polonus5
15.03.06, 15:31
Państwowa firma energetyczna Energa kupi za 100 mln zł Stocznię Gdańską,
kolebkę "Solidarności". Dzięki temu zostaną zrealizowane marzenia
pracowników, a PiS dotrzyma słowa. Lech Kaczyński obiecał w kampanii, że
stocznia nie upadnie.
Kierownictwo Energi - regionalnego monopolisty żyjącego z pośrednictwa w
sprzedaży prądu - tłumaczy, że ta transakcja przyniesie mu zysk. Liczy, że z
czasem korzystnie sprzeda stocznię zagranicznej korporacji. Dziś firma boryka
się z brakiem pieniędzy i wykwalifikowanych pracowników. Bez inwestora jej
samodzielny żywot wydaje się niemożliwy.
Stocznia Gdańska, niegdyś chluba socjalistycznej gospodarki, w szczytowym
momencie zatrudniała 24 tys. osób. Po 1989 roku zaczęła zmierzać ku
upadłości, by ostatecznie zbankrutować w 1996 roku, głównie z powodów błędów
w zarządzaniu. Dziś stocznia zatrudnia niecałe 2 tys. osób i aby móc
prowadzić działalność, musi dzierżawić swoje pochylnie. Mimo to pracownicy
ciągle są przekonani, że firma ma przed sobą wielką przyszłość.