bajubaj
06.11.02, 14:12
niestety, ale tak jest. w duzym miescie badz malym, niazadbani, bylejacy,
rzadko mozna spotkac prawdziwego amanta i przystojniaka, ubrani po
wiesniacku, naszym znakiem rozpoznawczym za granica sa wlasnie te smieszne
fryzury jak sprzed 30 lat, zolte niezadbane zeby, niedomyte lapy (strach
mowic o stopach) latem smieszne klapki i spodenki z ruskiego bazaru a zima
obskorne jeansy i skorzane kurtki, chyba tez z bazaru. Faceci, zadbajcie o
siebie przed wyjazdem za granice bo jestescie obskurni i wstyd mi za was.
aha, a jak jedziecie autem, to chociaz byscie go umyli, i siebie i rodzine
tez. i pamietajcie, ze paznokcie sie obcina a dobre perfumy i domyte zadbane
genitalia to nie wymysl hollywodzkich homoseksualistow.
amen