Dodaj do ulubionych

EMIGRACJA !!

IP: *.kim.pl / 62.233.213.* 17.08.02, 17:06
Cześć

Mam pytanie do Was odnośnie emigracji, szczególnie do ludzi którzy będąc tu w
Polscy rozpoczęli procedurę starania się o stały pobyt w jednym z
wymienionych krajów: USA, Kanada, Australia.
Jestem 100% zdecydowany na emigracje. W zasadzie chyba mi nie przeszkadza w
którym to będzie kraju z tych wymienionych. Zastanawiam się gdzie są
najbardziej liberalny przepisy dotyczące pobytu stałego, gdzie najłatwiej
zdobyć wymaganą ilość punktów?
Bardzo proszę o Wasze zdanie na ten temat.
Pozdrawiam Wszystkich i Tych niezainteresowanych a dających nie zawsze mądre
odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: jow Re: EMIGRACJA !! IP: *.kim.pl / 62.233.213.* 17.08.02, 23:33
      Zdecydowanie KANADA
    • Gość: PawelD Re: EMIGRACJA !! IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 18.08.02, 04:04
      smile) zdecydowaniej Australia smile

      a tak powazanie - wiem jak na antypodach, nie wiem jak w Can/UA

      zajrzyj www.immi.gov.au

      P.
    • Gość: Stary Re: EMIGRACJA !! IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 19.08.02, 13:29
      Wszystkie trzy interesujace cie kraje maja w Warszawie ambasady, od ktorych
      niezle byloby zaczac.

      W ambasadzie australijskiej mozesz kupic za 25 PLN "Migration Pack", zestaw
      literatury i formularzy, gdzie wszystko jest wylozone wrecz lopatologicznie. A
      jak ci 25 PLN za drogo, to Australia ma tym wszystko, czego ci trzeba, rowniez
      za darmo, na www.immi.gov.au

      Potraktuj takie zbieranie informacji jako pierwsze zadanie emigranta. Jak juz
      wyjedziesz, to bedziesz na codzien rozwiazywal trudniejsze.
      • Gość: gxw Re: EMIGRACJA !! IP: *.kim.pl / 62.233.213.* 19.08.02, 22:23
        Kiedyś o ile dobrze pamiętam to chyba ty (Stary) pisałeś na którymś z forum na
        temat emigracji do Australii. Czy orientujesz się czy bezpieczniej i lepiej
        jest starać się o pobyt będąc w tym kraju. Chodzi mi głównie o taką kwestię że
        mam takie obawy że jeśli rozpoczął bym procedurę starania się o stały poby np
        do Kanady będąc w Polscy i nie uzyskał bym wystaraczającej ilości punktów to
        przez to np gdy chciałbym się starać później o wizę turystyczną to bym był już
        na staraconej pozycji i nie otrzyma bym jej, a wręcz zamknął bym sobie drogę
        ponieważ urzędnik wiedział by że starałem się o stały pobyt i teraz starając
        się o wizę turystyczną miałby podejrzenie w stosunku do mnie że chcę tam
        zostać. Czy tak jest czy nie? Może wiesz czy tak jest lub ktoś w forum.
        Pozdrawiam
        • es77 Re: EMIGRACJA !! 20.08.02, 10:11
          Gość portalu: gxw napisał(a):

          > Kiedyś o ile dobrze pamiętam to chyba ty (Stary) pisałeś na którymś z forum
          na
          > temat emigracji do Australii. Czy orientujesz się czy bezpieczniej i lepiej
          > jest starać się o pobyt będąc w tym kraju. Chodzi mi głównie o taką kwestię
          że
          > mam takie obawy że jeśli rozpoczął bym procedurę starania się o stały poby np
          > do Kanady będąc w Polscy i nie uzyskał bym wystaraczającej ilości punktów to
          > przez to np gdy chciałbym się starać później o wizę turystyczną to bym był
          już
          > na staraconej pozycji i nie otrzyma bym jej, a wręcz zamknął bym sobie drogę
          > ponieważ urzędnik wiedział by że starałem się o stały pobyt i teraz starając
          > się o wizę turystyczną miałby podejrzenie w stosunku do mnie że chcę tam
          > zostać. Czy tak jest czy nie? Może wiesz czy tak jest lub ktoś w forum.
          > Pozdrawiam

          oni maja wtyczke na forum
          juz masz przesrane
        • Gość: Stary Re: EMIGRACJA !! - dla gxw IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 22.08.02, 12:21
          Gość portalu: gxw napisał(a):

          > Kiedyś o ile dobrze pamiętam to chyba ty (Stary) pisałeś na którymś z forum
          na
          > temat emigracji do Australii. Czy orientujesz się czy bezpieczniej i lepiej
          > jest starać się o pobyt będąc w tym kraju. Chodzi mi głównie o taką kwestię
          że
          > mam takie obawy że jeśli rozpoczął bym procedurę starania się o stały poby np
          > do Kanady będąc w Polscy i nie uzyskał bym wystaraczającej ilości punktów to
          > przez to np gdy chciałbym się starać później o wizę turystyczną to bym był
          już
          > na staraconej pozycji i nie otrzyma bym jej, a wręcz zamknął bym sobie drogę
          > ponieważ urzędnik wiedział by że starałem się o stały pobyt i teraz starając
          > się o wizę turystyczną miałby podejrzenie w stosunku do mnie że chcę tam
          > zostać. Czy tak jest czy nie? Może wiesz czy tak jest lub ktoś w forum.
          > Pozdrawiam


          Twoje podejście ("jak mam wykręcić, żeby mi się udało, a jeśli ich prawo na to
          nie pozwala, to jak ominąć to prawo?") jest niewłaściwe.

          Z twórczego "załatwiania sobie" w Australii nic poza płaczem i zgrzytaniem
          zębów nie będzie. Jeśli rzeczywiście chcesz mieszkać na Zachodzie, to zacznij
          się pomału oswajać z myślą, że nie wszędzie jest tak jak w Polsce, gdzie ten
          jest lepszy, kto lepiej kręci. W końcu między innymi po to chcesz wyemigrować,
          żeby mieć w życiu jakąś pewność, i już więcej nie mieszkać w Ojczyźnie słynnej
          na cały świat z nieskończenie elastycznego prawa, nieskończenie upierdliwych
          urzędników, nieograniczonej samowoli, korupcji, przekrętów, "haków", dojść,
          protekcji i chodów, n'est ce pas?

          Zmiana wizy turystycznej na pobyt stały na miejscu, w Australii, jest
          teoretycznie możliwa, ale tylko w nadzwyczajnych wypadkach. Cały system jest
          ustawiony tak, żeby do tego zniechęcać. Próba zmiany statusu w Australii, już
          po przyjeździe, jest długotrwała, kosztowna, upierdliwa jak nieszczęście i
          obejmuje drobiazgowe dochodzenia, co też jest takiego nadzwyczajnego w twojej
          sytuacji. Wszystkie możliwe wymówki na temat, dlaczego twój wypadek jest
          nadzwyczajny i dlaczego nie powinieneś ubiegać się o wizę imigracyjną jak
          wszyscy, poza Australią, w trybie zwykłym, urząd imigracyjny już dawno zna na
          pamięć.

          Możesz się naturalnie ożenić, ale jeśli wzbudzisz podejrzenia że to lipa, to
          urząd urządzi ci tyle rozrywki, że się ze śmiechu nie powstrzymasz. Zresztą
          małżonek obywatelki australijskiej dostaje teraz tylko wizę na pobyt czasowy,
          po dwóch latach trzeba udowodnić, że małżeństwo dalej istnieje i dopiero wtedy
          ubiegać się o pobyt stały. Utrzymywanie fikcyjnego scenariusza małżeństwa w
          harmonijnym stadle przez dwa lata tylko na potrzeby Immigration jest zupełnie
          nieopłacalne; samemu się nie zorientujesz w skomplikowanych kryteriach oceny, a
          za fachową poradę prawnikom i wszelkiego rodzaju konsultantom się słono płaci,
          zwłaszcza za porady z pogranicza legalności.

          Stosunkowo najsensowniejsze, chociaż kosztowne, jest odbycie kilkutygodniowej
          wycieczki rekonesansowej, a po powrocie ubieganie się o wizę imigracyjną w
          ambasadzie Australii w Warszawie. Kryteria przyznawania australijskich wiz
          imigracyjnych są takie same dla wszystkich – obywateli Polski, Szwajcarii czy
          Bangladeszu; zainwestuj PLN 25, kup sobie w ambasadzie "Migration Pack", siądź
          nad nim i krytycznie przeczytaj - po angielsku - czy się załapujesz na wyłożone
          tam kryteria i w jakiej kategorii wizowej. Jak coś będzie niejasne, albo
          będziesz miał PO PRZECZYTANIU szczegółowe pytania, to zapytaj na tym forum; na
          POWAŻNE pytanie zawsze ktoś ci tu z Australii odpowie.

          Jeśli się załapujesz na podane krytaria, to wizę dostaniesz, tyle że
          załatwienie wszystkich papierów i formalności trochę potrwa i będzie trochę
          kosztowało (powinieneś się liczyć z wydatkami do około 5-7 kPLN na samo
          załatwienie wizy imigracyjnej). A jak się nie załapujesz na kryteria, to wizy
          nie dostaniesz, żeby cię cholera miała z wściekłości zadusić. Powód jest
          prosty: na każde miejsce w programie imigracyjnym jest kilkunastu kandydatów.
          Australia może ustawiać sobie poprzeczkę jak wysoko się jej spodoba, i dalej
          mieć mnóstwo chętnych do wyboru.

          Naturalnie, dla nikogo nie jest tutaj i nigdy nie będzie żadnym argumentem, że
          jesteś biały, masz dużo dobrych chęci, umiesz mówić po polsku, i chciałbyś żeby
          ci było dobrze. Nie wyjeżdżaj więc czasem z argumentem "a Azjatów wpuszczają",
          bo on ma taką samą siłę przebicia jak "a w Ameryce murzynów biją". Azjatów
          (Żydów, Arabów, Eskimosów) wpuszczają, jak Azjaci (Żydzi, Arabowie, Eskimosi)
          spełniają kryteria, a jak nie spełniają, to ich nie wpuszczają, i tak samo
          będzie z tobą. Za samo tylko bycie Polakiem nikt ci już dzisiaj nigdzie niczego
          nie proponuje. Automatyczne prawo pobytu na Zachodzie dla Polaków to jest
          legenda narodzona w latach Wielkiej Ucieczki ponad miliona ludzi (1980-85)
          przez Traiskirchen, Latinę i wiele innych miejsc. To se ne vrati... Na
          następną turę automatycznego prawa pobytu na Zachodzie będziesz musiał poczekać
          do pełnego członkostwa Polski w Unii Europejskiej, naturalnie jeśli twój
          premier z kumplami nie zapiszą najpierw Polski do ZBiR-a.

          Jak już jesteśmy przy pieniądzach: jak wizę dostaniesz, to powinieneś przed
          podjęciem próby emigracji dysponować nadającą się do wywozu z Polski kasą rzędu
          co najmniej 25 kPLN, a im więcej ponad to, tym lepiej. Z tego prostego powodu,
          że prawo do zasiłków nabywa się po dwóch latach pobytu, rynek pracy jest dosyć
          ostry, a potrzebne są pieniądze na koszta zainstalowania się (mieszkanie,
          transport i życie podczas uganiania się za robotą).

          Jeśli będziesz się ubiegał o wizę imigracyjną i jej nie dostaniesz, to nie ma
          takiej żywej siły, która by ci mogła zagwarantować, że ci to nie wpłynie na
          możliwość późniejszego uzyskiwania australijskich wiz turystycznych. Ci, którzy
          te wizy wydają, to nie są durnie, którzy ci uwierzą w każde twoje słowo;
          widzieli już wielu takich, co chcieli ominąć odmowną decyzję o wizie
          imigracyjnej metodą wjazdu na wizę turystyczną. Niemniej taki szlaban nie trwa
          wiecznie. W końcu dostaniesz wizę turystyczną, jak pomyślnie przekonasz
          ambasadę, że masz więcej powodów do powrotu do Polski, niż do nielegalnego
          pozostania w Australii. Ale jeśli najpierw chcesz pojechać turystycznie i
          przeżyć przygodę życia, to pojedź, przeżyj przygodę, wróć, a potem będziesz
          myślał o emigracji. A im szybciej się nauczysz odróżniać turystykę od
          emigracji, tym lepiej dla ciebie.


      • Gość: wojtek Re: EMIGRACJA !! IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl / 192.168.0.* 20.08.02, 08:18
        Czesć wszystkim!!!!!!
        Z tą Australią jest tak że najpierw trzeba zdać test z angielskiego na 4 czy 6
        pkt. aby legalnie emigrować. Może ktoś wie czy wyjeżdżając na turystycznej
        można tam jakoś znależc pracę a wprzyszłości zalegalizować swój pobyt.
        Niestety angielski znam średnio i jestem przekonany że tego testu nie
        zaliczyłbym, a w konsulacie poinformowali że nie ma możliwości ukończenia
        kursów tam izaliczenia testu.Pozdrawiam wszystkichsmile))))))
        • Gość: zapomnij Australia IP: *.lsan03.pacbell.net 21.08.02, 23:39
          Czolem!!
          Odwazne slowa padly ale pragne kolege nieco zniechecic.
          W Australi bardzo powaznie podchodzi sie do spraw zwiazanych z nielegalnym
          zatrudnieniem. Niestety jak bedziesz na wizie turystycznej to pracy nie
          znajdziesz. Za chiny-ludowe. Tam groza im straszne kary pieniezne za to.
          Roznica miedzy USA i Australia polega na tym, ze w USA wszyscy takie przepisy
          olewaja i jakos pracuja, Australia po to ulatwia dostanie wizy pobytowej aby
          nie miec problemu niby-turystow. A jak nie umiesz angielskiego to sie lepiej
          najpierw naucz, szkodaby Cie bylo wysylac do mycia kibli.
          A powyzsze wiem z relacji znajomych, ktorzy mieszkaja w Sydney. Oraz przyjaciol
          Australijczykow, ktorzy studiuja w LA.
          Mysle, ze chyba wiedza co mowia.
    • Gość: Derby Re: EMIGRACJA !! IP: *.sdf.bellsouth.net 20.08.02, 10:33
      Jezeli nie masz rodziny lub znajomych, ktorzy moga ci pomoc, lepiej starac sie do Kanady, niz USA. Nic nie wiem o
      Australi. Kanada ma caly system nastwiony na emigranta bez wzgledu na jego rase i pochodzenie etniczne.
      Bezplatne szkoly, darmowa opieka zdrowotna itp. Musisz liczyc, ze zajmie ci ok. 10 lat, zeby sie tutaj ustawic. Potem
      zawsze mozesz przeniesc sie do US. Najlepij miec tutaj ludzi, ktorzy sa dobrze ustawieni i moga ci pomoc. Mysl o
      emigracji tylko, jezeli jestes mlody( tak ponizej 30-stki). Najwazniejsza rzecz - znajomosc jezyka angielskiego. Dobre
      wyksztalcenie bardzo porzadane. Silny charakter i determinacja. Wszyscy ktorzy posiadaja takie cechy odnosza tutaj
      sukces.
      • Gość: wojtek Re: EMIGRACJA !! IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl / 192.168.0.* 20.08.02, 11:55
        Do USA tochętnie bym wyjechał, ale wstawili mi odmowę wizy jak również do
        Kanady stwierdzając że jestem potencjalnym emigrantem.Mam żonę,dwoje dzieci,
        kasę na koncie i zaproszenie od "kuzynki" smile))
        Dlatego zastanawiam sie nad Australią.Pracę mam dobrą, ale brakuje mi
        czegoś.Sądzę że poza Polską byłbym szczęśliwszym człowiekiem.
        Naraziesmile)))
        • Gość: sharky Re: EMIGRACJA !! IP: *.in-addr.btopenworld.com 21.08.02, 11:01
          Gość portalu: wojtek napisał(a):

          > Do USA tochętnie bym wyjechał, ale wstawili mi odmowę wizy jak również do
          > Kanady stwierdzając że jestem potencjalnym emigrantem.Mam żonę,dwoje dzieci,
          > kasę na koncie i zaproszenie od "kuzynki" smile))
          > Dlatego zastanawiam sie nad Australią.Pracę mam dobrą, ale brakuje mi
          > czegoś.Sądzę że poza Polską byłbym szczęśliwszym człowiekiem.
          > Naraziesmile)))

          Kurcze, czemu ja jeszcze nie napisalem o tym ksiazki...
          • Gość: XYZ Re: Wojtek IP: *.dialup.enter.net 21.08.02, 14:52
            Osobiscie na Twoim miejscu poczekal bym z wyjazdem do chwili wejscia Polski do
            UE do tego czasu poswiecil bym na nauke calej rodziny jezeka niemieckiego i
            angielskiego,powoli i ostroznie spieniezyl srodki trwale i tylko do Europy!!!

            Bedziecie mieli chandre to do Polski na dwa dnii,z Ameryki lub Australii
            wielki problem.
            Wiele a moze za wiele rodzin rozeszlo sie po za dalekiej emigracji.
            Bedziesz obywatelem Europy ze wszystkimi prawami od pierwszego dnia.
            Tutaj minimum 5 lat z Zycia mozesz wygumkowac a po drodze moze stac sie wiele
            zlego na co nie bedziesz mial zadnego wplywu.

            Dlaczego nie Niemcy,Holandia,Hiszpania,Francja-wspanialy kraj ze wspanialymi
            ludzmi

            Pozdrawiam i Powodzenia Zycze
    • Gość: gosc Niestety tylko Kanada... IP: *.biz.rr.com 21.08.02, 15:17
      Niestety bo nie jest to kraj moich mazen.
      Tylko tam jednak istnieje system punktowania kandydatow, ktory daje realne
      szanse na dostanie prawa stalego pobytu.
      Raczej skoncentrowalbym sie na poszukiwaniu drog do Kanady.
      Niestety slyszalem osobiscie plotki od osob, ktore wlasnie taki pobyt otrzymaly,
      ze trudno to w Polsce osiagnac. Plotki glosza ze urzednicy w W-wie sa
      skorumpowani. Gdyby nie argumenty finansowe to te osoby nie otrzymalyby wiz,
      pomimo posiadania kwalifikacji i odpowiedniej ilosci punktow.
      Ja oczywiscie nic na ten temat nie wiem. Ale sugerowalbym postarac sie o wize
      studencka do USA i posiedziec w USA przez caly okres trwania tego procesu,
      przesluchania w USA sa duzo przyjemniejsze i rokuja nadzieje na pozytywne i
      szybkie zalatwienie sprawy. Ponadto wize do Kanady bardzo latwo tutaj dostac.
      Osobiscie sie o to staralem. Co ciekawe mozna spokojnie dostac wize podajac
      jako powod... staranie sie o znalezienie pracodawcy przed planowanym wyjazdem
      na stale. Dzieki temu ma sie wiecej punktow na starcie!
      I mozna sobie poszukac miejsca do mieszkania zanim pobyt sie dostanie.
      Nie ma tez restrykcji co do zawodow dopuszczanych do Kanady.
      Wszystkich chca...


      Proponuje poogladac sobie te strone:
      cicnet.ci.gc.ca/english/skilled/assess/index.html
      Zrob sobie test czy sie kwalifikujesz.

      Piekne miejsca to na pewno Vancouver, (tyle ze tam strasznie leje)
      Montreal - jak w Europie, Toronto bardziej amerykanskie ale da sie zyc i
      najwazniesze, ze jest ekologicznie, czyste powietrze i woda.
      Ottawa to po prostu pudeleczko a nie miasto. Sliczne.
      Zyc nie umierac.

      Pozdrawiam.
    • Gość: ryszard Re: EMIGRACJA !! IP: *.abo.wanadoo.fr 21.08.02, 15:31
      Kraju emigracji nie wybiera sie pod wzgledem liberalnosci przepisow (z
      wylaczeniem zakapiorow i mafiosow oczywiscie). Kraj emigracji to cos wiecej, to
      kultura, jezyk, ludzie, cale otoczenie. Cos trzeba lubiec albo chciec bardzo
      poznac. Inaczej to przypomina emigracje za chlebem z pocztaku 20 wieku: albo
      polnoc Francji=kopalnia, albo zaglebie Ruhry... Troche malo jak na oswieconego
      polaka. R.
      • Gość: xyz Re: EMIGRACJA !! IP: *.dialup.enter.net 21.08.02, 21:13
        Zapomniales dodac najladniejsze pudeleczko Kanady Quebec,mialem okazje
        zwiedzic to miasto dwa tygodnie temu przesliczne wspaniale widoki i nie
        widzialem zadnego ;czarnego;
        • Gość: eee tam Quebec-city IP: *.lsan03.pacbell.net 21.08.02, 23:32
          Jedynie ladna starowka i ten klockowaty hotel-grzmot.
          Cytadela owszem interesujaca ale czy chcialbys tam mieszkac na stale?
          pa.
          • Gość: XYZ Re: Quebec-city IP: *.dialup.enter.net 21.08.02, 23:37
            Moje najwieksze marzenie nigdzie nie mieszkac na stale.

            Ps.Miec taki domek w gorach zeby bylo gdzie wracac od czasu do czasu i jest
            pelnia szczescia!!!

            Ps.Na szczescie taki juz mam
      • Gość: za chlebem! Re: Ryszardzie kochany a skad Ty sie wziales?! IP: *.lsan03.pacbell.net 21.08.02, 23:45
        A za czym jak nie za chlebem teraz wszyscy z Polski uciekaja?
        Czy ty sie z choinki urwales?
        Mam tutaj przeglad kandydatow na emigrantow - szukaja pracy pod koscialem
        i klna na czym swiat stoi.
        Nie wazne gdzie byle byla praca i pieniadze na zycie!
    • starywiarus Re: EMIGRACJA !! - no i gdzie nam gxw wsiakl? 25.08.02, 13:44
      Podciagamy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka