Dodaj do ulubionych

podroz, rady

01.07.06, 11:05
Jedziemy do Polski, 2 tys km w dzien skonczonych 3 miesiecy Bartka.Mysle, z
epodroz zajmie z postojami okolo 30 godz.Nie mmay gondolki, tylko fotelik.Bede
wdzieczna za kazda rade, jak przetrwac tak dluga podoroz.Synek jest wylacznie
na piersi.
Obserwuj wątek
    • kokolores Re: podroz, rady 01.07.06, 11:14
      Zycze wam tylko szczesliwej drogi. 30 godzin to faktycznie kawal czasu.
      Pocieszeniem jest tylko to ,ze dzieci przewaznie lubia spac w samochodzie.
      Radzialybym jak najwiecej trasy sprobowac przejechac w nocy .
      Powodzenia.
      :o)
      Koko
      • simonkapl Re: podroz, rady 01.07.06, 11:18
        Tak wlasnie zamierzamy, dziekuje smile))
        • tijgertje Re: podroz, rady 01.07.06, 13:00
          Mysle, ze nie bedzie problemow. Taki maluch jeszcze nie ma problemow z wysiedzeniem w jednym miejscu. Jazda noca to dobry pomysl, ale w ciagu dnia robcie postoje, choc pol godziny pozwol dziecku polezec na kocyku, niech wyprostuje plecy. 2 tys.kilometrow to kawal drogi, na waszym miejscu jednak zaplanowalabym po drodze jakis nocleg. Sa wakacje, roznie moze byc na drodze i podroz moze trwac nie 30 a ponad 40 godzin. Tym bardziej, ze nie jestes w stanie przewidziec, jak dziecko bedzie znosic podroz. Mysmy z 2-latkiem jechali na Wielkanoc do Polski. Pojechalismy na wieczor, nocna jazda okazala sie tragedia, mlody nie spal prawie cala droge, podroz miala trwac 12-40 godzin, przez kolejke na granicy, korki i wypadki jechalismy 20.
    • mama5plus Re: podroz, rady 01.07.06, 17:00
      Tez mysle, ze przydalby sie jakis nocleg po drodze. I dla dziecka i dla Was.
      Czy macie klimatyzacje w samochodzie?
      Postoje na pewno bedziecie robic na karmienia wiec pewnie czesto i przy okazji
      nogi wyprostujecie a maly plecki.
      Fotelik jest o wiele bezpieczniejszy od gondolki wiec nie ma czego zalowac.
      Wez pare miekkich recznikow. Jesli bedzie b cieplo a bez klimatyzacji, przyda
      sie taki rozlozony w foteliku. Swietnie wchlania pot.
      Z pierwszym dzieckiem podrozowalam tak daleko i w jednym kawalku podroz.
      Nie bylo az tak zle ale teraz juz bym sie nie zdecydowala.
      Za wygodna chyba jestem wink
      Szczesliwej podrozy!
      • simonkapl Re: podroz, rady 02.07.06, 13:01
        Nie mamy niestety klimatyzacji i na nocleg tez nie mozemy sobie pozwolic.A ta
        rada z resznikiem bardzo mi sie przyda.Dzieki i pozdrawiam!
        • tijgertje Re: podroz, rady 02.07.06, 18:54
          simonkapl napisała:

          > Nie mamy niestety klimatyzacji i na nocleg tez nie mozemy sobie pozwolic.

          Nie mialam zamiaru cie straszyc, ale jak tak, to ty moze wcale nie jedz, bo ja sobie tego absolutnie nie wyobrazam. Zwykle planowac to sobie mozna, a z planow nici. A jak bedziecie stac 6-8 godzin w upale w korku gdzies na autostradzie??? Bez klimy w taka droge z maluszkiem???? I bez noclegu???? Sorry, ale czy ty aby za dlugo na sloncu nie siedzialas?????
          • simonkapl Re: podroz, rady 02.07.06, 20:35
            Nie wszystkich stac na samochod z klima , wyobraz sobie.A niektorzy ludzie
            znosza zle zmiany temperatur i klima im wrecz szkodzi.
    • brunetkazreflekxami Re: podroz, rady 02.07.06, 14:11
      jejeje tragedia...zupleny brak odpowiedzialnosci...noc np w niemczech jest
      koniecznoscia..eee tam nie bede komentowac bo rece opadaja same......
      • simonkapl Re: podroz, rady 02.07.06, 20:36
        No to nie komentujsmile)Niepotzrebnie stracilas zcas na wpis, w ogole niezgodny z
        tematem.
      • simonkapl Re: podroz, rady 03.07.06, 09:42
        dziewczyno, jak pisalam, na noc to my ruszamy, wiec do Niemiec dotrzemy akurta w
        dzien.Moje dziecko nie spi u nikogo, oprocz wlasnego lzoeczka nic nie uznaje.Mam
        sie zatrzymywac w dzien w hotelu po to, by maly plakal przez kilka godzin? Na
        pewno bylby mniej zmeczony niz w samochodzie, jasna.Zastanow sie troche, zanim
        cos napiszesz.Wyraznie pisze, ze ruszamy na noc.
    • tora99 Re: podroz, rady 02.07.06, 15:23
      fotelik taki w ktorym dziecko bedzie musialo siedziec ok 30 g..? takie maluchy
      maja bardzo delikatny kregoslup. nie sa jeszcze gotowe na siedzenie.
      moze uda wam sie pozyczyc, albo kupic niedrogo na ebay?
      • simonkapl Re: podroz, rady 02.07.06, 20:37
        Nie bardzo zrozumilam, co mielibysmy kupic.
        • tora99 Re: podroz, rady 02.07.06, 20:54
          gondole oczywiscie, pozycja siedzaca dla takiego maluszka przez tyle godzin to
          po prostu masakra dla kregoslupa no i pewnie sporo niewygody i bolu..
          • simonkapl Re: podroz, rady 02.07.06, 21:10
            W foteliku nie jest calkowicie w pozycji siedzacej i oczywiscie co 2 godiznki
            bedziey go wyjmowac z fotelika i przekladac do wozka.Natomaist co do gondolki,
            pewnie, ze mozemy zalatwic, tyle ze gondolka, o ile jest moze wygodna, jesli
            dziecko lubi jezdzic w pozycji lezacej, to jest niestety niebezpieczna, w kazdym
            razie duzo mniej bezpieczna niz fotelik.A bezpieczenstwo dziecka jest dla mnie
            najwazniejsze.Zreszta rozmawialam o podrozy z pediatra i tez raczej zalecala mi
            fotelik.Pozdrawiam
            • tora99 Re: podroz, rady 03.07.06, 07:47
              a to chyba wiem juz o co chodzi, moj blad, jak napisalas fotelik, to
              wyobrazilam sobie taki centralny zwykly fotelik dla dziecka. a ty
              (prawdopodobnie) masz na mysli taki fotelik z palakiem gdzie dziecko ni to
              siedzi ni to lezy? (pomylilam to z gondola) tez na dluga podroz idealne nie
              jest, bo tez i nic na dluga podroz idealne nie bedzie (moze z wyjatkiem
              teleporterawink ale jak trzeba jechac to jechac trzeba wink i faktycznie
              bezpieczniejsze to od gondoli.
    • lipensja Re: podroz, rady 02.07.06, 16:54
      z 3miesiecznym malenstwem samochodem ???????? a czemu nie samolotem,cena bylaby
      taka sama,jak nie taniej! BOSh......jak to nie mozecie sobie pozwolic na noc w
      niemczech? min 30 h jazdy...tez mnie zszokowalas.
      • simonkapl Re: podroz, rady 02.07.06, 20:31
        Nie prosilam o zlosliwa krytyke, tylko o rady doswiadczone mamy.
        Dzis rozmawialam z dziewczyna, ktora jechala z 3 miesieczniakiem 2500 km,
        samochodem.Odbylo sie bez problemu. A 30 godzin obliczylam razem z dluzszymi
        przerwami.
        I zeby zaspokoic wasza ciekawosc, zeby leciec samolotem musimy jechac 800 km i
        to po zatloczonyvh drogach,a do tego moj synek nie znosi siedziec w nosidelku,
        wiec poruszanie sie po lotnisku byloby utrudnione, a na nocleg nie pozowlimy
        sobie, bo bardzo zalezy nam na czasie, jedziemy do Polski w jakims celu.I
        dziekuje z gory za zlosliwe dogryzanie, lepiej wcale nie piszcie kolezanki!
        • tora99 Re: podroz, rady 02.07.06, 21:10
          z rzymu do miasta w ktorym mieszkalam jest 1800 km. i jechalismy jakies 24g
          wlasciwie bez zadnego postoju, (na siku jedynie) wiekszosc trasy autostrada, w
          upale i bez klimatyzacji. i dla nas to byla nielatwa podroz. a bylismy bez
          dziecka. wydale mi sie ze moze wam to zajec troszke dluzej niz 30g z postojami.
          ocywiscie taka podroz z dzieckiem jest mozliwa, tylko jakim kosztem.
          • simonkapl Re: podroz, rady 02.07.06, 21:13
            Wiesz, ja tez nie pierwszy raz bede jechac ta trasa, a nawet jezdzilam mnostwo
            razy.Gdybym nie znala trasy, pewnie bym sie w taka podroz nie wybierala z
            dzieckiem.Nam przejechanie 2000 km, z postojami i jednym dluzszym na spanie,
            zajmowala kolo, 20 godz.Z dzieckiem licze na wyrost 30 godz, gdybysmy chcieli
            sie przespac.Poza tym wyjedzemy na noc, a w nocy z malym juz pôdrozowalismy na
            dosc dlugiej trasie, i spal jak zabity, wiec pewnie pozowli nam to zrobic sporo
            drogi.Tak czy owak, jedziemy samochodem, nie prosilam o rady czy jechac tylko o
            rady jak taka podroz ulatwic malcowi.Pozdrawiam
            • tora99 Re: podroz, rady 02.07.06, 21:35
              no to co by tu jeszcze poradzic
              chyba nic..

              moge tylko pozyczyc szczesliwej i szerokiej drogi oraz gumowych drzew.
              • simonkapl Re: podroz, rady 02.07.06, 21:37
                Dziekuje!
              • tijgertje Re: podroz, rady 03.07.06, 13:18
                Podpisuje sie pod zyczeniami. Simonkapl, my wcale nie ze zlosliwosci. Jezdzilam z malym dzieckiem, wlasnie ze wzgledu na dziecko zmienilam samochod, bo bez klimy nawet na stosunkowo krotkich trasach to byla meczarnia dla malego. Naprawde nie wiem, po co jedziesz do Polski, skoro musisz to musisz, ale zastanow sie dobrze nad ta podroza. Nie wiem, na jak dlugo sie wybierasz, skoro dziecko nigdzie nie spi, tylko w swoim lozeczku??? Rozumiem, ze skoro dziecko jest tylko na piersi, to kwestia zostawienia dziecka u kogos tez nie wchodzi w gre. Ja ci naprawde zycze, zeby dziecko spalo w samochodzie, zeby upalow nie bylo, ani tym bardziej deszczu, korkow, kolejek na granicy i zebys nie padla na nos ze zmeczenia siedzac za kierownica. Jadac ostatnio z dzieckiem NOCA! niby sie zmienialismy, ale i tak o spaniu nie bylo mowy, bo mlody rozrabial caly czas. Dobrze, ze babcia sie nim potem zajela i moglismy poodsypiac przed podroza powrotna, ale Wielkanoc byla okropna, bo oboje z mezem bylismy przez kilka dni wykonczeni. Powodzenia!
                • simonkapl Re: podroz, rady 03.07.06, 15:33
                  A my nigdy wykonczeni nie bylismy, mimo, ze moj maz sam prowadzi.Z moim
                  kilkutygodniowym synkiem jezdzilismy na dluzsze trasy (300 km), bez
                  problemu.Samochodu zmienic nie mozemy i wcale nie chcemy .Jak sama widzisz,
                  punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia!A decyzja juz podjeta smile))!I chyba
                  zrazilam sie do forum troche!
                  • simonkapl Re: podroz, rady 03.07.06, 15:39
                    Dodam, ze do Polski jezdzilismy juz kilka razy wczesniej, bez zatrzymywania sie
                    na dluzsze przerwy i maz sam prowadzil.A moi rodzice i brat przyjezdzaja do nas
                    rozklekotanyms amochodem, schorowani, starsi juz ludzie, nie zatrzymuja sie
                    tez.Nie wszyscy sa tacy delikatni!Zreszta nie o to w tym watku chodzilo, raczej
                    chodizlo mi o rady.I niektore dziewczyny mi ich udzielily i na pewno sie przydadza.
    • katka71 Re: podroz, rady 05.07.06, 21:34
      Zaliczylam podroz z 5-miesiecznym dzieckiem - z Polski do Anglii.Balam sie
      potwornie, bo moj maly do spokojnych dzieci nie nalezy, na droge przygotowalam
      nawet herbatke z Melisy zeby go troche wyciszyc. Podroz byla owszem meczaca ale
      bez specjalnych problemow - dziecko - o dziwo- bylo calkiem spokojne.Przerwy
      robilismy krotkie - doslownie po 15 minut na prewijanie i karmienie.nie
      mielismy dluzszego postoju tyle, ze - na godzine czy poltorej ja przejelam
      kierownice zeby odciazyc tatusia i tym sposobem dojechalismy w niecale 24 h
      wliczajac w to 2 godz. oczekiwanie na prom.

      zycze powodzenia
    • tijgertje Re: podroz, rady 19.08.06, 11:30
      Jak minela podroz?
      • simonkapl Re: podroz, rady 19.08.06, 12:51
        Podroz byla w porzadku.Do Polski jechalismy 26 godzin, wyruszylismy na
        noic.Bartek w foteliku slmacznie spal.Robilismy postoje raz na 3 godiznki.Pod
        koniec podrozy , zrobilo sie bardzo goraco i troszke marudzil.Po podrozy nie
        spal, gadal z moimi rodzicami, smial sie.Podroz powrotna byla troche krotsza, 23
        godzinki, tez bez problemu i tez pod koniec nieco marudzil.
        Dziewczyny, podroze w upal, bez klimatyzacji i w foteliku sa mozliwe.Jestem
        dumna z mojego synka i ciesze sie, ze nie posluchalam tych, ktore nazwaly mnie
        debilka!
        • myszka785 simonkapl!!! :) 19.08.06, 13:23
          miałaś rację, że pojechałaś... ja akurat nie wypowiadałam się w tym wątku, bo
          akurat w lipcu byłam w Polsce i nie miałam dostępu do neta... ja leciałam
          samolotem w 34 a potem w 37tc i też niektóre osoby określały mnie epitetami!!!,
          ale wszystko było ok!!! 6 sierpnia urodziłam zdrowego synka i teraz mam już
          dwójkę!!!
          w grudniu wybieramy się na święta do Polski - Amelka będzie miała skończone 2
          latka a Damianek 4 miesiące i nasza podróż też będzie niemałym wyzwaniem...
          najpierw lot z Belfastu do Berlina a potem z Berlina busem do Wrocławia jakieś
          450km... a potem jeszcze ktoś musi nas z Wrocka odebrać i dowieżć na Górny
          Śląsk w okolice Katowic...
          z doświadczenia (z małą Amelką) wiem że lepiej się podróżuje nawet na długich
          trasach kiedy dziecko ma kilka miesięcy niż np. dwa lata i nie potrafi
          wysiedzieć w jednym miejscu...
          a jak dziecko jest na cycu to w ogóle jest BAJKA bo nie musisz się martwić o
          przygotowywanie butelek... smile
          pozdrawiam serdecznie i cieszę się, że Twoje wakacje się udały smile))
          • simonkapl Re: simonkapl!!! :) 19.08.06, 13:32
            W takim razie zycze udanej podrozy! Tez mysle,ze jak dziecko jest male, lepiej
            sie podrozuje.Bartek jest tylko na cycku,wiec z tym byla niezwykla wygoda.W
            naszym przypadku lot samolotem bylby bez sensu.Musielbysmy dojechac 500 km do
            Paryza.Najlepiej dzien pzred i spac w hotelu, bo tanie wyloty sa wczesnie
            rano.Jechalibysmy pociagiem, metrami i bog wie czym jeszcze.Latem samoloty sie
            czesto spozniaja.Doszloby oczekiwanie na dusznym lotnisku, karmienie cycem,
            bagaze, duzy wozek.Lot do Berlina (najblizej moich rodzicow, 250 km).Ktos
            musialby po nas przyjechac.Moj brat ma maly samochod, wozek nie wszedlby do
            bagaznika, nie maja fotelika...Po prostu bezsens.A tak pojechalismy wlasnym
            sporym autem, wszystko zmiescilismy, mielismy czym sie poruszac tam na miejscu,
            przywiezlismy mnostwo rzeczy i prezentow od rodzinki dla malego.Zawsze tak bede
            podrozowac!
        • tijgertje Re: podroz, rady 19.08.06, 19:56
          simonkapl napisała:

          > Podroz byla w porzadku.Do Polski jechalismy 26 godzin, wyruszylismy na
          > noic.Bartek w foteliku slmacznie spal.Robilismy postoje raz na 3 godiznki.Pod
          > koniec podrozy , zrobilo sie bardzo goraco i troszke marudzil.Po podrozy nie
          > spal, gadal z moimi rodzicami, smial sie.Podroz powrotna byla troche krotsza, 2
          > 3
          > godzinki, tez bez problemu i tez pod koniec nieco marudzil.
          > Dziewczyny, podroze w upal, bez klimatyzacji i w foteliku sa mozliwe.Jestem
          > dumna z mojego synka i ciesze sie, ze nie posluchalam tych, ktore nazwaly mnie
          > debilka!

          Simonkapl, naprawde ciesze sie, ze podroz wam dobrze minela. Wiem, ze takie podroze sa MOZLIWE, jednak nie zawsze da sie wszystko przewidziec, tak, ze mieliscie w sumie chyba kupe szczescia. Decyzja o takiej podrozy nie jest dla mnie szczytem odpowiedzialnosci, ale kazdy robi swoje... Wole nie myslec, z jaka predkoscia jechaliscie robiac z postojami 2000km w 23 godziny... no, ale wrociliscie szczesliwe, wiec wszystko jest OK.

          Przeczytalam jeszcze raz caly watek, nigdzie nie znalazlam, ze ktos cie nazywal debilka... To, ze nie kazdy sie z twoimi decyzjami zgadza, nie znaczy, ze on czy ty nie ma prawa do odmiennego zdania. I wyobraz sobie, ze majac inne zdanie wcale nie trzeba innych obrazacsmile
          • simonkapl Re: podroz, rady 20.08.06, 12:27
            Predkosc, no jak to na autostradzie, 130 na godzine.Nie wiedzialas?
            A kazdy ma prawo do odmiennego zdania, oczywiscie, ja chyba tez, prawda? Jak da
            sie latwo zauwazyc, nie ja wyzywalam ludzi, ktorzy mieli odmienne zdanie, ale to
            mnie obdarzano epitetami, wiec chyba te mowe kierujesz pod zly adres.
          • simonkapl Re: podroz, rady 20.08.06, 12:34
            Tak sobie mysle,z e ludziom nigdy nie dogodzi, ze zawsze musza sie do zcegos
            przyczepic.Njapierw mnie przegrzalo, ok.Teraz, keidy jednak podroz sie super
            udala i w ogole bede tylko w ten sposob podrozowac, piszesz, ze mieliscie
            niebywale szczescie, ze pewnie za duza predkosc.Dziewczyno, wszystko bylo ok, wg
            przepisow, dziecko nakarmione, niespocone, usmiechniete.Daj sobie spokoj z
            szukaniem dziury w calym.Koncze juz dyskusje na ten temat, bo to nie ma naprawde
            sensu.A ty podorzujac samolotem z dzieckiem, moze sama stwierdzisz, ze jednak
            wolisz samochod.Ja mialam watpiwa przyjemnosc przezyc dosc ciezka podroz
            samolotem w ciazy i dziekuje bardzo.Widzialam jak ludzie z dziecmi padali z nog
            a dzieci wyly jak syreny strazackie.A nasz Bartus chyba lubi jazde
            samochodem.Wiem, ze ci sie to niezbyt podoba, ale tak jest i juz !!!
    • simonkapl Re: podroz, rady 20.08.06, 12:43
      A jeszzce nawiazujac do twoejgo wpisu,z e byliscie z mezem zmeczeni przez cale
      swieta.Chyba jacys slabi jestescie , bo moj maz zawsze prowadzi sam, bez
      noclegu.W dzien przyjazdu zawsze siedzimy do polnocy, nawet ejsli przyjedziemy
      rano, a potem codziennie imprezeki i wyjscia, zeby na maxa skorzystac z
      pobytu.Wrocilismy dzien pzred jego powrotem do pracy i maz ani ja na zmeczenie
      sie nie skarzymy.Nie oceniaj wszystkich ze swojej perspektywy.Nie mowie tego
      zlosliwie, ale po prosty irytujesz mnie swoja pewnoscia siebie!
      • tijgertje Re: podroz, rady 20.08.06, 14:06
        Simonka, daj spokoj. Bylas, wrocilas, zadowolona jestes i dobrzesmile Mam nadzieje, ze kazda podroz bedziesz tak samo wspominac. Jezdzilam wielokrotnie zarowno samochodem jak i samolotem, napisalam, co mysle w oparciu o swoje doswiadczenia, ty robisz swoje i jest ok. Nie masz sie o co obrazac, jak cie irytuje, to trudno, nie taki mialam zamiar, ale nie wszyscy mnie musza lubiec i wcale mi to nie przeszkadza. Nie oceniam CIEBIE! Napisalam, co mysle o pomysle taiej podrozy, ale jeden watek czy jedna decyzja nie swiadczy o tym KIM jestes. A moze sie myle??? Nie obdarzalam cie tez zadnymi epitetami. Poczytaj moje posty na innych forach. Jestem krytyczna, mam swoje zdanie i troche pewnosci siebie, ale nikogo nie wyzywam. (hehe, raz mi sie zdarzylo...) Niektorzy widza to, co chca widziec, ale czytanie miedzy wierszami nie ma sensu. Wynikaja z tego tylko niepotrzebne nieporozumienia.
        • simonkapl Re: podroz, rady 20.08.06, 17:39
          Ja tez podrozuje od wielu wielu lat, wlasciwie od 10 i zawsze prawie samochodem
          lub autokarem i pociagami.Kilka razy zdarzylo mi sie samolotem i bylo
          beznadziejnie, moze wlasnie dlatego, ze jak pisalam wczesniej, ja mam 500 km do
          lotniska tutaj i w polsce 250 km z lotniska, wiec bez sensu takie skracanie
          sobie podrozy, ze nie mowie o innyh wynikajacych z tego problemach, jak
          polaczenia "pociagowe", niemoznosc zostawienia samochodu w Paryzu itp.Samochodem
          z malym jechalam pierwszy raz i bylo bardzo bardzo dobrze.Wiec prosze nie
          doszukuj sie dziury w calym, piszac o predkosci nadmiernej itp.Wyobraz sobie, ze
          jestem odpowiedzialna matka i za nic w swiecie nie narazilabym zycia mego
          dziecka na niebezpieczenstwo.A piszac o tym jaka to jestes doswiadczona w
          podrozowaniu i zapewniajac po raz kolejny,ze zlosliwa nie jestes, jeszcze raz mi
          udawadniasz, ze jestes zbyt pewna siebie.Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka