karim
29.07.02, 19:12
Bylismy niemal trzy dni w Montrealu. Bylo super. Dobrze bylo zanurzyc sie na te pare dni w kulture romanska by
poczuc ze nalezymy jednak do homo sapiens, a nie homo americus. Waske brukowane uliczki starego miasta i
zeliwne lampy stylizowane na gazowe sa urokliwe. Bazylika Notre Dame bardzo zajmujaca. Obiad w
restauracyjce z oknem otwartym na ulice byl niepowtarzalny. Duzo wdzieku i elegancji na ulicach. Wracalem
niechetnie do mojej wsi bez chodnikow i przechodniow. Wydaje sie ze Montreal jest dla ludzi bardziej niz dla
samochodow. W sklepach fantastyczne sery i pieczywo o niebianskim smaku, za pol darmo jesli placi sie
dolarami US. Pasztety z truflami, odlotowe. To byl wyjatkowy weekend.