Gość: pogromca dupków
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.03.05, 10:50
Czyli przedstawiciela Srulonii porąbanej części Polonii (nie mylić z
normalną), która nienawidzi wszystkiego i wszystkich i - oczywiście dba o
zachowanie tradycji polskiej i czystość języka polskiego...
Dziś zobaczymy elokwencję srulusów na przykładzie osobnika o ksywce:
SOUP NAZI
...........
No kidding! A w hoooyu cie przypadkiem nie drze, krapol? Nie wierz wlasnym
oczom, cieciu cmentarny, hehehe.
...............
Polonia wie, bo jezdzi - i widzi. A ty nie wiesz jak jest w USA, Kanadzie czy
Australi, bo kasy, dziadu na bilet nie masz, a poza tym i tak nikt ci wizy nie
da, bo wystarczy, ze popatrzy na twoja mache i od razu wie, ze bosonogi dzieciol
ze wschodu, hehehe, do roboty zapie... Jest arcyprzehujowo. Jestes wannabe
kolchoznikiem z Polanezji, twoje middle name brzmi Dziadoslaw, i tak bedzie
jeszcze przez 50 lat albo i dluzej. Pewnie taki sam kolec jak i dzisiaj, hehehe.
................
Facet, ta klempa pisze z LUBINA, dziury o kilkudziesieciu tysiacach dusz, gdzie
psy i dzieci po czerwonoarmistach dupami szczekaja, hehehe. Lublin to
supermetropolia przy Lubinie.
....................
Hehehe, diabel ubral sie w ornat i ogonem na msze dzwoni. Wy, czerwone
polazjatyckie kmioty, ja napadliscie, przyniesieni zza Uralu, w dziadowskich
krasnoarmiejskich plecakach z workow po kartoflach. Wy ja rabowaliscie i
robiliscie z niej posmiewisko przez 40 lat z gora. Wy ja oszpecaliscie i
oszpecacie samym faktem waszej buraczanej egzystencji,
.................
Po stylu tez widac, ze ludzie z powiatu, hehehe. Zawsze
aktywnosc kalmukow wzrastala jak sie szykowala jakas polanezyjska ofensywa
"dyplomatyczna" jak np. usilowanie przymusowej sprzedazy ksionzeczek z
odklejonom dekturkom Polonii, zebracza ofensywa na Bialy Dom w celu zniesienia
wiz do USA dla krapoli i tym podobne "akcje". Ciekawe w zwiazku z czym teraz
pompuja, ze az im sie anteny w beretkach spocily, hehehe.
....................
Taaaa, ci slodkopierdzacy swietoyebliwi to plaga, hehehe
...................
Wyobrazasz sobie te dlugie, nocne gluptakow rozmowy, przy kotletach za 8, piwie
po 2, Wiadera jeszcze z miotla i Windexem w holsterze, Matka Krapolka na
"wakacjach pracujaco-sprzatajacych" blyska miedzianymi koronami na zebach,
krzywy umiech Brunona, kanciapa pelna dymu z indianskich papierosow (ciekawe czy
to sa papierosy pokoju?), plastykowe ucho na kulawym stole ukradzionym z
pobliskiego makdola. Ach te upojne grimpoinckie noce.... Zupelnie jak w nowelach
starego Ernesta H. ... jest jakas magia w powietrzu.... brunon tez stary, ale
nie moze, hehehe
.......................
Jak sie zejda macha w mache Matka Krapolka z Wiadera. Jedna ciemna jak przodek w
porzuconej kopalni miedzi, druga jak czarni bracia w Harlemie, hehehe. Teraz
bedzie bal u soltysa!
.......................
Babo, mowie ci, rwij stad gumiaki poki czas. Jestes tak siekierna, ze nawet
pisac sie nie chce. "Hiszpanska wstawka", hehehe. Spie..j...daleko....
..................
jakis kretyn cos bredzi o napletkach,
dolacza jeszcze jakis zapluty kretynek z Dzikich Pol, e, popie..c to
towarzycho kolchozniane, szkoda czasu, lacha najwyzej mozna z tluszczy troche
porwac, jak sie komus bardzo nudzi, hehehe.
....................