Do mam latających ....samolotami:)

28.12.05, 08:54
Witam
Wczoraj z mężem oglądaliśmy torby i walizki podrózne.I tu mamy mały
problem.Walizki fajne,na kółkach ale ich waga mnie zniechęca do
kupna(ok.4kg).Torby owszem znaleźliśmy ale...bez kólek, takie najprostrze ale
pojemne na 194 litrów.Nie zależy mi na żadnych torbach firmowych,ale nie wiem
co lepsze-trwalsze, mniejsze i cięższe na kółkach,czy lżejsze i bez kólek,ale
duże.Nigdy nie leciałam,stąd nie mam obeznania w podrózówaniu samolotem.Proszę
o radę.
Dziękuje i pozdrawiam
    • jagienkaa Re: Do mam latających ....samolotami:) 28.12.05, 09:27
      zaraz poniżej był podobny wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=33986970
      Ja ostatnio zaczęłam latać z torbami na kółkach, i jest mi o wiele łatwiej gdy
      lecę sama z moim synkiem, gdyż łatwiej jest mi odebrać bagaż po przylocie i z
      wózkiem oraz młodym pójść do wyjścia, poza tym ciuchy mi się tak nie gniotą jak
      w zwykłych torbach turystycznych. Są też torby turystyczne na kółkach, ale nie
      usztywniane...
      Ponieważ mój synek ma 3 lata musi mieć zwykły normalny bilet i również ma swoje
      20kg limitu bagażowego, więc razem mamy 40kg. Gdy się pakujemy do jednej dużej
      torby (ale nie tych 'skorup' - one często się uszkadzają) zwykle mamy 20-24kg
      więc jest ok.
      • sugar_mami Re: Do mam latających ....samolotami:) 28.12.05, 09:49
        Zdecydowanie na kolkach. Co z tego, ze torba lekka bo bez kolek (i pojemna) jak
        sie do niej nawciska duzo rzeczy to bedzie problem z uniesieniem.

        sugar
        • roza06 Re: Do mam latających ....samolotami:) 28.12.05, 12:49
          Na pewno na kółkach. ja tez czasami latam sama z dziećmi i naprawde takie torby
          sa wtedy super. Oczywiście torba musi byc też dosyć solidna bo niestety mialam
          okazje calkiem przypadkiem widziec jak są traktowane bagaże.
    • kmk1610 Re: Do mam latających ....samolotami:) 29.12.05, 08:49
      Witam
      Dziękuje serdecznie za cenne rady i opinie.Teraz pozostaje poszukać torb na
      kółkach w rozsądnej ceniesmile,a może macie propozycje dobrych, sprawdzonych torb.
      Jeszcze raz dziękuje i do zobaczenia w Anglii!!!
      A w ogóle to szczęśliwego Nowego Roku,spełnienia marzeń i osiągnięcia
      wyznaczonych celówsmile)
      Pa Pa
      • tijgertje Re: Do mam latających ....samolotami:) 29.12.05, 11:38
        Ja latalam kilka razy sama z niemowlakiem, wozkiem, plecakiem podrecznym i walizka. Da sie zrobic calkiem niezlesmile Pod warunkiem, ze masz wlasnie dobra walizke. W Amsterdamie zwykle musze przebyc kawal drogi na piechote przez lotnisko, zanim oddam bagarz, nie mam nikogo do pomocy, bo jezdze na lotnisko pociagiem, wiec z malym dzieckiem system idealny to nieduzy plecak jako bagarz podreczny, stabilny, skladany wozek do pchania jedna reka (albo chodzace dziecko za reke) i walizka ma kolkach, najlepiej sztywna z tworzywa, dajaca sie latwo ciqagnac bez przewracania. Moja calkiem sporo wazy, nie wiem dokladnie ile, ale przy przesiadlkach, jezeli trzeba podniesc, zawsze ktos sie rwie do pomocym, jak jestem z dzieckiem, a jak nie, to prosze jakiegos dryblastego faceta i jeszcze nigdy sama nie zdejmowalam walizki z tasmy, mimo, ze az tak ciezka nie byla, ale po co sie meczycsmile Nigdy mi sie w takiej walizce nic nie stluklo, czy zgniotlo, a wozilam czasem bardzo delikatne rzeczy, pod warunkiem oczywisciem, ze nie maja za duzo luzu, ale u mnie to nigdy nie problemsmile
    • gosiash Re: Do mam latających ....samolotami:) 05.01.06, 00:58
      A ja w przeciwienstwie do poprzednich wypowiedzi jestem fanka zwyklej duzej
      torby. Bo:
      - Jest lekka, a ja latam tanimi liniami (15 kg limitu) i kazdy kilogram na wage
      zlota
      - Nigdzie tej torby nie musze nosic. Oddaje ja przy chec in i zdejmuje z tasmy
      na wozek, wiec nie ma znaczenia czy ma kolka, czy nie
      - Nie wkladam do torby, delikatnych rzeczy, uwanie wybieram prezenty wink
      - Ale dla mnie ta waga jest w tej chwili najwazniejsza, bo mo moja mala jeszcze
      nie skonczyla 2 lat, wiec nie moge dla niej zabrac bagazu, wiec te 15 kg to na
      wage zlota.
      A taka uwaga ogolna, jezeli sie nie musimy przemieszczac z walizka, po
      lotnisku, tzn. zdejmujemy ja z wozka na tasme, a potem z tasmy na wozek, to nie
      ma znaczenia ile sama torba wazy. Bo i tak kazdy najczesciej laduje torbe do
      wysokosci limitu, wiec czy torba lekka, czy ciezka usztywniana waliza, w
      rezultacie i tak waza te 15 lub 20 kg wink
Pełna wersja