Dodaj do ulubionych

Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy!

05.09.02, 06:55
Czy ktos widzial jak sie te domki z dekturki sklada do kupy? Kumpel ze Stanow
pisal, ze 2-3 tygodnie i dom gotowy! Boze, zlituj sie nad tymi ludzmi ... czy
oni tacy niecierpliwi, czy jak? Wiatry i deszcze tego nie zawala ... uchron
ich Boze od ognia, toc to dektura!
Obserwuj wątek
    • Gość: dollar Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.tnt31.sfo8.da.uu.net 05.09.02, 07:07
      super_maruda napisała:

      > Czy ktos widzial jak sie te domki z dekturki sklada do kupy? Kumpel ze Stanow
      > pisal, ze 2-3 tygodnie i dom gotowy! Boze, zlituj sie nad tymi ludzmi ... czy
      > oni tacy niecierpliwi, czy jak? Wiatry i deszcze tego nie zawala ... uchron
      > ich Boze od ognia, toc to dektura!

      Nie wazne czy domki z papieru, wazne ile zielonych papierkow ma sie w banku
      • Gość: burak Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.proxy.aol.com 05.09.02, 07:30
        komunistyczne spojrzenie na budownictwo
        wszystko co nasze jest lepsze bo betonowe i ciezkie.Jezeli chcesz mieszkac w
        domku do 100 tys a dzialka kosztuje 90 tys to musi on byc z tekturki.
        Jezeli masz pieniadze i zaplacisz to uwierz ze takich w calym swiecie nie
        znajdziesz.Wiem co pisze bo w tych lepszych domach pracuje czasami.W obecnych
        czasach wiele ludzi buduje palace a nie domki ale tam trzeba byc i widziec.
    • lukasz97 Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! 05.09.02, 07:32
      super_maruda napisała:

      > Czy ktos widzial jak sie te domki z dekturki sklada do
      kupy? Kumpel ze Stanow
      > pisal, ze 2-3 tygodnie i dom gotowy! Boze, zlituj sie
      nad tymi ludzmi ... czy
      > oni tacy niecierpliwi, czy jak? Wiatry i deszcze tego
      nie zawala ... uchron
      > ich Boze od ognia, toc to dektura!

      czasami inaczej sie nie da - w kalifornii nic innego nie
      przezyje trzesien...

      l
    • Gość: nyc Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.ipt.aol.com 06.09.02, 00:56
      Niektorych po prostu szlag trafia, ze byle ruina na Greenpoint jest 10 razy tyle warta co ich wypieszczony, zdobyty nadludzkimi silami domek jednorodzinny w Polsce.
      • Gość: marcee Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.02, 00:58
        a kto chce mieszkac w ruinie na jakims Greenpoincie???
        • Gość: burak Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.proxy.aol.com 06.09.02, 01:03
          ja chce mieszkac na greenpoint
          polska kielbasa,polskie piwo,polskie dziewczyny
          ja chse mieszkac tam
        • Gość: nyc Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.ipt.aol.com 06.09.02, 01:04
          Gość portalu: marcee napisał(a):

          > a kto chce mieszkac w ruinie na jakims Greenpoincie???
          Jeszcze jedna ,ktora szlag o cos trafia.
    • ozpol Ales przymarudzil - no i co ze takie? 06.09.02, 01:36
      super_maruda napisała:

      > Czy ktos widzial jak sie te domki z dekturki sklada do kupy? Kumpel ze Stanow
      > pisal, ze 2-3 tygodnie i dom gotowy! Boze, zlituj sie nad tymi ludzmi ... czy
      > oni tacy niecierpliwi, czy jak? Wiatry i deszcze tego nie zawala ... uchron
      > ich Boze od ognia, toc to dektura!
      Buduje sie tak jak pasuje do klimatu i ceny.
      Nie chwal tych szarych kostek z pustakow i bezgustownej architektury.
      W Oz landzie glownie teraz brick-veener czyli rama domu z drewna i obudowana na
      jedna cegle. Wiem ze wchodzi do Polski czyli tez przejmujecie to co dobre.
      Nie wazny jaki ciasny ale wlasny!!!!
    • super_maruda Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! 06.09.02, 02:15
      Moze ktos cos wie jak sie takie domki buduje? Bardzo jestem ciekaw ... na
      dzilce zawsze mozna takie cacko postawic ... jak to jest od deszczu chronione?
      Papa czy na klej?
      • Gość: Angol Dlaczego IP: *.proxy.aol.com 06.09.02, 02:18
        Odpowiadacie na posty tego debila ?
      • Gość: Bozo Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.hs.telusplanet.net 06.09.02, 20:44
        Papa smierdzi jak sie zajara ... "klej" tez czasami smierdzi ... nie polykac do
        jasnej cholery!
        • Gość: Jankes Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.broadcom.com 06.09.02, 21:07
          Z cegly i betonu domy lepiej pekaja przez nastepne 30 lat po zbudowaniu tak sa
          ciezkie.
          Poza tym trzeba pamietac ze tu nie buduje sie domow na 10 pokolen.
          po 50 latach czesto juz stoja nowe. A betonowe maja to do siebie ze cholera wie
          co wsadzano do tego betonu 30 lat temu. Przeciez wiadomo jest o tym jakto
          wsadzony pyly kominowe do wielkiej plyty a te maja to do siebie ze lubia byc
          radioaktywne.
          Mieszkajac wiele lat temu w Niemczech widzialem jeszcze lepsze rozwiazanie:
          ceglany/betonowy powloka a srodek drewniany z drewnianym dachem. Takie cos jest
          duzo lzejsze (nie peka), i latwiej jest cokolwiek zrobic w srodku bez wiertarek
          uderzeniowych.
    • Gość: --Michal Na forum nuda - wiec zajme sie ta padlina. IP: *.tiaa-cref.org 06.09.02, 21:50
      super_maruda!
      Szkoda koles ze Cie nie znalem wczesniej odradzil bym moim kumplom studiowanie
      budownictwa. Mogli zapytac Ciebie! Ty to wszystko tak fajnie prosto potrafisz
      wylozyc. Chetnie poslucham co masz do powiedzenie o rybolostwie i glodzie w 3-
      swiecie!
    • dlaczego_nie_lubie Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! 06.09.02, 22:05
      Ponoc wystarcza mocniej chuchnac wink
      Nie mowiac juz o miganiu....
      • Gość: CW Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.sympatico.ca 06.09.02, 22:17
        dlaczego_nie_lubie napisała:

        > Ponoc wystarcza mocniej chuchnac wink
        > Nie mowiac juz o miganiu....

        pierdol sie... w wielkiej plycie.
        • dlaczego_nie_lubie Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! 06.09.02, 22:19
          To dopiero...
          Zapisuje w 'dzienniczku przykrosci' :o)
          • Gość: CW Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.sympatico.ca 06.09.02, 22:23
            ... i wtedy wchodzi on, kierownik kina, fruwa jego marynara!
    • Gość: rypski Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.nyc.rr.com 07.09.02, 03:08
      Wiem jak sie sklada, sam kiedys skladalem i powiem ci, ze chcialbys takie cos
      miec.
      Dodatkowo 60 pietrowy budynek mieszkalny sklada sie w 8 miesiecy i nie ma placu
      budowy bo wsztstko jest z ciezarowki i na dodatek nie zamyka sie ulic dla ruchu
      kolowego.
    • Gość: PawelD lepiej IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 07.09.02, 22:45
      mieszkac w duzym, ladnym domu z ,,tektury" za zbudownie ktorego placisz tanio
      niz.. w wieku lat 44 mieszkac u rodzicow


      Pawel
      • Gość: CW Do PawelD IP: *.sympatico.ca 07.09.02, 22:47
        w.. P...... D....
        • Gość: PawelD O! jaka inteligentna wypowiedz! (do w.c. oops - CW IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 08.09.02, 00:25
          jestem pod glebokim wrazeniem poziomu intelektualnego i elokwencji!

          Panowie! Czapki z glow!

          Panie - czy nie omdlewacie z zachwytu?

          z najlepszymi zyczniami,
          dalszego, rownie owocnego podazania za mna

          pozostajacy nieustannie zobowiazany,
          choc bez poczucia zobowiazania

          Pawel
          • super_maruda Re: O! jaka inteligentna wypowiedz! (do w.c. oops 08.09.02, 04:41
            Gość portalu: PawelD napisał(a):

            > z najlepszymi zyczniami,
            > dalszego, rownie owocnego podazania za mna
            >
            > pozostajacy nieustannie zobowiazany,
            > choc bez poczucia zobowiazania
            >
            > Pawel

            Za co Cie tam zeslali do tego "raju" ... dogrzewa juz?
            • Gość: Wolny Polski dobrobyt cz.1 IP: *.53.138.82.nwrk.grid.net 08.09.02, 08:36
              Nie wiem jak gdzie, ale tu w Ameryce postawienie nowego domu trwa oklo 6
              miesiecy.
              Liczac od dnia kiedy jeszcze jest pusta dzialka.
              Znajomy kiedys zagadnal do mnie zartem: to nie budujesz sie jak w Polsce?
              -jak to…pytam zdziwiony
              - a no, w jednym roku fundamenty, w drugim sciany, trzecim okna i drzwi…

              Budownictwo domkow rodzinnych tutaj przewaza z jedynego latwo dostepnego i
              ekonomicznego materialu budowlanego jakim jest drzewo. Nie tylko klimat jest
              powodem, ale rowniez jest lepszym materialem termicznym. Pragne zauwarzyc, ze
              budownictwo w polskich gorach przewazalo rowniez z drzewa (goralskie domki),
              ale do czasu kiedy komuna wpadla na inna ekonomie. Na wioskach zaczeto murowac
              wszystko z pustaka tj. obora, chlew i dom pokrywajac wszystkie dachy ternitem
              (tez rakotworczym). Zas w miastach wpadli na tzw. produkcje w fabrykach domow.
              Budownictwo wielkoplytowe, sprasowane bloki betonowe z zawartoscia
              radioaktywnego zuzla (zuzel mial poprawic termike). Kto sie wtedy przejmowal,
              ze rosnie populacja chorych na raka.

              Ponad to proces twardnienia betonu do pelnej wytrzymalosci zwykle trwa 28 dni,
              wiec go przyspieszano szybkim suszeniem podczas masowej produkcji. Dodatkowo
              byl wstrzasami ubijany tracac porowatosc (zawartosc pechezykow powietrza). Taka
              sciana ("bryla kamienna") z oknem i drzwiami wedrowala na plac budowy w trakcie
              transportu pekala lub ukruszono rogi. Wlasnie moj kuzyn mial takie mieszkanko
              na Ursynowie (W-wie). Niezyje, choroba raka zoladka.
              Prosze sobie wyobrazic trzy plyty Y-X-Z zlaczone trzema odlamanymi rogami. Na
              zime zapychal szmatami - dziure przez ktora mozna bylo wystawic glowe,
              dodatkowo w otwartej przewiewnej przestrzeni miedzy skalnymi domami. Ogrzewanie
              nawalalo z centralnych Siekierek (dzielnica w-wy), ktore istnieje do dzisiaj -
              nie mowiac juz jakie straty ciepla po drodze - polska ekonomia sie klania. W
              kominku nie napalisz, bo go niema a czy chcesz czy nie chcesz oszczedzac to
              niema nic do rzeczy jesli wyjedziesz na dluzsze wakacje.
              Jak bylo zimno to pamietam dogrzewano sie tam otwierajac gazowy piekarnik w
              kuchni.
              Pamietam jak zamknieto kilka blokow ze wzgledu na grozbe zawalenia. Spawano
              prety laczace ze szwedzkiej stali w nieodpowiedni sposob -pekaly spawania, na
              dodatek niedbalstwo maznal taki kielnia troche zaprawy - ubytki.

              Dalej jak sie komus nie podoba gniazdko, wylacznik na scianie czy zylandor nie
              wisi w odpowiednim miejscu, to trzeba ryc sciane pod przewody elektryczne a
              potem ponownie malowac. Tak samo jak rura peka z woda zalewajac rozwcieczonych
              sasiadow do dziesieciu pieter na dol. Nie powiem jak przyjechali spece
              wymieniac rury od ogrzewania w calym bloku. Rycie i kucie pracochlone,
              kosztowne odbywa sie rowniez w domkach jednorodzinnych (pustak + cegla sciana
              zewnetrzna). Acha, kiedy murarze sa w zywiole to bez flaszki robota nie szla i
              sciana moglaby byc krzywa.

              Tyle w wielkim skrucie.

              Na koniec mam pytanie:
              Dlaczego w gornictwie urzywa sie podpory z belek drewnianych a nie np.
              stalowych lub nawet betonowych? -No, kto wie?
              • Gość: PawelD Re: Polski dobrobyt cz.1 IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 08.09.02, 11:58

                > Na koniec mam pytanie:
                > Dlaczego w gornictwie urzywa sie podpory z belek drewnianych a nie np.
                > stalowych lub nawet betonowych? -No, kto wie?

                nie mam zielonego pojecia...

                tylko 2 hipotezy
                1. bo ,,pracuje"?
                2. bo ugina sie i trzeszczy dajac znac ze cos nie tak???

                pozdrawiam

                Pawel

    • Gość: PawelD domy z tektury i Analiza Wartosci IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 08.09.02, 08:03
      Analiza Wartosci jest jedna z ciekawszych koncepcji Zarzadzania.

      POdstawowa jej idea sprowadza sie do tego ze Produkt Rzeczywisty i Produkt
      Idealny mozemy sobie wyobrazic jako dwa przecinajace sie zbiory:

      a miznowicie mamy
      a) cos jest elemantem Produktu Rzeczywistego i Produktu Idealnego:

      cos co chcemy i dostajemy

      b)cos nie jest elementem Produktu Rzeczywistego , a jest elementem Produktu
      Idealnego

      cos co byssmy chcieli, a nie dostajemy


      c) cos jest elemantem Produktu Rzeczywistego i nie jest elementem Produktu
      Idealnego

      cos co dostajemy (I MUSIMY ZA TO PLACICI!!!), a czego wcale nie potrzebujemy...

      grube sciany, takie ze mozna by organizowac strzelanine, (np. MDM) sa piekna
      tradycja niewatpliwie, tylko...
      po kiego grzyba nam one?
      (a drogo kosztuja)

      dla mnie sciany moga byc z morskiej piany lub bialej magii Gandalfa, aby tylko
      trzymaly dach i cieplo...

      rypski pewnie wie co mowi piszac:
      Gość: rypski Wiem jak sie sklada, sam kiedys skladalem i powiem ci,
      ze chcialbys takie cos miec.

