWIEDZI O POLONII I POLAKACH Bardzo to o WAS zle swiadczy
          Jedno jest pewne na przyjaciol trzeba sobie zapracowac i to bardzo ciezko ,Tego
          cos nie znajduje sie na ulicy.Osobiscie w Polsce i w krajach trzecich w ktorych
          mieszkalem nie spotkalem sie nigdy z ludzmi ktorych WY opisujecie na tym forum,
          tego Wam Wszystkim Zycze.Jestescie ludzmi z wyksztalceniem i stwierdzenia Wasze
          ze trzeba sie trzymac jak najdalej od Poloni sa za nadto
          nieapetyczne.Ograniczcie sie do pomocy nie do niepotrzebnych rad .
          Ps. Jezeli bedziesz mial az tak duzy problem w nawiazaniu kontaktu w Nowym
          Jorku oferuje pomoc w odebraniu z lotniska ewentualnie moge zalatwic mieszkanie
          w Nowym Jorku.Mozliwosci moje sa ograniczone poniewaz mieszkam w
          Pensylwanii.Pozdrawiam i Zycze samego optymizmu/omijaj dziwne wypowiedzi na tym
          forum prosze/Z Powazaniem XYZ
        • Gość: XYZ Re: NIE WYLOSOWALES ZIELONA KARTE IP: 63.94.130.* 29.08.01, 15:07
          Na poczatek musisz przyjac do wiadomosci iz nie wylosowales ;zielona karte;
          TYLKO I WYLACZNIE zostales zakwalifikowany do grupy ludzi ktora moze sie o nia
          ubiegac i po spelnieniu wszystkich punktow ktore Pan Konsul posiada na papierku
          i odchaczeniu ich w przeciagu okolo pieciu minut mozesz ewentualnie uzyskac
          wpis o przydzieleniu numeru zielonej karty ktora to otrzymasz dopiero w USA
          jezeli tam sie stawisz w okreslonym terminie zarejestrujesz sie w odpowiednim
          urzedzie.Po uplywie /w zaleznosci od miejsca pobytu w USA a w szczegolnosci od
          ilosci imigrantow /dwoch tygodni dostaniesz karte; social security;na ktorej to
          musisz sprawdzic czy nie ma jakiegos wpisu np. ,bez prawa pracy /na mojej to
          zaszla pomylka i zajelo mi to dodatkowe dwa miesiace oczekiwani/ Po miesiacu do
          dwoch dostaniesz ZIELONA KARTE z numerem zgodnym jaki zostanie wpisany do
          Twojego paszportu po przylocie do USA na lotnisku.Pamietaj iz musisz sie
          zglosic po przylocie z teczka ktora to otrzymasz w Ambasadzie w Polsce.Bez niej
          Zegnaj Ameryko.Celowo podkreslam fakt wpisania numeru zielonej karty do
          paszportu gdyz wiekszosc o tym nie wie Przed otrzymaniem jej zalatwiasz
          wszystkie formalnosci wpisujac numer z paszportu,a to zaoszczedzi duzo
          czasu .Mozna czekac zwiedzajac Ameryke jezeli kasa na to pozwala!!Wroce do
          wizyty u Konsula Jegomosc ten zazwyczaj nie jest za bardzo uprzejmy a w
          szczegolnosci pod koniec dnia i z tym musisz sie liczyc.Dlatego zeby uproscic
          zadanie i pozbyc sie niepotrzebnych stresow nalezy zalatwic sobie zaswiadczenie
          o otrzymaniu pracy .Piec lat temu to kosztowali 200$ dolarow w
          Krakowie,dodatkowo zabrac zaswiatczenie z Banku o posiadanych srodkach
          finansowych.A teraz RZECZ NAJWAZNIEJSZA.Musisz posiadac adres poczatkowego
          zamieszkania w USA bez tego nie dostaniesz a raczej nie zostaniesz
          zakwalifikowany.Jest on potrzebny do przeslania dokumentow i podkresla
          wiarygodnosc miejsca pobytu i daje gwarancje iz po przylocie nie staniesz sie
          jednym z bezdomnych.Do tego problemu musisz podejsc powaznie.Troche tego duzo i
          co niektorym wydawac sie moze iz to jest maslo maslane,w zwiazku z tym prosze
          zaoszczedzcie sobie krytycznych uwag /jestem co niektorymi jegomosciami
          zmeczony ich niewiedza i ograniczaniem sie do krytyki/
          Moge podpowiedziec jak mozesz wyjsc obronna reka jezeli nie masz zadnych
          znajomych .Ja zaryzykowal bym w sposob nastepujacy zaznaczam iz nie musisz brac
          mojej rady pod uwage.Jezeli Twoje dane personalne sa prawdziwe a w szczegolnosci
          dotyczace wyksztalcenia i znajomosci jezyka angielskiego,skontaktuj sie z NOWYM
          DZIENNIKIEM z Nowego Jorku przedstaw swoj problem,jezeli urodziles sie pod
          szczesliwa gwiazda to otrzymasz pomoc i na dodatek bedziesz mial pare artykulow
          o sobie w ich gazecie.Nowy Jork jest na poczatek bardzo dobrym miastem ze
          wzgledu na mozliwosc poruszania sie po nim bez posiadania samochodu.Jeszcze
          jedno NIE ZAPOMNIJ WYROBIC MIEDZYNARODOWEGO PRAWA JAZDY Nie bierz na powaznie
          wypowiedzi iz jest one nie wazne w USA.Rada rowna tej ze jak przechodzisz przez
          jezdnie to sie rozejrzyj w obie strony.NIE SPRZEDAWAJ NIC JEZELI NIE MASZ
          DOKUMENTOW NA WYJAZD Na koniec jedno zdanie DO SZANOWNEJ POLONII W USA.
          Napisal bym to zdanie na czerwono lecz sie nie da.
          DARUJCIE SOBIE ZLE WYPOWIEDZI O POLONII I POLAKACH Bardzo to o WAS zle swiadczy
          Jedno jest pewne na przyjaciol trzeba sobie zapracowac i to bardzo ciezko ,Tego
          cos nie znajduje sie na ulicy.Osobiscie w Polsce i w krajach trzecich w ktorych
          mieszkalem nie spotkalem sie nigdy z ludzmi ktorych WY opisujecie na tym forum,
          tego Wam Wszystkim Zycze.Jestescie ludzmi z wyksztalceniem i stwierdzenia Wasze
          ze trzeba sie trzymac jak najdalej od Poloni sa za nadto
          nieapetyczne.Ograniczcie sie do pomocy nie do niepotrzebnych rad .
          Ps. Jezeli bedziesz mial az tak duzy problem w nawiazaniu kontaktu w Nowym
          Jorku oferuje pomoc w odebraniu z lotniska ewentualnie moge zalatwic mieszkanie
          w Nowym Jorku.Mozliwosci moje sa ograniczone poniewaz mieszkam w
          Pensylwanii.Pozdrawiam i Zycze samego optymizmu/omijaj dziwne wypowiedzi na tym
          forum prosze/Z Powazaniem XYZ
          • Gość: XYZ Mialo byc raz IP: 63.94.130.* 29.08.01, 15:10
            Przepraszam mialo byc raz !!!Pozdrawiam XYZ
            • Gość: XYZ Re: Mialo byc raz IP: 63.94.130.* 29.08.01, 15:18
              Gość portalu: XYZ napisał(a):

