Dodaj do ulubionych

Ktoś z Was przyjeżdża?

27.04.07, 21:06
Bo jak co roku przyjechała kupa świrów z Anglii, Danii, Niemiec, Japonii, a
nawet Australii. Ale to nie są chyba kopole. Zbyt inteligentne pyski mają.


www.parowozy.com.pl/parada2007.htm

I ja tam będę, jak co roku, bo też świra na tym punkcie mam.
Ledwo miejsce w hotelu dostałem i to w mieście obok.
Za chwilę wyjeżdżam na dyskę.

cze
Obserwuj wątek
    • chardonnay Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 27.04.07, 21:08
      Dyskoteka przy rampie rozładunkowej ??? Hehe
      • ontarian Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 27.04.07, 21:12
        albo z mopem w lapach tancowac bedzie
      • nadau Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 27.04.07, 21:15
        Nawet nie wyobrażasz sobie ile obcokrajowcy kasy w to ładują, by móc tańczyć na
        tej rampie.
        No, ale oni nie mają zamkniętych umysłów polskiego emigranta.
        To po prostu światowcy.

        Jadę, bo zaraz się dyska zacznie. Jak przyjadę będzie rozkręcona.
        • chardonnay Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 27.04.07, 21:23
          Nadau, wywal ta koorevska cyrylice.Nie wstd ci ? Alfabet lacinski nie wystarcza?
          • ontarian Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 27.04.07, 21:32
            chardonnay napisał:

            > Nadau, wywal ta koorevska cyrylice.
            moze instrukcje w cyrulice dostaje
            i stad to zamilowanie do tego
            • unaswameryce Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 27.04.07, 22:35
              nadau co to jest dyska zgaduje ze dyskoteka!
              moge zapytac ile masz lat ze jeszcze na takie 'imprezy' uczeszczasz?
              a jesli chcesz naprawde bawic sie na super zabawie platformowej z fajnymi dziewczynami to zapraszam na karnawal so salvadoru w brazylii.
              Niesamowite, mimo ze juz najmlodszy nie jestem to nadal mnie to kreci.
            • _czosnek_ Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 28.04.07, 14:02
              Ty zalosny fjucie wiejski znasz tylko potancowke w burackim klubie polonijnym.
    • pol-prawnik Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 28.04.07, 04:37
      To sa droga pani jedyne inteligentne pyski w Polsce, bo zostaly tam tylko
      przypadki niedorozwiniete.

      Nie przyjezdzamy, na wakacje jezdzimy tam gdzie cieplo, palmy szumia i jest
      przyjemna atmosfera. My z zona w tym roku jedziemy na Hawaii. Bylismy juz raz
      na Maui. Panie Hawajski, gdzie tu najlepiej wypoczywac zaraz po Maui???

      A do Polski po co mamy jechac???
      • kan_z_oz Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 28.04.07, 14:50
        pol-prawnik napisał:

        > To sa droga pani jedyne inteligentne pyski w Polsce, bo zostaly tam tylko
        > przypadki niedorozwiniete.
        >
        > Nie przyjezdzamy, na wakacje jezdzimy tam gdzie cieplo, palmy szumia i jest
        > przyjemna atmosfera. My z zona w tym roku jedziemy na Hawaii. Bylismy juz raz
        > na Maui. Panie Hawajski, gdzie tu najlepiej wypoczywac zaraz po Maui???
        >
        > A do Polski po co mamy jechac???

        ODP: Ja jadę na wesele. Jadę też na wakacje, osobno, zimowe - zimą, a letnie
        latem.
        Parowozów nie zoboczę, bo nie da się być wszędzie i naraz??

        Kan
        • pol-prawnik Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 29.04.07, 05:56
          A co z tym procesem o miedze??? Termin rozprawy juz wyznaczony? Dlaczego
          jezdzisz do Polski tak czesto i w jakim celu?

          Podziwiam ludzi, ktorzy jezdza do Polski co roku, a nawet dwa razy do roku.
          Tylko po co, pytam sie? Ja tam juz co mialem zobaczyc widzialem i nic juz nie
          mam do roboty. Przeciez nie bede sie szwedal tak bez sensu i odgrzewal na sile
          wiezi i przyjaznie, ktore inni zerwali. Polacy obecnie sa bardzo nieciekawym
          narodem.

          Wiktor Hugo napisal(cytuje za waldkiem z USA):
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=60761875
          Polacy są próżni i pyszałkowaci, gdy im szczęście sprzyja, a uniżeni w
          nieszczęściu. Dla zdobycia pieniędzy gotowi są do największych podłości, ale
          po uzyskaniu pieniędzy wyrzucają je w błoto.

          Niestety widzialem to wielokrotnie i moge sie podpisac pod tym cytatem.
          I dlaczego mialbym do Polski jechac? Zeby jeszcze raz zobaczyc jak sie ten
          cytat urzeczywistnia??? Nie jestem masochista. Zreszta po tylu latach
          nieobecnosci (bo ja juz dluzej jestem poza Polska niz bylem w Polsce), Polska
          to juz nie moj kraj. Nie ma dla mnie w niej nic a tym bardziej uczuc, bo rodacy
          swoja progresywna glupota blokuja wszelkie uczucia, ktore moglyby sie narodzic
          czy odrodzic.
          • kan_z_oz Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 30.04.07, 05:16
            pol-prawnik napisał:

            > A co z tym procesem o miedze??? Termin rozprawy juz wyznaczony? Dlaczego
            > jezdzisz do Polski tak czesto i w jakim celu?
            >
            > Podziwiam ludzi, ktorzy jezdza do Polski co roku, a nawet dwa razy do roku.
            > Tylko po co, pytam sie? Ja tam juz co mialem zobaczyc widzialem i nic juz nie
            > mam do roboty. Przeciez nie bede sie szwedal tak bez sensu i odgrzewal na
            sile
            > wiezi i przyjaznie, ktore inni zerwali. Polacy obecnie sa bardzo nieciekawym
            > narodem.
            >
            > Wiktor Hugo napisal(cytuje za waldkiem z USA):
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=60761875
            > Polacy są próżni i pyszałkowaci, gdy im szczęście sprzyja, a uniżeni w
            > nieszczęściu. Dla zdobycia pieniędzy gotowi są do największych podłości, ale
            > po uzyskaniu pieniędzy wyrzucają je w błoto.
            >
            > Niestety widzialem to wielokrotnie i moge sie podpisac pod tym cytatem.
            > I dlaczego mialbym do Polski jechac? Zeby jeszcze raz zobaczyc jak sie ten
            > cytat urzeczywistnia??? Nie jestem masochista. Zreszta po tylu latach
            > nieobecnosci (bo ja juz dluzej jestem poza Polska niz bylem w Polsce), Polska
            > to juz nie moj kraj. Nie ma dla mnie w niej nic a tym bardziej uczuc, bo
            rodacy
            >
            > swoja progresywna glupota blokuja wszelkie uczucia, ktore moglyby sie
            narodzic
            > czy odrodzic.

            ODP: Napisałam - wybieram się na wesele. Żeni się mój ukochany siostrzeniec.
            Fakt, że Ja sama mam ciotkę do kitu, nie oznacza, że Ja powinnam też taką być.
            No więc jeśli jest karma to należy ją zmienić.

            Procesu o miedzę nie będzie. Właśnie dlatego, że zaleciało mi to
            negatywnie 'polskością', pazernością itp.
            Z rodziną powinnam się być w stanie dogadać, oraz ufać im etc. Fakt, że jedna
            ze stron nic z tego nie rozumie nie daje mi jeszcze podstaw aby samej zrobić
            coś czym naprawdę się brzydzę.

            Fakt, że od tylu lat nie mogą tego 'upchnąć'czy sprzedać, zastanowił mnie
            głęboko. Jeśli ma być moje to będzie, jeśli nie - to i tak nic nie straciłam.
            Pozostawię więc to życiu aby rozwiązało tą sprawę, która przynosła tyle
            zniszczenia i niepokoju części mojej rodziny.
            Czuję się z tą decyzją dobrze, więc jest to właściwa decyzja.

            Kan


            • pol-prawnik Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 30.04.07, 05:57
              Nie bardzo zrozumialem. Bedzie ten proces czy nie? Bo zdaje sie nie tak dawno
              pisalas, ze sprawa jest w sadzie. Tak jakos na okretke piszesz i tak siebie
              przedstawiasz jakbys co najmniej byla Joanna D'Arc. Masz prawo kochac swojego
              bratanka czy innego ale nie ma potrzeby pisac tu o swoim poswiecieniu i swojej
              dobroci, bo w sprawach sadowych to nie ma znaczenia. A jesli jest cos tam na
              ciebie zapisane radze wziac, dzieci beda mialy latwiejszy start w zyciu, jak
              bedziez mogla kupic im od reki dom albo zaplacic za cale studia. Chyba, ze to
              takze skladasz w rece losu. Co bedzie to bedzie???
              Mam wrazenie, ze to pisze Luiza w ogrodzie.
              • kan_z_oz Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 30.04.07, 07:55
                pol-prawnik napisał:

                > Nie bardzo zrozumialem. Bedzie ten proces czy nie? Bo zdaje sie nie tak dawno
                > pisalas, ze sprawa jest w sadzie. Tak jakos na okretke piszesz i tak siebie
                > przedstawiasz jakbys co najmniej byla Joanna D'Arc. Masz prawo kochac swojego
                > bratanka czy innego ale nie ma potrzeby pisac tu o swoim poswiecieniu i
                swojej
                > dobroci, bo w sprawach sadowych to nie ma znaczenia. A jesli jest cos tam na
                > ciebie zapisane radze wziac, dzieci beda mialy latwiejszy start w zyciu, jak
                > bedziez mogla kupic im od reki dom albo zaplacic za cale studia. Chyba, ze to
                > takze skladasz w rece losu. Co bedzie to bedzie???
                > Mam wrazenie, ze to pisze Luiza w ogrodzie.

                ODP: Jak Ja siebie przedstawiam, jest kwestią tylko Twojej opinii. Ja siebie
                nie uważam ani za świętą ani za D'arc.

                Sprawa była już w sądzie - ciotka sama założyła sprawę, bo chciała sprzedać
                część działki na której widniało gdzieś moje nazwisko.?(dokładnie nie wiem -
                tak się tylko mogę domyślać)
                Jej prawnik wniósł o ustanowienie kuratora dla mojej osoby(brak możliwości
                nawiązania ze mną jakiegokolwiek kontaktu).
                Nie wyszło bo stawiła się na sprawę moja mama; z upoważniem notarialnym
                reprezentowania mnie i podała mój adres.
                Prawnik próbował też za jednym zamachem przepchnąć sprawę uwłaszczenia? -
                gospodarstwo rolne zostało w akcie notarlialnym w 85 roku przekazane ciotce, na
                podstawie oświadzcenie, że babka jest wyłączną właścicielką.
                Nigdy nie odbyła się sprawa spadkowa po śmierci dziadka 1965 rok (brak
                testamentu).
                Teraz się okazało, że babka przekazała gospodarstwo w 85 ale też nie
                sporządziła testamentu. Zmarła w 1992 roku.

                Postanowienie sądu które dostałam z ostatniej rozprawy stwierdziło o moim
                prawie do nabycia spadku; po dziadku w 1/3 części oraz po babce w 1/2 części.

                Tak więc, nie mam zamiaru teraz zakładać sprawy spadkowej sięgającej korzeniami
                chyba do 1965 roku.? Dlaczego, napisałam wyżej. A oprócz tego jestem pewna, że
                część zotała sprzedana na podstawie takich samych oświadczeń, na podstawie,
                których natąpiło przekazanie. Należałoby więć teraz przeszukać księgi wieczyste
                i za łeb wyrzucić nie tylko ciotkę ale przy okazji unieważnić kilka tranzakcji
                sprzed 10-20 lat kupna/sprzedaży. Bałagan na całego.

                Wiem, że prawnie mi się należy ale moralnie nie mogę.

                Kan
      • nikka00 Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 30.04.07, 14:06
        pol-prawnik napisał:

        > To sa droga pani jedyne inteligentne pyski w Polsce, bo zostaly tam tylko
        > przypadki niedorozwiniete.

        Półprawniku jakiś ty zakompleksiony... aż żal czytać. Naprawdę. Heh a nie
        wpadło ci do tej pół-główki że w Polsce zostali ci którzy tu sobie radzą?
        Wyjazd to w 90% wołanie o pomoc, ludzi którzy się tutaj nie odnaleźli...
        zastanów się dlaczego. Ja tu mieszkam, pracuję, zyję na przyzwoitym poziomie
        mimo stostunkowo młodego wieku, mam spłacone mieszkanie, samochód pracę,
        zainteresowania i pochlebiam sobie, dość inteligentny pysk. Aaaa i w
        przeciwieństwie do ciebie jestem prawnikiem kompletnym smile))
        • pol-prawnik Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 06.05.07, 11:33
          A kto ci powiedzial, ze ja nie jestem kompletnym prawnikem? Moj nick jak juz
          pisalem oznacza pol(ski)- prawnik. W przeciwienstwie do ciebie mam jednak
          wielkie doswiadczenie zyciowe i bardzo specjalistyczne studia w USA a w pracy
          wykorzystuje z wielkim powodzeniem swoja wiedze prawnicza. Wiec chyba nie jest
          az tak zle.
          Mieszkac sobie mozesz gdzie chcesz, nie interesuje mnie tez czy masz samochod i
          mieszkanie (splacone!)a juz najmniej stan twojej geby. Jest to mi zupelnie
          obojetne. Nie wydaje mi sie abym to ja byl zakompleksiony, bo nie mam do tego
          zadnego powodu i jestem na to juz za stary. Poza tym, to co ja osiagnalem w
          zyciu nie jest w twoim zasiegu nawet przez najblizsze sto lat wiec nie mamy tak
          specjalnie o czym dyskutowac. Wiem, ze prawnicy w Polsce slyna ze swojej
          glupoty ale nie musisz tego wyjawiac publicznie piszac tutaj.
          • norma_baker Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 06.05.07, 21:24
            Ona siedzi w Polsce, bo do niczego sie nie nadaje. Polscy prawnicy to moga
            sobie w tylek wsadzic swoje dyplomy, za granica sa kompletnie bezuzyteczne. A
            ona, jedyne co moze robic, to zrzynac madra przed tym glupim i zacofanym
            polskim ludkiem. Nigdzie indziej nie dadza sie na nia nabrac dlatego wmowila
            sobie, ze jest zadowolona. A moze naprawde jest zadowolona, glupolkom malo
            potrzeba, najwazniejsze aby wlasna dupa byla zabezpieczona. I to ma byc
            prawnik? To przeciez idiotka.
          • norma_baker Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 06.05.07, 22:13
            zajrzyj na te strone:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16256&w=59238711
            nikka00 z przerazeniem opowiada podobnym sobie, jak to nieszczesliwie spedzila
            dziecinstwo PRL-owkie wsrod mebli z odrzutu ale za to czerwonych. Nie oczekuj,
            zeby te polskie prawniczki mialy jakies glebsze mysli na temat zycia. Obchodzi
            je wylacznie forsa i tzw. dobra materialne. Podobnie glupiej i pustej
            inteligencji nie ma na calym swiecie, dlatego ten kraj skazany jest na
            zaglade.... z glupoty.
            • nikka00 do normy 06.05.07, 23:46
              Rozumiem, że o tym czy ktoś sobie radzi ma w twoim mniemaniu przesądzać to że
              w prl-u pochodził z rodziny dobrze kombinującej czy z tej w której się
              przestrzega zasad, tak??
              kolejny argument wyjątkowo śmieszny.... W takim razie każdy kto przeżył w prl-u
              chociażby rok jest nieudacznikiem z założenia??? smile)))
              Luuuudzieeeee!!!!!! Eureka na miarę wynalezienia koła!!!!!!!!!!!!!!
              • norma_baker Re: do normy 07.05.07, 04:52
                .Rozumiem, że o tym czy ktoś sobie radzi ma w twoim mniemaniu przesądzać to że
                w prl-u pochodził z rodziny dobrze kombinującej czy z tej w której się
                przestrzega zasad, tak?<
                O co chodzi w tym zdaniu bo nie rozumiem?

                Nie masz sie co wstydzic, zes lumperproletariat. Tato pewnie sprzedawal bilety
                na dworcu a mamusia byla krawcowa. Takie pochodzenie pozwalalo nawet skonczyc
                prawo, tylko szkoda, ze takie pochodzenie nie gwarantowalo wrodzonej
                inteligencji a domowa nedza materialna przerodzila sie w twoja nedze umyslowa.
                Szkoda mi cie. I nie podniecaj sie, to nie nie zastapi ci zadnej inteligencji a
                jest po prostu smieszne.
                • nikka00 Re: do normy 07.05.07, 12:41
                  norma czytając twe "błyskotliwe i pełne gracji" posty zaczynam domniemywać skąd
                  tak dobrze znasz klimaty "lumpenproletariackie". Ja niestety, a może na
                  szczęście urodziłam się na tyle późno aby nie wiedzieć jak to jest. W czasach
                  kiedy ja zdawałam na studia, a było to niedawnosmile) punkty za pochodzenie
                  widniały jedynie w encyklopedii PRL-u.
                  Aha i radzę zimny prysznic, takie emocje szkodzą, pojawiają się plamy na
                  skórze, ciśnienie rośnie, serce się męczy...
                  Pozdrawiam smile))
                  • norma_baker Re: do normy 07.05.07, 22:00
                    Malo mala rozumiesz, ja tu nie o punktach za pochodzenie pisze ale o sposobie
                    myslenia. A ten z daleka u ciebie smierdzi polskim lumperproletariatem w
                    ambicjach intelektualnych. Splywaj mala gdzie indziej opowiadac swoje bajki,
                    jak to masz mieszkanie w Pierdziszewie calkowicie splacone i fiata punto pod
                    domem. My twoich pie..nie jestesmy ciekawi. Raz, ze jestemy duzo od ciebie
                    starsi, dwa, mamy tony wiecej doswiadczenia i twoje dziecinne rozprawiania nas
                    nie interesuja, trzy, taki standard zycia jak ty maja tu w USA Indianie w
                    reserwatach, jak nic nie robia. Ale tez nie wszyscy, sa takie szczepy, ktore sa
                    wlascicielami kasyn i robia miliony.
                    To, ze wlazlas na to forum, pomimo, ze mieszkasz w Polsce swiadczy o tym, ze
                    masz niebotyczne kompleksy i nie wiesz co z nimi poczac.
                    • nikka00 Re: do normy 08.05.07, 12:06
                      Moje "niebotyczne kompleksy" są jak doskonale widać małymi pikusiami przy
                      twoich. A skoro już tak bardzo podkreślasz różnicę wieku między nami, to
                      przykro mi stwierdzić że pomimo zaawansowanego wieku nie nauczyłaś się dyskusji
                      na poziomie argumentów merytorycznych a nie marnych obelg.
          • nikka00 do pół-prawnika - pisownia z rozmysłem :)) 06.05.07, 23:42
            Biorąc pod uwagę poziom twojej argumentacji śmiem wątpić o klasie
            twoich "bardzo specjalistycznych studiów w USA" - bardzo specjalistycznych???
            Masz problem z korzystaniem z języka kolego!!! Oraz problem z klasą
            osobistą smile) Uśmiałam się jak rzadko kiedy!!
            A najbardziej przy tym : "Poza tym, to co ja osiagnalem w
            > zyciu nie jest w twoim zasiegu nawet przez najblizsze sto lat" - chłopie
            twoje kompleksy wychodzą stadami z tego zdania!!!
            Jeszcze jedno - jako Kasadnra byłbys bezrobotny smile)))

            "Wiem, ze prawnicy w Polsce slyna ze swojej
            > glupoty ale nie musisz tego wyjawiac publicznie piszac tutaj."
            No comments smile))) Roftl
            • pol-prawnik Re: do pół-prawnika - pisownia z rozmysłem :)) 07.05.07, 04:32
              Juz raz pisalem, ze nie jestem pół-prawnikiem tylko pol(skim)-prawnikiem to
              raz, dwa nic nie zrozumialas z mojej wypowiedzi.
              Dla mnie droga pani dobra materialne nie sa az tak wazne. Nie podniecam sie i
              wywoluje u mnie emocji licytacja, co mam, a czego nie mam,jak u ciebie. Widac
              pochodzisz z prawdziwej biedy i troche grosza w kieszeni wywoluje u ciebie
              problemy z glowa. O mnie sie nie martw. Mieszkam w USA ponad 30 lat, czy ty
              sadzisz, ze jestes w stanie mi czymkolwiek zaimponowac?
              Mam wystarczajaco i doszedlem do pozycji w zyciu, ktorej niejeden moglby mi
              pozazdroscic. Jak ty to oceniasz jest mi zupelnie obojetne, jestes zapyziala
              malo warta pania, ktora podnieca sie na mysl, ze ma splacone mieszkanie.
              Gratuluje i prosze nie odpisuj mi, bo zygac mi sie chce jak widze w jaki sposob
              myslisz.
              • nikka00 Re: do pół-prawnika - pisownia z rozmysłem :)) 07.05.07, 12:49
                Widzę że problewmy masz nie tylko z pisaniem ale i również z czytaniem smile))
                Pozwól że podsunę ci interpretację tytułu mego postu (rozumiem że na "bardzo
                specjalistycznych" studiach w USA nie uczą czegoś takiego jak wykładnia
                językowa smile)) . Jak widać w tytule mego postu - pół-prawnik pisane z rozmysłem -
                sugeruje jednoznacznie że autor zastosował zwrot ironiczny z przymrużeniem
                oka smile)) Ten rodzaj wyrazu stosuje się zazwyczaj aby podkreślić dystans autora
                do swej wypowiedzi, wprowadzić element żartobliwy. To by było na tyle odnośnie
                kwestii pol-prawnika, czy też pół-prawnika.
                Do reszty twej wypowiedzi nie będę się ustosunkowywać, bom nienawykła do
                takiego poziomu dyskusji. Jednak sugestie jakobym to ja sprowadziła tą dyskusję
                do poziomu materialnego jest żanujący i po prostu nieprawdziwy. Żegnam pana
                chłodnawo, jednakże z półuśmiechem bo to zawsze miło popatrzeć jak się ktoś tak
                szamoce bezsensownie w swym nadmuchanym ego smile))
                • pol-prawnik Re: do pół-prawnika - pisownia z rozmysłem :)) 07.05.07, 21:45
                  Radze sie przenies na forum gdzie twoje miejsce czyli krajowe, bo t utaj ludzie
                  maja zupelnie inna mentalnosc, ktorej ty w zaden sposob nie zrozumiesz....
    • artur666 Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 29.04.07, 13:20
      Nie.
      • nadau Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 29.04.07, 19:57
        Szkoda


        miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,4098219.html
    • ratpole Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 29.04.07, 20:23
      nadau napisał:

      > Bo jak co roku przyjechała kupa świrów z Anglii, Danii, Niemiec, Japonii, a
      > nawet Australii.

      Jednym slowem zrobiliscie swiatowej slawy skansen ze swojego kraju?
      Dobre i to.
      Jak sie taki turysta z braku odpowiedniej ilosci tojtojow bedzie musial wysrac
      pod krzakiem to wroci do domu z wrazeniem odbycia najdzikszego afrykanskiego
      safari hehe
      • nadau Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 29.04.07, 20:43
        Jakoś przyjeżdżają maniacy od paru dobrych lat.
        Co roku więcej, i turystów i toi toi


        www.parowozy.com.pl/parada07.html

        • norma_baker Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 29.04.07, 21:13
          A tobie co taki parowoz daje? Satysfakcje seksualna, ze taki duzy?
        • ratpole Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 29.04.07, 21:20
          nadau napisał:

          > Jakoś przyjeżdżają maniacy od paru dobrych lat.

          Maniacy i chore psychicznie nadauy slabo mnie interesuja. Przepraszam.
        • jp.hi Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 30.04.07, 06:05
          Zawsze mnie to dziwilo, jak taki bogaty Amerykanin czy Amerykanka wybierali sie
          na safari do Afryki. Lubia widac wyzwania, niewygody, niezapomniane trudne
          chwile. Taki odskok od codziennosci.
    • piss.doff Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 07.05.07, 06:05
      ta komorka to dziala czy nie bo stesknilem sie za toba i chcialbym porozmawiac
      jak polak z polakiem.
      • norma_baker Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 07.05.07, 07:58
        Ona ta nadauowa, to na pewno z toba nie pogada, glupia jest jak but z lewej
        nogi ale w pracy jest pani redaktor i trzyma fason.
      • nadau Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 07.05.07, 08:06
        piss.doff napisał:

        > ta komorka to dziala czy nie bo stesknilem sie za toba i chcialbym porozmawiac
        > jak polak z polakiem.

        --------
        • norma_baker Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 07.05.07, 08:10
          Ty z zadna Luiza nie rozmawialas, jesli juz to podstawilas kogos wiemy cos
          niecos o tobie.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 07.05.07, 08:18
          nadau napisał:

          > Jak ostatnio rozmawiałem z Luizą to jeszcze działała.

          Zgadza sie, dzialala.
          Moze zapomniales pissdofowi dac swoj numer? :o[+]
          • robinhood101 Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 07.05.07, 08:35
            A ty luiza ciagle jeszcze jestes w Polsce?
            • nadau Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 07.05.07, 10:15
              Szczęśliwa Luiza już od dawna pracuje ciężko w swoim ogrodzie.
          • nadau Re: Ktoś z Was przyjeżdża? 07.05.07, 10:17
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            Moze zapomniales pissdofowi dac swoj numer?

            ---------------------

            Przecież dałem mu swój numer!

            Być może jednak przez pomyłkę pokręciłem jakąś cyfrę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka