Mamy z WIETNAMU

28.07.05, 17:45
Wybieramy sie do Wietnamu z osmiomiesiecznym szkrabem...
Mialabym pare pytan natury praktycznej do mam zyjacych w tym kraju, badz
takich, ktore podrozowaly tam z malym dzieckiem...
    • eballieu Re: Mamy z WIETNAMU 28.07.05, 18:15
      Bez dziecka podrozowalam, trzy lata temu. Przejechalismy Wietnam z polnocy na
      poludnie. W sumie nic szczegolnego - typowa wyprawa turystyczna, chyba kazdy
      kto jedzie na miesiac do Wietnamu tak wlasnie robi.
      Jakie pytanie, jesli nadal jestes zainteresowana?
      Jutro wyjezdzam na wakacjesmile
      • gaadzina Re: Mamy z WIETNAMU 29.07.05, 14:04
        ojej! to chyba nie zdazylam... sad
        milych wakacji zycze !!!
        a pytania dotyczylyby glownie tego, czym w Wietnamie mozna by zywic
        osmimiesieczne dziecko... czy sa sloiczki i jakie... ect.
        • eballieu Re: Mamy z WIETNAMU 01.08.05, 21:07
          Wtedy kiedy ja tam, bylam, to nie bylam zainteresowana sloiczkami. Al w Hanoi i
          Sajgonie bylo wszystko; nawet lepsze produkty Wedla. Zyje tam dosc duzo
          ekspatow, sama mam znajomego Francuza, ktory wyjechal i nie narzeka, a jest z
          dziecmi.
          Leki bez recept - wszystkie.
          Milej podrozy
          • gaadzina Re: Mamy z WIETNAMU 02.08.05, 16:49
            hej hej!
            lekow to zamierzam zabrac stad cala apteczke... no... przynajmniej na
            najbardziej podstawowe dolegliwosci...
            no i wychodzi na to, ze zabierzemy rowniez sloiczki z zupkami, a przede
            wszystkim z owocami, bo nijak nie potrafie sie dowiedziec, czy i co tam mozna
            kupic... a o jedzeniu surowych owocow i jarzyn oczywiscie mowy byc nie moze...
            • eballieu Re: Mamy z WIETNAMU 05.08.05, 15:42
              Dopisze jeszcze jedno - choc kazdy najbardziej prosty przewodnik o tym mowi.
              Dbaj o noszenie bawelnianych ubran, szczegolnie bielizny. I u siebie i u corki.
              O infekcje przy tak duzej wilgotnosci powietrza bardzo prosto. Wiec wez cos na
              grzybice i inne intymne dolegliwosci.
              Nie daj sie nafaszerowac antybiotykami na malarie, polecalabym zakup Lariam -
              nie wiem czy juz dostepny na polskim rynku.
              Jesli biezesz tabletki antykoncepcyjne, to moze odstaw na czas wyjazdu -
              obnizaja odpornosc i o infekcje latwo.
              O owocach - ja przyznam sie ze jadlam, bo lubie probowac innych, a wiadomo ze
              jak jedzie sie daleko to sie duzo rzeczy po raz pierwszy widzi.
              jesli sama je bedziesz obierac i zachowasz podstawowe reguly higieny to nie
              widze przeszkod. Owoc smoka mozna kupic i w Londynie, wiec sie nie zatrujesz.
              Ja przyznam ze bylam zaskoczona Wietnamem, kazano nam wziac papier toaletowy -
              tak radzili znajomi, kotorzy byli tam trzy lata przed nami. W chwili kiedy my
              tam bylismy - nawet szczoteczki jednorazowe hotelowe juz lezaly w hotelach
              gdzie pokoj kosztowal 10 dolarow.
              A o tym ze za 60 dolarow wtedy to mieszkalo sie w luksusie nie wspomne.
              Widzialam mnostwo ludzi z dziecmi malutkimi, bedzie odbrze.
              Zycze udanej wyprawy!!!!
              A kiedy ruszacie?
              Na rozwolnienie - imodium i coca colasmile
              Ja zatrulam sie raz, spagetti w Sajgonie, we wloskiej knajpiesmile
              • gaadzina Re: Mamy z WIETNAMU 10.08.05, 09:25
                dziekuje za wszelkie rady, przewodnik oczywiscie przestudiowalam, ale zawsze
                mozna sie czegos nowego dowiedziec od kogos kto tam juz byl smile
                my caly czas bedziemy w jednym miescie ze wzgledu na prace meza, raczej nie
                planujemy wypadow w kraj (nie bedzie tez na to czasu juz po, bo wtedy trzeba
                bedzie wracac tutaj), dlatego malarii sie nie obawiamy, albo inaczej: przeciwko
                malarii zabieramy moskitiere dla Zuczka i mazidla dla nas smile na biegunke i cala
                mase innych dolegliwosci mamy juèz dwie siaty lekow!
                Poza tym my jedziemy tylko na 20 dni przeciez, zarezerwowalismy juz cos w
                rodzaju mini-apartamentu w hotelu poleconym nam przez kogos kto tam byl. Bedzie
                lozeczko dla Zuczka np....
                Wyjezdzamy na poczatku wrzesnia.

                Tylko nadal nie wiem, czy kupie w Wietnamie sloiczki....
                • abiela Re: Mamy z WIETNAMU 10.08.05, 15:22
                  gaadzina napisała:

                  na biegunke i cala
                  >
                  > mase innych dolegliwosci mamy juèz dwie siaty lekow!

                  Niepotrzebnie, w Azji mozna dostac wszystkie lekki europejskie i amerykanskie
                  za ulamek naszych cen. W Wietnamie nie bylam, ale znam Tajlandie, malezje,
                  Filipiny i zawsze przywoze leki ze soba z powrotem. Dodam, ze mam bardzo slaby
                  zoladek i nieumyty owoc w Polsce potrafi mnie doprowadzic do koszmaru
                  zoladkowego a w Azji nigdy NIC mi nie bylo a jem zazwyczaj w garkuchniach na
                  ulicy, tylko azjatyckie jedzenie, zakupy robione w malych miasteczkach,
                  wioskach, na targach, owoce i potrawy wyprobowane chyba wszystkie.
                  Zazdroszcze wyjazdu!!!
                  • gaadzina Re: Mamy z WIETNAMU 10.08.05, 18:15
                    witaj abiela! pozdrawiam serdecznie!
                    my jednak wybralismy wersje z lekami gotowymi w walizce, zeby nie tracic czasu
                    na bieganie po aptekach... gdybys cos... ale ja wcale nie wierze w
                    jakies "gdyby cos"! jestem przekonana, ze nic sie nie przyplacze! zreszta twoj
                    przypadek utwierdza mnie w tym optymistycznym nastawieniu smile

                    • gaadzina Re: Mamy z WIETNAMU 13.08.05, 20:50
                      tak sobie pomyslalam, ze jak jeszcze tylko jeden raz sie przypomne, to moze
                      akurat przypadkiem jakas mama z Wietnamu tu zajrzy (bo nie wierze, ze nie mamy
                      tam zadnej reprezentantki wink ) i zobaczy ten temat i pomoze mi troszeczke... w
                      kwestii tych sloiczkow. Maz probowal wejsc na strony Nestle itp. i sprawdzic,
                      czy sprzedaja swoje produkty w Wietnamie i okazuje sie ze nie. Ale moze jest
                      cos innego... cos ichniego... jakos nie usmiecha mi sie wozenie kilkudziesieciu
                      sloiczkow !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja