Gość: JoeK IP: *.rdu.bellsouth.net 06.12.01, 03:33 ...DUPY DAC NIE CHCIALA TO SIE UTOPILA. Pamietacie klejnociki Sztaudyngera? Kiedys "Przekroj" go drukowal, prosze dodajcie do listy. JK Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Biala Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.sympatico.ca 06.12.01, 03:52 Wstapilem na cialo samo tego chcialo Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA....... 06.12.01, 04:36 sa gusta i gusteczka jednemu podoba sie matka drugiemu coreczka myjcie sie dziewczyny, myjcie nie znacie dnia ni godziny - nie jestem pewna czy nie przekrecilam a ksiazka w Polsce zostala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N Re: do aniutek cd IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.12.01, 05:11 "...a i wy panowie zmieniajcie gacie bo dnia ani godziny nie znacie..." Odpowiedz Link Zgłoś
america Re: do aniutek cd 10.12.01, 02:30 Dawniej były dobre czasy, scieżki wiodły poprzez lasy a w tych lasach żyli zbóje po kolana mieli ...... Odpowiedz Link Zgłoś
america` Re: do aniutek cd 10.12.01, 07:17 america napisał(a): > Dawniej były dobre czasy, > scieżki wiodły poprzez lasy > a w tych lasach żyli zbóje > po kolana mieli ...... > Ale ZBEREZNICA z CIEBIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna27 Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.215.159.60.Dial1.Washington1.Level3.net 06.12.01, 04:50 Baba z konia, chlopu lzej. (Ale to z innego zrodla.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeK Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.rdu.bellsouth.net 06.12.01, 04:56 Wieczor sie nie znali W nocy sie kochali Rano nie znali sie znow On jej powiedzial - niech ci Bog zaplaci A ona jemu- badz zdrow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeK Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.rdu.bellsouth.net 06.12.01, 05:07 O pomstę do nieba woła, Gdy on nic, choć ona goła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zybi Re: Aniutek i fraszki IP: 130.68.2.* 06.12.01, 05:20 Myjcie sie dziewczyny , bo nie znacie , dnia ni godziny DZIEWCZYNY sie odgryzly i : Myjcie sie chlopaki bo i dla was czas jednaki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna27 religijnie IP: *.215.159.60.Dial1.Washington1.Level3.net 06.12.01, 05:22 Zdrowas Mario? To sie poloz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Re: Aniutek i fraszki IP: 130.68.2.* 06.12.01, 05:34 Aniutek -Twoim imieniem się pieszczę, Gdyby tak tobą jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zybi Re: Aniutek i fraszki IP: 130.68.2.* 06.12.01, 05:23 Kazda jej pozycja - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BINGO Re: Aniutek i fraszki IP: 12.81.12.* 06.12.01, 05:47 Wolala Jana co mial h... do kolana a przszedl Leszek co na h... ma meszek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeK Re: Aniutek i Amor IP: 199.72.137.* 06.12.01, 15:41 Kiedy przechodzi ładna dziewczyna, Zaraz mi Amor łuk napina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna27 Re: Aniutek i Amor IP: *.244.230.117.Dial1.Washington1.Level3.net 06.12.01, 16:06 Serce mi pika jak klapa od smietnika. Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Aniutek i Amor 07.12.01, 01:49 ::))) tak z glowy???? Gos´c´ portalu: JoeK napisa?(a): > Kiedy przechodzi ?adna dziewczyna, > Zaraz mi Amor ?uk napina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ESL Praktycznie IP: *.org 07.12.01, 03:13 Gdy cudza zone we wlasne zloze loze mam wtedu pewnosc, ze nie cudzoloze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BINGO Re: Praktycznie IP: *.sanjose-05-10rs16rt.ca.dial-access.att.net 07.12.01, 03:55 Tylko sok pomidorowy da ci wytrysk dwu metrowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BINGO BAJKA O MOZARCIE IP: *.sanjose-05-10rs16rt.ca.dial-access.att.net 07.12.01, 03:58 Mo carta w portkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeK Re: Aniutek i Amor IP: *.rdu.bellsouth.net 07.12.01, 04:08 aniutek napisał(a): > ::))) > tak z glowy???? > > Gos´c´ portalu: JoeK napisa?(a): > > > Kiedy przechodzi ?adna dziewczyna, > > Zaraz mi Amor ?uk napina. > VVVVVVVVVVVVVVV Od serca.. Cnotliwa nie ma świadków Na gładkość swych pośładków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniutek Re: Aniutek i Amor IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 07.12.01, 04:21 Gos´c´ portalu: JoeK napisa?(a): > aniutek napisa?(a): > > > ::))) > > tak z glowy???? > > > > Gos´c´ portalu: JoeK napisa?(a): > > > > > Kiedy przechodzi ?adna dziewczyna, > > > Zaraz mi Amor ?uk napina. > > > VVVVVVVVVVVVVVV > Od serca.. > Cnotliwa nie ma s´wiadków > Na g?adkos´c´ swych pos´?adków. > ooooo piekne, uderzasz wczuly punkt ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeK Re: Aniutek i Amor IP: *.rdu.bellsouth.net 07.12.01, 04:30 Gość portalu: aniutek napisał(a): > Gos´c´ portalu: JoeK napisa?(a): > > > aniutek napisa?(a): > > > > > ::))) > > > tak z glowy???? > > > > > > Gos´c´ portalu: JoeK napisa?(a): > > > > > > > Kiedy przechodzi ?adna dziewczyna, > > > > Zaraz mi Amor ?uk napina. > > > > > VVVVVVVVVVVVVVV > > Od serca.. > > Cnotliwa nie ma s´wiadków > > Na g?adkos´c´ swych pos´?adków. > > > ooooo piekne, uderzasz wczuly punkt ; ) VVVVVVVVVVVVVVVV Serce czy posladki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Aniutek i Amor IP: *.sanjose-13-14rs16rt.ca.dial-access.att.net 08.12.01, 08:31 Gość portalu: JoeK napisał(a): > Gość portalu: aniutek napisał(a): > > > Gos´c´ portalu: JoeK napisa?(a): > > > > > aniutek napisa?(a): > > > > > > > ::))) > > > > tak z glowy???? > > > > > > > > Gos´c´ portalu: JoeK napisa?(a): > > > > > > > > > Kiedy przechodzi ?adna dziewczyna, > > > > > Zaraz mi Amor ?uk napina. > > > > > > > VVVVVVVVVVVVVVV > > > Od serca.. > > > Cnotliwa nie ma s´wiadków > > > Na g?adkos´c´ swych pos´?adków. > > > > > ooooo piekne, uderzasz wczuly punkt ; ) > VVVVVVVVVVVVVVVV > Serce czy posladki? Pomiedzy posladki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.o1.com 07.12.01, 04:00 Czemu Wanda nie chciala Niemca? bo byl z NRD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.247.137.32.Dial1.SanJose1.Level3.net 07.12.01, 04:07 Antek jakto Antek , troche wolowaty ale zato w ch--a bogaty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.247.137.32.Dial1.SanJose1.Level3.net 07.12.01, 04:10 On cie bedzie p-------l Ty bedziesz plakala, ale musisz uwazac abys sie nie zesrala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Z tamtej strony miedzy, zasmarkany zyx siedzi IP: *.247.137.32.Dial1.SanJose1.Level3.net 07.12.01, 04:11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniutek Re: Z tamtej strony miedzy, zasmarkany zyx siedzi IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 07.12.01, 04:19 Panowie trzymajcie sie tematu, niestety Sztaudyngerowi do piet nie dorastacie...... ooooo skromnosci piekna cnoto ::::::))))))) Gos´c´ portalu: XXX napisa?(a): Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeK Panowie, to nieladne.............................. IP: *.rdu.bellsouth.net 07.12.01, 04:28 Gość portalu: aniutek napisał(a): > Panowie trzymajcie sie tematu, niestety Sztaudyngerowi do piet nie > dorastacie...... > ooooo skromnosci piekna cnoto ::::::))))))) > > > Gos´c´ portalu: XXX napisa?(a): Zgadzam sie Aniutka zupelnie A oto Sztaudynger a propos: I po co rzucać perły przed wieprze, Pomyje dla nich o wiele lepsze. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX A co tu tak GWARNO jak IP: *.oak.dial.netzero.com 07.12.01, 04:49 w ZYDOWSKIEJ HERBACIARNI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniutek Re: A co tu tak GWARNO jak IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 07.12.01, 04:57 co xxx za swojsko sie zrobilo???? Odpowiedz Link Zgłoś