      POlska jesli chce zrobic postepy tez musi sie przestawic na oszczedniejsze
      metody budowania...

      nie dajmy sie zwariowac pieknym tradycjom MDM! wink))

      pozdrawiam
      promiennie z
      domu 'brick veneer' (drewniany szkielet, 'plastry' i jednoceglowa okladzina
      (ale uroczo i inteligentnie zaprojektowany)

      Pawel
      Melbourne

    • Gość: kolega kolega z Polski IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 08.09.02, 12:00
      Napisal do mnie ze w polsce budowa autostarad trwa ponad
      15 lat bo wszystko jest z betonu,!!!!

      kolega z Los Angeles

      super_maruda napisała:

      > Czy ktos widzial jak sie te domki z dekturki sklada do
      kupy? Kumpel ze Stanow
      > pisal, ze 2-3 tygodnie i dom gotowy! Boze, zlituj sie
      nad tymi ludzmi ... czy
      > oni tacy niecierpliwi, czy jak? Wiatry i deszcze tego
      nie zawala ... uchron
      > ich Boze od ognia, toc to dektura!
    • Gość: Niezalezny. Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: 144.138.143.* 08.09.02, 13:22
      Niestaty za te szalasy ludzie zaciagaja dlugi na 30 lat przad smiercia moga
      dumnie powiedziec to jest moj dom oczywiscie jesli jeszcze stoi !!
      • Gość: jacal Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 08.09.02, 15:33
        Ta technologia obowiazuje takze przy budowie rezydencji-palacow za wiele
        milionow dolarow dla ludzi, ktorych stac bez wysilku na najlepsze marmury i
        polskie pustaki - nawet te ze zlota.Jestescie zawistni o potege USA i bogactwo
        tego kraju i obywateli.To glowny powod waszych atakow, a nie jakies tam
        technologie budowlane. Zwykle zawistne ,sfrustrowane dupki z Polski.
        PS. Wezcie sie do roboty i przestancie ujadac.
        • Gość: MM Dobre jacal! IP: *.ny5030.east.verizon.net 08.09.02, 17:22
    • Gość: Jurek Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.rocsth01.mi.comcast.net 08.09.02, 19:24
      Rynek jest jednym czynnikiem ktory powoduje ze buduje sie z betonu albo z dykty.
      Drugim czynnikiem jest styl zycia: w Ameryce nie buduje sie domu (jak w Polsce)
      aby w nim umrzec, zmienia sie miejsca zamieszkania kilkakrotnie. W zwiazku z
      tym posiadanie twierdzy jest niepraktyczne, lepiej te pieniadze zainwestowac w
      rozklad i lokalizacje. Nastepnym czynnikiem jest klimat (nikt madry nie
      wybuduje na Florydzie albo w Oklahomie ceglanego domu). jescze innym jest
      mozliwosc reperacji w domu zrobionym z "dykty". Wolalbym nie kuc scian w
      poszukiwaniu awarii.
      A propos dykta (drywall) nie jest znowu ta sama dykta o jakiej wszyscy mysla.
      jest to material budowniczy, ktory ma dlugie zycie. Mieszkam w domu z "dykty" i
      delektuje sie posiadaniem 4 sypialni, 4 lazienek, i wykonczonej piwnicy zamiast
      siedziec w chacie z dachowka i cegla na zewnatrz i rurami poukrywanymi za
      betonowymi scianami.
      • Gość: sympatico Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.sympatico.ca 08.09.02, 19:31
        Jurku, fachowca od wszystkiego nie jestes w stanie
        przekonac. Polskie budownictwo jest tam gdzie polska
        motoryzacja, telekomunikacja, komputeryzacja i partia
        RACJA.
        • marcee_ma_ciote Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! 09.09.02, 03:21
          Gość portalu: sympatico napisał(a):

          > Jurku, fachowca od wszystkiego nie jestes w stanie
          > przekonac. Polskie budownictwo jest tam gdzie polska
          > motoryzacja, telekomunikacja, komputeryzacja i partia
          > RACJA.

          Sympatico, jestes buc!
    • Gość: usa ale pieprzysz glodne kawalki IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 09.09.02, 06:14
      TY JESTES SUPER ALE GUPOL.
      NIE MASZ POJECIA O BUDOENICTWIE
      GDZIE STAWIAWIANE SA DOMKI

      jak postawisz dom z betonu glupolu np. w kalifornii
      to sie zawali podczas trzesienia ziemi

      TZRBA BYC TYLKO GLUPIM PRZEMADRZALYM POLACZKIEM
      ABY ZAWSZE CZEPIAC SIE WSZYSTKIEGO.

      Dlatego polska jest tam gdzie jest po 33 latach
      zsumowanej wolnosci w czsie ostnich 200 lat historii.

      USA


      super_maruda napisała:

      > Czy ktos widzial jak sie te domki z dekturki sklada do
      kupy? Kumpel ze Stanow
      > pisal, ze 2-3 tygodnie i dom gotowy! Boze, zlituj sie
      nad tymi ludzmi ... czy
      > oni tacy niecierpliwi, czy jak? Wiatry i deszcze tego
      nie zawala ... uchron
      > ich Boze od ognia, toc to dektura!
      • Gość: jacal Re: ale pieprzysz glodne kawalki IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 09.09.02, 23:03
        Gość portalu: usa napisał(a):

        > TY JESTES SUPER ALE GUPOL.
        > NIE MASZ POJECIA O BUDOENICTWIE
        > GDZIE STAWIAWIANE SA DOMKI
        >
        > jak postawisz dom z betonu glupolu np. w kalifornii
        > to sie zawali podczas trzesienia ziemi
        >
        > TZRBA BYC TYLKO GLUPIM PRZEMADRZALYM POLACZKIEM
        > ABY ZAWSZE CZEPIAC SIE WSZYSTKIEGO.
        >
        > Dlatego polska jest tam gdzie jest po 33 latach
        > zsumowanej wolnosci w czsie ostnich 200 lat historii.
        >
        > USA
        >
        >
        > super_maruda napisała:
        >
        > > Czy ktos widzial jak sie te domki z dekturki sklada do
        > kupy? Kumpel ze Stanow
        > > pisal, ze 2-3 tygodnie i dom gotowy! Boze, zlituj sie
        > nad tymi ludzmi ... czy
        > > oni tacy niecierpliwi, czy jak? Wiatry i deszcze tego
        > nie zawala ... uchron
        > > ich Boze od ognia, toc to dektura!
      • Gość: jacal Re: ale pieprzysz glodne kawalki IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 10.09.02, 01:08
        Gość portalu: usa napisał(a):

        > TY JESTES SUPER ALE GUPOL.
        > NIE MASZ POJECIA O BUDOENICTWIE
        > GDZIE STAWIAWIANE SA DOMKI
        >
        > jak postawisz dom z betonu glupolu np. w kalifornii
        > to sie zawali podczas trzesienia ziemi
        >
        > TZRBA BYC TYLKO GLUPIM PRZEMADRZALYM POLACZKIEM
        > ABY ZAWSZE CZEPIAC SIE WSZYSTKIEGO.
        >
        > Dlatego polska jest tam gdzie jest po 33 latach
        > zsumowanej wolnosci w czsie ostnich 200 lat historii.
        >
        > USA
        >
        >
        > super_maruda napisała:
        >
        > > Czy ktos widzial jak sie te domki z dekturki sklada do
        > kupy? Kumpel ze Stanow
        > > pisal, ze 2-3 tygodnie i dom gotowy! Boze, zlituj sie
        > nad tymi ludzmi ... czy
        > > oni tacy niecierpliwi, czy jak? Wiatry i deszcze tego
        > nie zawala ... uchron
        > > ich Boze od ognia, toc to dektura!

