madam_bovine
11.02.03, 19:41
Z POLICJA NIE WOLNO ROZMAWIAC !!!!
Pytaja tak, by uslyszec to co chca uslyszec i kryminal gotowy. Kazdy (prawie)
policjant przy tym to niebezpieczny wariat i do tego uzbrojony.
O dziwo, gdy poprosisz o adwokata, natychmiast staja sie mniej rozmowni.
W dzisiejszych czasach pamietac nalezy, ze zyjemy w kraju POLICYJNYM, bez
praw
i przywilejow. A bedzie duzo gorzej, USSR sie klania w niedalekiej
przyszlosci.
Szczerze mowiac, zdziwilo mnie to ze to sie stalo w NY, bo na ogol policji tu
wszystko lata kolo tylka, moze to to podwyzszone "security"?
W sumie to i tak lepiej niz gdzies na prowincji, bo tam to w ogole mogl by
nie
przezyc tego "pierwszego kontaktu" z szalencami z lokalnego PD.
To nie sa zarty. Radze tym wszystkim swietoszkom i zartownisiom w rodazju
taty, przeczytac powyzszy text i sobie dokladnie przemyslec. To sie moze
zdarzyc kazdemu w kazdym kraju. Szczegolnie wielkie slowa to to ze policja to
uzbrojeni wariaci ktorych jedynym celelm jest zapuszkowac szybko i na dlugo.