erwas Re: A co tu tak GWARNO jak 07.12.01, 05:08 Gość portalu: aniutek napisał(a): > co xxx za swojsko sie zrobilo???? wybacz mu...patologiczny rasizm, rozumiesz. przeciez to jest ten sam XXX, ktory bluzga nienawiscia do Arabow, i ktory zaprasza nas wszystkich do kacika antyzydowskiego. erwas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX© Re: A co tu tak GWARNO jak w TRIPLE EXOWIE IP: *.sanjose-13-14rs16rt.ca.dial-access.att.net 08.12.01, 08:41 Gość portalu: aniutek napisał(a): > co xxx za swojsko sie zrobilo???? Chcialem powiedziec ze te kilka poprzednich postow to nie ten prawdziwy XXX©. Jakas wsza z Lodzi porwala moje piekne imie. Nie biore na siebie co te inne triple exy belkocza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sotiris Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.027.popsite.net 07.12.01, 08:12 czy hrabina czy kucharka byle w kroku byla szparka cnota z ochota razem noc przespaly, cnoty nie bylo kiedy razem wstaly. nagrobek czlowieka ktory zmarl na udar sloneczny: cen cien Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.tnt5.hou3.temp.da.uu.net 08.12.01, 09:51 godzina szosta wszystkie panie biora w usta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ESL Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.sympatico.ca 08.12.01, 17:35 Ach nie litujcie sie nad Klara, ze ja francuski uwiodl baron, bo choc jej spadly z oczu luski lecz jakzez zyskal jej francuski! To nie Sztaudynger ale Lear w, kto to wie czyim, tlumaczeniu i moze sie Wam spodoba anyway. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziwka Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.ym1.on.wave.home.com 08.12.01, 17:47 Ckcesz miej huja jak sprezyne, jadaj tylko margaryne.... Tylko margaryna mleczna przeciw ciazy jest skuteczna... Myj zeby rano i wieczorem a zostaniesz potworem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz na święta w sam raz. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.12.01, 18:32 Życzę Ci pogody ducha ,byś bez Viagry w święta ruchał, Dziewcze niech poczuje w kroku,że Mikołaj jest raz w roku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeK Here goes the neighborhood (again !) IP: *.rdu.bellsouth.net 09.12.01, 02:13 Przeszłość pani kryształowa, Kryształ rzniety wciąż od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BMW Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.sanjose-05-10rs16rt.ca.dial-access.att.net 09.12.01, 03:43 Masz cos z Mercedesa, niskie zawieszenie i lekkie prowadzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.12.01, 14:40 Gość portalu: BMW napisał(a): > Masz cos z Mercedesa, niskie zawieszenie i lekkie prowadzenie. Jeśli włosy masz na klacie laska szybko ściąga gacie, Każda laska pęka z dumy gdy ją bzykasz w dresie Pumy, Kżda laska dymać da się gdy to robisz w Adidasie... Odpowiedz Link Zgłoś
america Lokomotywa 10.12.01, 02:04 1. Pojawiła się nowa pozycja seksualna "Na rodeo" - Zaczyna się tak samo jak pozycja "Na jeźdźca" następnie dziewczyna mówi że ma aids ... i stara się utrzymać trzy minuty. 2. Sex Lokomotywa Sluchaj dziewczynko! -Ona nie slucha. Przesunal wiec reke od piersi do brzucha... Buch! Jak goraco! Uf! Jak goraco! Tyzes to w nocy? Tyzes Jasienku? Jam ca najdrozsza! Wiec wchodz pomalenku!... I wszedl w nia powoli, jak zolw ciezale Ruszyl- dwa razy- wolniutko, ospale. Szarpnela sie troche, przyciagnal z mozolem, Nogami sie zaparl o krzeslo za stolem, I teraz przyspieszyl, i gna coraz predzej, I dudni i stuka, lomoce i pedzi. A dokad? A dokad? A dokad? Na wprost! (kleczala wygieta w pozycji "na most") A on w te szpare, w ten tunel, w ten las, I spieszy sie, spieszy by zdazyc na czas. Az lozko turkocze, i krzeslo tez puka, A Jasiu ja puka, puka i puka. Tak gladko, tak lekko, tak calem za cal, Wyjmowal i wkladal ten narzad jak stal. A ona spocona, zziajana, zdyszana, Legla na plecach, uniosla kolana, Zdziwiona tym wszystkm, co sie z nia dzieje Pyta sie Jaska, pyta i smieje; A skadze, a jakze, a czemu tak gnasz!? A c to to, co to to mi pchasz!? Ze wali, ze pedzi, ze bucha buch buch!! Ach jakze, ach jakze ja lubie ten ruch! I gna ja, i pcha ja i akcje swa toczy, I tloczy ja Jasiu uroczy, tloczy. Nagle - swist! Nagle - gwizd! Buchnelo - Buch! I stanal juz ruch. Oj gdzie mi zniknales! Chce jeszcze Jasienku! Probuje go znalezc reka po ciemku. A on juz bez ducha, maly, skulony, spi nieboraczek, choc akt nie skonczony. Wiec strzela biedna wokolo oczyma, Dziwi sie temu, co w rece trzyma. I placze, narzeka na los swoj niewiesci, I w koncu sie sama ze soba piesci. A Jasiu? Znal prawdy nieznane dla ludu. Przeczytal Wislocka, chcial teraz cudu. Sadzil, ze starczy ta szybkosc, ten ruch, Technika, pozycja i owo "buch buch". By zone rozpalic do ognia bialosci. A ona pragnela tez innej milosci. Milosci zawartej w spojrzenia iskierce, Wiec Jasiu- procz kuski- miej takze serce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.247.143.40.Dial1.SanJose1.Level3.net 09.12.01, 03:57 Z tamtej strony Wisly KUTAS jest OBWISLY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RealXXX Re: Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA........... IP: *.san-francisco-33-34rs.ca.dial-access.att.net 09.12.01, 22:30 Gość portalu: XXX napisał(a): > Z tamtej strony Wisly KUTAS jest OBWISLY Hey, matole oplaca ci sie placic long distance charges aby sie podszywac sie pod real XXX Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX DLA UZIEMIENIA OSZUSTOW XXX STAL SIE america IP: *.san-francisco-33-34rs.ca.dial-access.att.net 09.12.01, 22:35 Gość portalu: XXX napisał(a): > Z tamtej strony Wisly KUTAS jest OBWISLY Tak wszystkie posty od tej chwili jako america sa od poprzedniego XXX. Wszystkie nowe posty XXX od tej chwili beda pochodzic od jakegos pacana placacego long distance charges to San Jose aby sie podszyc pod kogos innego. Bay, Bay psychopato Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeK WOULD THE REAL XXX STAND UP PLEASE ??? IP: *.rdu.bellsouth.net 10.12.01, 01:25 Gość portalu: XXX napisał(a): > Gość portalu: XXX napisał(a): > > > Z tamtej strony Wisly KUTAS jest OBWISLY > > > Tak wszystkie posty od tej chwili jako america sa od poprzedniego XXX. > Wszystkie nowe posty XXX od tej chwili beda pochodzic od jakegos pacana > placacego long distance charges to San Jose aby sie podszyc pod kogos innego. > > Bay, Bay psychopato VVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVV Mam klopoty ze zrozumieniem "Who is Who ?" Odpowiedz Link Zgłoś
america Re: WOULD THE REAL XXX STAND UP PLEASE ??? 10.12.01, 01:42 Gość portalu: JoeK napisał(a): > Gość portalu: XXX napisał(a): > > > Gość portalu: XXX napisał(a): > > > > > Z tamtej strony Wisly KUTAS jest OBWISLY > > > > > > Tak wszystkie posty od tej chwili jako america sa od poprzedniego XXX. > > Wszystkie nowe posty XXX od tej chwili beda pochodzic od jakegos pacana > > placacego long distance charges to San Jose aby sie podszyc pod kogos inne > go. > > > > Bay, Bay psychopato > VVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVV > Mam klopoty ze zrozumieniem "Who is Who ?" > > Tez mialem, nie moglem uwiezyc oczom, osiol uzywal ten sam ISP plus co ja XXX. Wiec kto tam podejrzal sobie html source widzial ten sam IP. 1. gosc dzwonil long distance do tego samego ISP. 2. ktos w Polsce kto ma dostep do web servera i moze edit html source code ( server administrator z nudow czyta wszystko co tu jest pisane i sie bawi) Mam nadzieje ze ty BellSouth tym sie nie bawisz narazajac wlasna kieszen na do datkowe koszty telefoniczne. Anyway jestem america i co najwazniejsze to bedzie trudniej podrobic. A jezeli to nastapi to nie ma czego szukac na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
america Re: DLA UZIEMIENIA OSZUSTOW XXX STAL SIE america 10.12.01, 01:26 Teraz psychopato podszyj sie pod nazwe america. Placenie long distance juz ci nie pomoze, nazwa zaklepana. A XXX rozwiazalem mozesz go uzywac dalej Glowkoj dobrze, zakuty lbie Odpowiedz Link Zgłoś
america "PAN TADEUSZ" - XIII księga 10.12.01, 02:08 ALEKSANDER FREDRO "PAN TADEUSZ" - XIII księga (noc poślubna Tadeusza i Zosi) Pan Tadeusz wszedł pierwszy, drżącymi rękami Drzwi za sobą zamknął ach! Nareszcie sami, Ach! Zosiu, ach! Zosieńko jak mi niewygodnie Popatrz jak odstaje, popatrz na me spodnie. Zosia łzy rzewne roni i za pierś się chwyta, Że to była dzieweczka z chłopcem nie obyta Nie wiedziała zaiste czy się ma całować Ze swym mężem, czy płakać, czy pod ziemię schować Stoi tedy i milczy, Tadeusz pomału Jął się przygotowywać do ceremoniału Od chwili gdy ich ślubna przywiozła kareta Tadeusz miał myśl jedna - myśl ta to mineta ( Sztuka wówczas na Litwie nikomu nie znana, Dziś już rozpowszechniona, ale źle widziana Przez strzegące cór swoich matrony I księży, którzy nieraz gania ja z ambony.) Tadeusz we Francji długie lata bawił Wielce się w używaniu sztuki owej wprawił, Niezmiernie lubił lizać, wyrażał mniemanie, Ze mineta o wiele przewyższa jebanie, Bo kutas zmysł dotyku jedynie posiada, Język zaś również smakiem prócz dotyku włada, A poza tym wszystkie zmysły za wyjątkiem słuchu Spełniają pewna rolę, kiedy język w ruchu. Na przykład podniebienie ... a i wzrok się raczy Tem czego ślepy kutas nie zobaczy. Tak myśląc jął Tadeusz pieścić swa Zosieńkę Najpierw ja z galanteria pocałował w rękę Na łożu ja posadził i macając ręka, Dwa cycuszki jak paczki wyczul pod sukienka, Rękę niżej przesunął, pod suknię wsadził, I po nóżkach od kolan, aż po udka gładził Wyciągnął się na łożu przy Zosi jak długi Wydobył jeden cycuś, a potem i drugi I począł je całować - długo, pożądliwie, Wreszcie usta oderwał i w nagłym porywie Pół sukienki Zosieńce narzucił na głowę, Ściągnął majteczki, długie koronkowe, Dar cioci Telimeny, ku nóżkom się schylił I zaciśnięte udka po trochu rozchylił, Całując je namiętnie od wewnętrznej strony, A Zosia zapomniała zupełnie obrony I opór dziewiczej trwogi zaraz odrzuciła Nóżki jak tylko mogła, tak je rozstawiła I chowając w poduszki zawstydzone lice Pokazywała mężowi cała tajemnicę Co ukryta głęboko wśród złocistych włosów Różowiała niewinnie jak kwiatek wśród kłosów Tadeusz po mistrzowsku wykonał minetę. Najpierw lizał po wierzchu, czując te podnietę Jęła Zosia wzdychać, jęczeć w końcu krzyczeć, Tadeusz, by jej większej rozkoszy użyczyć, Wsadził głębiej, języczkiem jak młynkiem obracał Rękami ja od dołu, aż do góry macał, Przy czym język bez przerwy coraz głębiej wpychał Obracając językiem coraz żywiej, głodniej Wreszcie zajęczał cicho i spuścił się w ... spodnie Chwilę cicho poleżał i odpoczął krzynę Tuląc nozdrza i usta w złocista gęstwinę Wreszcie podniósł się z łoza, odszedł od Zosieńki I z lekka ocierając włosy grzbietem ręki Jął się żywo rozbierać. Zdjął pas z kutasami, Ściągnął kontusz i żupan, buty z cholewami, Koszule zdjął przez głowę, hajdawery złożył, A gacie przemoczone na krześle położył Wreszcie usiadł na łożu, odsapnął troszeczkę, Po jajach się pogłaskał, spojrzał na żoneczkę Suknia na twarz rzucona zasłoniła jej lica Odsłaniając cycuszki, pępuszek i picę. Widok ten znów krew wzburzył w panu Tadeuszu, Choć się dopiero spuścił, nabrał animuszu. Jął rozbierać żoneczkę, sposobić posłanie By tym czasem poczekać, aż mu kutas stanie. Zosia już odrzuciwszy wstydliwość wszelka Na chuja spoglądała z ciekawością wielka, dotychczas o chuju niewiele wiedziała - Raz od służebnych coś tam usłyszała Drugi raz leząc w gaju rankiem, w cieniu drzewa, Zobaczyła przypadkiem jak się chłop odlewa. W grubej garści trzymając jakiś przedmiot wielki I otrząsając na liście ostatnie kropelki I ciocia Telimena cos jej tłumaczyła, Lecz Zosia nie słuchała, strasznie się wstydziła, A teraz żona będąc, dziewczątko uznało, Że święty obowiązek zbadać sprawę cała, Więc spytała : " Ach to co ?I do czego służy ? Przed chwila taki mały, teraz taki duży, Oj! Jak to się rozciąga, jak to się rozwija Długi taki i gładki, niczym gęsia szyja. A cóż go u dołu tak ładnie przystraja ?" Rzekł Tadeusz z powaga : " Zosiu, to są jaja. A to co cię w tak wielkie wprawiło zdumienie Zwie się (gdy obyczajnie nazwać) - przyrodzeniem. Kutasem także zwane, chociaż często bywa, Że pospólstwo i chłopstwo chujem to nazywa. Przy tym istnieją inne najrozmaitsze słowa... A dziwne to, bo przecież ręka albo głowa, Choć większe i ważniejsze jedna nazwę maja Ten zaś widzieć niewielki, rożnie nazywają, Tylu dziwnymi mianami. Sędzia nieraz zrzędzi : " Jak się grac zaczyna, to mnie kuśka swędzi". Podkomorzy zaś wałem kutasa nazywa, A Wojski zaganiaczem go nieraz przezywa, Maciek mówi wisielec, bo już stać nie zdoła, A Gerwazy na chłopskie dzieci nieraz wola : " Nie baw się Wojtuś ptaszkiem". Jankiel cymbalista Zwie go smokiem lub bucem i rzecz oczywista Jeszcze dziwniejsze nazwy ludzie wymyślają, Ulani go na przykład pyta nazywają". Tak wyjaśnił Tadeusz te sprawy powoli, A potem tłumaczył jak kutas pierdoli. I chcąc poprzeć naukę stanowczym przykładem Zaczął wpychać... na próżno, chociaż ruszał zadem. Choć sapał, choć się pocił, chuj się nie zagłębiał Jebiąc dotychczas kurwy z francuskiej stolicy, Lub nadobne szlachcianki z całej okolicy, Nie miał do czynienia z taka ot dziewica Z ciasna, niewyrobiona i zamknięta pica Co nie zaznała kutasa żadnego Wiec gdzieżby się tam zmieścił taki chuj jak jego. Ani w Polsce, ani na Litwie, ni na świętej Żmudzi, Ani wśród drobnej szlachty, ni wielkich dziedziców, Ani wśród Horeszków, ani wśród Sopliców, Ani wśród Radziwiłłów - książąt przepotężnych, Ani wśród Dobrzyńskich, znakomitych mężnych, Ni wśród Bartków i Maćków - braci doborowej, Ni wśród całej rozlicznej braci zaściankowej Nikt tedy chuja takiego nie posiadał Dumny był zeń Tadeusz i dzielnie nim władał, A do dumy takowej miał słuszne powody, Bo na chuju mógł podnieść pełne wiadro wody. Chuj Tadeusza mierzył jedenaście cali, Gruby jak ręka w kiści, twardy jak ze stali, Zahartowany w trudzie, co rzadko się kładzie, Zdobny w dwa jaja wielkie jak dwa jabłka w sadzie. Jedyny tylko Gerwazy za czasów młodości... Słynął ponoć z kutasa podobnej wielkości I dziś jeszcze żartując szlachta się pytała Co ma większe Gerwazy scyzoryk czy jaja. Otóż te pytę chciał Tadeusz Zosi Na siłę wepchnąć, śmiechem się zanosi Zosieńka, tak się bawi, śmieje do rozpuchu I jak dziecina wola : " a kuku, a kuku" Nagle schwyciwszy zręcznie kutasa do ręki Zanuciła przekornie słowa tej piosenki : " Do dziury myszko, do dziury, Bo cię tam złapie kot bury, A jak cię złapie w pazurki To cię obedrze ze skórki ". " Myszka ?" - krzyknął Tadeusz - " cóż to za myśl dzika Nazwać sobie ot myszka, tego oto żbika. Ja ci myszkę pokażę, zaraz pożałujesz, Do dziury ja zapędzasz ? zaraz ja poczujesz" Tak mówiąc powstał z łóżka i wyszedł z pokoju Do przedsionka, gdzie stała wielka beczka łoju, Pełna ręka zaczerpnął, natłuścił kutasa, Żeby błyszczał jak wielka czerwona kiełbasa. Do pokoju powrócił, zaraz legł na łoże, Pomacał dziurkę ręka, palcami poszerzył, Przytknął równo kutasa, popchnął i uderzył, Rozwarły się podwoje, coś tam z cicha trzęsło I wjechał kutas w pizdę, jak nóż wjeżdża w masło. Zabolało Zosieńkę, aż się popłakała Rączęta załamując gwałtownie krzyczała : " Wyjm, pan, wyjm natychmiast, to okropnie boli !" Tadeusz jej nie słuchał, jebie, rznie, pierdoli, Ręce pod pupę włożył i mocno je złączył, Dymał, rąbał, chędożył, aż wreszcie zakończył. Piec razy te zabawę powtórzył Piec razy się spuścił, aż się w końcu znużył. Żonę na bok odrzucił niczym sprzęt zużyty, Lecz kutas jeszcze sterczał, wielki chociaż syty. Wnet tez świtać poczęło, Tadeusz zmęczony, Jak na męża przystało, legł dupa do żony. Kołdrę na grzbiet nacisnął, w jaja się podrapał, Twarz do ściany odwrócił i mocno zachrapał. Ale Zosienka nie śpi, leży na posłaniu, Oczęta ma otwarte, nie myśli o spaniu. Przedtem dziewica będąc, tak bardzo się bala, Lecz teraz gdy przywykła, to by jeszcze chciała, Chce obudzić małżonka, lecz Ta Odpowiedz Link Zgłoś
america Był młodzieniec raz cnotliwy (jojo) 10.12.01, 02:14 Był młodzieniec raz cnotliwy Cichy skromny urodziwy Nawet jego własna matka, Nie wiedziała co ma w gatkach Czuł że tam mu cos sterczało Wiedział że się tym sikało Lecz tej części jego ciała żadna z dziewczyn nie widziała Kiedy sikać mu się chciało Że wytrzymać się nie dało Kiedy to wyciągnąć musiał Zamknął oczy i tak siusiał Czasem mu to miękkie ciało W spodniach rosło i sztywniało Podnosiło się do góry Wyłaziło wprost ze skóry Wtedy modlił się do rana By wypędzić stąd szatana Który wszedł mu między nogi I wystawiał swoje rogi Ten młodzieniec ten cnotliwy Był nad zwyczaj urodziwy On budowę miał atlety Pożądały go kobiety Nie jedna by pokazała Wdzięk i urok swego ciała Jedna biustem druga zadkiem Lub kolankiem, udem gładkim Uśmiechały się do niego Lecz nie wiedział on dlaczego I dogodzić im nie umiał Bo się na tym nie rozumiał Aż znalazła się "Żaneta" Młoda piękna to kobieta Powiedziała : w moje sieci Szybko ten aniołek wleci Najpierw dam mu trochę czasu Potem wezmę go do lasu. I udała jej się sztuka Razem z chłopcem lasu szuka Jej na miłość już się zbiera Nogę w nogę już zaciera Idą sobie pod drzewami Ona trze już kolanami Patrzy chłopiec co się dzieje Panna się na nogach chwieje On nie czuły na urodę Chciał polecieć gdzieś po wodę Panna widząc co się święci Nagle się zaczęła kręcić A on przyznał się w rozpaczy Że on nie wie co to znaczy Pofrunęły majtki w krzaki Zabłysnęły czarne kłaki Jaka śmieszna jej figurka Zamiast członka jakąś dziurka Lecz na próżno się wyrywa Panna siłą go porywa Kolanami go przyciska Dziura staje się już śliska Chłopiec nie miał woli Bożej Więc wyrywa się jak może Młodzieniec w rozpaczy cały Wpadł na pomysł doskonały By w brutalny sposób dziki Wykorzystać swoje siki Szarpnął mocno za rozporek Żeby zrobić w nim otworek Chciał się zabrać do sikania A tu potwór się wyłania Cos długiego jak sprężyna I podnosić się zaczyna Nad jej gęstym czarnym puchem Porusza się dzikim ruchem Miota się jak w obłąkaniu Ani myśli o sikaniu Tylko według praw natury Łeb swój wpycha wprost do dziury Między rozłożone uda Patrzy chłopiec co za cuda Wszak to jego własne ciało Tak się strasznie rozbrykało A że był to wzór czystości Nic nie wiedział o miłości Zaczął ruszać się do góry By wyciągnąć członka z dziury Wtedy panna szybkim ruchem Rozpoczęła ruszać brzuchem I tak według praw natury Gdy on w dół ona do góry Tak mu dobrze się zrobiło Tak rozkosznie i tak miło Tak mu słodko dziewczę szepcze Tak mi rób kochanie jeszcze Chciałby jeszcze to powtórzyć Ale przestał mu już służyć I młodzieniec urodziwy Nagle przestał być cnotliwy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeK NIE SZTAUDYNGER ALE INTERESTUJACE... IP: *.rdu.bellsouth.net 10.12.01, 02:30 ..i raczej w niezlym guscie. Skad to skopiowales? Pozdrowienia z okazji nowego adresu Joe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniutek Re: NIE SZTAUDYNGER ALE INTERESTUJACE... IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 10.12.01, 03:26 Gość portalu: JoeK napisał(a): > ..i raczej w niezlym guscie. > Skad to skopiowales? > Pozdrowienia z okazji nowego adresu > Joe dokladam swoje trzy grosze do pozdrowien wprawdzie jeszcze nie przeczytalam bo zagladam tylko na chwileczke papa Odpowiedz Link Zgłoś
america Dowcipy erotyczne 10.12.01, 04:03 Dowcipy erotyczne Do atrakcyjnej laski, opalającej się nago na plaży, podchodzi naturysta- kulturysta i demonstrując bicepsy pyta z samozadowoleniem: Bomba, co? Bomba, tylko, że z mizernym zapalnikiem. Jaka jest różnica między cnotliwą a nie cnotliwą dziewczyną? Różnica kolejowa. Do cnotliwej jest pociąg, a do nie cnotliwej kolejka. Kto powiedział: Przezorny zawsze ubezpieczony? Blondynka, nakładając prezerwatywę na świeczkę. OGŁOSZENIA Firma zatrudni młodą dziewczynę na pół etatu. Praca leżąca. Kursy seksu oralnego. Mgr Klusia, językoznawca. Informuję, że po spożyciu herbaty Tetley mam pociąg do mężczyzn na okrągło. Oczekuję propozycji. Zatrudnię blond-opiekunkę do 36-letniego dziecka (chłopczyk). Zatrudnię karmiące kelnerki topless do baru mlecznego. Chiński dyplomata pozna skromną blondynkę z żółtaczką. Cel matrymonialny. Zatrudnię oziębłe panie do produkcji lodów. Kiedy blondynka jest podobna do słonecznika? Kiedy ma usta pełne nasienia. Odpowiedz Link Zgłoś
america SZTAUDYNGER (nie kkk, jojo) 10.12.01, 04:15 Któż równa Do gówna? -------------------------------------------------------------------------------- *** (Czy hrabina...) Czy hrabina czy kucharka, Byle była w kroku szparka. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Darmo się...) Darmo się pocę. Aby dotrzymać kroku epoce. -------------------------------------------------------------------------------- *** (I kobieta...) I kobieta ,i kwiat Mają dni swoje. Nie mają lat. -------------------------------------------------------------------------------- *** (I po co rzucać...) I po co rzucać perły przed wieprze, Pomyje dla nich o wiele lepsze. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Jest w każdej...) Jest w każdej rzeczy jakieś skryte "ale", Ja go nie szukam, wszystko w czambuł chwałę. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Kochać ludzi...) Kochać ludzi, wszystkich ludzi? O, jak to trudzi! -------------------------------------------------------------------------------- *** (Krzyż na miłości) Krzyż na miłości postawiłem, Sądziłem że to koniec, szlus. I z zadziwieniem to odkryłem, Że znak ten znaczy - "Więcej","plus". -------------------------------------------------------------------------------- *** (Miłość to...) Miłość to potrawa jarska A nie sztuka kominiarska. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Miły czytelniku...) Miły czytelniku, upraszam cię wielce, Nie pij fraszek haustem - sącz je po kropelce. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Mimo najszybszych...) Mimo najszybszych samolotów, Do wczoraj nie ma już powrotu... -------------------------------------------------------------------------------- *** (Naga...) Naga - to ona nie była wcale, Miała pończochy i korale! -------------------------------------------------------------------------------- *** (Nawet mnisi...) Nawet mnisi Śnią o skromnisi. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Nic tak...) Nic tak serca nie studzi, Jak poznawanie ludzi. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Nie zna...) Nie zna imienia pana, A już randka rozbierana. -------------------------------------------------------------------------------- *** (O czem...) O czem To mówić z warkoczem? -------------------------------------------------------------------------------- *** (Od meża...) Od meża do żony Wiedzie most zwodzony. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Polska A...) Polska A Polsce B Każe się całować w D. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Powiedziało gówno...) Powiedziało gówno śliwie: - Spadnij, ja cię uszczęśliwię... -------------------------------------------------------------------------------- *** (Prawda...) Prawda kole W aureolę. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Ramiona czasem) Ramiona czasem Też są nawiasem. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Rozbierz się...) Rozbierz się, blago, Prawda jest nagą. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Rzekła lilia...) Rzekła lilia do motyla : - Nikt nie patrzy, niech pan zapyla ! -------------------------------------------------------------------------------- *** (Są ludzie...) Są ludzie z dusza zrzędną, Przy takich kwiaty więdną. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Tak wszyscy...) Tak wszyscy ganią porubstwo i ruję, Nazwa okropna - ale jak smakuje... -------------------------------------------------------------------------------- *** (Tęcza...) Tęcza Wszystko bieli zawdzięcza. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Wpierw...) Wpierw była w dąsach, W pąsach, A potem w jego wąsach. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Wsi spokojna...) Wsi spokojna, wsi wesoła, Głoszę twoją chwałę, I do miasta sobie jadę, Mieszkać w nim na stałe. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Z grama...) Z grama korzyści Kilo zawiści. -------------------------------------------------------------------------------- *** (Za mnie...) Za mnie myśli polska mowa, Ja tylko notuję słowa. -------------------------------------------------------------------------------- 100% - kociak Na widok spodni Gotowa do zbrodni. -------------------------------------------------------------------------------- Ach Boże , Boże Ach Boże, Boże , czemu tak się dzieje, Że tylko glupi ma matkę nadzieję? -------------------------------------------------------------------------------- Agitatorzy Wilki wśród baranów Głoszą równość stanów. -------------------------------------------------------------------------------- Agnes Twoim imieniem się pieszczę, Gdyby tak tobą jeszcze? -------------------------------------------------------------------------------- Agnieszka Rysowałem jej imię na piasku, Trwało chwilę, ale chwilę blasku. -------------------------------------------------------------------------------- Alea iacta est Rzekł ktoś rzucając chudą żonę: - Kości zostały rzucone! -------------------------------------------------------------------------------- Alimenta Tarapaty Taty. -------------------------------------------------------------------------------- Antenaty i potomki Coż że wzniosłe antenaty, Gdy potomków giętkie gnaty. -------------------------------------------------------------------------------- Apel Myjcie się, dziewczyny, Nie znacie dnia ani godziny. -------------------------------------------------------------------------------- Apetyt rośnie Dopiero syty Ma apetyty. -------------------------------------------------------------------------------- Astronomom i kochankom Niebo i miłą Bierze się siłą. -------------------------------------------------------------------------------- Atak i obrona Atakował ją młodzieniec, A bronił jej rumieniec. -------------------------------------------------------------------------------- Atrapa Nie taki diabeł ogoniasty, Jak by tego chciały niewiasty. -------------------------------------------------------------------------------- Awans Po jednej, drugiej, trzeciej wódce Każdy ma się za dowodcę. -------------------------------------------------------------------------------- Aż Pytacie, co ze mną? Pytacie, jak żyłem? Wciąż sobie dogadzałem. Aż sobie dogodziłem! -------------------------------------------------------------------------------- Babie lato Zdobi nitka siwizny głowę szpakowatą, A żona się usmiecha mowiąc: "Babie lato..." -------------------------------------------------------------------------------- Bądź wola Twoja Już czeka na to Bóg, Bym pył otrzepał z nóg, Lecz kusi tyle dróg... Jakżebym ustać mogł? -------------------------------------------------------------------------------- Bajka o cyniku Mistyk Wystygł. Wynik: Odpowiedz Link Zgłoś
america Bolesław Leśmian 10.12.01, 04:25 Nocą umówioną Nocą umówioną, nocą ociemniałą Przyszło do mnie ciszkiem to przychętne ciało. Przyszło potajemnie - w cudnej bezżałobie - Było mu na imię tak samo, jak tobie... Zajrzało po drodze w przyszłość i zwierciadło - Na pościeli zimnej obok się pokładło - Dla mnie się pokładło, bym je mógł całować I znużyć - i zużyć - i nie pożałować ! Lgnęło mi do piersi - ofiarnie pachnące, Domyślnie bezwstydne i - posłuszniejące... W ciemnościach - w radościach - na granicy łkania Mdlało od nadmiaru niedoumierania. I nic w nim nie było, prócz czaru i grzechu, Prócz bezwiednej woni - wiednego pośpiechu - I prócz tego dreszczu, co ginie w krwi szumie - I bez niego ciało - ciała nie rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
america Mieszanka 10.12.01, 04:28 Milosc jest rozkosznym kwiatem, ale trzeba miec odwage uczknac go nad brzegiem okropnych przepasci. Milosc niewzajemna snuje sama ze siebie niewyczerpane pociechy, nigdy nie zrazajace sie nadzieje i nimi pobudza sie do zycia nieraz lepiej niz szczesciem osiagnietym. Nie, nie milosc niewzajemna jest najwiekszym nieszczesciem. Zgoda na milosc czyjas, gdy sami nie zaznalismy w stosunku do tej osoby olsnienia, zwanego zakochaniem, to jest dopiero wielkie nieszczescie. Biada tym, co odurzeni czarem czyjejs milosci wypijaja podawany im przez rozkochane dlonie kielich szalenstwa, a otrzezwiawszy spostrzegaja, ze nigdy nie stanie im odwagi i okrucienstwa, by powiedziec: -Nie chcialem pic. (Maria Dabrowska) Milosc prawdziwa jest piekniejsza od tej wymarzonej. Szczescie to jedyna rzecz, ktora dzielona na dwa sie podwaja. Nie kocha sie tego czlowieka, ktory lepiej niz inni zna nas ze wszystkimi naszymi wadami, ktoremu nie mozna sie juz pokazac z innej strony. Milosc - Funkcja fizjologiczna, ktora zrobila kariere. (J.Tuwim) Z tym najwiekszy jest ambaraz, zeby dwoje chcialo na raz. Spokojnie przechodzi nam przez gardlo stwierdzenie, ze ktos ma problemy seksualne, ale trudno wykrztusic, ze jest nieszczesliwy, bo kocha bez wzajemnosci. Wyjatkowa bezwstydnosc ciala w zadziwiajacy sposob idzie w parze z wstydliwoscia slow. Jak to wytlumaczyc? Jakze klopotliwa jest nienawisc bez wzajemosci. Nieszczesliwie zakochany jest jak przedsiebiorca, ktory wciaz doplaca do deficytowej imprezy, zeby nie stracic tego, co juz zaplacil. Niestety w zyciu przezywa sie tylko dwie milosci prawdziwe: pierwsza, ktora umiera, i ostatnia, od ktorej sie umiera. Milosc od pierwszego wejrzenia nalezy traktowac z przymruzeniem oka. Nie istnieje milosc od pierwszego wejrzenia. Od pierwszego wejrzenia moze obudzic sie tylko pozadanie. Milosc, ktora zamienila sie w litosc, przypomina jakosc, ktora ulegla ilosci. Falszywa milosc jest gorsza niz prawdziwa nienawisc. Zawsze jedna strona kocha a druga pozwala sie kochac. Milosc odbiera rozum tym, co go posiadaja, a daje tym, co go nie maja. Gdzie u kobiety zaczyna sie milosc, tam koncza sie wszystkie zasady. Milosc jest najszlachetniejsza slaboscia umyslu. Niewielu posiada klucz do serca kobiety. Pozostali obywaja sie wytrychem. Milosc rozwija sie najtrudniej z kolezenstwa, gdyz podstawa milosci jest nowosc, niezwyklosc. Milosc jest to psychiczna hypermatamorfoza prowadzaca do hypercenestezji, co w konsekwencji daje angiopatychna neurastenie. Nie znajdziesz w milosci czegos, czego nie ma w tobie. Milosc jest jak roslina: albo sie ja pielegnuje, albo uprawia. Biorac rzecz objektywnie musimy przyznac za schopenhauerem, ze milosc jest niczym wiecej, jak jeno zamaskowanym popedem plciowym, ktory w najidealniejszej nawet milosci pierwej czy pozniej domagec sie bedzie swego naturalnego prawa do kopulacji. Poco jest milosc, jesli nie po to, by trzymac sie za rece w ciemnosciach pelnych przerazenia. Pragnie sie byc sprawca wszystkiego szczescia, lub ,jesli to niemozliwe, wszystkiego nieszczescia istoty, ktora sie kocha. Milosc jest zdrajczynia, ktora drapie nas jak kot, nawet gdy chcielismy sie nia tylko zabawic. Kto milosci nie zna, ten zyje szczesliwy, i noc ma spokojna i dzien nieteskliwy. (A.Mickiewicz) Goniac za miloscia obejzyj sie, bo moze ona wlasnie goni za toba. Milosc jest choroba, niestety nie zarazliwa. Wiernosc to kara za milosc. Gdy sie w milosci labiryncie zagubi ktos, to go nie wincie! Milosci sciezki wszak sa krete i nie ma znakow przed zakretem. Milosc podobna jest ksiezycowi: jesli jej nie przybywa, to jej ubywa. Ze wszystkich rzeczy wiecznych milosc jest ta, ktora trwa najkrocej. Z miloscia jak z elektrycznoscia: Najpierw wysokie napiecie, potem prad staly, pod koniec prad zmienny. Milosc to sen, o nie da sie snic z otwartymi oczami. Jest natura kobiet nie kochac nas, kiedy je kochamy, a kochac, gdy my ich nie kochamy. Odpowiedz Link Zgłoś
america ETC 10.12.01, 04:35 Spotkało się dwóch kolesiów w restauracji i jeden pyta drugiego: - Ty, powiedz mi, dlaczego te baby tak szaleją za Murzynami? - Nie wiem ,ale przy barze siedzi "czarnuch", idź i spytaj go. Koleś idzie i pyta Murzyna: - Jak wy to robicie ,ze baby tak was lubią w czasie zabawy "w te klocki"? - To proste - odpowiada Murzyn - robi się "To": wolno, wolno, szybko, szybko i wolno, wolno, szybko, szybko... Facet wraca do domu, zaczyna "konsumpcje" żony........ i rznie: wolno, wolno, szybko, szybko, wolno, wolno, szybko, szybko... A żona pyta: - Ty...? A co ty dupczysz jak Murzyn? "Skok" Facet na dyskotece poderwał świetną kobietkę i zaprosił ja do domu. Rano się budzą dziewczyna się przeciąga i mówi: - Uuuuuu widzę ze mieszkanko tez masz malutkie. Przychodzi ksiądz do domu publicznego na spowiedz personelu i mówi: - Niech będzie p o c h w a l o n y. A Burdelmama odpowiada: - Ale Lony dzisiaj nie ma w pracy... Z poradnika botanika i ornitologa. Dziewica pospolita - roślina krótkotrwała, wymagająca szczególnej pielęgnacji. Chętnie poddaje się flancowaniu. Po przepikowaniu przestaje być dziewicą. Stara panna - roślina długotrwała i pnąca, czepiająca się wszystkiego i wszystkich. Żyje w miejscach odosobnionych nie wiadomo z kim. Kochanka - roślina kwitnąca pasożytnicza, z gatunku motylkowatych. Z uwagi na duże koszty, w naszych warunkach trudna do hodowli domowej. Rozkwita nocą. Żona - pożyteczne zwierze domowe, pociągowe, bardzo nerwowe ale wytrwałe. Żywi się odpadkami, w hodowli domowej bardzo opłacalna, przynosi duże korzyści. Kawaler - ptak przelotny. Dzieci swoje podrzuca innym i wówczas zmienia miejsce pobytu. Jest trudny do uchwycenia w sidła. Stary kawaler - grzyb jadowity o gorzkim smaku. Żyje przeważnie sam lub w symbiozie z purchawką pospolitą. Mąż - zwierze domowe z gatunku leniwców. Ze względu na dużą żarłoczność, w warunkach domowych przynosi duże straty. W hodowli nieopłacalny. Pochodzenie - skrzyżowanie trutnia z padalcem. Rozwódka - należy do owadów występujących w dużych ilościach, zwana w przyrodzie pod nazwą szarańcza. Samiczki pozostawia w spokoju, samców niszczy od korzenia. Czyni szkody w ubraniu - zwłaszcza w kieszeni. Wdowa - wierzba z gatunku płaczących. Szybko próchniejąca z braku zdrowego korzenia. Nadaje się do przerobu na fujarki. Odpowiedz Link Zgłoś
america` Re: DLA UZIEMIENIA OSZUSTOW XXX STAL SIE america 10.12.01, 07:12 america napisał(a): > Teraz psychopato podszyj sie pod nazwe america. Placenie long distance juz ci > nie pomoze, nazwa zaklepana. A XXX rozwiazalem mozesz go uzywac dalej > > Glowkoj dobrze, zakuty lbie JESTES GLUPSZ NIZ WSZELKIE SWIATOWE NORMY PRZEWIUJA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeK ANIUTEK, Poradz co robic dalej.................... IP: 199.72.137.* 10.12.01, 18:51 ANIUTEK, jak widzisz exXXX, obecny (obecna?) "america" zaprezentowal nam chyba wszystkie Fraszki i dodal pare pikantnych kawalkow. Wiem ze czytasz kazda linijke bezwstydna dziewucho ale gdy masz troche czasu to poradz co robic z reszta tego watku. Wiem ze masz glowke na szyjce (leb na karku to takie prostackie...) i cos madrego wykombinujesz. Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paulka2 Re: ANIUTEK, Poradz co robic dalej.................... IP: *.tucson1.az.home.com 10.12.01, 20:10 - Ciasno mi tu - rzekl soliter i wyskoczyl z czterech liter - Pojde sobie i cos kupie, zamiast ciagle siedziec w ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz powrot do Sztaudyngera............ IP: *.arach.net.au 11.12.01, 01:34 " W milosci zawsze bylem staly , to tylko one sie zmienialy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: powrot do Sztaudyngera............ IP: *.arach.net.au 11.12.01, 01:39 A i jeszcze dokonczenie do postu "Bialej" "Wstapilem na cialo samo tego chcialo.... Gdy wszedlem , zadrzalo Gdy zszedlem ,jeszcze chcialo" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeK OK IP: *.rdu.bellsouth.net 11.12.01, 02:59 Leżąc za jakimś krzakiem, Widziałem Dianę z jej orszakiem, I podziwiałem bez pamięci Jej cnotę równa mojej chęci... Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: ANIUTEK, Poradz co robic dalej................ 11.12.01, 04:17 milo, ze wierzysz w moj rozum chyba tego mi dzisiaj brakowalo- tj wiary w siebie, nastroj kiepski, fraszek brak.... napisalbys cos smiesznego Gos´c´ portalu: JoeK napisa?(a): > ANIUTEK, jak widzisz exXXX, obecny (obecna?) "america" zaprezentowal nam chyba > wszystkie Fraszki i dodal pare pikantnych kawalkow. > Wiem ze czytasz kazda linijke bezwstydna dziewucho ale gdy masz troche czasu to > > poradz co robic z reszta tego watku. Wiem ze masz glowke na szyjce (leb na > karku to takie prostackie...) i cos madrego wykombinujesz. > Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeK ANIUTEK, Hope you feel better IP: 199.72.137.* 11.12.01, 16:34 Glowa do gory, slonce znow zaswieci ...and smile "Uwieść dewotkę - to do niebios droga, Przestanie wówczas nudzic Pana Boga." Odpowiedz Link Zgłoś
america Re: DLA UZIEMIENIA OSZUSTOW XXX STAL SIE america 11.12.01, 03:34 america` napisał(a): > america napisał(a): > > > Teraz psychopato podszyj sie pod nazwe america. Placenie long distance juz > ci > > nie pomoze, nazwa zaklepana. A XXX rozwiazalem mozesz go uzywac dalej > > > > Glowkoj dobrze, zakuty lbie > > > JESTES GLUPSZ NIZ WSZELKIE SWIATOWE NORMY PRZEWIUJA > Moze sproboj robaczku bez tego przecineczka za america'. Uswiadomiles mi prostaczku ze gotowy jestes nawet poniesc koszty aby sie podpisac za kogos. Ludzie tego TYPu jak ty charakteryzuja sie nastepujacymi cechami. * Podrabiaja podpisy na czekach * Podrabiaja swoje swiadectwo ukonczenia szkoly podstawowej * Podrabiaja pieniadze * Podsluchuja sasiedzkie rozmowy * Podgladaja sasiadke przez lornetke * Mowia ze maja zone, uzywaja natomiast lalke pompowana Najwazniejsze, jest to ze przekonalem sie ze Gazeta Wyborcza nie stoi za tym tj. ktos kto ma akces do web serwera. Jestes tylko prostaczkiem bardzo prostym, bo ublizasz innym ludziom podpisujac sie XXX ale nikt sie nie da juz wiecej nabrac na america'. Wez sobie lewatywe, bo to czerepa idzie ci to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: DLA UZIEMIENIA OSZUSTOW XXX STAL SIE america IP: *.arach.net.au 11.12.01, 05:25 z tymi "america'anami juz sie pogubilem'ale lepiej zostawcie ten temat i wracajmy do mistrza Sztaudyngera. " Mily czytelniku ,upraszam Cie wielce Nie pij fraszek haustem - sacz je po kropelce." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz MARKS, NAPOLEON IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.12.01, 21:53 MARKS-mysli Eunuch nie jest w pełni człowiekiem, nawet jeżeli ma dobry głos. Stałe utrzymanie i reprodukcja klasy robotniczej pozostaje stałym warunkiem reprodukcji kapitału. Spelnienie tego warunku kapitalista może śmiało powierzyć samozachowawczemu i rozrodczemu instynktowi robotników. ------------------------ WOLTER-aforyzmy Gdybym przypuszczal, ze mam miec dzieci po to, aby nimi zaludnic klasztory, nie zblizylbym sie do swojej zony. -------------------------------- BRZOZOWSKI Cialo brzydkich kobiet stanowi ich prywatna wlasnosc, piekne sa elementem zycia jak powietrze --------------------- NAPOLEON-maksymy We Francji kobiety ciesza sie zbyt wielkim szacunkiem. Nie powinno sie ich uwazac za rowne mezczyzna, w rzeczywistosci sa to tylko maszyny do robienia dzieci. Kobieta, ktora sypia ze swym mezem, zawsze ma na niego wplyw. Panstwa upadaja, gdy kobiety rzadza sprawami publicznymi. Lepiej, zeby kobiety obracaly igal niz jezykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz BOY IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.12.01, 22:34 O BARDZO NIEGRZECZNEJ LITERATURZE POLSKIEJ I JEJ STRAPIONEJ CIOTCE J.E Prof. Dr. Hr. St. Tarnowskiemu poświęcam I Pełna gracji zacna, słodka, Żyła sobie stara ciotka. Bez zbytków, lecz i bez braku Miała swój domek na Szlaku. Oprócz cnót rozlicznych wieńca Hodowała też siostrzeńca. Brzydki chłopiec, z krzywą buzią, Zwał się - dajmy na to - Józio. Ciotka była panną czystą, A Józio był modernistą. (Modernista - znaczy chłopak, Co wszystko robi na opak; Każdego się głupstwa czepi, A zawsze chce wiedzieć lepiej.) Z tym smarkaczem ciotka stara Miał strapień co niemiara. Zawsze jej czymś umiał dopiec, Taki już był brzydki chłopiec. Próżno ciotka mu wymienia Albo Lucka, albo Henia, Co ich przykład wszystkim święci, Jako grzecznych, dobrych dzieci; On rozeprze się wygodnie, Obie ręce włoży w spodnie, Śmieje się i kiwa głową, Jakby mówił: "Gadaj zdrowo!" II To rzecz nie do uwierzenia, Co on ma za przywidzenia! Czasem coś bez sensu maże I mówi, że to witraże. To znów wieczór biega nago I rozbija wszystkich lagą. Ciotka krzyczy: "Joseph, arrete!" A on: Ciociu, to kabaret!" Wszystkie meble w domu psuje: Mówi, że sztukę stosuje. Wszędzie wlezie, wszędzie dotrze, Deprawuje dzieci młodsze. To rzecz w Polsce niesłychana: Nie chce wierzyć już w bociana! Kiedyś wpada mała Hanka: "Ciociu, jestem rotomanka"- "Któż cię tak nauczył?!" - "Józio"- Mówi z rozpalona buzią. "A ja - sepleni Ludwiczka - Chociaż zwykle dobra, słodka, Zawyła ze zgrozy ciotka: Raziła ją na kształt gromu Taka hańba w polskim domu! III Czasem dobra ciotka woła: "Usiądźcie, dzieci, dokoła, Powiem wam o dawnych dziejach, O hetmanach, kaznodziejach, Potem każde z was wymieni, Którego najwyżej ceni". A Józio ze śmiechu kona I krzyczy: Ciociu! Kambrona!" IV Czasem, a najwięcej w poście, Przychodza do ciotki goście, "Józiu, przywitaj się z panem! Co ty tam za parawanem?! Wyłaż stamtąd, puść Heneczkę I powiedz gością bajeczkę." Wylazł Józio, głowa kiwa I w te słowa się odzywa: "Bajeczka pana Jachowicza. Staś na sukni zrobił plamę, Oblał bowiem ponczem mamę; A widząc ją w srogim gniewie, Jak przepraszać, sam już nie wie. <<Plama głupstwo - mama doda - Ale ponczu, ponczu szkoda!>>" Skończył Józio gość się śmieje, A ciotkę wnet krew zaleje: Biedaczka dostała mdłości I ze wstydu, i ze złości. Tak ten niegodziwy chłopiec Zawsze ciotce umiał dopiec. V Tak się trapi dobra ciotka, Pełna gracji, zacna, słodka, Lecz największą ma subiekcję, Gdy rozpocznie z Józiem lekcję. Dojdźże ładu z taką głowa: Zawsze ma ostanie ostatnie słowo! Ciotka prawi o Trzech psalmach, Józio o "tańczących palmach"; Ciotka uczy, kto był Gallus, On poprawia: " Ciociu, Phallus!" Ciotka znów z innego wątku, Baje o świata początku, Józio się ząb za ząb kłóci. Że świat cały powstał z CHUCI (Mruknie ciotka w pasji szewskiej: "Wciąż ten łajdak Przybyszewski!") Ciotka znów o ideałach - Józio: "Ciociu, co to wałach?" Taką ciotka ma subiekcję, Gdy rozpocznie z Józiem lekcję. VI Kiedy wieczór już zapada, Ciotka do snu się układa: "Józiu! Zostaw ten rozporek I chodż odmówić paciorek. Nie Józio przy łóżku klęknie. I powtarza głosno, pieknie: <<Boziu, usłysz głos chłopczyny, Odpuść synów naszych winy! Polska cię na pomoc woła! Niech tradycji i Kościoła Pozostanie sługą wierną! Erotyzmem ni moderna Niech się naród ten nie spodli!>> Teraz Józio się pomodli Za mamusię, za tatusia, Potem grzecznie się wysiusia I spokojnie, cicho zasnie." Błydki chłopak mruknął: "Właśnie!" Pisane w r.1907 ACH! CO ZA PRZEŚLICZNE ABECADŁO! (Fragment zamierzonego dzieła) Bb Barbara się bawiła z bernardynem bardzo, Lecz że taką zabawą zacni ludzie gardzą. Teraz każde z osobna winy swojej maże: Bernardyn beczy Bogu, a bęben Barbarze. Cc Certował się co nocy z Cecylią Celestyn. Z ilu dań ma się składać ich miłosny festyn: Dziś błąd swój poniewczasie pojmować zaczyna Cesia, całując chłodne ciało Celestyna. Dd Długą dyskusje z durniem dorzeczna Dorota Wiodła, co jest ważniejsze, czy miłość, czy cnota; Tymczasem się ściemniało: gdy weszli rodzice, W dłoniach durnia dostrzegli Dorotę dziewicę. Ee Ekscytowała Edzia eteryczna Emma, Iż przewrotnej miłości chce poznać dilemma: Póty się naprzykrzała, aż wreszcie znudzony Edward ewakuował Emmy edredony*. ___________ *puchowe poduszki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: BOY IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.12.01, 22:40 Dobra mama Kiedy nadchodzi wieczór już, Mówi mam kochana:. "Śpij ma dziecinko, oczki zmruż, Śpij smacznie aż do rana. Sukieneczki złóż Na krzesełku tuż I wdziej koszulkę nocną; Już na ciebie czas, Więc ostatni raz Uściskaj mamę mocno. Dobranoc, kotku, bywaj zdrów, Nie płacz mi, że jest ciemno; Paciorek jeszcze ładnie zmów, Powtarzaj razem ze mną: Aniele, stróżu mój, Ty ciągle przy mnie stój, Jak we dnie, tak i w nocy; I w przygodzie złej Ty koło mnie chciej Być zawsze ku pomocy." Zaledwie mam przeszła próg, Już jej dziewczynce grzecznej Z radosnym śmiechem legł u nóg Braciszek jej... cioteczny; Ręce chłopcu drżą, Tuli siostrę swą I gryzie w samo uszko; Tu zuchwały smyk, Tak jak zawsze zwykł, Schowany był pod łóżko! Za chwilę już dzieciaki dwa W pieszczotach słodkich toną, Niewinny uścisk długo trwa, Oczęta żarem płoną; Coś skrzypnęło... ach! Co za straszny strach, Serdeuszko bije mocno; Już się robi świt - "Adasiu... mnie jest wstyd... Oddaj koszulkę nocną..." Różane ciałko drży jak liść - "...Adasiu, tak nie można... Ja muszę przecież zamąż iść, Ja muszę być... ostrożna! Przecież dobrze wiesz, Że bym chciała też, Oddałabym ci wszystko... Ale potem... cóż?.. Chyba umrzeć już - Albo... zostać... artystką..." Niedługo słychać ranny gwar, Dzieweczka śpi już sama; Knejpowskiej kawy niosąc war, W drzwiach staje dobra mama. Wlepia tkliwy wzrok: Dziś szesnasty rok Zaczyna drogie dziecię! "Co by tu?.. Ach, wiem! Waniliowy krem! Nic tak nie lubi na świecie..." -------------------------------------------------- Tetralogia z kajetu pensjonarki 1. Stefania (powieść psychologiczna) Kto poznał panią Stefanią, Ten wolał od innych pań ją. Coś w niej już takiego było, Że popatrzeć na nią miło. Oczy miała jak bławatki I na sobie ładne szmatki. Chociaż to rzecz dosyć trudna, Zawsze była bardzo schludna. Aż mówił każdy przechodzień: "Ta się musi kąpać co dzień." Choć męża miała filistra, W innych rzeczach była bystra. Jeździła aż do Abacji Po temat do konwersacji. Prócz tego natura szczodra Dała jej b. ładne biodra. Raz ją poznał jeden malarz, Który często pijał alasz. Jak ją zobaczył na fiksie, Zaraz w niej zakochał w mig się. Miała w uszach wielki topaz I była wycięta po pas. Przedtem widział różne panie, Ale zawsze były tanie. I do swego interesu Miały dosyć podłe desu. Strasznie się zapalił do niej, Wszędzie za Stefanią goni. Miał kolorową koszulę I przemawiał bardzo czule. Żeby dała mu natchnienie. Ale ona mówi, że nie. Że umi kochać bez granic, Ale to tyż było na nic. Potem jej mówił na raucie: "Dałbym życie, żebym miał cię." Jak zobaczył, że nie sposób, Poszedł znów do tamtych osób. Ale już zaraz za bramą Mówił, że to nie to samo. Takiej dostał dziwnej manii, Że chciał tylko do Stefanii. Bo to zawsze jest najgłupsze, Kiedy się kto przy czym uprze. Mówili mu przyjaciele: "Czemu jesteś takie cielę? Z kobietami trzeba twardo, A nie cackać się z pulardą." Więc jej zaczął szarpać suknie: A ta jak na niego fuknie. Wtedy całkiem stracił humor I upijał się na umor. Potem do Stefanii lubej List napisał dosyć gruby. Że to będzie znakomicie, Jak sobie odbierze życie. A ona myślała chytrze: "To by było nie najbrzydsze." Lecz jak przyszło co do czego, Jakoś nic nie było z tego. Potem znowu za lat kilka Przyszła na nią taka chwilka. I myslała, czy to warto Było być taką upartą. Lecz tymczasem mu wychłódło, Bo już była stare pudło. Tak to ludzie trwonią lata, Że nie są jak brat dla brata. Z tym największy jest ambaras, Żeby dwoje chciało na raz. 2. Ernestynka (powieść obyczajowa) Druga znów była dziewczynka, A zwała się Ernestynka. Jeden miała smutek wielki, Bo ojciec robił serdelki. A przeciwnie, za to ona Była bardzo wykształcona. Wciąż czytała, co się zmieści, Śliczne francuskie powieści. Mówili o niej bógwico, Że jest tylko półdziewicą. Nie każda jest taka święta, Żeby zaraz mieć bliźnięta. Raz ją ojciec przez to złapał, Bo jej narzeczony chrapał. Straszny krzyk się zrobił w domu, Że tak czynią po kryjomu. Każdy wrzeszczał o czym innym, Jak zwykle w życiu rodzinnym. Ojciec najgorsze wyrazy Powtarzał po kilka razy. Ona płakała cichutko, Bo ją przy tym kopnął w udko. A potem jeszcze jej ostro Zakazał bawić się z siostrą, Że sie taka sama świnka Zrobi jak ta Ernestynka. Z książkami tyż była heca: Wszystkie powrzucał do pieca, Choć sam nie wiedział dlaczego, Co ma jedno do drugiego. W końcu ustały te krzyki, Poszedł rano do fabryki. Na co człowiek się naraża, Kiedy ojca ma masarza. 3. Franio (powieść dydaktyczna) Franio był to chłopiec mały, Ale był bardzo nieśmiały, Lubił widzieć u siostrzyczki, Kiedy zdejmuje spódniczki. Zaraz robił się niebieski I w oczach miał rzewne łezki. Aż mówiła dobra niania: "Żeby szlag nie trafił Frania." Albo się w kąpieli śmiała: "Tobie by się żona zdała." A on patrzył, przestraszony, Bo nie był uświadomiony. Naradził się Tato z Mamą, I Babunia tyż to samo, Że to już ostatnia pora Zawieźć Frania do doktora. Doktor zaraz wziął trzy ruble I kazał go moczyć w kuble. Powiedział, że to dziedziczne Cierpienie psychofizyczne. I że mu przejdzie z wiekiem, Jak będzie dużym człowiekiem. Złe sobie daje świadectwo, Gdy kto wyszydza kalectwo. 4. Ludmiła (powieść fantastyczna) Inna znów dziewczynka była, A wołali ją Ludmiła. Mimo dość tłustego cielska Była bardzo marzycielska. Często śniło się jej w nocy, Że ją Rycerz miał w swej mocy, A ona z wielką ochotą Uwieńczała go swą cnotą I w sympatii doń miotała Duże kształty swego ciała. Nikt na palcach nie policzy, Ile miała z tym słodyczy. Jednej nocy, bawiąc wspólnie, Rycerz czuły był szczególnie. Ciągle mówił: "Ach! Ludmiło!" (Niby tak się to jej śniło.) Wciąż mężniej sobie poczynał, Aż łóżko wpadło w Urynał. Oto jak nas, biednych ludzi, Rzeczywistość, ze snu budzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2+2 = 5 Re: BOY IP: *.sanjose-03-04rs16rt.ca.dial-access.att.net 15.12.01, 04:02 hmmmm? Odpowiedz Link Zgłoś