Dodaj do ulubionych

psy i koty w Ameryce

17.01.05, 00:57
czy zauwazyliscie takie zjawisko ?? odwiedzajac swoich znajomych
amerykanow w ich domach spostrzeglem ze w kazdej rodzinie maja psa albo
kota trzymiac go oczywiscie w apartamencie gdzie razem mieszkaja
wlasciciele i zwierze ! Z psow sa to w wiekszosci wielkie bydlaki
typu "labrador" lub "husky" pochlaniajace mase zarcia wymagajace
specjalnej troski od weterynarza, a z kotow to tluste spasione kocury
syjamskie. Wszystko to wynik obecnej glupiej mody na pets,kazdy chce miec
psa lub kota. Pochlania to dodatkowe pieniadze z budzetu rodzinnego,a w
mieszkaniu panuje syf, smierdzi kocimi gownami lub zarciem z puszek i
pelno zwierzecej siersci w powietrzu i na wykladzinach podlogowych oraz
czesto pogryzione meble. Znam rodzine ktora ledwo wiaze koniec z
koncem finansowo ,ale jakie bylo moje zdumienie kiedy zobaczylem w ich
mieszkaniu kundla wielkosci malej krowy rozwalonego na tapczanie wraz z
panem domu,ktory oswiadczyl mi - "jutro musze isc z nim do zabiegu
obciecia paznokci" - to kosztuje tylko 40 $ !!!
Obserwuj wątek
    • sklep_jak_leb Re: psy i koty w Ameryce 17.01.05, 01:15
      Tak tak zauwazylem. Nawet kiedys ogladalem program o karetkach pogotowia dla
      zwierzat. Myslalem ze mnie jakis h.j strzeli. Pedzaca karetka na sygnale
      zagraza bezpieczenstwu ludzi bo gdzies na suburbs koci sie jakis zwierz i
      potrzebuje ciecie cesarskie... Dobra rada zwierzeta do lasu, ludzie z lasu.
      • Gość: novisa4juneverha Re: psy i koty w Ameryce IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 17.01.05, 04:31
        PSY I KOTY TO MALE PIWO
        weze,skorpiony,swinie
        daje wam slowo harcerza ze widzialem mala swinie w domu amerykanow
        a duza chyba z 300 albo wiecej kilo zyjaca na porch'u jednego doktora
        zaby,slimaki,rekiny,tygrysy itd
        zeby tylko psy to nie byloby to najgorsze
        czekam az ktos zaadoptuje malego slonia i bedzie usilowal go trzymac w
        apartamencie na pietrze w NY City
        • Gość: Ala Re: psy i koty w Ameryce IP: *.client.comcast.net 17.01.05, 04:49
          Wspaniale to wyglada jak prowadza na smyczach trzy identyczne psy,
          widocznie to jest modne.
    • Gość: Adalbertus Re: psy i koty w Ameryce IP: 63.96.48.* 17.01.05, 04:46
      No i co z tego? Mieszkam w USA ponad cwierc wieku i zawsze mialem psa w domu.
      Jezeli dom jest sprzatany regularnie, z utrzymaniem czystosci nie ma zadnego
      problemu . Obecnie mam dwa psy i dom nigdy nie smierdzial i nie byl brudny.
      A to, ile kto wydaje na zwierzeta domowe, jest tylko i wylacznie jego sprawa.
      Trzy miesiace temu uratowanie oka memu psu, kosztowalo mnie prawie $1400.
      O innych, zwiazanych z jej choroba kosztach, nie wspomne.Pozdrowko
      • ask3 Re: psy i koty w Ameryce 17.01.05, 08:50
        Gość portalu: Adalbertus napisał(a):

        > No i co z tego? Mieszkam w USA ponad cwierc wieku i zawsze mialem psa w domu.
        > Jezeli dom jest sprzatany regularnie, z utrzymaniem czystosci nie ma zadnego
        > problemu . Obecnie mam dwa psy i dom nigdy nie smierdzial i nie byl brudny.
        > A to, ile kto wydaje na zwierzeta domowe, jest tylko i wylacznie jego sprawa.
        > Trzy miesiace temu uratowanie oka memu psu, kosztowalo mnie prawie $1400.
        > O innych, zwiazanych z jej choroba kosztach, nie wspomne.Pozdrowko



        Wiesz co ? To Tobie wydaje sie,że nie smierdzi wink
        • Gość: uczulony_wech Re: psy i koty w Ameryce IP: *.proxy.aol.com 17.01.05, 08:56
          zawsze smierdzi dla tego kto wejdzie do takiego domu,a nigdy dla wlasciciela
          brudasa.
        • Gość: Adalbertus Re: psy i koty w Ameryce IP: 63.96.48.* 18.01.05, 06:47
          Nie masz racji....Nosek mam raczej uczulony na wszelkie zapachy.
          O zonie nie wspomne...Wystarczy kapac psy regularnie, odkurzacz musi byc
          w uzyciu, przynajmniej trzy razy w tygodniui co pare miesiecy myte(?)
          wykladziny podlogowe (carpet).Pozdrowko.
    • Gość: E.T. Re: psy i koty w Ameryce IP: *.dyn.optonline.net 17.01.05, 05:03
      Na psy to jest teraz moda w Polsce, kupuje sie je jako maskotki dla dzieci. Oczywiscie nie ma mowy o
      porzadnej regularnej opiece weterynaryjnej.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=582&w=18077238&v=2&s=0



      • szakal25 Re: psy i koty w Ameryce 17.01.05, 05:21
        wlasnie chodzi o opieke wterynaryjna ktora w Stanach kosztuje tyle samo co
        opieka lekarska dla czlowieka a wiec ?? piekielnie drogo !! sprytni i leniwi
        amerykanie z momentem kiedy zwierze zaczyna chorowac odnosza je do schelter
        czyli przytulku dla zwierzat bezpanskich tam sa leczone na koszt miasta bo
        przewaznie przy wiekszych miastach sa takie przytulki dla psow lub kotow,
        pozatym cala mas bezpanskich szcegolnie kotow walesa sie w okolicy na wpol
        zdziczalych ,a zeby bylo jeszcze smieszniej to sa etaty tzw, control
        animals officer ktorzy zajmuja sie bezpanskimi psami czy kotami a na koncu
        za to wszystko placimy my ,czyli zwykli podatnicy w postaci zwiekszonych
        property tax.
        • Gość: antykociarz Re: psy i koty w Ameryce IP: 66.213.118.* 17.01.05, 05:29
          Niestety. Popiera sie to gdyz wlasnie to kosztuje i daje mnnostwo miejsc pracy
          oraz sciaga pieniadze z idiotow. W Niemczech np ukrucili to troche bo
          wprowadili kolczyki i podatki ale tez wejsc w gowno to kazdy ma jak w banku
    • Gość: antykociarz Re: psy i koty w Ameryce IP: 66.213.118.* 17.01.05, 05:26
      Pytalem rza o ulice goscia przed jego domem. Zobaczylem ze miale wiele kotow na
      podworku, zagailem. Wyrazilem zainteresowanie i gosc sie pochwalil: mam 2000
      kotow. qrva, ILE? DWA TYSIACE> Mowie, jaja sobie robi. prowawdzi mnie i
      pokazuje: nie liczylem ale chyba bylo tyle, kazdego koloru. Pokazal mi piwnice
      a ja sie czulem jak na filmie Ptaki Hotchcocka tylko z kotami... w piwnicy
      auwazylem jakies narzedzia chirurgiczne. Zgailem. Okazuje sie ze facet sam robi
      operacje kotom jak klient sobie zyczy kotka bezplodnego. Byly tez klatki z
      kotami rodzacymi i po porodzie. Tak byly skonstruowane ze pod spodem byl rowek
      na zdechlem. Karmil jedne koty drugimi. To qrva OBLED!

      Kazde zwierze smierdzi a jak ktos mowi ze nie tzn ze nie czuje. Jak duzy kot to
      duze gowno. Wiecej sklepow z zarciem dla zwierzat niz dla ludzi. Zabawki dla
      zwierzat. Rachunek za wizyte $300. Znajomy skarzy sie ze jego psy wiecej
      kosztuja za opieke zdrowotna niz jego opieka.

      Widzieliscie kota 16kg? Ja kurde widzialem. Wiecie ile taki kot sra? Ja
      widzialem i jestem rpzerazony: jak czlowiek. Ta osoba ma osiem kotow, nie ma
      pracy ale ma osiem kotow. oferowala mi jednego za darmo.

      Dlaczego lludzie trzymaja tak chetnie zwierzeta? Bo sa rozczarowani ludzmi w
      swoim otoczeniu. Ktos napisal ze US kobiety gardza mezczyzna. Zapytalem
      znajomej czy to prawda. Zgodzila sie szybka. Tak jest. Kot jet lepszy od
      mezczyzny. Ile razy na nadce okazywalo sie ze yebany piec czy kot chcial z nami
      spac. Wypie..m go od razu z lozka a sam na drugi dzien znikalem na zwsze.
      Kociary i psiary sa nienormalne z definicji. No, ktora sie teraz przyzna do
      posiadania zwierzat?!
      • Gość: anty animals Re: psy i koty w Ameryce IP: *.an2.nyc41.da.uu.net 17.01.05, 06:14
        to prawda co piszesz, w Ameryce tez siedza bez pracy ale koty i psy trzymia
        w mieszkaniach ,smrod jak cholera kiedy wejdziesz do takiego mieszkania a te
        gluptasy jeszce sie chwala jaki to kociak czy piesek inteligentny,wszedzie
        sie wala pelno siersci ,dzieci maja alergie ale zwierzak jest na pierwszym
        miejscu bo taka jest moda na to i nie dadza sobie nic powiedziec jesli im
        probujesz cos wyjasnic na ten temat.
        • Gość: antypsiarz Re: psy i koty w Ameryce IP: *.proxy.aol.com 17.01.05, 08:23
          to prawda,ludzie trzymajacy koty lub psy w malych apartamentach to
          zboczency,zwierzeta te sa nosicielami bakterii,robakow,smierdza,szcza ja w
          dywany,otwarte puszki z psim badz kocim zarciem delikwenci owych trzymaja w
          lodowce razem z jedzeniem dla ludzi,lodowka taka to syf,brud ,wszedzie pelno
          wlosow,stosy gnijacych naczyn dla psow pomieszanych z talerzami dla ludzi w
          zlewozmywaku,widzialem setki takich domostw w USA,ogolnie sa to syfiarze a nie
          milosnicy zwierzat,chcesz miec psa kup se farme i trzymaj go w budzie brudasie
          jeden z drugim.
          • Gość: Treser Psiarzy Re: psy i koty w Ameryce IP: 66.213.118.* 17.01.05, 13:59
            Te pomieszane naczynia dla psow i kotow z talerzami dla ludzi to fakt.

            Znajoma ma alergie. mowilem c.i.p.i.e ze to z tego kota ktorego ma. Zapytala
            sie dentystki kociary ktora wyglda jak Quasimodo: nie to nie prawda. Za jakis
            czas znajoma mowi mi "wiesz ja chyba ma te alergie z tego kota", no shit! Ale
            nie moge nic zrobic bo to moj przyjaciel!!!!!! Dochodzi do tego ze jest
            pierwsza suka (Milly) Bushowej i jest pierwszy pies (Buck) Clintona. Nie iwem
            jakie zwierze ma obecny ale sa za to problemy alkoholowe u corek.

            A ile zwierzatek malych jest spuszczonych do kanalu po swietach!!! Na szczescie
            przemysl robi dla nich karme z roadkill-u. Byly raz zdjecia z takiej przetworni
            miesa i tam w upale Texasu w dole lezaly tysiace pozbieranych zwlok
            zwierzecych. Nic dziwnego ze kot jak szcza w muszle klozetowa to nie moze
            trafic!!! (tak, tego tez ucza!)
            • Gość: aw Re: psy i koty w Ameryce IP: 199.185.26.* 17.01.05, 15:03
              wy wyba pomyliliscie forum...to nie jest forum dlapsychicznie chorych ...gdzie
              wy zyjecie? Bangladesz?Debile
              • Gość: rakarz Re: psy i koty w Ameryce IP: *.an1.nyc41.da.uu.net 17.01.05, 17:57
                wiekszosc wlascicieli psow i kotow w ameryce nie ma zielonego pojecia jak
                obchodzic sie ze zwierzeciem ,ale trzymia je dlatego bo jest taka moda !!sami
                laza ubrani jak dziady caly dzien w dresach zadluzeni pod same jaja na
                credit card,ale psa i kota musza miec choc to jest dodatkowy wydatek
                finansowy. Jesli sprobujesz takiemu psiarzowi cos powiedziec na ten temat to
                patrzy sie na ciebie jak na wariata twierdzac ze wszystko jest OK ! a o
                bacteriach i smrodzie to tylko wzruszy ramionami.
              • Gość: CHYCELL dp AW IP: 66.213.118.* 17.01.05, 18:09
                AW< to ty pomyles fora. Jestes psychicznie chory jak nie widzisz roznicy
                pomiedzy forum dla hycli i rakarzy a forum dla potrzebujacych cos powiedziec do
                ktorych ty sie zaliczasz. Poza tym ze smrodu psa i kota nie umiesz sie nawet
                skoncentrowac na czytaniu bo zauwazylby ze pisze wyraznie: psy i koty w USA,
                you asshole!
                • flipflap I Jeszcze Jedno 17.01.05, 18:58
                  W USA to... to murzynów biją.
    • blotniarka.stawowa Mieszkancy Swiniopasow Dolnych... 17.01.05, 23:15
      ...kontynuujcie wpisy w tym watku. To jest watek wlasnie dla was!

      (Za wyjatkiem Ask3 i Flipflapa) wszyscy widocznie wychowaliscie sie w kulturze,
      gdzie pies musi byc glodny i na lancuchu (najlepiej krotkim), w budzie
      (najlepiej dziurawej i nieocieplonej na zime), gdzie przechodzacego kota nalezy
      obowiazkowo kopnac, a w przystepie fantazji nawet mu puszke przywiazac do ogona
      i podpalic, gdzie swinie nalezy oblac wrzatkiem przed pozbawieniem jej zycia,
      gdzie konia, ktory nie moze uciagnac ciezaru, nalezy obic kijem za
      nieposluszenstwo, itp. itd....

      Wbrew tytulowi tego watku, nie dotyczy on psow i kotow w Ameryce, a czegos
      zupelnie innego.
      • Gość: antypsiarz Re;do blotniarki_stawowej IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 01:06
        a ty co obronca zwierzyny domowej zostales ?,pies i kot ma swoje miejsce jakim
        jest farma ,a nie spanie w lozku z oblesnym wlascicielem i zarcie ze wspolnej
        miski.
        • sklep_jak_leb Re: Re;do blotniarki_stawowej 18.01.05, 01:33
          Zwierzeta do lasu LUDZIE Z LASU. Zaj....lbym kazdej mendzie ktora meczy
          bezbronne zwierze, ale gdy mialbym ratowac komus zycie to zawsze najpierw
          czlowiekowi (nawet gliniakowi) a potem bydleciu. Nie pisze juz tu wiecej bo
          nnie wku..ia ten temat.
      • Gość: E.T. Re: Mieszkancy Swiniopasow Dolnych... IP: *.dyn.optonline.net 18.01.05, 07:35
        blotniarka.stawowa napisała:
        wszyscy widocznie wychowaliscie sie w kulturze,
        > gdzie ... itp. itd....

        no niestety... miejsca urodzenia sie nie wybiera...
        • Gość: antypsiarz Re: Mieszkancy Swiniopasow Dolnych... IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 08:02
          zdecydowanie powinno sie zabronic trzymac psow i kotow w ciasnych klitkach
          budynkow mieszkalnych,ludzie ktorzy to czynia nie maja za grosz wyobrazni.
          • flipflap Zabronić i Uregulować ... 18.01.05, 20:38
            Osobiściem zgadzam siem z przedmófcom. Mnie siem taka mętalność podoba.
            Zabronić, zakazać i przepisy nowe zrobić, bo hamstfo nie kumate i nie cytate. A
            my nie przyzwyczajeni do kumania własnych myśli. Natomiast jemy przyzwyczajeni
            do prowadzenia za ryj i żondzenia nami. Niechto nam powiedzom co my mamy s
            tym problemem zrobić. Jak to trzeba psy i inne (panie tego to tam) koty
            trzymać? A najlepiej to precz wszystkiem kapitalistycznym psom i innym kotom.
            Zdecydowanie jestem trzy razy tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka