jedzenie w UK

02.01.07, 15:48
Mam prosbe o rade do Mam w UK. Moj synek ma 11 m-cy i stopniowo staram sie mu
poszerzac diete, tzn. zaczynam mu dawac chlebek (na razie z maselkiem), na
razie tylko troche podziobie, wiecej nie chce, wiec daje mu tak dodatkowo jak
my jemy sniadanie. Chcialabym jednak zaczac wprowadzac mu np. chlebek z
wedlinka itd. i dlatego moje pytania:

1) jaki chleb podajecie swoim dzieciaczkom w UK, wiadomo ze to nie to co nasz
polski. Ja na razie dawalam mu male kawaleczki takiego zwyklego bialego
chleba kupowanego w Tesco, ale nie tostowego. Jednak boje sie ze te chleby sa
z dodatkami roznych spulchniaczy, przedluzaczy swiezosci itd. wiec ciekawa
jestem jaki chlebek Wy dajecie i gdzie kupujecie.

2) twarozek - moj synek moglby juz jesc twarozek, ale ... nie moge znalezc
nigdzie tutaj normalnego twarogu takiego jak w Polsce. Znalazlam tylko
taki "cottage", ale to jest taki jak polski serek wiejski, ale to zupelnie co
innego niz normalny twarog, wiec jak narazie mu nie dawalam. Mialam ten sam
problem przed Swietami jak chcialam upiec sernik - oczywiscie nie upieklam.
Zaznaczam ze nie mieszkam w Londynie i u nas nie ma zadnego polskiego sklepu.

3) wedliny i mieso - gdzie i jakie kupujecie wedliny i mieska go Waszych
dzieciaczkow. Niestety tutaj nie ma takich normalnych miesnych sklepow jak u
nas w Polsce (no nie wiem jak jest w Londynie, moze sa). Wszyscy kupuja
wszystko w supermarketach no i my tez - glownie w Tesco. Jednak mojemu
synkowi boje sie dawac takich wedlin i miesa z Tesco, bo wiadomo - slyszalo
sie rozne rzeczy co oni tam z tym robia, ile tez jest konserwantow itd. Tak
wiec do tej pory moj maly je jedzonka ze sloiczkow, ale chcialabym dac mu np.
wedlinke lub sama cos ugotowac z mieskiem.

Bede wdzieczna za Wasze doswiadczenia. Aga.
    • mama5plus Re: jedzenie w UK 02.01.07, 16:53
      1) na pewno nie chleb supermarketowy, zwlaszcza ten w cenie ponizej 50 pensow
      za bochenek wink
      Takiego to i my nie jadamy.
      Jesli juz tostowy to z pelnego przemialu, organic. Ale ten zwykle zamrazam `na
      czarna godzine`. Natomiast na codzien kupuje albo u siebie na wsi w sklepie
      (farm shop)- pyszny, jeszcze cieply organic ( do wyboru sa: pelny przemial,
      bialy, zytni - o niebo lepszy niz polski wink ) Najczesciej jednak pieke w
      maszynie chleb czy bulki bo sklep nie jest za rogiem i nie da sie rano wskoczyc
      tylko trzeba pojechac kawalek a z maszyny ma codziennie swiezy i taki jaki chce.

      twarogu nie jadamy za bardzo wiec nie wiem co Ci doradzic. Czasem robie swoj
      ( w tesco mozna kupic taki preparat z bakteriami do zakwaszania albo jogurtem)
      Czasem kupuje curd cheese. Do sernika curd cheese albo ricotta. Z cottage
      cheese jeszcze nie robilam i chyba nie polecam wink

      Miesne sklepy jak najbardziej sa. Moze tylko wedlin typowo polskich w nich nie
      ma, ale tych tez bym tak malemu dziecku nie dala a i sama za czesto nie jadam
      bo zdrowe to one nie sa, od smaku tez odwyklam. Jesli bardzo chcesz polskie
      wedliny (acz dla dziecka nie polecam, chyba, ze bardzo(!!) sporadycznie to w
      delikatesach w ASDA, Sainsbury, Waitrose, Morrisons jest np Sopocka, Krakowska,
      kabanosy, zywiecka (acz moim zdaniem lepsza niemiecka szynka - Bavarian czy
      niektore tutejsze pieczone czy gotowane- w delikatesach oczywiscie, kupowane na
      wage)
      Ja kupuje u rzeznika kielbaski dobrej jakosci, mieso organic albo free range i
      robie wedliny domowym sumptem(tak jak moja mama zreszta robila), czyli schab
      pieczony, szynka, drobiowe zawijanki itd., pasztet, pulpety. Dzieci b lubia i
      wiem ze zdrowo. Niestety to co w sklepach jest, (czy to tutejszych czy
      polskich) zdrowym bym nie nazwala.
      Poszukaj w swojej okolicy sklepu miesnego (nie wierze, ze nie ma smile )
      Popytaj sasiadow o dobrego (tych swiadomych w temacie zywienia najlepiej)

      Zwykle mozna sobie tam zamowic takie kielbaski jakie chcesz, np bez glutenu
      (100% miesa), malo tluste. Podobnie z miesem, acz wazne jest zrodlo z ktorego
      pochodzi. Sporo tez serwisow online z dostawa do domu. Zwlaszcza tych eko.
      • eballieu Re: jedzenie w UK 02.01.07, 23:14
        Na wszystkie pytania - nie mamy innych produktow dla naszego dziecka. Zywi sie
        tym samym co my.
        Pieczywo - my jestesmy fani chleba. No po prostu bez pieczywa nie daejmy rady.
        Kupuje rozne rzeczy - pumpernikiel, chleb neimiecki, szczesliwei sie stalo, ze
        mamy teraz belgisjka piekarnie/cukeirnie/delikatesy neidaleko - wiec tam kupuje
        pieczywo. Mam tez w zamrazalniku z farm shop rogale francuskie mrozone. Wyjmuje
        wieczorem, rano kiedy juz wyrosna i sa rozmrozone, wsadzam do piekarnika i jest
        jak w ParyzuwinkRogale sa w mrozonkach, na sztuki.
        Poza tym na targowiskach pojawiaja sie tez piekarze. Jednak teraz kiedy zimno,
        wieje i mokro ich chleb nie zawsze przypomina ten wyjety z pieca.
        Dobry wybor chlebow ma Waitrose.
        Jesli jestes tu na stale, to proponuje zdobyc sie na zakup maszyny.
        Twarozek - nie jadam, serniki najczesciej jadam u kogos, nie wiem z czego sa
        robione, ale pyszne. Mysle, ze wiekszosc z ricotta.
        Dziecku smialo mozesz podac cos innego niz twarozeg i serek wiejski.
        Jest tyle roznych serow, niekoniecznie tych popakowanych w malenkie kolorowe
        papierki dla dzieciwink

        Jesli tesknisz za wedlinami - to najlepszy wybor ma Wiatrose. Bardzo dobre
        szynki (od wedzonych, gotowanych po suszone, organic i nie organic), duzy wybor
        salami.
        My jestesmy paszteciarze. I pasztety kupuje albo w tym belgijskim sklepie albo
        w Waitrose wlasnie. Poza tym pieke mieska do kanapek. A ostatnio najczesciej
        jemy miod i konfiture na pieczywie. Tak nam smakuje. Jak upieke rogaliki, ot
        rogalik w zestawie z kawa. Dla dziecka z cieplym mlekiem.
        Nie boj sie tutejszych surowych kielbas. wink Nie gryzawink
        A sa dobre, tylko pprzeczytaj uwaznie sklad. Ten jest tu obowiazkowy, wiec w
        przeciwienstwie do Polski wiesz co w kielbasie jest jesli bardzo uwazacie na to
        co jecie.
        Powodzenia!
        Nei przejmuj sie tak bardzo tym brakiem wedlin na kanapki. Jest tyle innych
        mozliwosci kanapkowych, a jesli dziecko zje mieso na obiad 3 razy w tygodniu to
        chyba wystarczy. Sa dzieci, ktore miesa nie jedza i nic im nie brakuje.
        • aga1_o Re: jedzenie w UK 03.01.07, 14:31
          Wielkie dzieki za odpowiedzi. Postaram sie wykorzystac sugestie, mam tylko 1
          pytanko do Eballieu - co to jest Wiatrose? jest to jakas siec sklepow? Pytam bo
          nie slyszalam o tym, tak jak pisalam nie mieszkamy w Londynie (tylko w Rugby) i
          u nas raczej nieslyszalam o takim sklepie ale moge sie zorientowac w okolicy
          (np w Coventry). Dzieki, pozdr. A.
          • eballieu Re: jedzenie w UK 03.01.07, 16:34
            Tu sprawdzisz czy masz w okolicy jakis Waitorse:
            www.waitrose.com/about/findyourlocalwaitrose.asp
            To jest tez siec supermarketow.

            I na serio nie placz tak nad brakiem polskich pysznych wedlin. Wedliny odbre w
            Anglii sa, tylko kosztuja bardzo duzo. Powiedzmy inaczej - odpowiednio do
            jakosci. Jak zmienisz ciut Wasz jadlospis, to moze byc bez wedlin non stop,
            smacznie, zdrowo. Wtedy jak wrocisz do Polski i zjesz wedline, to przezyjesz
            rewolucje zoladkowa. Bedziesz sie czula dosc kiepsko, po ilosci tluszczu jaka
            sobie zaserwujesz.

            Powodzenia!
Pełna wersja