Gość: Bozena L
IP: *.sympatico.ca
15.11.02, 15:58
To są rzeczy niedopuszczalne
Rzecznik MSZ: Takie praktyki urągają godności
Sprawa Polki odesłanej w kajdankach z lotniska w Newark w New Jersey do
Polski wywołała wzburzenie najwyższych władz w Polsce.
To są rzeczy niedopuszczalne - skomentował działania INS (amerykańskiego
Urzędu Imigracyjnego) wzburzony marszałek Senatu Longin Pastusiak. Marszałek
zapowiedział również interwencję w sprawie podniesienia dla Polaków opłat do
100 dolarów przy ubieganiu się o amerykańskie wizy. Nie można wszystkich
traktować jak przestępców- powiedział z kolei rzecznik polskiego Ministerstwa
Spraw Zagranicznych.
Po artykułach na temat potraktowania Aleksandry Gargol władze polskie uznały,
że sprawa dojrzała do interwencji. - Muszę powiedzieć, że jesteśmy w Polsce
bardzo zdegustowani takimi incydentami. Nie pierwszy raz się zdarza, że
amerykańskie służby imigracyjne brutalnie obchodzą się z obywatelami
polskimi. Potrafią ich zakuwać w kajdanki, odstawiać do samolotów,
przesłuchiwać - powiedział marszałek Senatu, prof. Longin Pastusiak.
- To są rzeczy niedopuszczalne, zwłaszcza, że Polacy nie są podejrzani o
działalność terrorystyczną ani nie są w nią zaangażowani. Myślę, że w tej
sprawie powinna nastąpić kolejna interwencja władz polskich.
Zamierzam także wystąpić z interwencją w sprawie zbyt wysokich opłat za wizy
amerykańskie. 100 dolarów przepada także tym, którzy dostają odmowy, a tych
jest ponad 1/3. Jako marszałek Senatu podejmę interwencję w tej sprawie.
Bogusław Majewski, rzecznik MSZ powiedział, że Ňtakie praktyki urągają
godności zatrzymanych". - Strona amerykańska tłumaczy się względami
bezpieczeństwa. Nie można jednak traktować wszystkich jedna miarą i traktować
jak przestępców. Takie postępowanie nie powinno mieć miejsca. Amerykanie
przyjęli nasze zastrzeżenia do wiadomości - powiedział Majewski.
Wiedzieć, by pomagać
Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku chce wiedzieć o wszystkich przypadkach
zatrzymań Polaków na granicy, lub brutalnego potraktowania przez INS.
- Rozumiemy, że decyzja o tym, kto ma prawo wjechać do USA należy do rządu
amerykańskiego. Ale nie możemy obojętnie przechodzić obok przypadków, gdy
realizacja tego prawa narusza godność obywateli Polski - powiedział konsul
Cezary Dziurkowski. Konsul prosi o przekazywanie polskiej placówce informacji
na temat zatrzymań i odesłań z przejść granicznych do kraju.
- Żeby interweniować, musimy mieć jak najwięcej informacji o takich
przypadkach - mówi konsul Dziurkowski.
Aleksandra Gargol z Dąbrowy Górniczej przyleciała na lotnisko w Newark 5
listopada. Urzędnicy INS wykryli, że przy ostatnim pobycie przedłużyła pobyt
o 3 miesiące ponad ważność półrocznej wizy. Zatrzymano ją, spędziła noc w
celi. Została potraktowana jak terrorystka. W kajdankach odprowadzono ją do
samolotu do Polski. Ojciec i dwaj bracia Aleksandry Gargol mieszkają w USA.