        Panie USA. Dzieki za dokonczenie mojego wpisu powyzej i podziwiam Pana , ja
        jako gadula za lapidarnosc stylu.
        To bractwo z Polski ujada za wszystkim.Narzekaja, ze faceci ze strefy
        budzetowej zarabiaja dziesiatki tysiecy - narzekaja i nic nie robia, by to
        poprawic(strajki uliczne to nie metoda), by wywrzec wplyw na swoich
        przedstawicieli w sejmie, ktorzy nie reprezentuja samych siebie, tylko wyborcow.
        Narzekaja na Kosciol Katolicki, ze rosnie finansowo w sile, gdy przecietny
        obywatel cierpi glod i bezrobocie i dalej mimo przeklenstw na ustach klada na
        tace zamiast zbojkotowac ta tace jak " glupie amerykanskie katoliki " w USA w
        Bostonie po aferach seksualnych kleru.
        Po prawie 20 latach pobytu w USA, znajac rozne srodowiska nie slyszalem zeby w
        urzedach w USA pracownicy wykorzystywali w godzinach pracy internet do
        prywatnych rozrywek - to grozi strata pracy, wzglednie pracodawca dolozy wiecej
        obowiazkow, lub tez przestawi owe stanowisko z calego na pol etatu, bo darmozja-
        dow nikt tu nie bedzie utrzymywac.A jak widac wiekszosc wpisow na forach
        polskich uzyskuje swa najwieksza frekwencje w godzinach urzedowania - w
        weekendy znajdziesz tu(i na kazdym innym portalu) jednostki z kraju; reszta to
        emigracja zachodnia.Zapewne niejeden z Polski odpisze, ze Amerykanie (w innych
        krajach zachodnich jest podobnie)to narod frajerow, ze nie potrafia wykorzystac
        , bo oni w kraju ynteligencja i wykorzysta kazda okazje. Tu nie ma
        tlumaczenia,ze internet za drogo, by podlaczyc sie w domu - pracodawce to nie
        obchodzi - on placi za prace, a nie za prywatne pogaduszki i z pretensjami do
        Telekomunikacji Polskiej.
        Dalej placza, ze nie ma pracy w zawodzie i nie po to pokonczyli studia, by
        teraz zapiepszac lopata. W kazdym kraju zachodnim konczysz studia na wlasna
        odpowiedzialnosc, to jest Twoj wolny wybor i nikt , w tym i panstwo, nie
        gwarantuje Ci pracy w wyuczonym zawodzie. Oczywiscie dla wielu takich
        podbudowanych opowiesciami rodzicow, czy dziadkow, ze za komuny kazdy po
        studiach byl panem kierownikiem, a w trakcie studiow panstwo fundowalo(pol
        darmo) obozy zeglarskie na Mazurach , wakacyjki w Bieszczadach,posilki , pol
        darme akademiki, balangi, spoldzielnie pracy studenckiej, gdzie za palenie
        glupa bralo sie wielkie pieniadze majac w dokumentach 40 godzi pracy NA DZIEN,
        gdzie przypomniec racze o 24 godzinach jako standart astronomiczny.
        Ale nie, taki do innej pracy sie nie ruszy, gzdiez jego ambicja.Za 500 -
        PLN on zapiepszac tak nie bedzie -lepiej na koszt rodzicow, lub tez z emerytury
        dziadkow - im przeciez wystarczy tylko bulka na sniadanie....
        I tak mozna pisac......Kurwa(przepraszam)...NAROD PANOW
        Nawet te uniwersyteckie szczeniaki merdaly nosem (work & travel) na stawki,
        ktore satysfakcjonuja amerykanska mlodziez szkolno-akademicka - NAROD PANOW nie
        da sie tak poniewierac....
        I tak mozna pisac.....
        Panie USA, ja mietole tysiace bajtow, wiec jakby co ujadalo, to moze pana dwa
        zdania......
        Z szacunkiem
        Jacal
        • Gość: MM znowu sie pod toba podpisuje jacal :-) IP: *.ny5030.east.verizon.net 10.09.02, 01:45
        • sympatico chyle czolo, podpisalem 10.09.02, 01:49

          • Gość: jacal Re: chyle czolo, podpisalem IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 10.09.02, 02:05
            Dzieki Panowie - nie jestem sam.
            Z szacunkiem
            Jacal
            • Gość: Gienek A ja to cieplym moczem ... IP: *.cg.shawcable.net 11.09.02, 06:01
              Czy ten marudny duren Was tak fascynuje? Dektura i denaturat, wot co!
        • cree Re: ale pieprzysz glodne kawalki 19.09.02, 00:20
          Gość portalu: jacal napisał(a): ........
          ......
          ba, dolozyl tym durnym Polaczkom z Polski. Pare populistycznych chwytow i
          emigracyjne towarzystwo usatysfakcjonowane, bo Jacal wykazal jak na dloni
          wyzszosc Polonusow nad Polakami w kraju.
          Tyle ze jak zalozenie nieprawdziwe, to teza tez.
          Bo - na przyklad - kto z budzetowki zarabia dzisiatki tysiecy zlotych? Ano
          nikt. Taka kasa jest do wziecia w innych sferach, np. w spolkach takich, czy
          siakich. Ale nie w budzetowce.
          Belkot w sprawie KK mozna by pominac milczeniem, gdyby nie byl polaczony
          (dziwaczna logika) z glodem i bezrobociem. Chociaz.... Trzeba jednak pominac,
          bo logiki w tym nie ma zadnej.
          Glupawo wrecz brzmia tezy o nieslychanej wrecz aktywnosci w pracy Amerykanow a
          lenistwie Polakow, ktorzy zamiast pracowac "siedza" w internecie. Tutaj tez sie
          pracuje!
          Zaryzykowalbym podejrzenie, ze moze wiecej Polakow w Polsce korzysta w pracy z
          komputera i internetu niz Polakow w Ameryce. Prowokacyjna teze, ale przeciez
          Jacala post caly jest prowkacja. No i przy okazji moge "zapodac" informacje, ze
          mamy tu w Polsce nie tylko telefoniczne polaczenia z internetem, bo ja na
          przyklad mam swiatlowod, jak spora czesc Warszawy. Szybko i tanio.
          Co to za kolejna durna teza o zalach magistrow i inzynierow, ktorzy placza, iz
          zmusza sie ich (przez brak odpowiedniej do ich wyksztalcenia oferty pracy) do
          machania lopata? Prawde mowiac, oni maja problem, bo faktycznie nie ma dla nich
          pracy. I przy lopacie jej nie szukaja, bo akurat w tym kraju coraz mniej macha
          sie lopata, a wiecej uzywa maszyn. Cywilizacja, jakby sie ktos pytal!
          Poza tym Jacal chyba tutaj nie studiowal, skoro stosuje prymitywny chwyt o
          darmowych wakacyjnych rozrywkach dla studentow. Takich nie ma, ani teraz, ani
          kiedys nie bylo.
          Skad sie Jacalowi wziela pogarda dla ludzi, ktorzy "honorowo" za 500
          PLN "zapieprzac" (nie pisze sie tego przez "sz") nie chca? Pogarda nietrafiona,
          bo zasilek dla bezrobotnych wynosi chyba ponad 400 PLN. Za...c wiec mozna
          faktycznie za wyzsza kwote, czyz nie?
          I kolejny demagogiczny chwyt o tych studentach, co to na Work&Travel grymasili
          na oferowane im stawki. Sprawa jest na tyle swieza, ze chyba kazdy pamieta, iz
          studenci pracy WCALE nie mieli, mimo ze im to firmy w Polsce i USA
          gwarantowaly. Taka byla umowa!
          W rezultacie wychodzi na to, ze NAROD PANOW to raczej Polak na emigracji. Ale
          moze Jacalowi chodzilo o to wlasnie, zeby te teze wykazac. Tyle ze podstawy
          calego wywodu nieprawdziwe!
    • Gość: Maria Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.dialo.tiscali.de 18.09.02, 08:36
      Porownanie amerykanskich domkow jednorodzinnych z budownictwem wielkoplytowym w
      Polsce wypada jednoznacznie i pod kazdym wzgledem na korzysc domkow.

      Ktos pisal o drewnie jako najlepszym materiale budowniczym, pomijajac fakt ze
      drewno to surowiec prawie deficytowy, a poza tym, ze drewno, aby nie
      prochnialo, nie gnilo i aby je nie zzeraly korniki tez musi byc
      chemicznie "obrabiane" i tez Pan Bog wie co w tej chemii siedzi.
      Zreszta drywall to nie drewno.

      Moze jednak ktos, zapominajac o wielkiej plycie, pokusilby sie o porownanie
      przecietnego domku jednorodzinnego w USA z przecietnym domkiem jednorodzinnym w
      EU, tak pod wzgledem konstrukcji, izolacji termicznej oraz jakosci wykonczenia?

      Ja rozumiem, ze Europejczycy i Amerykanie roznia sie podejsciem kulturowym do
      domu. Tu sie buduje dom juz z mysla o wnukach, w USA po to, zeby miec dach nad
      glowa. Jest to roznica w tzw. "modelu konsumpcji", w podejsciu do zycia itd
      itp, i kazda ma swoje dobre i zle strony, wiec nie sprzeczajmy sie ktory model
      jest wlasciwy.

      Ale postawcie tak obok siebie przecietny domek jednorodzinny francuski, wloski,
      niemiecki, zajrzyjcie do srodka i porownajcie z przecietnym domkiem w Michigan,
      Indiana czy Illinois.
      • Gość: Alojs Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.02, 11:50
        A co,ty zajrzalas do tych domkow?
        • super_maruda Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! 07.10.02, 04:09
          Wyobraz sobie, ze niektorzy tak musza mieszkac cale zycie!
          • ckdezerter Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! 07.10.02, 08:46
            Ależ tępi polonusi uwzięli się na wielką płytę, wielka płyta i wielka płyta,
            powtazają nakręceni jak kukułki. Nie wszyscy Polacy mieszkają w wilkiej płycie,
            niektórzy mieszkają w swoich domkach. I tak jak ktoś wcześniej powiedział
            porównajcie sobie przeciętny domek jednorodzinny wybudowany w Polsce (po roku
            90) z przeciętnym drewniakiem z USA pokrytym plastikowymi panelami, w Polsce
            panelami pokrywają obdrapane ściany w starych domach na wsiach. Poza tym w
            całej Europie buduje się z cegły. Widzieliście kiedyś domki jednorodzinne w
            Londynie które mają prawie po 100 lat i są w dobrym stanie? Zgadniejcie z czego
            je wtedy zbudowali i z czego budują je obecnie.
          • ckdezerter Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! 07.10.02, 08:47
            Ależ tępi polonusi uwzięli się na wielką płytę, wielka płyta i wielka płyta,
            powtazają nakręceni jak kukułki. Nie wszyscy Polacy mieszkają w wilkiej płycie,
            niektórzy mieszkają w swoich domkach. I tak jak ktoś wcześniej powiedział
            porównajcie sobie przeciętny domek jednorodzinny wybudowany w Polsce (po roku
            90) z przeciętnym drewniakiem z USA pokrytym plastikowymi panelami, w Polsce
            panelami pokrywają obdrapane ściany w starych domach na wsiach. Poza tym w
            całej Europie buduje się z cegły. Widzieliście kiedyś domki jednorodzinne w
            Londynie które mają prawie po 100 lat i są w dobrym stanie? Zgadniejcie z czego
            je wtedy zbudowali i z czego budują je obecnie.
            • Gość: WC Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.sympatico.ca 07.10.02, 16:48
              Co do Londynu, to sa dobrze zbudowane palace, muzea, hotele, itp.
              miejsca niczego sobie. Jednak ludzie zazwyczaj tam nie mieszkaja, wiec
              ogolnie masz racje.

              "Wielka plyta" to termin ogolnie kojarzony z najgorszym okresem
              budownictwa socjalistycznego - wsio z fabryki. Dzisiaj w USA i Kanadzie
              defacto tak to wyglada - domki sie sklada w kilka tygodnie z elementow z
              fabryki. Sam widzialem jak na takim osiedlu dzwigami zakladali cale
              dachy z fabryki! Stalo sie to konieczne, gdyz domki sie buduje jeden przy
              drugim i miejsca nie ma na normalne budownictwo, tak jak w Europie.

              Faktem jest, ze w Polsce po roku 90-tym buduje sie zupelnie inaczej, ale
              dla wielu "emigrantow" to prawda bardzo niewygodna ...
    • Gość: Up Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.sympatico.ca 17.10.02, 20:28

    • prawdziwagadula Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! 14.01.03, 20:16
    • Gość: myszka Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.170-130-66.que.mc.videotron.ca 14.01.03, 20:29
      mieszkam w taki tekturowym domku 3 sypianie basen duzy ogrod no pozyczka jest
      ale to jest taka sama cena jak wynajem apartamentu-jakie dlugi przeciesz musisz
      placic obojetne gdzie mieszkasz
      • Gość: bgsle Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: 204.215.136.* 14.01.03, 20:53
        Pamietam, jak lata temu mowiono w Polsce o budowie domow na "zachodzie", ze
        takie piekne, i jakie zdrowe bo z drewna.Byly to wypowiedzi architektow, czyli
        ludzi chyba troche znajacych sie na rzeczy.Poniewaz teraz w Polsce wszystko
        jest lepsze, podejrzewam, ze beton jest juz tez zdrowszy i gusta oraz opinie
        odpowiednio sie zmienily.
        Pozdrowienia z drewnianego baraku w Californii, z widokiem na ocean i gory smile
        • bruno5 Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! 14.01.03, 21:33
          Miedzy scianami tych papierowych domkow zdycha tysiace karaluchow myszy szczurow .Po trzydziestu latach w
          takich domach unosi sie nieusuwalny smrod taki jak w barakach w Polsce ,
          .Te papierowe domy sa dla biedakow.Milionerzy maja domy murowane solidne jak na poczatku tego watku zaznaczyl
          wam pan Burak .
          • Gość: bgsle Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: 204.215.136.* 14.01.03, 21:45
            Mozliwe, ale nie tu w Californii.Tu widocznie sami biedniejsi milionerzy.
            Pozdrowienia z zaszczurzonego domu z karaluchami w scianach co czekaja , zeby
            zaczac smierdziec, z widokiem na ocean (zanieczyszczony) i gory smile
          • Gość: --Michal Inzynieze Brunon. IP: *.tiaa-cref.org 14.01.03, 21:46
            Kamizelka i luk czeka! Jak bedzie z tym polowaniem na gorskiego capa, sezon tuz
            tuz. I mowicie ze z cegly buduja i sie nie wala? A w polsce sie wala, moze
            zlego kleju uzyli czy co?
            • Gość: BoroPark Re: Inzynieze Brunon. IP: *.NYCMNY83.covad.net 14.01.03, 22:25
              moze za bardzo sie "walom"
    • Gość: Walter Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.01.03, 05:39
      Bardzo interesująca dyskusja, a specjalnie interesujące są wypowiedzi osób,
      które nigdy w życiu nie widziały jak się takie domy buduje. Domy amerykańskie
      czy kanadyjskie (oficjalna polska nazwa – budownictwo szkieletowe) opierają
      się na szkielecie z drewna świerkowego (Spruce). Drewno to nie jest niczym
      impregnowane, a tylko suszone, aby osiągnąć pewien wymagany stopień
      wilgotności. Ściany zewnętrzne są zrobione z belek o wymiarach 2 na 6 cali
      (przynajmniej takie są wymagania w Kanadzie) rozstawionych co 16 cali. W
      przestrzeń pomiędzy belkami wkłada się izolacje z włókna szklanego. Zewnętrzna
      strona domu jest „obita” sklejką (3/4 cala) i obłożona specjalną folią, która
      przepuszcza wilgoć na zewnątrz, a nie do środka. Potem jest mała szczelina i
      na to przychodzi pojedyncza warstwa cegły lub „siding”, głownie w celu
      ozdobnym. Od wewnątrz ściany są pokryte warstwą folii przeciw wilgotnościowej
      i płytkami gipsowo-kartonowymi (Drywall). Potem to już tylko farba lub tapeta,
      czy inne kafelki. Trudno mi porównywać budownictwo amerykańskie do obecnego
      budownictwa polskiego czy europejskiego. Mogę tylko stwierdzić, że mój dom
      (szeregowiec) o powierzchni ok. 150 m. kw. jest bardzo oszczędny. Posiada
      ogrzewanie/chłodzenie powietrzem o obiegu wymuszonym. Zimą jest to powietrze
      ogrzewane przy pomocy pieca spalającego gaz ziemny, a latem jest chłodzone
      elektrycznym klimatyzatorem. Ze względu na bardzo małą wilgotność nagrzewanego
      w zimie powietrza, w jego obieg jest włączony elektroniczny filtr oraz
      nawilżacz. Koszt ogrzania mego domu do temperatury średnio 22 st. C wynosi ok.
      $1100 na rok (ok. 2750 zł.), bo tyle wynosi mój rachunek za gaz ziemny. Proszę
      zauważyć, że nie jest to „czysty” koszt ogrzewania, gdyż gaz ziemny jest
      jeszcze używany do podgrzewania ciepłej wody oraz do gotowania (kuchenka
      gazowa). Koszt chłodzenia natomiast kosztuje ok. $1.25 „na dzień”, biorąc pod
      uwagę obecne ceny energii elektrycznej w Kanadzie. Zgadzam się z moimi
      przedmówcami, którzy narzekają na „gęstość” upakowania domów w USA czy
      Kanadzie. Niestety, ale ziemia tutaj, szczególnie w dużych ośrodkach miejskich
      (jak Toronto) jest droga. Niemniej jednak jestem zadowolony, że mogę mieszkać
      w „swoim” domu już za $170000. Przy czym za rok, będzie on naprawdę mój, bo
      wtedy właśnie spłacę kredyt hipoteczny (po 12 latach), czego
      wszystkim „kredytobiorcom” serdecznie życzę.
      • Gość: Rzorz Uwazaj tylko z zapalkami. IP: *.union01.nj.comcast.net 15.01.03, 06:03
        170 tysiecy za pardon ale bude (barak) z belek po $3/szt. i sklejki po
        $20/arkusz) "ozdobionej" cegla !!
        Co masz pod syntetycznymi wykladzinkami na podlodze? Tez sklejke czy nie
        zagladales?

        W Polsce za taka kase moglbys miec kolego PALAC. Nawet pradziwy. Nie dla Paca
        palac jednak...
        Ceny ogrzewania jakie podajesz (w zlotych i $) sa bez zwiazku z niczym bo w
        porownaniu do Europy energia jest na kontynencie Polnocno-Amerykanskim
        praktycznie za darmo i nie jest to zadna Twoja ani Twojego
        kanadyjskiego "palaca" zasluga.
        • Gość: --Michal Nie wazne z czego ale wazne gdzie! IP: *.tiaa-cref.org 15.01.03, 16:37
          Gość portalu: Rzorz TKNIET REKA BOSKA napisał(a):
          "W Polsce za taka kase moglbys miec kolego PALAC. Nawet pradziwy. Nie dla Paca
          palac jednak..."

          Ja mysle ze Ty [byc moze mawet niezdajac sobie stego sprawy] odkryles pewna
          wiekopomna zaleznosc, pewnie Cie za to ozloca a nawet zamarynuje. Prawo
          Rzosz: "Nie wazne z czego, wazne gdzie.".
        • Gość: walter Re: Uwazaj tylko z zapalkami. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.01.03, 23:46
          Nie wiem ile kosztują działki budowlane w miejscu gdzie mieszkasz, ale w
          Toronto i okolicach są one raczej drogie. Sam dom pewnie kosztuje mniej niż
          połowę całego kosztu. To, że za 170000 dolarów kanadyjskich można mieć w
          Polsce pałac jest dla mnie małą pociechą, bo ja pracuje w Toronto i byłoby
          rzeczą raczej uciążliwą dojeżdżanie do pracy w Toronto z Polski. Z drugiej
          strony, nie mam po co zaglądać pod wykładziny, bo w pokojach mam parkiet z
          drzewa dębowego, klonowego i jesionowego a w łazienkach, kuchni i korytarzu są
          kafelki ceramiczne. Zgadzam się, że ogień to duże zagrożenie dla miejscowego
          budownictwa, jednakże ścianki gipsowe posiadają tzw. Fire Rating, czyli są
          skonstruowane tak, że w czasie pożaru, przez krótki czas „zasłaniają” ogień.
          Ponadto we wszystkich domach wymagane są czujniki dymu i ognia, zainstalowane
          na każdym piętrze. To, że energia w Kanadzie jest tania wcale nie znaczy, że
          można ją trwonić. Jednym z najważniejszych inspekcji budowlanych, które są
          robione przez inspektorów miejskich, jest inspekcja izolacji i szczelności
          domu. Dzięki właśnie doskonałej izolacji, ogrzewanie domu jest takie
          efektywne. A trzeba Ci wiedzieć, że zima w Kanadzie trwa znacznie dłużej niż w
          Polsce. W tej właśnie chwili za oknem jest -15 st. C a ja siedzę sobie w
          koszuli z krótkimi rękawami.
        • Gość: sdfc Re: Uwazaj tylko z zapalkami. IP: *.96.hostpool.rsmi.com 16.01.03, 19:41
          Gość portalu: Rzorz napisał(a):

          > 170 tysiecy za pardon ale bude (barak) z belek po $3/szt. i sklejki po
          > $20/arkusz) "ozdobionej" cegla !!
          > Co masz pod syntetycznymi wykladzinkami na podlodze? Tez sklejke czy nie
          > zagladales?
          >
          > W Polsce za taka kase moglbys miec kolego PALAC. Nawet pradziwy. Nie dla Paca
          > palac jednak...
          > Ceny ogrzewania jakie podajesz (w zlotych i $) sa bez zwiazku z niczym bo w
          > porownaniu do Europy energia jest na kontynencie Polnocno-Amerykanskim
          > praktycznie za darmo i nie jest to zadna Twoja ani Twojego
          > kanadyjskiego "palaca" zasluga.


          zazdrosc cie zasrancu wziela a tu kanadyjczyk ma racje.
          tak jest ma swoj kat za taka cne w kanadzie z 4 sypialniami i 2 pokojami extra
          i ma w dupie mieszkanie z babcia, ciocia, mamai bratem w jednej norze jak
          ludzie w polsce
          dobranoc
      • Gość: bgsle Re: Amerykanski dobrobyt, cz.1 - domy! IP: *.proxy.aol.com 15.01.03, 07:08
        Walter, dziekuje za bardzo rzeczowe wytlumaczenie zasad konstrukcji domow.Jak
        sam wiesz, caly proces ich budowy jest dosc interesujacy i rozumiem, ze ludziom
        w Polsce jest trudno zrozumiec jak to sie odbywa. Oni poprostu slyszeli od
        kogos kto "tam" byl ze domy sa z "dychty" i poprostu nie maja skali odniesienia
        na czym to polega.Zaden z krytykow, ktorzy znalezliby sie w tym drewnianym
        domu,nie wiedzialby nawet, ze to konstrukcja drewniana gdybys im o tym nie
        powiedzial.Jak wiesz, caly dom jest otynkowany i tak z zewnatrz jak i wewnatrz
        wyglada jak kazdy inny dom.Poza tym, jak wiesz w Polsce wszystko jest lepsze
        i nic nie jest im w stanie zaimponowac, a kazda niewiedza jest maskowana
        arogancja.
        Pozdrowienia






        • Gość: Rzorz Z dykty bo tanio. IP: *.union01.nj.comcast.net 15.01.03, 12:59
          Niewiedza? Na temat belek zbitych gwozdziami pobijanymi mlotkiem w
          meksykanskiej raczce zeby taniej i szybciej zanim sie mokre belki ("suszone my
          ass") spacza? Calosc stoi w dwa tygodnie albo nawet i 3 dni jesli jest
          zmontowane w fabryczce skad przyjezdza z umywalkami na scianach i
          zyrandolami... nie na suficie nie am swiatel, bo mieszkancy tych domow w nocy
          spia i nie musza miec tych okropnie drogich swiatel sufitowych.
          Ja rozumiem, ze to wszystko jest po to zeby zarobic jak najszybciej i jak
          najwiecej a gdyby w Kanadzie rozly w lasach cegly to domy bylyby z cegiel...

          A czy w Kandzie sa termity i inne mrowki konsumujace drewienko? W USA sa w
          duzych ilosciach i dlatego te domy sa bez sensu. Za tanio, za szybko, za
          bylejak za kupe forsy...
          • jot-23 Re: Z dykty bo tanio. 15.01.03, 16:10
            Gość portalu: Rzorz napisał(a):
            mirko, jak to by po waszemu bylo, "hadko czytac"..hehe

            "Ceny ogrzewania jakie podajesz (w zlotych i $) sa bez zwiazku z niczym bo w
            porownaniu do Europy energia jest na kontynencie Polnocno-Amerykanskim
            praktycznie za darmo i nie jest to zadna Twoja ani Twojego
            kanadyjskiego "palaca" zasluga."

            "energia" to oczywiscie ropa, a "zasluga" jest okupacyjnej imperialistycznej
            armii amerykanskiej, ktora umozliwia kierowanym przez syjonistow mega
            korporacjom wysysanie za nikczemne grosze czarnej soli z tych podbitych ziem.
            (kosowo, bosnia, afganistan.... sla miliony barylek czarnego zlota , na
            grzbietach umierajacych na sankcje dzieciatek, niewinnych, kurwa NIEWINNYCH)

            po to zaby otyly grubas mogl sie za pol darmo ogrzewac! w swoim domku z
            dykturki, zanim go wpierdola termity.

            hehe.....






            • Gość: --Michal KoNIEC! Dawaj nagrode dla jota! IP: *.tiaa-cref.org 15.01.03, 16:38
              No chyba ze to nie nagroda publicznosci.
            • Gość: Walter Re: Z dykty bo tanio. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.01.03, 00:04
              Gdybyś uważnie przeczytał powyższy tekst, to byś zauważył, że ogrzewanie jest
              na gaz ziemny, wydobywany w Kanadzie. Elektryczność w Kanadzie też nie jest
              produkowana z ropy a głównie z energii wodnej i atomowej, tak że twój argument
              niezupełnie tutaj pasuje.
          • Gość: walter Re: Z dykty bo tanio. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.01.03, 23:59
            Nie wiem jak to wygląda na południu Stanów, ale w okolicach Toronto, przemysł
            budowy domów jest w rękach emigrantów (legalnych) z Włoch, Portugalii oraz z….
            Polski. Dom stawia się tutaj szybko, ale nie w 2-3 tygodnie. Inspektor
            budowlany nie zatwierdzi Ci szkieletu, jeśli jest zbudowany ze zbyt mokrego
            drewna (mają do tego specjalne mierniki wilgotności). Ponadto wszystkie domy
            są podpiwniczone (basement), ze względu na to, że wszystkie rury wodociągowe
            muszą być położone poniżej poziomu zamarzania ziemi (około 1m w południowym
            Ontario). O termitach i innych tego typu robaczkach się tutaj nie słyszy
            (zaleta zimnego klimatu). Ne termity są też sposoby, choćby użycie
            metalowych „belek 2x4”, bardzo ostatnio popularne. To, że cegły nie rosną na
            drzewach nie ma nic wspólnego ze sposobem budowy. Nie wydaje mi się też, że
            dwie warstwy cegieł czy warstwa pustaków lepiej izoluje niż 6 cali (15 cm.)
            izolacji z włókna szklanego.
            • bruno5 Re: Z dykty bo tanio. 16.01.03, 00:07
              Slowa fachowca.
              • Gość: Walter Re: Z dykty bo tanio. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.01.03, 00:20
                Nie jestem fachowcem budowlanym, ale się tym trochę interesuję. Nie trzeba
                skończyć budownictwa na politechnice, aby się trochę orientować w temacie.
                Dziwi mnie tylko ignorancja ludzi, którzy nigdy w życiu nie mieszkali w takim
                domu, a wypowiadają się jak znawcy. Poza tym to WSZYSTKIE (z małymi wyjątkami)
                domy w USA i Kanadzie są budowane tą samą techniką. Zarówno te na
                przedmieściach Chicago jak i „pałace” w Beverly Hills czy Malibu. Jak nie
                wierzysz, to sam sprawdź.
                • bruno5 Re: Z dykty bo tanio- to jest 100 % prawdy 16.01.03, 00:31
                  Domy sa funkcjonalne i tanie , czyli dla najgorszych padalcow dostepne .W takich domach mieszkalem mialy po 70 lat i
                  unosil sie w nich ustwiczny smrod .W Kaliforni dykte pokrywa sie kolorowym tynkiem i to nawet wyglada solidnie .
                  Niedaleko mojego domu zbudowano wizowiec mieszkalnu PH kosztuje tam 1 600 000 $ .Czemu tak drogo , dom jest
                  zbudowany solidnie na 300 lat gwarancji i jest niepalny ma wszystkie bajery jak sauna basen silownia .Za solidnosc
                  sie placi .
                  • Gość: Walter Re: Z dykty bo tanio- to jest 100 % prawdy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.01.03, 00:44
                    Wydaje mi się, że mówimy o dwóch różnych rzeczach. Ja o domach
                    tzw. „jednorodzinnych” a kolega, (jeśli mogę użyć tego sformułowania) o
                    budownictwie wielopiętrowym. Oczywiście kanadyjskie budownictwo wielopiętrowe
                    jest żel-betonowe z wielu różnych względów. Wszystkie Penthause czy tzw.
                    Condominium są tak zbudowane, nie mówiąc już o biurowcach. Poza tym każdy dom,
                    obojętnie jak zbudowany, będzie czuć stęchlizną, jeśli nie jest odpowiednia
                    zabezpieczony od wilgoci i nie ma dobrego przepływu powietrza. Zarówno w
                    Polsce jak i w Niemczech Zachodnich mieszkałem w takich domach to wiem coś o
                    tym.
                    • super_maruda Re: Z dykty bo tanio- to jest 100 % prawdy 16.01.03, 03:46
                      Zaduch w domu moze byc od papy, ktora sie kladzie na dachy takich
                      domkow. Kumpel pisal, ze nikt nie ma dachowki - za droga!
                      takie domki nigdy by sie w Polsce nie przyjely. Ludzie maja w Polsce o
                      wiele wyzsze statndardy, zreszta podobnie jak z samochodami.
                      • bruno.5 Re: Z dykty bo tanio- to jest 100 % prawdy 16.01.03, 03:49
                        super_maruda napisa?a:

                        > Zaduch w domu moze byc od papy, ktora sie kladzie na dachy takich
                        > domkow. Kumpel pisal, ze nikt nie ma dachowki - za droga!
                        > takie domki nigdy by sie w Polsce nie przyjely. Ludzie maja w Polsce o
                        > wiele wyzsze statndardy, zreszta podobnie jak z samochodami.

                        Przestan czytac tego kumpla. Przyjedz, zobacz sam. Powiedz ze musisz sam sprawdzic
                        co ci kumpel pisze.
                        • super_maruda Re: Z dykty bo tanio- to jest 100 % prawdy 16.01.03, 16:34
                          bruno.5 napisa?a:

                          > Przestan czytac tego kumpla. Przyjedz, zobacz sam.

                          Juz chyba wczesniej przestane czytac bzdety na Polonii niz listy kumpli.
                          Po chuj jezdzic do Stanow, czy ja wiesniak z bialostockiego?
                          Za pol darmo moge sobie skoczyc do Hiszpanii lub Francji, zeby zobaczyc
                          troche swiata ... domki z dektury to nawet dzieci moga robic na pracach
                          recznych w szkole ...
    • foghat Re: Bruno - nie pier*ol 16.01.03, 00:46
      Kondominia na Marco Island (Florida) budowalem, te wysokie na cyplu. Szkielet
      nosny jest z metalu a to wszystko inne - jak w budownictwie jednorodzinnym.
      Z betonu to tylko sie bunkry dla zajobow buduje.
      • Gość: Rzorz No i proszem bardzo.. IP: *.union01.nj.comcast.net 16.01.03, 06:29
        www.murator.com.pl/kanadyjski.html

        Taka www.proszynski.pl/czasopisma/ladnydom/2001/02/01.html chatka
        kosztowalaby w okolicach Toronto... 5 albo 10 razy tyle. A wiec wniosek, ze
        chyba chodzi o lokalizacje an nie tylko o sklejke. A ze duzo (zbyt) taniego
        szajsu w tym Polnocnoamerykanskim budownictwie jest to tez fakt. Na pare lat
        posiadania nie oplaci sie widac inaczej.
        Jesliby szlo o jakosc to wezmy takie ogrzewanie podpodlogowe... ale to juz
        zupelnie inny temat.
        • Gość: gadula Re: No i proszem bardzo.. IP: *.sympatico.ca 16.01.03, 16:45
          No i proszem ... ten dom od Proszynskiego to naprawde cos fajnego. Ale
          Stany i Kanada to kraje robotniczo-chlopskie i nikomu by sie cos takiego
          nie podobalo. Gust ludziom ksztaltuje tutaj Walmart, wiec co tu jeszcze
          mozna powiedziec? Domy, meble, samochody, ubrania, filmy - ten sam
          garbedz robiony pod konsumenta o ilorazie inteligencji ponizej setki.
          Niestety tak wyglada ten kontynent !!!
        • jot-23 Re: No i proszem bardzo.. 16.01.03, 16:57
          Gość portalu: Rzorz napisał(a):
          chatka
          > kosztowalaby w okolicach Toronto... 5 albo 10 razy tyle. A wiec wniosek, ze
          > chyba chodzi o lokalizacje an nie tylko o sklejke. A ze duzo (zbyt) taniego
          > szajsu w tym Polnocnoamerykanskim budownictwie jest to tez fakt. Na pare lat
          > posiadania nie oplaci sie widac inaczej.
          > Jesliby szlo o jakosc to wezmy takie ogrzewanie podpodlogowe... ale to juz
          > zupelnie inny temat.

          na...

          www.classicpostandbeam.com/materials.htmlhttp://www.classicpostandbeam.com/gallery.html
          www.classicpostandbeam.com/home_plans.html








          • canadian Re: No i proszem bardzo.. 16.01.03, 20:01
            I po co sobie debilami nie majacymi pojecia o
            budownictwie zawracac glowe.
            • Gość: WC Re: No i proszem bardzo.. IP: *.sympatico.ca 16.01.03, 20:35
              No masz slusznom racjem ... faktem jest, ze wiadomosci o 6-tej zawsze
              sie zaczynaja od pozaru lub zawalonego "domu". Takie drewniaki
              prochnieja bardzo szybko i nigdy nie wiadomo co komu wiatr na glowe
              przywieje. Nowsze drewniaki to juz maja nawet dachy z plastiku.
              Przypomina to troche klocki Lego ...
              • Gość: bgsle Re: No i proszem bardzo.. IP: 204.215.136.* 16.01.03, 20:44
                Moj drewniak ma dachowki prawdziwe, czerwone smileA tego prawdziwego polskiego
                grzyba na suficie niestety nie mam.
                • Gość: WC Re: No i proszem bardzo.. IP: *.sympatico.ca 17.01.03, 04:06
                  To jak snieg popada, to pewnie to wszystko leci na Twoj pusty leb ... hehe!
            • jot-23 Re: No i proszem bardzo.. 16.01.03, 20:42
              canadian napisał:

              > I po co sobie debilami nie majacymi pojecia o
              > budownictwie zawracac glowe.

              ja tak tylko z Mirkiem polemizuje, hehe wierze ze gdzies gleboko pozostaly u
              niego poklady rozsadku. trzeba miec cierpliwosc... wiadomo, ze jesli sie
              bardzo chce to mozna, szczegolnie jesli , powiedzmy mialo sie pare
              traumatycznych doswiadczen osobistych, uwierzyc w obraz ktory dla roznych
              powodow sie tu propaguje...i skonczyc hehe, juz nie bede wywlekal... jak
              niektorzy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka