Dodaj do ulubionych

do mam wielodzietnych - pytanie budzetowe

05.06.07, 19:44
KOchane!
Frustracja mnie zjada kiedy patrze na moje dzieci. Maze o tym zeby moc z nimi
zostac w domu. Jak na razie obodwoje z mezem pracujemy na pelne etaty. Nasza
dwojka maluchow jest w przedszkolu, z czego starsza rusza do szkoly we wrzesniu.
Jakie szanse dałybyscie nam gdybym ja rzucila prace? Zostaloby nam 24.000
funciakow na rok, wynjamowane mieszkanie w Surrey.

Co myslicie?
Obserwuj wątek
    • cruelladevil Re: do mam wielodzietnych - pytanie budzetowe 06.06.07, 10:27
      Troche za malo danych, nie wiadomo ile placisz za dom i inne rachunki. Moze
      napisz ile zostaje Wam miesiecznie po oplaceniu mieszkania i innych stalych
      rachunkow. Wtedy mozna cos porownacsmile
      • anita3333 Re: do mam wielodzietnych - pytanie budzetowe 06.06.07, 15:44
        witam ...u nas sytuacja jest taka...mąż pracuje sam ja siedze z dziecmi(mamy 2
        dzieci)w domu córka chodzi do 2 klasy a syn skończy w lipcu 2 latka.Mąż zarabia
        ponad 260 funtów tygodniowo,mamy też różne dodatki,ale powiem tak w skrucie że
        po podsumowaniu dochodów i odjęciu wszystkich opłat,na życie tygodniowo możemy
        wydać około 160 funtów.Wiec nienarzekamy.a jak planujemy urlop w polsce to juz
        musimy niestety troche oszczedzac i jak to sie mówi:ścisnąć pasa:pozdrawiam
    • mamakamilaikasi Re: do mam wielodzietnych - pytanie budzetowe 07.06.07, 16:07
      To ja sie tez podczepie do tego watku.

      Jakbym nie probowala to nie wiem jak rodziny sobie radza za 260f miesiecznie. I
      nie chce wywolywac kolejnej dyskusji na temat co komu od zycia potrzebne i jak
      ciezko co niektorym przezyc za dwie pensje powyzej 30k. Tylko moze faktycznie
      ktos spojrzy na nasze wydatki i powie na czym oszczedza, tak aby przezyc za te
      260f i jeszcze odlozycsmile

      Tutaj jest lista wydatkow, ktora wyplywa miesiecznie z naszego konta. Trakuje
      te wydatki jakos stale, bo nie za bardzo jest na nich oszczedzac, a
      probowalismy. Wiem, ze gaz czy energia wydaja sie zawyzone, ale i tak jak
      przychodzi odczyt licznika szczegolnie w simie to doplacamy, wiec to direct
      debit jest ustawiony za nisko (zreszta tak firmy energetyczne tak lapia
      klientow), a podaje tutaj
      usrednione miesieczne wydatki (wiec tez te nadplaty zimowe, a praktycznie
      jesienno-zimowo-wiosenne)... Wysoka jest tez cena biletow na dojazd dla meza,
      ale znowu mamy stosunkowa mala hipoteke. Wiec jak to jest ze nam na nic nie
      starcza?

      council tax(110), electricity(35), gas(45), phone(30), broadband(10), food
      (ogolnie supermarket, wiec I srodki czyszczace, kosmetyki, ubranka dzieciece,
      rzeczy ogrodowe)(500), train fare(300), mortage(400), insurances(50), zajecia
      corki (15), owoce I warzywa(40), mobiles (20), toddlers groups (10), church
      (10),car insurance (30), road tax (20), service+MOT (12), petrol (50)

      1,687 (tyle mniej wiecej wydatkow stalych miesiecznie, a wiec jedna
      srednia pensja)


      A gdzie pieniadze na przeloty do Polski, naprawy w domu, remont lazienki,
      zakup sprzetow do domu, prezenty, (birthdays), ubranie, (rzeczy dla dzieci
      zazwyczaj kupujemy w supermarkecie), weekends out, evenings out, HOLIDAYS? I
      to wszystko to raczej rzeczy podstawowe gdzie jest miejsce na troche luksusu w
      zyciu?

      Czy ktos ma jakies refleksje?
      bylabym wdzieczna za kazda odpowiedz
      m
      • aniaheasley Re: do mam wielodzietnych - pytanie budzetowe 08.06.07, 14:48
        Od strony praktycznej: council tax placicie dosc duzy, czy na pewno jestescie
        dobrze zaklasyfikowani? No i sa dzielnice gdzie placi sie mniej, np Wandsworth.
        Duzo £££ zjada Wam samochod, czy jest Wam zupelnie koniecznie potrzebny?
        Zwlaszcza ze duzo tez wydajecie na bilety miesieczne. Jezeli chodzi o inne
        wydatki to sa w normie, powiedzialabym nawet ze chyba zanizone, czy na pewno za
        wszystkie telefony wydajecie tylko £50 lacznie na miesiac? Jezeli tak to zdradz
        swoja tajemnice smile
    • mamakamilaikasi Re: do mam wielodzietnych - pytanie budzetowe 08.06.07, 14:30
      up.
      anybody?
      m
      • aniaheasley Re: do mam wielodzietnych - pytanie budzetowe 08.06.07, 14:44
        Trudno cos dorzucic, bo z jednej strony piszesz ze Ci 1600 na miesiac nie
        wystarcza, z czym sie zgadzam w zupelnosci, ale z drugiej strony piszesz ze nie
        chcesz dyskutowac o tym jak to dwie 30 tysieczne pensje nie wystarczaja na
        zycie. Nam dwie wyzsze pensje nie wystarczaja na wszystko co chcielibysmy miec,
        i nie pisze o jachcie i helikopterze, ale np o szkole prywatnej dla dwojki
        dzieci, 3 urlopach w roku i wiekszym domu.
        • mamakamilaikasi Re: do aniaheasley 08.06.07, 15:50
          no wlasnie! a ja bym sie chciala dowiedziec jak z 260 tygodniowo odlozyc 160 -
          bo wtedy moglibysmy pojechac na JEDEN urlop w roku!
          serio pytam

          jezeli chodzi o telefony to nie pamietam ile placimy za linie, ale w ciagu dnia
          mozemy dzwonic z pracy - ja i maz, komorki sa tylko do naglych spraw, do Polski
          rozmowy przez tanie linie.

          dzieki za odpowiedz
          • aniaheasley Re: do aniaheasley 08.06.07, 19:03
            Tez chetnie poslucham rad jak zaoszczedzic £100 na miesiac, ale obawiam sie ze
            beda to rady typu truj sie jedzeniem z lidla.
            • eballieu nienawidze tego typu dyskusji... 08.06.07, 19:50
              Bo zawsze pojawiaja sie slowa, ktore moga kogos bardzo mocno zranic.

              Do osoby, ktora zalozyla watek:
              mysle, ze zawsze mozna sprobowac, po oszacowaniu chociazby tego jakie masz
              szanse na powrot do pracy, gdybys nagle za 6 meisiecy odkryla, ze jednak lepiej
              bedzie jak bedziesz pracowac.
              A moze uda Wam sie wymyslec cos dla Ciebie, co bedziesz mogla robic z domu?
              No i co po 60-tce?
              • 1kjj .. 08.06.07, 22:57
                Dzięki Dziewczyny!
                Myślę i liczę. Dobrze nam to nie wychodzi, chyba będzie trzeba zostac w robocie sad
                Pozdrawiam
            • cruelladevil Re: do aniaheasley 10.06.07, 09:14
              Aniu, a tak z ciekawosci czystej. Dlaczego piszesz, ze jedzenie z Lidla jest
              trujace? Patrzac na ilosc osob robiacych tam zakupy mozna powiedziec, ze juz
              dawno powinna pasc trupem znaczna czesc populacji.
              • aniaheasley Re: do aniaheasley 10.06.07, 22:34
                No nie od razu trupem, to jest proces stopniowy, trwa kilkanascie lat albo
                wiecej.
                • ewunia_uk Re: do aniaheasley 10.06.07, 22:42
                  A ja dosc czesto zagladam do Lidla, kupuje tam np. wino - znajomy Niemiec
                  twierdzi, ze Lidl jest najlepszym miejscem w UK do kupowania dobrego
                  niemieckiego wina. Oprocz tego, czekolady, herbate - tez maja bardzo dobra,
                  przed Swietami maja pyszne pierniczki norymberdzkie, i pare jeszcze rzeczy
                  stamtad, ktore ja i moja rodzina bardzo lubimy. Teraz sie klade i czekam na
                  powolna smierc smile))
                  • aniaheasley Re: do aniaheasley 10.06.07, 22:49
                    No mnie chodzilo raczej o mieso, wedliny, i inne tego typu. Ciasteczka,
                    pierniczki, herbatniki, kawa, herbata na pewno sa niegrozne.
                  • mama5plus Re: do aniaheasley 10.06.07, 23:04
                    Kiedys ktos w lokalnym radio powiedzial, ze kupuje jedzenie w Lidlu, Aldi
                    wlasnie ze wzgledu na jakosc bo na kontynencie wiedza co dobre.smile

                    My w Lidl`u kupujemy glownie gorzka czekolade 70% kakao lub wiecej, czasem
                    sery. Prawda, ze niektore rzeczy sa tam niezjadliwe z dluga lista skladnikow,
                    ale to jak wszedzie. Warzyw, owocow na pewno bym nie kupila ale akurat wlasnie
                    dobrej jakosci czekolady i niektore sery (choc te nie wiem czy sa drozsze niz w
                    innych supermarketach).
                    Czasem papryke konserwowa i inne w tym stylu, suszone owoce, kiedys jedne
                    pyszne lody, zanim domowe zaczelam robic i dopoki sie w tej branzy nie popsuli.

                    Poza tym nie maja produktow ekologicznych (choc ostatnio jajka widzialam smile )
                    POdczas gdy ja, szczegolnie po ostatniej rozmowie z bratem, ktory na farmie w
                    UK wlasnie ta kwestia sie zajmuje (dozowanie chemii:/) i patrzy na to okiem
                    fachowca ogrodniczego, podobnie jak on mam mocne postanowienie by zadnych
                    nieekologicznych pomidorow, ogorkow itp do ust nie brac.
                    To rzeczywiscie jest trucie, ale dotyczy rowniez innych nieekologicznych
                    warzyw i owocow, poczynajac od Lidl`a a konczac na M&S i niezaleznie od ceny.
                    Nie maja tez fair trade ale za to w kwestii chocby toreb na zakupy sa bardziej
                    eko co dla mnie nie jest bez znaczenia.
                    • basia313 Re: do aniaheasley 10.06.07, 23:30
                      NO Lidl to ostatnio ma wlasnie ekologiczne warzywa i owoce. A do tego zapach
                      pomidorow w Lidlu mnie rozbraja. Po prostu jakbym byla na targu. BEz pomidorow
                      z Lidla nie wychodzesmile
                      Co do toreb jak Mamaplus wspomniala to jeden w sumie z niewielu myslacych
                      sklepow w UK i chcialabym zeby wszystkie sklepy podchodzily w ten sam sposob.
                      Poza tym slodycze rzeczywiscie tam sa jakies najbardziej europejskie. Jajka tez
                      maja free range czy jak kto woli od szczesliwych kurek.
                      No i ceny oczywiscie tez sa bardzo przystepne.
                      • cruelladevil Re: do aniaheasley 10.06.07, 23:40
                        Basia, to wyglada na to, ze beda jakies zbiorowe pogrzeby winkBo ja jutro tez
                        jade na zakupy do Lidla. Bardzo lubie tamtejsze wyciskane metne soki jablkowesmile
                        Ceny rzeczywiscie najnizsze ze wszystkich supermarketow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka