ozpol
01.08.02, 08:06
Mozliwe ze to spotkalo naszych polonusow i prosze o przypadki i moze ktos z
Polski to wyjasni.
Mam kolege z Australii na kontrakcie w Azji, w majej miescinie.
W tej miescinie takze na kontrakcie sa dwaj Polacy z Polski i za zadne skarby
nie chca kontaktow z nim. Pogadaja zdawkowo ale zeby gdzies razem nie.
Podobna sprawa spotkala mnie jak bylem w Korei na Mistrzostwach Swiata -
zadnych problemow zeby gdzies pojsc z polonia ale Polacy z Polski nas olewali.
Czy maja jakiegos strupa do nas? czy dalej tak ostro oszczedzaja kazdego
centa - ale w Korei to nie byli cienkie bolki?
Co jest grane?
Czy znacie podobne przypadki/
Ja niechce generaliazowac ale poprostu jest kilka "takich" zdazen.