Dodaj do ulubionych

Dziecko dwujęzyczne

29.11.04, 13:05
Ciekawa jestem Waszych doświadczeń i porad na temat wychowania dziecka
dwujęzycznego mówiącego językami macierzystymi obojga rodziców.
Czytam trochę na ten temat, ale wciąż nie wiem, jak wygląda ta "nauka" w
praktyce. Wydawało mi się to dosyć prostą sprawą (każde z rodziców mówi do
dziecka swoim macierzystym językiem), lecz dowiedziałam się, że wcale nie tak
rzadko występują jednak problemy i dziecko gubi się w tych dwóch językach.

Jak to wyglądało/wygląda u Waszych pociech?

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • kokolores Re: Dziecko dwujęzyczne 29.11.04, 15:50
      Moze niekoniecznie jestem przakladem o jaki Ci chodzi ,bo obydwoje z mezem
      jestemy Polakami.Mimo to podziele sie z Toba moimi spostrzezeniami.Mieszkamy w
      Nimczech od wielu lat. Nasza corka (7,5 roku) urodzila sie tutaj . Moj maz byl
      z nami tylko w weekendy(praca!) i mowil na poczatku do corki po niemiecku ,a ja
      po polsku. Moja cora poszla od 3lat do przedszkola i od tego czasu staramy sie
      w domu mowic w wiekszosci po polsku.Wyjatek stanowia oczywiscie odwiedziny
      niemieckich zanajomych .Moja corka chodzi do 2-ej klasy, z niemieckim nie ma
      problemu , po polsku mowi ( z niemieckim akcentem)lamanie ,tzn z bledami.W
      Polsce dogaduje sie z kazdym dzieckiem czy tez rodzina. Musze przyznac ,ze
      chcialabym ,zeby moja corka lepiej mowila po polsku i zeby nauczyla sie tez
      czytac i pisac(wlasnie probujemy!) po polsku. Wydaje mi sie ,ze moglismy od
      poczatku obydwoje mowic tylko po polsku,wtedy nauczylaby sie lepiej.
      Dodam jeszcze ,ze byl czas kiedy mieszala obydwa jezyki ,ale to nalezy juz do
      przeszlosci.
      Pozdrawiam.
      • edytais Re: Dziecko dwujęzyczne 29.11.04, 17:47
        U nas jest jeszcze trudniej bo sa 3 jezyki: polski (ja) niemiecki (maz)
        angielski (reszta bo mieszkamy w USA). Na poczatku wszystkie 3 sie mieszaly
        zupelnie. Pierwsze zdanie jakie starsza powiedziala skladalo sie z 3 wyrazow
        kazdy w innym jezyku (Tati baum sing: tati to ptaszki po polsku, baum to drzewo
        po niemiecku, sing to spiewaja po angielsku; to mialo byc Ptaszki spiewaja na
        drzewie smile W wieku ok 3 lat zaczela rozrozniac jezyki. Jak zdarzylo sie, ze
        ja jakis wyraz powiedzialam po niemiecku to mnie corcia puczala, ze ja tak nie
        powinnam mowic, tak moze mowic tylko papa. Teraz ma 4,5 roku i mowi po
        angielsku czasami po niemiecku jak ma "niemiecki humor" (mowi, ze dzisiaj ona
        bedzie mowic po niemiecku i nadaje...) Jeszcze "polskiego humoru" sie nie
        doczekalam bo trudniej jest jej wymawiac polskie wyrazy. Na pewno pomogloby
        jakby maz tez po polsku mowil lub jak bysmy moja rodzine czesciej widywali (nie
        bylismy w Polsce od 2,5 roku!) Wczesniej nie chciala rozmawiac po polsku przez
        telefon, ale ostatnio wiecej probuje. Nawet umie pare piosenek i spiewa moim
        rodzicom... Nie wiem jaka jest wasza sytuacja. Jesli jestescie obydwoje
        Polakami i mieszkacie za granica to ja bym polecala rozmowe tylko po polsku w
        domu, w obcym jezyku poza domem wsrod znajomych, przedszkole itp.
        • maedel Re: Dziecko dwujęzyczne 29.11.04, 18:08
          edytais napisała:

          > Nie wiem jaka jest wasza sytuacja. Jesli jestescie obydwoje
          > Polakami i mieszkacie za granica to ja bym polecala rozmowe tylko po polsku w
          > domu, w obcym jezyku poza domem wsrod znajomych, przedszkole itp.

          Sytuacja jest następująca : mąż jest Niemcem, mieszkamy w Niemczech i
          rozmawiamy po niemiecku lub angielsku, i trochę po polsku (mąż się uczy wink ).
          Dziecka jeszcze nie mamy. Ostatnio staramy się wyeliminować z naszych rozmów
          angielski, właśnie żeby przyzwyczaić się do tego, że rozmawiamy tylko po
          niemiecku lub po polsku. Niestety, jeśli chcę coś szybko powiedzieć to nadal
          posługuję się angielskim. smile)) Wprawdzie pocieszyłaś mnie, że i z trzema
          językami dziecko sobie poradzi, ale ten angielski wolę jednak zostawić na
          trochę później.
          Pozdrawiam! smile
    • bietka1 Re: Dziecko dwujęzyczne 30.11.04, 01:09
      Mam podobny problem. Ja po polsku, maz po niemiecku. Oczywiscie jestem jedyna
      polskojezyczna osoba w otoczeniu mojego dziecka. oczywiscie wiem, ze trzeba byc
      konsekwentnym i zobaczymy co z tego wyrosnie wink
      Polecam ksiazke "Mit zwei Sprachen groß werden" Elke Montanari. Po przejrzeniu jej troche sie
      uspokoilam. Moze nie bedzie tak zle smile
    • daisy123 Re: Dziecko dwujęzyczne 01.12.04, 11:24
      Temat dwujezycznosci byl poruszany wielokrotnie na ròznych forach. Jest nawet
      forum o dzieciach dwujezycznych.

      Tak ogòlnie: problemow nie ma gdy dla obydwojaga rodzicow jez. polski jest jez.
      ojczystym lub gdy w domu mowi sie po polsku. Problemem staje sie, gdy dziecko
      slyszy jez. polski tylko od jednej osoby. Moja còrka w wieku 4 lat stwierdzila,
      ze mowie tak dziwnie, ze nikt mnie nie rozumie. NIe mam sie co jej dziwic, gdyz
      po polsku mowie tylko ja w jej najblizszym otoczeniu, nie ma tutaj zadnych
      znajomych Polakow itd. wiec sens nauki polskigo dla niej nie istnieje. Zreszta
      slyszy, ze z tata i innymi osobami nie rozmawiam po polsku i WIE, ze aby byc
      zrozumiana nie musi wcale ale to wcale mowic do mnie po polsku.

      Oto link na jedna z dyskusji o dzieciach dwujezycznych:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=13002304&v=2&s=0
      • dachauka Re: Dziecko dwujęzyczne 01.12.04, 21:51
        Witaj!

        Moje trzy grosze:

        Mam dwóch synów, pięciolatka i dwulatka. Obaj urodzili się w Niemczech, mąż
        jest Niemcem. Ja z dzieciakami rozmawiam konsekwentnie po polsku (wyjatkiem
        jest obecność niemieckich znajomych), z mężem po niemiecku. Dzięki temu, że od
        początku panowało przypisanie języka do osoby, nie mieliśmy większych problemów
        z mieszaniem języków. Wiadomo było, że z mamą po polsku, z tatą po niemiecku.
        Kłopoty pojawiły się, gdy Kamil (starszy)poszedł do przedszkola w wieku 3 lat.
        Jasne stało się dla niego, że dzieci i otoczenie używają niemieckiego, wiedział
        też doskonale, że zrozumiem go po niemiecku, więc przestał się wysilać.
        Wkurzałam się strasznie (dziś wiem, że niepotrzebnie) i cierpiałam, nie wiedząc
        co robić. Dramat nastąpił w momencie, gdy do nas przyjechał Dziadek, który
        niemieckiego niw ząb, i który po prostu nie reagował na to co mówił do niego
        Kamil, bo po prostu nie rozumiał. Kamil się wściekał, płakał, rzucał na ziemię,
        nie mogąc pojąć, dlaczego Dziadek tak go ignoruje. Po około trzech dniach
        nastąpiło objawienie. Kamil odkrył, że do Dziadka trzeba mówić po prostu
        inaczej. Początkowo łamał sobie strasznie język, ale z czasem radził sobie
        coraz lepiej. Dziś swobodnie posługuje się dwoma językami, choć mam wrażenie,
        że to niemiecki jest jego silniejszym językiem. Wiem też, że nie ma co się
        wściekać, zabraniać, szykanować. Osiągnie się wręcz przeciwny efekt. Gdy mam
        wrażenie, że jego polski zaczyna iść w odstawkę, zapraszam do nas kogoś z
        Polski (najlepiej z dziećmi!!!), albo sama wsiadam w samochód i ruszam do
        Polski. Najkrótszy nawet pobyt w Polsce działa cuda! W międzyczasie na świecie
        pojawił się Marcel, dziś już prawie trzylatek. Marcel generalnie ma dużo mniej
        problemów z językami, nieźle radzi sobie w obydwóch. Najbardziej bawi mnie
        obswerowanie, jak moi synowie porozumiewają się między sobą. Nie ma jednego
        języka, w którym rozmawiają, zalezy to od sytuacji, w co się akurat bawią i tak
        dalej. Ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że emocje wyrażają po polsku
        (kocham cię, przepraszam cię, nie płacz, już dobrze...), dziedziny związane z
        techniką (budowanie z LEGO!!!) to niemiecki (wyraźny wpływ taty), kłótnie
        jednak odbywają się po niemiecku (wenn du nicht aufhörst, dann haue ich dich!).

        Mamy bardzo dużo książek po polsku, filmów, dzieciaki oglądają Mini Mini i
        dobranocki polskie, to pomaga! Trzeba stworzyć im bodźce do tego, by sami z
        siebie CHCIELI używać polskiego (wolę książkę po polsku, bo jest o Bobie
        Budowniczym, a to mnie interesuje). Jestem dobrej myśli, jeśli chodzi o ich
        przyszłość. Na pewno poślemy dzieci do szkoły polskiej, żeby umiały też pisać i
        czytać, niech będzie to ich kapitał na przyszłość. Kto wie, kim zechcą zostać w
        przyszłości, a dwóch macierzystych języków nie odbierze im NIKT.
        A więc, Mamy dwujęzycznych dzieci, nie zrażajcie się, bądźcie cierpliwe i
        konsekwentne! I nic na siłę!!! Mówię z doświadczenia i przez pryzmat zaplecza
        teoretycznego (skończyłam lingwistykę).

        Pozdrawiam wszystkie Mamy

        Agnieszka
        • bornholmka Re: Dziecko dwujęzyczne 03.12.04, 13:34

    • izabelai Re: Dziecko dwujęzyczne 02.12.04, 16:29
      U nas sa trzy jezyki. Ja mowie po polsku, maz po japonsku, a miedzy soba mowimy
      po chinsku. Nasz prawie 3 letni synek zaczal mowic dopiero jakies 3 miesiace
      temu, ale za to od razu bardzo duzo. A od kiedy skonczyl 1,5 roku chodzil do
      japonskiego przedszkola. Z japonskim idzie mu lepiej, ale przede wszystkim
      dlatego ze jest duzo latwiejszy w wymowie np. czerwony to "aka". Nie ma zbitek
      glosek wiec na prawde latwo sie mowi. Geniu wie, ze sa dwa jezyki, a ja do tego
      zawsze mowie, ze z mama to po polsku. Na szczescie jak narazie widze u niego
      zapal do nauki jezykow. Zawsze jak cos powie po polsku to bardzo go chwale i
      tule, wiec moze dlatego tak ochoczo sie stara. Ostatnio mnie na prawde
      zaskoczyl, bo przyszedl do mnie i mowi "poprosze zolty serek", a jak dostal to
      polecial do dziadka i powiedzial po japonsku "dostalem zolty serek". Mysle
      wiec, ze zdaje sobie sprawe z kim w jakim jezyku nalezy rozmawiac. W domu duzo
      jest polskiego jezyka, bo radio, telewizja, bajki, ksiazki, choc do rozmowy to
      tylko ja. Ale bede sie starac, zeby do mnie mowil zawsze po polsku (oby
      wyszlo). Niedawno urodzilam drugie dziecko - Majke i bardzo jestem ciekawa w
      jakim jezyku beda sie porozumiewac.
      • kokolores Iza 02.12.04, 16:33
        Nie moglam sie powstrzymac!!
        Ale masz sliczne dzieciaki!!
        :o)
        • izabelai Re: Iza 02.12.04, 17:04
          Dzieki bardzo smile)))
    • agusiaer4 Re: Dziecko dwujęzyczne 21.09.15, 09:29
      Witam,
      jestem studentką logopedii V rok studia magisterskich. Piszę pracę magisterską o rozwoju mowy dziecka dwujęzycznego. Bardzo prosiłabym o kontakt rodziców dzieci, którzy chcieliby mi wypełnić ankietę do mojej pracy. Będę bardzo wdzięczna.
      • bachula_gr Re: Dziecko dwujęzyczne 14.10.15, 16:47
        Wyslij na @ gazetowego.
    • grzegorz-achern Re: Dziecko dwujęzyczne 16.01.16, 00:42
      Moi synowie mają 9 i 12 lat, uczyli się angielskiego w przedszkolu i szkole, potem wspomagali się komputerem, gry online z mikrofonem i rozmowami, idzie im całkiem nie źle. Rok przebywałem na Ukrainie, potem krótko w Rosji. Starszy rozumie rosyjski, młodszy rozumie rosyjski ale mówi po Ukraińsku. Trzy lata temu wyjechałem na stałe do Niemiec. Chłopcy perfect piszą i mówią po niemiecku, ja z niemieckim mam jeszcze problemy. W szkole w Niemczech mają obowiązkowo francuski, bo mieszkam przy granicy z Francją. Od 5 klasy, będą mieli obowiązkowy angielski. Oczywiście jesteśmy polakami. Nie zauważyłem by dzieci miały jakieś problemy podczas rozmowy w gronie osób, gdzie każdy jest innojęzyczny. Danej osobie odpowiada językiem tej osoby, Dzieci szybko się uczą i mają podzielną uwagę, dlatego uważam że warto wpuścić je na głęboką wodę i warto za młodu uczyć je języków, czym więcej języków tym łatwiej opanować kolejny. Znam osobiście inne dzieci które posługują się kilkoma językami, i nie mylą się nie robią błędów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka