szakal25
17.01.05, 00:57
czy zauwazyliscie takie zjawisko ?? odwiedzajac swoich znajomych
amerykanow w ich domach spostrzeglem ze w kazdej rodzinie maja psa albo
kota trzymiac go oczywiscie w apartamencie gdzie razem mieszkaja
wlasciciele i zwierze ! Z psow sa to w wiekszosci wielkie bydlaki
typu "labrador" lub "husky" pochlaniajace mase zarcia wymagajace
specjalnej troski od weterynarza, a z kotow to tluste spasione kocury
syjamskie. Wszystko to wynik obecnej glupiej mody na pets,kazdy chce miec
psa lub kota. Pochlania to dodatkowe pieniadze z budzetu rodzinnego,a w
mieszkaniu panuje syf, smierdzi kocimi gownami lub zarciem z puszek i
pelno zwierzecej siersci w powietrzu i na wykladzinach podlogowych oraz
czesto pogryzione meble. Znam rodzine ktora ledwo wiaze koniec z
koncem finansowo ,ale jakie bylo moje zdumienie kiedy zobaczylem w ich
mieszkaniu kundla wielkosci malej krowy rozwalonego na tapczanie wraz z
panem domu,ktory oswiadczyl mi - "jutro musze isc z nim do zabiegu
obciecia paznokci" - to kosztuje tylko 40 $ !!!