              > Przepraszam mialo byc raz !!!Pozdrawiam XYZ
              Na poczatek staraj sie o zalatwienie pracy .Studia sa przyszloscia Realia USA sa
              duzo duzo inne .Na poczatek proponuje mala lekcje Ameryki staraj sie od dzisiaj
              byc mily i uprzejmy dla wszystkich bez wzgledu na sytuacje.Z Powazaniem XYZ
              Ps.Powodzenia
              • Gość: Mag Re: Do XYZ, rowniez o studiach do Maxa IP: *.duke-energy.com 29.08.01, 16:35
                Nareszcie jakas rozsadna odpowiedz, widac, ze to przeszedles. Ja zalatwialam
                zielona karte w Stanach, ale to co piszesz jest wewnetrznie spojne z
                amerykanskim prawem imigracyjnym. Co do studiow, to myslalam tylko o "graduate
                study", czyli master lub PHD (doktorat), bo za te sie nie placi, tylko dostaje
                niewielkie stypendium. Nie jest to wiele, ale z glodu sie nie zginie. Fakt, ze
                tacy studenci sa niewolnikami profesora, u ktorego robi sie doktorat, przez
                kilka lat, ale potem start jest o wiele lepszy. Niestety, z rodzina to nie jest
                opcja, bo te stypendia sa naprawde niskie. Ale jesli nie mozna znalezc pracy na
                poczatek, to jest to wyjscie. Niestety, rok akademicki juz sie zaczyna, wiec za
                pozno na zlozenie papierow na ten rok. Do Maxa: pisales, ze pracowales na jakis
                uczelniach w Europie Zach; koniecznie wez sobie listy polecajace.
                • Gość: XYZ Re: Do XYZ, rowniez o studiach do Maxa IP: 63.94.130.* 29.08.01, 17:12
                  Oczywiscie nikomu nie odradzam podjecia studiow wrecz przeciwnie nie wyobrazam
                  sobie wiazania sie z tym krajem bez zdobycia lub uzupelnienia wyksztalcenia
                  lecz w przypadku pierwszego roku pobytu powinno sie myslec o w miare dobrej
                  pracy ktora zapewni; podstawy egzystencji;tj.dokonanie podstawowych oplat ktore
                  to nie sa male nie zaleznie od miasta zamieszkania.Na pewno jest latwiej
                  przyjechac z rodzina/najlepiej z zona dzieci plan dalszy/Pozdrawiam XYZ
                  • Gość: XYZ Re: Do sys i maxa IP: *.enter.net 01.09.01, 05:49
                    Wypowiedz sys jest jak najbardziej na miejscu.Zgadzam sie z nia w 100%.Nie
                    dotyczy ona calosci Poloni a z nostalgia za ojczystym krajem musimy sie liczyc
                    niezaleznie o Panstwa w jakim sie znajdziemy Wybor zalezy od nas samych.
                    Pozdrawiam XYZ
    • Gość: sys Re: jak to jest po wylosowaniu zielonej karty IP: *.vll.se 01.09.01, 02:17
      wylosowanie zielonej karty to nie formalnosci i pieniadze o ktorych wszyscy na
      poczatku mysla to przedewszystkim wielki zyciowy krok ktory zmieni wszystko
      nieodwracalnie, dla wszystkich ktorzy wyjada....

      moi rodzice wylosowli taka zielona karte i bez wiekszego zastanowienia spakowli
      walizki i z dziecnmi 16, 18 lat i wyjechali do "raju" USA
      patrzac na sytuacje z 10 letniej perspektywy uwazam ze wyjazd byl bledem ale i
      jednoczesnie otwarl nam (dzieciom)droge na swiat, konsekwencje tej decyzji
      rodzice odczuli od poczatku np.praca i jej brak, ale....nie przewidzieli innych
      rzeczy np. tego ze "dzieci" nie chca juz teraz po 10 latach wrocic do Polski,
      pomimo ze dom jest w stanie zamieszkania, tensknota rodzicow za Polska, rodzina
      jest duza zbliza sie starosc ktora nie jest przyjemna w USA ..I CHEC POWROTU
      ale do czego ??? "dzieci" nie wroca bo USA stalo sie 2 ojczyzna a rodzice co
      sami beda robic w Polsce tak zle i tak nie dobrze...

      USA to kraj mozliwosci dla ludzi mlodych dla starszej generacji nietety ciezka
      praca i nie raz ponizenie dlatego zanim podejmiesz kroki w tej sprawie zastanow
      sie sam badz z rodzina i przemysl CZY warto i przeanalizuj KONSEKWENCJE decyzji
      nie patrz na ameryke z filmu bo to nie z ta ameryka ty sie spotkasz.......i nie
      mow ja wroce, u nas bedzie inaczej bo nie bedzie wielu tak mowilo ze tylko na
      krotko a zostali do konca ....

      a poczytaj sobie ksiazke "WAKACJUSZKA" ON DOBRZE ODZWIERCIEDLA SYTUACJE
      WIELKIEJ CZESCI POLONI-AMERYKANSKIEJ PRZYJEMNEJ LEKTURY



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka