Dodaj do ulubionych

Dlaczego w USA od kul ginie ponad 10000 Amerykanów

22.05.06, 10:28
z rąk samych Amerykanów rocznie?

To 3 razy więcej niż zginęło w zamachu na WTC
i 25 razy więcej niż ginie od kul i bomb w Iraku!

<<USA: Pięć ofiar strzelaniny w kościele
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3361253.html

PAP 22-05-2006, ostatnia aktualizacja 22-05-2006 07:26

Uzbrojony 25-letni mężczyzna w niedzielę otworzył ogień w kościele w Baton
Rouge, stolicy stanu Luizjana, zabijając cztery osoby. Następnie uprowadził
swoją żonę, którą też zastrzelił.

Obrażenia odniosła matka zastrzelonej kobiety, która jest pastorem.

Tragedia rozegrała się podczas rannego nabożeństwa. Według świadków,
wszystkie ofiary to członkowie rodziny mężczyzny, który został zatrzymany
przez policję. >>
Obserwuj wątek
    • _czosnek_ Re: Dlaczego w USA od kul ginie ponad 10000 Amery 22.05.06, 10:33
      25 razy więcej niż ginie od kul i bomb w Iraku!
      >>>>dlatego siedza jeszcze w Iraku, bo maja bezpieczniej niz w swojej ojczyznie.

      uprowadził swoją żonę, którą też zastrzelił.
      >>>>kiedys baby sie porywalo, aby sie z nia ochajtac. Ale w hameryce zyja teraz
      prawie same cioty, wienc co sie dziwisz.
      • b467 Re: Dlaczego w USA od kul ginie ponad 10000 Amery 22.05.06, 10:47
        jeszcze 50 tys ginie w samochodach i tyle samo od zatruc pokarmowych bo ecola
        jest za darmo w kazdym posilku w USA.
        Jesli chodzi o strzelanie jak ropy zabraknie to wtedy zobaczysz amerykanska
        jednosc narodowa. Beda strzelac w plecy jeden drugiemu.
        • pia.ed Re: Dlaczego w USA od kul ginie ponad 10000 Amery 22.05.06, 13:12
          Amerykanom DOBROBYT w glowie poprzewracal i dlatego strzelaja do siebie.
          • bonobo44 Re: Dlaczego w USA od kul ginie ponad 10000 Amery 22.05.06, 13:19
            Dlaczego akurat im poprzewracał?
            Bogatym Europejczykom jakoś dużo dużo mniej...
            także równie "uzbrojonym" i nie mniej bogatym Kanadyjczykom
            w minimalnym stopniu...
    • zorbathegreek Re: Dlaczego w USA od kul ginie ponad 10000 Amery 22.05.06, 14:13
      Naturalna selekcja (survival of the fittest), jak na westernach!
    • flipflap Re: Dlaczego w USA od kul ginie ponad 10000 Amery 22.05.06, 15:32
      bonobo44 napisał:

      >Następnie uprowadził
      >swoją żonę, którą też zastrzelił.


      Wiesz dlaczego?
      Bo pierdzieliła takie same farmazony co ty i gościu nie wytrzymał.
      • donk Ja tylko se ustrzelam. 22.05.06, 15:41
        Masz racjem, czlowiek nie jest z kamienia i ma sfoje granice.
        Ja juz nie moglem wytrzymac tych zaczepek i musialem jednom szturchnonc. heheh
        • bonobo44 A może dostęp do broni analfabetów funkcjonalnych? 22.05.06, 15:54
          no tak, czytając takiego donka, jak flipflap,
          który nie odróżnia tekstu przytaczanego (za PAP)
          od prostego pytania, które zadaję,
          odpowiedź nasuwa się sama:

          to wynik nieograniczonego dostępu do broni półautomatycznej
          różnej maści półgłówków: analfabetów, wtórnych analfabetów i analfabetów
          funkcjonalnych, których gdzie jak gdzie, ale w Stanach nie brakuje

          • donk Re: A może dostęp do broni analfabetów funkcjonal 22.05.06, 16:11
            A cie lubiem. heheh
          • mlody771 Re: Do Bonobo44 23.05.06, 02:01
            A wierz, sprobuj mi pokazac, ze nie jestes debilem, a madrym Europejczykiem lub
            Australijczykiem. Obelgi zamien na argumety.
            Dlaczego jest bron w przywatnych rekach w stanach, tak odrazu nawewno nie
            zrozumiesz. Wiec zadam tobie pomocnicze pytania. Czy jestes pewien, ze jak byla
            by bron "A" w Iraku lub Awganistanie, to ktos zaczolby wojne z tymi krajami?
            Nastepne. Jakim cudem Izrael (majac ok. 400 rakiet "A") jeszcze egzystuje z tak
            duza iloscia wrogow?
            PS. Wszystkie kraje swiata eliminuja ilosc posiadanej broni w prywatnych rekach
            (nakaz z ONZ) i RZAD AMERYKANSKI jak by mu pozwolic zrobilby, to samo. ZAWSZE z
            chwila dojscia do wladzy komunistw, gdziekolwiek na swiecie, konfiskowano bron
            prywatna. Z chwila jej odebrania masowe przesladowania byly rozpoczete. Stalin,
            Mao Ce Tung, Polpot i inni nigdy by nie potrafili wymordowac milionow wlasnych
            ludzi, gdyby ci ludzie byli uzbrojeni. Wiemy to z prostego doswiadczenia, bo
            zadne inne kraje nie osiagnely milionowej liczby zabitych, tam gdzie obywatele
            mogli ja posiadac. Mozna sobie zadac pytanie. Dlaczego rzady krajow sie tak
            boja tej broni w przywatnych rekach? Czyzby mialy cos na sumienu?
            • bonobo44 Do Młodego 771 23.05.06, 12:30
              mlody771 napisał:

              > Wszystkie kraje swiata eliminuja ilosc posiadanej broni w prywatnych rekach
              > (nakaz z ONZ) i RZAD AMERYKANSKI jak by mu pozwolic zrobilby, to samo.


              rozumiem w pełni ten punkt widzenia, chociaz go nie podzielam...
              dlaczego jednak w Kanadzie, gdzie dostęp do broni jest analogicznie powszechny,
              jak w USA, łączny wskaźnik zabójstw jest niższy nawet niż w "nieuzbrojonej"
              Polsce?

              > Wiemy to z prostego doswiadczenia, bo
              > zadne inne kraje nie osiagnely milionowej liczby zabitych, tam gdzie
              > obywatele mogli ja posiadac.

              A czy zdajesz sobie sprawę, że 10,000 zastrzelonych w Stanach rocznie czyni
              100,000 w 10 lat i właśnie 1,000,000 (!) w ciągu zaledwie jednego wieku?

              Oznacza to, że na przestrzeni swojej historii Stany osiągnęły u siebie
              wielomilionową liczbę zabitych z rąk własnych obywateli.
              • mlody771 Re: Do Młodego 771 23.05.06, 12:56
                Kanadajczycy nie maja prawa obrony osobistej od Boga(jak w USA), ale od ich
                Krolwej Elzbiety, ktora to moze zmienic i zmienila. Oczywiscie sa jej poddanymi
                (raczej byli niedawno, ale ich myslenie pozostaje) i prwao posiadania broni
                jest obecnie bardzo ograniczone w tym kraju, jak w Au czy Anglii i reszczie
                Europy?
                • bonobo44 Re: Do Młodego 771 23.05.06, 14:35
                  mlody771 napisał:

                  > Wiemy to z prostego doswiadczenia, bo
                  > zadne inne kraje nie osiagnely milionowej liczby zabitych, tam gdzie
                  > obywatele mogli ja posiadac.


                  Pal licho Kanadę (nie sprzedaje się tam zapewne broni "półautomatycznej", jak w
                  Stanach), ale w Brazylii (180 mln mieszkańców) "uzbrojonej" podobnie jak Stany,
                  w 2003 r. zginęło od kul prawie 40 tys. osób - najwięcej na świecie.
                  Na 10 tys. mieszkańców giną tu od kul prawie 22 osoby, wyższy wskaźnik ma tylko
                  Wenezuela (34)
                  serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34185,2983572.html
                  Oznacza to, że w ciągu ub. wieku zastrzelonych tam zostało
                  ca. 4 mln ludzi (4 razy więcej niż w USA)!
                  • bonobo44 Re: Do Młodego 771 23.05.06, 14:41
                    Errata: W Brazylii na 100 tys. mieszkańców giną od kul 22 osoby
                    (niestety poprzednią wartość bezkrytycznie powtórzyłem za prasą)

                    8(44
    • jot-23 Re: Dlaczego w USA od kul ginie ponad 10000 Amery 22.05.06, 15:52
      bobek, czy mi sie tylko wydaje czy w polsce morduje sie obecnie ponad 2000 osob
      rocznie? a to znaczy ze juz na dzis w przeliczeniu na mieszkanca w polsce
      popelnia sie wiecej morderstw (hehe nie wazne czy za pomoza klamki czy
      bejsbola) niz w usa... bulbonia ma ten problem ze, zreszta jak w reszcie
      europy , jest trend wzrostowy, w stanach ilosc morderstw maleje od pewnego
      czasu.
      • bonobo44 Zbrodnie bez widocznego motywu i seryjni mordercy 22.05.06, 16:30
        W 2004 r., w skali całego kraju odnotowano w USA 16,137 zabójstw
        - o 391 mniej niż w roku poprzednim, a 5.5 zabójstwa
        w przeliczeniu na każde 100 tys. mieszkańców USA.
        Co ciekawe: w zamieszkałym przez polonię Chicago liczba zabójstw
        spadła w 2004 r. o 150 i w Waszyngtonie DC o 50, - co jak obliczono -
        stanowi 50 procent ogólnokrajowego spadku w liczbie zabójstw.

        W porównaniu z rokiem 2003, w 2004 r. w Polsce zmniejszyła się liczba zabójstw -
        z 826 do 777 (wykrywalne są w ponad 90 %). Są to ca.2 zabójstwa na każde 100
        tys. mieszkańców (blisko 3-krotnie mniej niż w USA).

        Od kilku lat liczba morderstw w Polsce systematycznie spada
        i to mimo braku... kary śmierci (w 2003 r. 65 osób zostało straconych w USA)
        i nie przetrzymywania w więzieniach ca. 1% populacji jak w Stanach...

        Tymczasem, np. tylko w latach 1977-1984 liczba zabójstw "bez widocznego motywu"
        w USA wzrosła o 270 procent). (ciekawe jak to wygląda obecnie?)

        Tzw. "seryjny morderca" - termin nieprzypadkowo ukuty w USA, gdzie występuje 76
        procent światowej populacji tych zwyrodnialców (na Europę przypada tylko 17
        procent)

      • bonobo44 Re: Dlaczego w USA od kul ginie ponad 10000 Amery 22.05.06, 16:38
        jabolek, a może winne tu jest stosowanie kary śmierci
        i prowadzenie od dziesięcioleci agresywnych wojen, wszystko to, co sprzyja
        potanianiu ludzkiego życia i szkoleniu "urodzonych morderców":

        - 65 więźniów zostało straconych w USA w 2003 roku, co od chwili przywrócenia
        kary śmierci w 1977, stanowi 885 wykonanych egzekucji. Dziewięćsetna egzekucja
        została wykonana 3 marca 2004 roku.
        - Do dnia 1 stycznia 2004 roku, ponad 3.500 więźniów zostało skazanych na
        śmierć.
        - 38 z 50 stanów USA prawnie uznaje karę śmierci. Kara śmierci jest akceptowana
        również w amerykańskim prawie cywilnym i federalnym, wojskowym.

        W takiej Kanadzie, na przykład, liczba zabójstw na 100.000 mieszkańców spadła
        z maksymalnych 3,09 osoby w 1975 ( rok przed zniesieniem kary śmierci za
        morderstwo) do 2,41 osoby w 1980 i od tamtego czasu liczba ta ciągle spada. W
        2002 roku, 26 lat po derogacji kary śmierci, liczba zabójstw na 100.000
        obywateli była porównywalna z polskim wskaźnikiem i wynosiła 1,85, jest to o 40
        procent mniej niż w 1975.

        • mlody771 Re: Dlaczego w USA od kul ginie ponad 10000 Amery 23.05.06, 02:13
          Juz odpowiedalem na twoje liczby statystyczne. A co do kary smierci, to
          jaknajbardziej powinna byc, natomiast masz racej, ze dzieci nie powinny sie
          uczyc jak zabijac w grach komputerowych. Ale kto nam te ostatnie wciska(media
          propaguja je wszedzie)? Rodzice walcza z tym jak moga i zabraniaja swoim
          dziecia je uzywac. Oczywiscie wszedzie tam gdzie w domu jest oboje rodzicow.
          Niestety wychowujace matki nie maja czasu dla swich dzieci i dla swietego
          spokoju sa kolezankami dla nich a nie rodzicem. Oczywiscie media o tym nie
          wspomna. Im zalezy na rozbiciu rodzin.
    • bonobo44 Na koniec ciekawe rozbicie 16000 zabójstw w USA 22.05.06, 16:52
      10000 od kul => 3,4 osoby na 100000
      6000 reszta => 2,1 osoby na 100000

      oznacza to, że odliczając zabójstwa z bronią w ręku
      liczba zabójstw w USA i w Polsce na 100000 mieszkańców
      jest w przybliżeniu zbieżna (ale w Polsce wciąż dużo mniej)...

      jakieś wnioski???
      • jot-23 Re: Na koniec ciekawe rozbicie 16000 zabójstw w U 22.05.06, 17:03
        bonobo44 napisał:

        > jakieś wnioski???

        www.policja.pl/index.php?dzial=6&id=2
        czyli 2.17 /100 tys w Polsce (nie "blisko 3x" a raczej 2.5x)

        ja mam lepsze statystyki:

        Homicide Type by Race, 1976-2002

        Offenders Black 52.1%

        czyli, wniosek prosty, wyjebac wszystkich czarnochow do Polski i statystyki
        odwroca sie o 180 stopni!
        • bonobo44 nie zastrzeleni: Polska - 1.7 , USA - 2.1 22.05.06, 18:10
          Istotnie, z
          www.policja.pl/index.php?dzial=6&id=2
          wynika 837 zabójstw w 2005 r., co daje daje 2,17 na 100,000
          (co gorsza nie pasuje to ze statystykami z poprzedniego roku)

          ale odejmując wskaznik "od kuli"
          0,43 per 100,000 people (co prawda sprzed 2000 r.)
          www.nationmaster.com/graph-T/cri_mur_wit_fir_percap

          daje to w Polsce 1,74 (nie od kuli)
          co właśnie jest nadal "dużo mniej" niż 2,1 w USA (nie od kuli)
          • pia.ed Re: nie zastrzeleni: Polska - 1.7 , USA - 2.1 22.05.06, 23:23
            Ciekawe ilu z tych mordercowto ludzie z wyksztalceniem?
            Pewnie jakis ulamek procenta...

            Ci ktorzy zabjaja to najczesciej ludzie z nizin spolecznych .
    • mlody771 Re: Dlaczego w USA od kul ginie ponad 10000 Amery 23.05.06, 00:30
      Tak odrazu nie wiedzialem z kad sie wzielo 10k zabujstw z bronia palna w USA
      (powinno byc ok. 1500/rok), ale ostatnie twoje wypowiedzi, zupelnie to mi
      wyjasnily. Wiec zeby jakos wytlumaczy wielkoa ilosc zabujstw w Polsce, piszacy
      artykul musial pokazac, ze taka ilosc jest w sumie niezla, a nawet mniejsza niz
      w USA, tak dobrym i spokojnym kraju. Wiec zeby to zrobic musial zawyzyc ilosc
      zabujstw w stanach. Nie przerywajcie sobie i bawcie sie dalej, wierzac w kazda
      dana wam plotke propagandowa. Pozdrowienia.
      • witold.us tez prowda he he he 23.05.06, 01:54
        tak to jest ja sie nie umie szukac po internecie
        zawsze mozna znalesc prawdziwe liczy,
        ale komu sie chce !!!!!!!!!!!!!!!!

        To tak z daleka.

        zawsze wasz www.optymista.us/ Witold

        mlody771 napisał:

        > Tak odrazu nie wiedzialem z kad sie wzielo 10k zabujstw z bronia palna w USA
        > (powinno byc ok. 1500/rok), ale ostatnie twoje wypowiedzi, zupelnie to mi
        > wyjasnily. Wiec zeby jakos wytlumaczy wielkoa ilosc zabujstw w Polsce, piszacy
        > artykul musial pokazac, ze taka ilosc jest w sumie niezla, a nawet mniejsza niz
        >
        > w USA, tak dobrym i spokojnym kraju. Wiec zeby to zrobic musial zawyzyc ilosc
        > zabujstw w stanach. Nie przerywajcie sobie i bawcie sie dalej, wierzac w kazda
        > dana wam plotke propagandowa. Pozdrowienia.
      • bonobo44 Wg FBI w 2004 zastrzelono w USA 11202 Ameryrykanów 23.05.06, 12:07
        mlody771 napisał:

        > Tak odrazu nie wiedzialem z kad sie wzielo 10k zabujstw z bronia palna w USA
        > (powinno byc ok. 1500/rok)

        to niestety tylko twoim zdaniem, bo

        wg Crime in the US 2004
        Uniform Crime Report FBI

        liczba zabójstw w USA wyniosła

        2003: 16,528 => 5,7 na 100,000 mieszkańców
        2004: 16,137 => 5,5 na 100,000 mieszkańców (spadek po raz pierwszy od 4 lat)

        70,3% popełniono w 2004 r. z broni strzałowej
        co czyni 11,202
        --------========


        > Wiec zeby jakos wytlumaczy wielkoa ilosc zabujstw w Polsce, piszacy
        > artykul musial pokazac

        w cytowanym na wstępie artykule nie ma zadnego odniesienia do łącznej liczby
        zabójstw ani w USA ani w Polsce - ta liczba dla USA (dark 10k) jest powszechnie
        znana i przytaczałem ją z pamięci, a teraz dokładniejszą - z samego źródła

        W Polsce ogółem to 2,1 zabójstw na 100,000 mieszkańców (mimo powszechnej nędzy
        obejmującej już dobrą połowę społeczeństwa) co nie odbiega wiele od przeciętnej
        dla państw wysoko rozwiniętych

        • bonobo44 Wg FBI w 2004 zastrzelono w USA 11202 Amerykanów 23.05.06, 12:20
          oczywiście...
          przepraszam za literówkę
        • bonobo44 Wg FBI w 2004 zastrzelono w USA 11344 Amerykanów 23.05.06, 13:03
          kolejna errata 8(
          musiałem coś źle wprowadzić do kalkulatora:
          16,137x0,703=11,344
          • mlody771 Re: Wg FBI w 2004 zastrzelono w USA 11344 Ameryka 24.05.06, 01:40
            lindleyonline.com/gunstats/stats.htm
          • mlody771 Re: Wg FBI w 2004 zastrzelono w USA 11344 Ameryka 24.05.06, 01:57
            www.stormfront.org/forum/showthread.php?t=212381
            Juz wspominalem tobie, ze jak by rzad mugl to by odebral juz dawno bron
            prywatna. Lepiej sie rzadzi. Mao Cetung zawsze mowil, ze:"prawo pochodzi z lufy
            karabinu". Wiec nie szukaj odpowiedzi w rzadowych informacjach. Tam nigdy
            niewspomna prawdy. Znowusz poza USA grasuje ONZ, ktore rowniez chce odebrac
            wszystkim ludzia na swiecie prywatnym bron, co im sie nawet udalo w tej
            wspomnianej Brazylii. Rowniez nie powiedza, ze to rzad zabija Brazylijczykow,
            bo juz sa bezbronni. Wiec co ci mam powiedzie? Wierz swoje, a ja widze stany na
            codzien i nigdzie sie nie czulen tak bespiecznie jak tutaj. Oczywiscie trzeba
            wiedziec co sie tu dzieje, a nie sluchac propagandy. Ktos nawet wspomnial, ze
            boi sie Ben Latyn i dlatego nie przylatuje tutaj, ale sie nie zainteresuje ta
            osoba kto naprawde i w jakim celu zrobi ten wspomniany wrzesien. Pozdrowienia.
            • bonobo44 Accidental Deaths in the U.S. for 1998 24.05.06, 10:33
              Idąc za twoim linkiem, cóż widzimy:

              Source is the National Safety Council

              41,200 deaths related to motor vehicle accidents,
              16,600 in falls at home and on the job,
              4,100 from water in drowning,
              9,400 from poisoning, in the same year,
              3,700 due to fire or burns,
              3,200 due to choking, and
              900 from guns

              w samych tylko wypadkach z bronią palną w USA ginie więcej ludzi niż
              pada ofiarą mordu w Polsce sada są to po wielekroć małe dzieci, które dorwały
              się do lśniącego chromoniklowego arsenału tatusia;
              palnąłbym sobie w ten głupi łeb, gdyby moje dziecko zginęło z broni
              przechowywanej przeze mnie w domu)
              • mlody771 Re: Accidental Deaths in the U.S. for 1998 24.05.06, 14:24
                Pewnie bys musial sobie "palnac", bo wedlug prawa, od paru lat w USA jak masz
                nieletnie dzieci(przed zona rowniez sie przyda) musisz przechowywac bron w
                zamknieciu. Sejw tutaj kosztuje ok. jeden dzien pracy. Wiec nie duza strata
                mysle. Ale czy nie zapomniales, ze bron w stanach jest uzywana w obronie
                wlasnej az ok. 1 000 000 razy/rok. Pozatym w tej statystyce zastrzelonych jest
                rowniez ilosc jaka rzadowe instytucje zwane: Policia, FBI, CIA itd.
                zastrzelily. Wiec jak obyatele nie beda miali tej broni przywatnej, to mozesz
                byc pewien, ze liczba zabitych bedie wiekrza. Wyobrazasz sobie rzadowego
                pracownika, ktoremu wszystko wolno?
                • bonobo44 Re: Accidental Deaths in the U.S. for 1998 27.05.06, 13:24
                  mlody771 napisał:

                  > Pozatym w tej statystyce zastrzelonych jest
                  > rowniez ilosc jaka rzadowe instytucje zwane: Policia, FBI, CIA itd.
                  > zastrzelily. Wiec jak obyatele nie beda miali tej broni przywatnej, to mozesz
                  > byc pewien, ze liczba zabitych bedie wiekrza.


                  Wręcz przeciwnie - jestem pewien, ze będzie mniejsza - jak np. w Polsce czy w
                  przypadku słabiej od was uzbrojonych obywateli Kanady czy Europy.

                  > Wyobrazasz sobie rzadowego
                  > pracownika, ktoremu wszystko wolno?


                  No to wyobraz sobie, że z całhym swoim arsenałem domowym, próbujesz powstrzymać
                  uzbrojony po zęby oddział FBI wyposażony przez Busha w najnowsze prerogatywy
                  względem zwalczania zagrożenia terrorystycznego.

                  Gdy parę lat temu oddział specjalny uzbrojonych po zęby policjantów zatrzymał u
                  nas nie ten samochód i otworzył do niego bez ostrzeżenia ogień, dosłownie
                  faszerując 2 nieuzbrojonych nastolatków kulami (jeden zginął na miejscu, drugi
                  jeździ na dziś na wózku z przestrzelonym kręgosłupem), wynikało to z coraz
                  większego dostępu do broni nie tylko obywateli (mnie osobiście poraża i
                  przeraża szef jednej ze znajomych chodzący do pracy z bronią i obnoszący się z
                  tym faktem), ale także groźnych bandytów i zwyczajnego poczucia zagrożenia
                  tych "pracowników rządowych", których kilku zginęło parę m-cy wcześniej w
                  podobnej akcji na uzbrojonych po zęby bandytów.

                  Gdyby te dzieciaki miały nawet osobistego pershinga na tylnym siedzeniu do
                  obrony, nie zdążyłyby nawet mrugnąć okiem i też by było po nich.
                  • mlody771 Re: Accidental Deaths in the U.S. for 1998 02.06.06, 03:43
                    Czytalem twoja opinie zaraz jak ja napisales, ale nie odpowiadalem, bo innym
                    chcialem dac szanse. Otuz probujesz powiedziec, ze domowe arsenaly sa do
                    niczego. To wyjasni mi dlaczego rzad ciagle sie ich boi. Tak, boi, bo robi
                    wszystko aby pozbawic kazdego nie pracujacego dla rzadu obywatela z nawet
                    jednej sztuki broni palnej?


                    PS. Co myslales, ze w stanach sie posiada bron z laski rzadu i to on jak w
                    Szwajcarii nakazal jej posiadania? To z woli narodu jest bron w prywatnych
                    rekach tutaj.
    • bonobo44 Pijany 16-latek zranił nożem w Berlinie 28 osób 28.05.06, 10:32


      A gdyby dysponował bronią półautomatyczną? Ilu zdołałby zastrzelić?



      << PAP 27-05-2006, ostatnia aktualizacja 27-05-2006 17:59

      Pijany 16-letni Niemiec zranił nożem w nocy z piątku na sobotę 28 osób
      uczestniczących w uroczystościach otwarcia Dworca Głównego w Berlinie - podała
      w sobotę policja w Berlinie.


      Sześć ofiar ataku jest ciężko rannych - poinformował rzecznik policji Bernhard
      Schodrowski. Życie żadnego z poszkodowanych nie jest zagrożone - dodał
      rzecznik, korygując wcześniejsze dane.

      Napastnik zaatakował ludzi krótko przed północą w okolicach Reichstagu -
      budynku niemieckiego parlamentu. Był pod silnym wpływem alkoholu. Uderzał nożem
      na oślep, starając się zranić jak najwięcej osób. Kilku poszkodowanych odniosło
      głębokie rany kłute brzucha i pleców.

      Do akcji skierowano stu policjantów. Sprawcę zatrzymano wkrótce potem w
      odległości kilometra od miejsca zajścia. Policja przypuszcza, że chłopak wpadł
      w szał, nie wiadomo jednak, dlaczego.

      Wśród ludzi wybuchła panika. "To było piekło" - powiedział jeden z policjantów.
      W otwarciu dworca uczestniczyło około pół miliona mieszkańców Berlina i
      turystów.

      Sprawca napaści pochodzi z berlińskiej dzielnicy Neukoelln, która jest jednym z
      najbardziej niebezpiecznych miejsc w stolicy Niemiec. Był wcześniej notowany
      przez policję za wykroczenia z użyciem przemocy.

      Tragiczny incydent wydarzył się na dwa tygodnie przed rozpoczęciem w Niemczech
      mistrzostw świata w piłce nożnej, co wywołało dyskusję na temat bezpieczeństwa
      podczas turnieju. Wiceprezes komitetu organizacyjnego mundialu Horst R. Schmidt
      powiedział, że "nie ma żadnego powodu do paniki". Podczas mundialu będą
      stosowane ostrzejsze przepisy niż podczas zwykłych imprez pod gołym niebem -
      zapewnił. "Zastosujemy bardzo wysokie standardy bezpieczeństwa" - powiedział
      Schmidt.>>
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3375108.html
      • mlody771 Re: Pijany 16-latek zranił nożem w Berlinie 28 os 02.06.06, 03:56
        Mylisz sie myslac, ze jak by napastnik posiadal bron palna i narod w Niemczech
        mialby rowniez prawo jej posiadania, to on by cos zrobil? Otuz zanim by wyjol
        bron, to wiedzialby, ze zginie z reki innego obywatela, ktory ja nosi. Z chwila
        prawa posiadania broni palnej dla wszystkich, kazdy moglby sie sam bronic. Ale,
        ze nie ma tego prawa w Europie, to zaatakowani ludzie musieli czekac na pomoc
        policji, ktora wcale niemusi nikogo bronic i nie jest odpowiedzialna za
        bespieczenstwo indywidualnego obywatela. Napastnik z pewnoscia wiedzial o tym
        zanim napadl i przed atakiem upewnil sie, ze zadnego policjanta niema w
        poblizu.
        • bonobo44 Re: Pijany 16-latek zranił nożem w Berlinie 28 os 02.06.06, 15:49
          > Otuz zanim by wyjol bron, to wiedzialby,
          > ze zginie z reki innego obywatela, ktory ja nosi.

          Czy chcesz powiedziec, ze tam u was w Stanach nigdy nikomu nie odbilo, jak temu
          malolatowi i nigdy nie zdarzyl sie incydent, by jakis szajbus nie rozladowal
          calego magazynka (lub kilku) polautomatycznej broni w przypadkowych ludzi?
          Dlatego, bo bal sie, ze go ktoras z potencjalnych ofiar odstrzeli?

          • mlody771 Re: Pijany 16-latek zranił nożem w Berlinie 28 os 03.06.06, 00:40
            Z tym w stanach moze byc gozej. Tutaj juz prawie nigdzie nie wolno noscic broni
            bez zezwolenia. Czyli ludzie sa bezbronni, jak jakis wariat zacznie strzelac.
            To jest wynik liberalnej polityki aktywistow i rzadu tutaj. A gorsze jest to,
            ze juz dziecia zapisuja lekarze narkotyki na uspokojenie i w przypadku ich
            braku, po jakims czasie ich uzywania, dzieciaki szaleja. Z tad te strzelaniny w
            szkolach. A znowusz jak rodzice sie niechca zgodzic na podawanie tych
            narkotykow swoim dziecia, to szkola oskarza ich o nie dopelnianie rodzicielkich
            obowiaskow. Nastepnie zglaszaja do rzadowych organizacji niby chroniacych
            dzieci i one ODBIERAJA prawa rodzicielskie, przy okazji kasujac kilkanascie
            tysiecy USD do prywatnej kieszeni za kazde dziecko umieszczone w Domu Dziecka.
            Czy rozumiesz o co chodzi rzadowi i aktywista?
        • bonobo44 Pijana Unia Europejska 02.06.06, 16:07
          Problemem u nas nie jest broń ale... pijana Unia Europejska.
          Ponad 100 tys. Europejczyków umiera co roku z powodu nadużywania alkoholu.
          Szacuje się, że wszystkie skutki pijaństwa narażają Unię na straty rzędu 125
          mld euro rocznie:
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3388338.html

          mlody771 napisał:

          > Napastnik (...)
          > przed atakiem upewnil sie, ze zadnego policjanta niema w
          > poblizu.

          To bys sie zdziwil... nie musial sie upewniac. W Europie - poza wyjatkowymi
          sytuacjami - praktycznie nie uswiadczysz policjanta w miejscu publicznym. Ani
          to ani posiadanie broni nie jest to potrzebne dla zachowania spokoju i porzadku.
          Nieliczne w skali calego kontynentu przypadki jego naruszania w miejscach
          publicznych budza powszechne zdumienie... (jak ostatnio zabicie nastolatka za
          mp3 w Belgii czy 13-latki w Niemczech - trzeba /tu/ byc chorym na glowe i to
          naprawde zdrowo j..., zeby cos takiego zrobic)
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3385552.html
          • viper39 pytanie dla "mundrolow" 03.06.06, 00:47

            • viper39 Re: pytanie dla "mundrolow" 03.06.06, 00:49
              polecialo za szybko

              co by bylo gdyby w Polsce mozna bylo legalnie kupic bron?
              ile wtedy byloby trupow?
              ile w EU byloby trupow?
              pewnie sie nie dowiemy, ot takie glupie pytanie
              • mlody771 Re: pytanie dla "mundrolow" 03.06.06, 02:13
                Mozna by w przyblizeniu sobie wyobrazic. Np. Kto jest najwiekrzym morderca na
                swiecie? Odpowiedz jest rzad jakiegokolwiek kraju. Wladza korupuje, a absolutna
                wladza, korupuje absolutnie. Wiecie kto to powiedzial(wiadomo, ze potraficie
                cytowac komunistow)? Otuz porownujac ilosc ludzi zabitych z rozkazu rzadow
                tylko wczasie IIWS, to kryminalisci musieli by zabijac ludzi w obecnym tempe
                przez 4000lat. Najgorsze jest to, ze po IIWS utwozono ONZ, ktory mial
                zredukowac wojny. W sumie jest ich wiecej i wiecej ludzi ginie w nich, niz
                kiedykolwiek. Media wygodnie tego nie reportuja. Z cala poewnoscia mozna
                stwierdzic, ze dzisiaj dajac kazdemu bron w Polsce/Europie, spowodowalo by to
                dramatyczny spadek przestepczosci i zapewnilo by bespieczenstwo na przyszlosc.
                Zobacz Irak przed wojan, gdzie kazdy mial prawo noszenia MK47. Gdzie przezydent
                nie bal sie przemawiac publicznie do swojego uzbrojonego narodu. Czy wasz
                prezydent moze to zrobic, pomimo, ze jestescie bezbronni?

                PS. Pomimo, ze pisze wam sprzeczne opine, was rozumiem. Rozumiem, ze niemozecie
                zrozumiec praw Boskich i odpowiedzialnosci osobistej. Wiem, ze wolicie i
                rozumiecie opieke rzadu.
                • flipflap Re: pytanie dla "mundrolow" 03.06.06, 03:22
                  Młody napisał:
                  >Zobacz Irak przed wojan, gdzie kazdy mial prawo noszenia MK47.

                  To wspominasz że każdy mógł nosić przy sobie 40mm Grenade Launcher. Dziwne
                  hobby takie paradowania z prznośną armatą, hehehe

                  www.defense-update.com/images/mk47combat.jpg
                  www.defense-update.com/images/mk47fcs-1.jpg
                  www.defense-update.com/images/mk47agl.jpg
                  Ale jak tak twierdzisz to znaczy że znasz się na tym.
    • mars_99 dziki kraj,dzikie obyczaje.. 03.06.06, 04:58
      teraz wprowadzaja hitlerowskie porzadki w Iraq i usiluja wymordowac caly narod.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka