Wybieram się z córką do szwagra do USA na wakacje. Mam zaproszenie do
ambasady, gdzie przydzielaja wizy. O co mogą pytać, co trzeba powiedzieć, a co
nie, żeby dostac wizę? Kto wie, ma doświadczenie, jak tam gadać. Z tego , co
wiem, trzeba tam trzymać nerwy na wodzy, już za pytania z aplikacji wizowej
polskiego urzędnika można by podać do sądu, zatem wyobrażam sobie, jak może
wyglądać rozmowa

,
Nie zamierzam tam zostać, jedziemy tylko na miesiąc, ale zależy mi, bi córka
juz sie napaliła na "lot samolotem", ponadto steskniła sie do wujka, który już
ze 3 lata nie był w Polsce