Dodaj do ulubionych

Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ?

IP: *.uc.nombres.ttd.es 13.12.01, 01:26

I jeszcze raz mnie skusilo! Ciagle czytam na forach:planuje wyjazd,chce
wyjechac,jak tam w kanadzie -mam zamiar tam pojechac,Czy w NZ jest dobrze bo
chce gdzies wyjechac.Itd itp i tak bez konca.czytajac posty o tej tematyce
odnosze wrazenie,ze dla Polakow nie istnieja ani granice ani przepisy wizowe
itp.Oczywiscie takie drobiazgi jak zezwolenia na prace lub pobyt to cos co nie
ma zadnego znaczenia. Czyta sie tylko :pojechal bym ,pojade,wybieram
sie...Oczywiscie pytania o prace-glownie ile placa. Mam takie marzenie :miec
biuro podrozy w Polsce-mozna zarobic! To kto w tej polsce w koncu zostaje? Tak
latwo zostawic wszystko i ot tak wyjechac? Zadnych formalnosci nic ?. Ile w tym
jest prawdy a ile poboznych zyczen? To jak takie posty pogodzic z postami o
kolejkach przed konsulatami,odmowach itd. Prosze o opinie na ten
temat,mysle ,ze nikt nie zacznie od atakowania mnie ,chyba nie ma za co?
Obserwuj wątek
    • ttc Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? 13.12.01, 02:38
      Gość portalu: Don napisał(a):
      Don, spac nie mozesz i Ciebie takie filozoficzne pytania gnebia smile Na to pytanie to chyba jest latwo
      odpowiedziec:
      Co roku, do Kanady, emigruje 4-5 tys. Polakow na systemia punktowym. Lokalna gazeta, The Toronto
      Star, publikuje te dane stosunkowo regularnie. I to sa ludzie ktorzy sie dostali (mieli dosc punktow) a ilu
      zlozylo papiery i nic? Wiec pomnozmy ten numer przez przynajmniej 2. Jezeli sie zlozy dodatkowo
      Australie (nie znam danych ale pewnie te 2-3 rocznie) i Nowa Zelandia (ktora chyba staje sie co raz
      popularniejsza wsrod Polakow. Dowod chyba ze Polacy nie tylko na kase leca) to mamy pokazna liczbe.
      Do tego dodac Polakow emigrujacych do Stanow (np. laczenie rodzin, loteria, wiza pracownicza) to jest
      juz z 30 000 - 40 000 ludzi i to sa bardzo konserwatywne wyliczenia. Wiec jest chyba dosc
      zainteresowanych aby takie pytania zadawc. Pzdr
      >
      > I jeszcze raz mnie skusilo! Ciagle czytam na forach:planuje wyjazd,chce
      > wyjechac,jak tam w kanadzie -mam zamiar tam pojechac,Czy w NZ jest dobrze bo
      > chce gdzies wyjechac.Itd itp i tak bez konca.czytajac posty o tej tematyce
      > odnosze wrazenie,ze dla Polakow nie istnieja ani granice ani przepisy wizowe
      > itp.Oczywiscie takie drobiazgi jak zezwolenia na prace lub pobyt to cos co nie
      >
      > ma zadnego znaczenia. Czyta sie tylko :pojechal bym ,pojade,wybieram
      > sie...Oczywiscie pytania o prace-glownie ile placa. Mam takie marzenie :miec
      > biuro podrozy w Polsce-mozna zarobic! To kto w tej polsce w koncu zostaje? Tak
      >
      > latwo zostawic wszystko i ot tak wyjechac? Zadnych formalnosci nic ?. Ile w tym
      >
      > jest prawdy a ile poboznych zyczen? To jak takie posty pogodzic z postami o
      > kolejkach przed konsulatami,odmowach itd. Prosze o opinie na ten
      > temat,mysle ,ze nikt nie zacznie od atakowania mnie ,chyba nie ma za co?

    • Gość: Arek Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: 213.182.146.* 13.12.01, 09:20
      Najlepiej jest mimo wszystko w Europie! Ci zza oceanow to ciagle jecza jak pewnie na tym forum
      zauwazyles. Przyczyna jest prosta, oni tesknia, a potem placa ogromne koszty zeby do polski na
      "urlop" poleciec!! Jak mieszkasz w Europie to nie masz tych wszystkich problemow, w ciagu paru
      godzin jestes za Odra!
      Dla wielu naszych rodakow nie istnieja problemy z pozwoleniem na prace bo pracuja na czarno!!!!
      Najgorsze roboty biora bo to i tak lepiej jak u siebie, te czasy kiedy "czy sie stoi czy sie lezy 2000 sie
      nalezy" juz dawno minely.
      • Gość: Realista Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: *.il.us.prserv.net 13.12.01, 18:43
        Gość portalu: Arek napisał(a):

        > Najlepiej jest mimo wszystko w Europie!

        Wedlug jakich kryteriow? Czy zdajesz sobie sprawe, ze kazdego roku dziesiatki
        tysiecy rodowitych Niemcow emigruje ze swojego kraju do USA, Kanady oraz
        Australii? W znakomitej wiekszosci sa to ludzie "ustawieni" jak na warunki
        niemieckie, lecz majacy dosc wysokich podatkow i utrzymywania niezliczonej rzeszy
        pobieraczy socialu.
        Pamietaj, ze poziom zycia jest jednym z najwyzszych w Niemczech, dla przecietnego
        zjadacza chleba, a mimo to Niemcy emigruja.

        Bylem swego czasu w Niemczech i czulem sie nieswojo; a Niemcy sa bardzo szybcy w
        wytykaniu, ze to ich kraj, a ty jestes obcy/nieswoj/Auslander. Dla kontrastu
        podam, ze w USA (gdzie zamieszkuje) nigdy mnie to nie spotkalo.
        I nie tylko ja, lecz wiele osob czuje sie tu swojsko.

        >Ci zza oceanow to ciagle jecza jak pewn
        > ie na tym forum
        > zauwazyles. Przyczyna jest prosta, oni tesknia, a potem placa ogromne koszty ze
        > by do polski na
        > "urlop" poleciec!! Jak mieszkasz w Europie to nie masz tych wszystkich problemo
        > w, w ciagu paru
        > godzin jestes za Odra!

        Ok. 3 miesiace temu bylem w PL. Bilet w 2 strony kosztowal $510, czy to duzo?
        Moge byc w PL tyle razy, na ile bede mial ochote, tylko- po co? Raz na jakis czas
        wystarczy.
        A ilez to razy masz okazje "wyskoczyc" przez Odre do PL? Szpanujesz swoim autem?

        > Dla wielu naszych rodakow nie istnieja problemy z pozwoleniem na prace bo pracu
        > ja na czarno!!!!

        To prawda, robia co moga, co sie da.

        > Najgorsze roboty biora bo to i tak lepiej jak u siebie, te czasy kiedy "czy sie
        > stoi czy sie lezy 2000 sie
        > nalezy" juz dawno minely.

        Mialem okazje zalatwaic/odnawiac sobie paszport w urzedach w PL (istny koszmar) i
        wedlug mnie ta zasada jest wazna do dnia dzisiejszego.
        Na przyklad: caly dzial/pietro, gdzie znajduje sie wydzial paszportowy, jest
        otwarty do 16:30 (tak przynajmniej wskazuje informacja). Pokoj paszportowy
        otwarty jest juz tylko do godz. 15:00, a pokoj, w ktorym sprzedawaja znaczki
        skarbowe (potrzebne do wyrobienia paszportu) juz tylko do 14:30.
        Aha! I musisz miec dowod osobisty, bo wazny paszport nie wystarcza!
        Nonsens!
        • Gość: Strzelec Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: 192.75.43.* 13.12.01, 19:16
          Gość portalu: Realista napisał(a):

          > Gość portalu: Arek napisał(a):
          >
          > > Najlepiej jest mimo wszystko w Europie!
          >
          > Wedlug jakich kryteriow? Czy zdajesz sobie sprawe, ze kazdego roku dziesiatki
          > tysiecy rodowitych Niemcow emigruje ze swojego kraju do USA, Kanady oraz
          > Australii? W znakomitej wiekszosci sa to ludzie "ustawieni" jak na warunki
          > niemieckie, lecz majacy dosc wysokich podatkow i utrzymywania niezliczonej rzes
          > zy
          > pobieraczy socialu.
          > Pamietaj, ze poziom zycia jest jednym z najwyzszych w Niemczech, dla przecietne
          > go
          > zjadacza chleba, a mimo to Niemcy emigruja.
          >
          > Bylem swego czasu w Niemczech i czulem sie nieswojo; a Niemcy sa bardzo szybcy
          > w
          > wytykaniu, ze to ich kraj, a ty jestes obcy/nieswoj/Auslander. Dla kontrastu
          > podam, ze w USA (gdzie zamieszkuje) nigdy mnie to nie spotkalo.
          > I nie tylko ja, lecz wiele osob czuje sie tu swojsko.
          >
          > >Ci zza oceanow to ciagle jecza jak pewn
          > > ie na tym forum
          > > zauwazyles. Przyczyna jest prosta, oni tesknia, a potem placa ogromne kosz
          > ty ze
          > > by do polski na
          > > "urlop" poleciec!! Jak mieszkasz w Europie to nie masz tych wszystkich pro
          > blemo
          > > w, w ciagu paru
          > > godzin jestes za Odra!
          >
          > Ok. 3 miesiace temu bylem w PL. Bilet w 2 strony kosztowal $510, czy to duzo?
          > Moge byc w PL tyle razy, na ile bede mial ochote, tylko- po co? Raz na jakis cz
          > as
          > wystarczy.
          > A ilez to razy masz okazje "wyskoczyc" przez Odre do PL? Szpanujesz swoim autem
          > ?
          >
          > > Dla wielu naszych rodakow nie istnieja problemy z pozwoleniem na prace bo
          > pracu
          > > ja na czarno!!!!
          >
          > To prawda, robia co moga, co sie da.
          >
          > > Najgorsze roboty biora bo to i tak lepiej jak u siebie, te czasy kiedy "cz
          > y sie
          > > stoi czy sie lezy 2000 sie
          > > nalezy" juz dawno minely.
          >
          > Mialem okazje zalatwaic/odnawiac sobie paszport w urzedach w PL (istny koszmar)
          > i
          > wedlug mnie ta zasada jest wazna do dnia dzisiejszego.
          > Na przyklad: caly dzial/pietro, gdzie znajduje sie wydzial paszportowy, jest
          > otwarty do 16:30 (tak przynajmniej wskazuje informacja). Pokoj paszportowy
          > otwarty jest juz tylko do godz. 15:00, a pokoj, w ktorym sprzedawaja znaczki
          > skarbowe (potrzebne do wyrobienia paszportu) juz tylko do 14:30.
          > Aha! I musisz miec dowod osobisty, bo wazny paszport nie wystarcza!
          > Nonsens!

          Zgadza sie. Ja mieszkalem przez pewien czas w Niemczech. Choc nie moge wiele
          zlego o Niemcach powiedziec, spotkalem wielu wspanialych ludzi, jednak zawsze
          dawano mi odczuc, ze jestem ten obcy. Po roku wyjechalem do Kanady i to byla
          najlepsza rzecz jaka kiedykolwiek w zyciu zrobilem. W Niemczech, ani w zadnym
          innym kraju Europy, wliczajac w to rowniez niestety Polske, nigdy bym nie doszedl
          do tego do czego doszedlem w Kanadzie. Czuje sie tutaj u siebie, moje pochodzenie
          jest tutaj malo istotne skoro kazdy Kanadyjczyk jest albo sam emigrantem, albo
          dzieckiem czy wnukiem emigranta, i co najwazniejsze moja wiedza i umiejetnosci sa
          tutaj cenione i otwieraja mi wiele mozliwosci. Wiem, ze w Niemczech, Francji,
          Anglii nigdy bym nie doszedl do takiego stanowiska jakie zajmuje tutaj. W Polsce
          tez nie, ale z innych powodow.
          A jesli chodzi o te wyjazdy do Europy, to po pierwsze, bez przesady, to zaden
          problem. Tylko 7-8 godzin lotu samolotem, i nie jest to znowu az taki wydatek. A
          po drugie sa znacznie bardziej ciekawe miejsca do odwiedzenia niz Polska, wiec
          jeden raz na dwa, trzy lata wystarczy. Zreszta i tak po kazdym wyjezdzie do
          Polski musze dac sobie tydzien, dwa na dojcie do siebie...wizyty w Polsce, to
          rzadko kiedy sama przyjemnosc.
          • Gość: Mu! Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: 194.78.73.* 13.12.01, 19:48
            hmm a ja zostalem w Eurpie. I dobrze mi tu. Pracuje jak najbardziej legalnie.
            Zarabiam tyle ile w Kanadzie nikt by mi nie zaplacil. Coz bylem i w Kanadzie,
            tam placa rzedu 130kCAD/yr to duzo. Podatki wysokie. Dziekuje ale nie.

            Tu tez sie nie czuje obcy. Wokol sami Arabowie,Hindusi,Rosjanie, troszke Polakow
            od czasu do czasu jakis bialy przemknie (rarytas). do domu mam blizej, moge
            dojechac autem nie musze sie narazac na kolejny atak terrorystyczny. Coz zadnia
            co do miejsc sa jak widac podzielone.

            Podrawiam
            • Gość: Jurand Kanada->Europa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.01, 21:20
              Czesc Mu,

              Czy mozesz zdradzic jak najlatwiej wydostac sie z tej nieszczesnej Kanady i
              przeniesc sie do Europy ? Myslalem, ze moze najlepiej znalezc firme, ktora ma
              przedstawicielstwo na Starym Kontynencie. Jak postrzegane jest kanadyjskie
              obywatelstwo w tym aspekcie, przypuszczam, ze nie jest warte funta klakow?
              Dzieki za wszelkie sugestie.

              Jurand
              • Gość: Konsul Re: Kanada->Europa IP: 66.122.21.* 13.12.01, 22:10
                Gość portalu: Jurand napisał(a):

                > Czesc Mu,
                >
                > Czy mozesz zdradzic jak najlatwiej wydostac sie z tej nieszczesnej Kanady i
                > przeniesc sie do Europy ? Myslalem, ze moze najlepiej znalezc firme, ktora ma
                > przedstawicielstwo na Starym Kontynencie. Jak postrzegane jest kanadyjskie
                > obywatelstwo w tym aspekcie, przypuszczam, ze nie jest warte funta klakow?
                > Dzieki za wszelkie sugestie.
                >
                > Jurand


                Jurand,
                Co slychac we Wroclawiu?
                Pozdrow Kryze, Piotrka i innych.
                Skad te frustracje, nie chca dac wizy?

              • beach_boy WROCLAW A NIE KANADA 14.12.01, 05:00
                Gość portalu: Jurand napisał(a):

                > Czesc Mu,
                >
                > Czy mozesz zdradzic jak najlatwiej wydostac sie z tej nieszczesnej Kanady i
                > przeniesc sie do Europy ? Myslalem, ze moze najlepiej znalezc firme, ktora ma
                > przedstawicielstwo na Starym Kontynencie. Jak postrzegane jest kanadyjskie
                > obywatelstwo w tym aspekcie, przypuszczam, ze nie jest warte funta klakow?
                > Dzieki za wszelkie sugestie.
                >
                > Jurand

                I JURAND ZAMIAST TO NADAWAC Z KANADY NADAJE ZE SPYCHOWA KOLO WROCLAWIA

            • Gość: Ola Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? do Gruszki IP: *.sigma.com.pl 21.12.01, 11:53
              Australia - jestem za. Ambasada przyjazna i pomocna, ale procedura oczywiscie
              zabiera troche czasu i pieniedzy. Lepiej zabrac sie od razu!
        • Gość: STYRO Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: *.uc.nombres.ttd.es 14.12.01, 05:18
          G> Bylem swego czasu w Niemczech i czulem sie nieswojo; a Niemcy sa bardzo szybcy
          > w
          > wytykaniu, ze to ich kraj, a ty jestes obcy/nieswoj/Auslander


          Zgadzam sie, ze moze za wielka wode zarabia sie wiecej i zyje na wyzszym
          poziomie... Ale nie zamierzam wyjezdzac z Europy. Dlaczego??? jestem w hiszpanii
          prawie 3 lata, nie zarabiam wiele lecz i nie malo - pracujac jako zwykly
          kelner... Mieszkam i pracuje z Hiszpanami, mam wielu przyjaciol Hiszpanow i
          nigdy, ale to niegdy nie czulem sie jako obcokrajowiec. W Madrycie cenia Cie za
          to jaka osoba jestes a nie za to skad jestes, poza tym szanuja tutaj Polakow... W
          Stanach bylem tylko raz i wole mieszkac w Europie i zarabiac niecale 1000 euro i
          czuc sie bezpiecznie niz mieszkac w jakims miescie w USA, gdzie trzeba poruszac
          sie autem, bo odleglosci duze, a wieczorem strach wsiasc do metra czy autobusu bo
          kradna, napadaja czy osaczaja Cie zebracy proszac o 2 czy 5$ a jak nie dasz to
          noz do gardla przyloza... Poza tym to chory kraj - jak twoj sasiad Cie nie lubi,
          a ma kase to moze Cie za nic do wiezienia wsadzic na dlugie lata... Jesli dla
          kogos kasa nie jest najwazniejsza, a chce godnie zyc to polecam Hiszpanie. I nie
          jestem przeciwnikiem Ameryki, kiedys bardzo chcialem wyjechac do USA - bylo tak
          dopoki nie pojechalem do Nowego Jorku... Brudno, niebezpiecznie i to co mnie
          najbardziej wk... - masz kase jestes kims, nie masz pieniedzy - jestes zerem...
          Moze sie myle, ale w europie patrza na Ciebie pod katem co soba reprezentujesz a
          nie ile masz na koncie... Myle sie???
          • beach_boy Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? 14.12.01, 06:53
            Gość portalu: STYRO napisał(a):

            > G> Bylem swego czasu w Niemczech i czulem sie nieswojo; a Niemcy sa bardzo s
            > zybcy
            > > w
            > > wytykaniu, ze to ich kraj, a ty jestes obcy/nieswoj/Auslander
            >
            >
            > Zgadzam sie, ze moze za wielka wode zarabia sie wiecej i zyje na wyzszym
            > poziomie... Ale nie zamierzam wyjezdzac z Europy. Dlaczego??? jestem w hiszpani
            > i
            > prawie 3 lata, nie zarabiam wiele lecz i nie malo - pracujac jako zwykly
            > kelner... Mieszkam i pracuje z Hiszpanami, mam wielu przyjaciol Hiszpanow i
            > nigdy, ale to niegdy nie czulem sie jako obcokrajowiec. W Madrycie cenia Cie za
            >
            > to jaka osoba jestes a nie za to skad jestes, poza tym szanuja tutaj Polakow...
            > W
            > Stanach bylem tylko raz i wole mieszkac w Europie i zarabiac niecale 1000 euro
            > i
            > czuc sie bezpiecznie niz mieszkac w jakims miescie w USA, gdzie trzeba poruszac
            >
            > sie autem, bo odleglosci duze, a wieczorem strach wsiasc do metra czy autobusu
            > bo
            > kradna, napadaja czy osaczaja Cie zebracy proszac o 2 czy 5$ a jak nie dasz to
            > noz do gardla przyloza... Poza tym to chory kraj - jak twoj sasiad Cie nie lubi
            > ,
            > a ma kase to moze Cie za nic do wiezienia wsadzic na dlugie lata... Jesli dla
            > kogos kasa nie jest najwazniejsza, a chce godnie zyc to polecam Hiszpanie. I ni
            > e
            > jestem przeciwnikiem Ameryki, kiedys bardzo chcialem wyjechac do USA - bylo tak
            >
            > dopoki nie pojechalem do Nowego Jorku... Brudno, niebezpiecznie i to co mnie
            > najbardziej wk... - masz kase jestes kims, nie masz pieniedzy - jestes zerem...
            >
            > Moze sie myle, ale w europie patrza na Ciebie pod katem co soba reprezentujesz
            > a
            > nie ile masz na koncie... Myle sie???

            STYRO, podejrzewam ze w Hiszpani nie jest tak zle jak w Niemczech czy Austrii
            gdzie niczym innym nie moglbys byc niz polskim bydlem.
            Ale z USA przegiales pale zupelnie. USA to 270 mln. ludzi rozrzucanych na bardzo
            durzym obszarze. Tak jak w Europie to co jest w Hiszpani nie ma w Niemczech.
            Co ma NY do Ameryki?. Co ma NY do Californi?

            • Gość: p. Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.02, 21:34
              beach_boy napisał(a):

              >
              > STYRO, podejrzewam

              no wlasnie... i do podejrzen chyba sie to ogranicza

              > ze w Hiszpani nie jest tak zle jak w Niemczech czy Austrii
              > gdzie niczym innym nie moglbys byc niz polskim bydlem.

              wreszcie jakis swojski akcent, chyba niedlugo jestes w tej twojej "ziemi
              obiecanej" skoro jeszcze operujesz tego typu zwrotami; i nie zapomnij: to w
              TWOICH (rodowity Polak) oczach Polacy w Niemczech i Austrii sa "polskim bydlem"

              > Ale z USA przegiales pale zupelnie. USA to 270 mln. ludzi rozrzucanych na bardz
              > o durzym obszarze. Tak jak w Europie to co jest w Hiszpani nie ma w Niemczech.
              > Co ma NY do Ameryki?. Co ma NY do Californi?

              na temat przeginania paly to jak widac ty masz duzo pojecia (smutne), czego z
              kolei nie mozna powiedziec o twojej ortografii i gramatyce smile


              p.
          • Gość: Milene Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: *.w.club-internet.fr 06.01.02, 14:45
            Brawo Styro !!! Popieram Cie, Stany to chory kraj. Niech zyje nasza piekna stara
            Europa !!!
          • jot-23 Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? 06.01.02, 16:36
            Gość portalu: STYRO napisał(a):

            > G> Bylem swego czasu w Niemczech i czulem sie nieswojo; a Niemcy sa bardzo s
            > zybcy
            > > w
            > > wytykaniu, ze to ich kraj, a ty jestes obcy/nieswoj/Auslander
            >
            >
            > Zgadzam sie, ze moze za wielka wode zarabia sie wiecej i zyje na wyzszym
            > poziomie... Ale nie zamierzam wyjezdzac z Europy. Dlaczego??? jestem w hiszpani
            > i
            > prawie 3 lata, nie zarabiam wiele lecz i nie malo - pracujac jako zwykly
            > kelner... Mieszkam i pracuje z Hiszpanami, mam wielu przyjaciol Hiszpanow i
            > nigdy, ale to niegdy nie czulem sie jako obcokrajowiec. W Madrycie cenia Cie za
            >
            > to jaka osoba jestes a nie za to skad jestes, poza tym szanuja tutaj Polakow...
            > W
            > Stanach bylem tylko raz i wole mieszkac w Europie i zarabiac niecale 1000 euro
            > i
            > czuc sie bezpiecznie niz mieszkac w jakims miescie w USA, gdzie trzeba poruszac
            >
            > sie autem, bo odleglosci duze, a wieczorem strach wsiasc do metra czy autobusu
            > bo
            > kradna, napadaja czy osaczaja Cie zebracy proszac o 2 czy 5$ a jak nie dasz to
            > noz do gardla przyloza... Poza tym to chory kraj - jak twoj sasiad Cie nie lubi
            > ,
            > a ma kase to moze Cie za nic do wiezienia wsadzic na dlugie lata... Jesli dla
            > kogos kasa nie jest najwazniejsza, a chce godnie zyc to polecam Hiszpanie. I ni
            > e
            > jestem przeciwnikiem Ameryki, kiedys bardzo chcialem wyjechac do USA - bylo tak
            >
            > dopoki nie pojechalem do Nowego Jorku... Brudno, niebezpiecznie i to co mnie
            > najbardziej wk... - masz kase jestes kims, nie masz pieniedzy - jestes zerem...
            >
            > Moze sie myle, ale w europie patrza na Ciebie pod katem co soba reprezentujesz
            > a
            > nie ile masz na koncie... Myle sie???


            smile))))))))))))))))))

            a to dla mileny:

            smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))


            • Gość: Milene Re: A to do Jot-23 IP: *.w.club-internet.fr 06.01.02, 17:54
              > smile))))))))))))))))))
              >
              > a to dla mileny:
              >
              > smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))
              >
              Hej kolego !!!
              > tongue_outPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP

          • Gość: Kliken Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.01.02, 17:02
            A wiec co co ty prezentujesz? KELNER? Ty kolego jestes zerem bez ambicji.Nie
            pisz o kraju o ktorym nie masz pojecia.
            • Gość: chris Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: 62.47.200.* 07.01.02, 21:58
              Gość portalu: Kliken napisał(a):

              > A wiec co co ty prezentujesz? KELNER? Ty kolego jestes zerem bez ambicji.Nie
              > pisz o kraju o ktorym nie masz pojecia.

              Nie obrazaj ludzi Kliken.
              Jezeli ktos pracuje jako kelner, to nie znaczy ze jest zerem bez ambicji.
              Moze lubi to co robi.
      • beach_boy Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? 14.12.01, 04:47
        Gość portalu: Arek napisał(a):

        > Najlepiej jest mimo wszystko w Europie! Ci zza oceanow to ciagle jecza jak pewn
        > ie na tym forum
        > zauwazyles. Przyczyna jest prosta, oni tesknia, a potem placa ogromne koszty ze
        > by do polski na
        > "urlop" poleciec!! Jak mieszkasz w Europie to nie masz tych wszystkich problemo
        > w, w ciagu paru
        > godzin jestes za Odra!
        > Dla wielu naszych rodakow nie istnieja problemy z pozwoleniem na prace bo pracu
        > ja na czarno!!!!
        > Najgorsze roboty biora bo to i tak lepiej jak u siebie, te czasy kiedy "czy sie
        > stoi czy sie lezy 2000 sie
        > nalezy" juz dawno minely.



        Przelot lotniczy nie zorentowany czlowieku moze kosztowac tyle samo z Chicago do
        Warszawy co z Paryza czy Hamburga do Warszawy, o czym ty czlowieku mowisz wez tez
        pod uwage ze ludzie w USA zarabiaja 2-3 razy wiecej niz ty w zachodniej Europie.

        • Gość: viking Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: *.ipt.aol.com 14.12.01, 07:14
          Zgadza siebeach_boy napisał(a):

          > Gość portalu: Arek napisał(a):
          >
          > > Najlepiej jest mimo wszystko w Europie! Ci zza oceanow to ciagle jecza jak
          > pewn
          > > ie na tym forum
          > > zauwazyles. Przyczyna jest prosta, oni tesknia, a potem placa ogromne kosz
          > ty ze
          > > by do polski na
          > > "urlop" poleciec!! Jak mieszkasz w Europie to nie masz tych wszystkich pro
          > blemo
          > > w, w ciagu paru
          > > godzin jestes za Odra!
          > > Dla wielu naszych rodakow nie istnieja problemy z pozwoleniem na prace bo
          > pracu
          > > ja na czarno!!!!
          > > Najgorsze roboty biora bo to i tak lepiej jak u siebie, te czasy kiedy "cz
          > y sie
          > > stoi czy sie lezy 2000 sie
          > > nalezy" juz dawno minely.
          >
          >
          >
          > Przelot lotniczy nie zorentowany czlowieku moze kosztowac tyle samo z Chicago d
          > o
          > Warszawy co z Paryza czy Hamburga do Warszawy, o czym ty czlowieku mowisz wez t
          > ez
          > pod uwage ze ludzie w USA zarabiaja 2-3 razy wiecej niz ty w zachodniej Europie
          > .
          > Zgadza sie!!!! Oni wszyscy w Europie zachodniej sa traktowani jak piate kolo
          od wozu,jezdza wyciagnietymi ze zlomu mercedesami czy BMW i z zazdroscia
          spogladaja na tych zza oceanu. Rynek pracy w Europie jest ograniczony a tam
          jeszcze wala drzwiami i oknami,Ukraincy,Rumuni,Litwini,Bialorusini i wszelka
          inna swolocz. Kraje Europy zach. bronia sie jak moga przed zalewem w/w
          stwarzajac co chwila nowe bariery,siedzenie tam to wieczny dylemat co dalej?

          • Gość: p. Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.02, 21:44
            Gość portalu: viking napisał(a):

            > Rynek pracy w Europie jest ograniczony a tam
            > jeszcze wala drzwiami i oknami,Ukraincy,Rumuni,Litwini,Bialorusini i wszelka
            > inna swolocz.
            Czlowieku! I ty chcesz sie jeszcze tym szczycic, ze mieszkasz za oceanem. Z
            tymi pogladami to wygladasz niestety bardziej na mieszkanca Pcimia Mniejszego i
            nawet gdybys sie bardzo staral tak juz zostanie. Wyrazy wspolczucia!

            p.

    • Gość: Gruszka Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: *.*.*.* 13.12.01, 12:50
      Don nie przejmuj sie nie tylko ty masz takie problemy, domyślam się co Cię może
      dreczyć ale takich jak Ty jest naprawdę wielu . Ja pracowałem w kilku
      olbrzymmmich zachodnich firmach ,aktualnie też pracuję w "renomowanej" firmie
      (tak to się określa ) od kilku lat praktycznie zawsze pracowałem na więcej niż
      jeden etat bo ,niestety z przeciętnej pensji nie stać cię na pojście do kina z
      żoną na wyskok do rodziny raz na miesiąc itp.ale powoli zaczyna mnie to z lekka
      mówiąc wkur.... bo ileż można zapieprzać od rana do wieczora ,angielski od 7:00
      rano potem do jednej pracy , potem do drugiej wracasz do domu zrąbany o 20:00
      lub póżniej i masz naprawdę serdecznie dość,i w sumie nawet nie masz siły żeby
      gdzieś wyjść iwydać te pieniądze (ktoś mógłby powiedzieć albo rybki albo
      akwarium), ale dlaczego nie można jak inni ludzie pracować normalnie na jednym
      etacie.
      Więc ostatnio powróciła do mnie myśl o wyjeździe do Australi ze zdwojoną
      siłą . i zamierzam zrobić wszystko ażeby dostać tą wizę

      • Gość: Don Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: *.uc.nombres.ttd.es 13.12.01, 20:44
        Gość portalu: Gruszka napisał(a):

        > Don nie przejmuj sie nie tylko ty masz takie problemy, domyślam się co Cię może
        >
        > dreczyć ale takich jak Ty jest naprawdę wielu . Ja pracowałem w kilku
        > olbrzymmmich zachodnich firmach ,aktualnie też pracuję w "renomowanej" firmi
        > e
        > (tak to się określa ) od kilku lat praktycznie zawsze pracowałem na więcej niż
        > jeden etat bo ,niestety z przeciętnej pensji nie stać cię na pojście do kina z
        > żoną na wyskok do rodziny raz na miesiąc itp.ale powoli zaczyna mnie to z lekka
        >
        > mówiąc wkur.... bo ileż można zapieprzać od rana do wieczora ,angielski od 7:00
        >
        > rano potem do jednej pracy , potem do drugiej wracasz do domu zrąbany o 20:00
        > lub póżniej i masz naprawdę serdecznie dość,i w sumie nawet nie masz siły żeby
        > gdzieś wyjść iwydać te pieniądze (ktoś mógłby powiedzieć albo rybki albo
        > akwarium), ale dlaczego nie można jak inni ludzie pracować normalnie na jednym
        > etacie.
        > Więc ostatnio powróciła do mnie myśl o wyjeździe do Australi ze zdwojoną
        > siłą . i zamierzam zrobić wszystko ażeby dostać tą wizę
        >
        >

        Chlopie ,ja cie rozumie -ale to nie jest tak jak myslisz.Popatrz na adress.Nie
        mieszkam w polsce,nie jestem polskim obywatelem.
    • Gość: Mineta Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: 199.71.64.* 13.12.01, 18:47
      Najlepie z Polski teraz wyjechac na Fidzi .Orbis wszystko zalatwi nie zapomnijmy zabrac ze soba Visy Elektron .
      Zabawa murowana i pogoda gwarantowaqna .Zawsze to jakas odmiana.
      Mineta ktory tam byl jedenjedyny raz
    • Gość: Ola Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: *.sigma.com.pl 21.12.01, 11:50
      Sa pobozne zyczenia, oczywiscie, sa tez i powazne plany. Ja pisze na te liste
      tylko dlatego,ze od poboznych zyczen przeszlam do planow. Ale, zeby w ogole
      zaczac, trzeba wiedziec, dokad. Teraz czas spedzam za zbieraniu dokumentow,
      tlumaczen, potwierdzen itp. I mam nadzieje, ze sie uda, i ze kraj, do ktorego
      chce wyjechac, przyjmie mnie. A kto zostanie w Polsce? hm, chyba Lepper i Liga
      Polskich Rodzin, bo tak naprawde przejscie od poboznych zyczen do reazliacji
      planow zaczelo sie u mnie po wyborach....
      • Gość: Ed Re: Do Oli IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 05.01.02, 23:08
        A gdzie wyjeżdżasz. Pochwal się!
    • Gość: Maurycy Nieprawda IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.02, 18:38

      Jak zauwazylem, o Niemczech pisza najczesciej ci co
      znaja te sprawy powierzchownie. Po dwoch latach pobytu
      (jak bylo z jezykiem, pozwoleniem na prace, z sama
      praca?) staja sie znawcami. Wiekszosc Polakow poznanych
      w Niemczech ktorzy wyjezdzali do USA,Kanady itp. robili
      to bo dostawali wyjazdowki i musieli cos z soba zrobic.
      Czy naprawde wszysc ludzie tutaj zarabiaja 2-3 razy
      mniej smiem watpic. Wszystko zalezy od zawodu ktory sie
      ma i firmy w ktorej pracuje. Watpie czy w USA
      zarobilbym 2 razy wiecej niz tu. Poza tym NIKT i NIGDY
      nie dal mi odczuc ze jestem obcy/Ausländer choc zyje tu
      od 14 lat Oczywiscie Niemcy nie sa krajem emigracyjnym
      jak np. Australia, z drugiej strony sa jednak kulturowo
      blizsze Polsce niz NZ. Nie bede bronil Niemiec. Bylem
      w USA i Australi i wiem ze nigdy bym sie nie zamienil !
      • Gość: Maria Re: Nieprawda IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.02, 21:16
        Nie chce powtarzac raz jeszcze tego, co pisalam w temacie "zyjecie na stale w
        Niemczech" ; ale: tu mozna naprawde calkiem dobrze ulozyc sobie zycie, tak
        materialnie jak i towarzysko. Co nie znaczy ze jest to kraj godny polecenia
        wszelkim amatorom emigracji, gdyz po prostu Niemcy nie sa w stanie wchlonac tylu
        emigrantow co Australia, Kanada czy USA. Pod tym wzgledem ciasnej, przeludnionej
        Europie trudno jest konkurowac z Nowymi Kontynentami.
        Osobiscie trudno byloby mi przeniesc sie do Kanady czy USA. Za bardzo przywyklam
        do naszych europejskich staroci, do gotyckich katedr, do wloskiego renesansu,
        do wielu "perelek" sprzed stuleci.
        Do STYRO: rozumiem Twoja postawe i ciesze sie ze jest ktos na tym forum , kto
        otwarcie mowi: "nie mam duzo, ale mimo to jest mi dobrze". STYRO, Ty masz duzo!
        Zadowolenie i... Madryt!
      • Gość: elf Re: Nieprawda- do Maurycego IP: *.adsl.hansenet.de 06.01.02, 21:41
        Masz zupelna slusznosc Murycy w tym co napisales, najczesciej ci wszyscy
        emigranci z Ameryki pluja na Niemcy nie znajac ich dostatecznie duzo i maja
        jakis zadawniony zal, ze ich stad po prostu wysiudano (nie otrzymali azylu,
        pochodzenia) i zmuszeni byli jechac dalej, bo do Polski nie mieli juz do czego
        wracac. Oczywiscie nie mowie o WSZYSTKICH emigrantach z Ameryki.
        Ja mieszkam tutaj od 16 lat i tez na poczatku mierzilo mnie wszystko, a to
        spowodowane bylo w glownej mierze brakiem znajomosci jezyka niemieckiego. Ja
        unikalam ich aby sie nie osmieszyc, ze ich nie rozumiem i bakalam cos tylko, a
        oni unikali mnie bo sadzili, ze mam jakas awersje do nich jako ludzi. Jedno
        wielkie nieporozumienie i niezrozumienie na kazdej plaszczyznie smile
        Teraz mam tak samo duzo znajomych tak miedzy Polakami jak i z Niemcami.
        Nawet na ostatni Sylwester przyszla moja sasiadka staruszka 80-letnia, ktora
        czula sie samotnie. Nie mowiac o kumplach z pracy z ktorymi niejedna skrzynke
        piwa sie obalilo wink) Troche jest inna sytuacja z ludzmi z bylego DDR, ale to
        temat rzeka i nie miejsce po temu.
        Pozdrawiam
        • Gość: ESL gdzie lepiej? IP: *.sympatico.ca 06.01.02, 22:01
          To nie jest pierwszy raz, gdy na Forum pojawia sie cala masa postow tych z Niemiec i tych ze Stanow,
          ktorzy staraja sobie wzajemnie udowodnic, gdzie jest lepiej.
          Ciekawe skad sie bierze taka potrzeba jednoznacznego wartosciowania naszych nowych krajow
          zamieszkania?
          Czy to jest potrzeba udowodnienia sobie, ze tych 5, 10, 15, 20... lat temu podjelo sie sluszna decyzje?
          Czy jest to specyficznie okazywana lojalnosc wobec "nowej ojczyzny" (tak jakby ojczyzne mozna bylo
          mniec nowa albo stara.., gdy tak naprawde ma sie jedna, ale to juz kwestia semantyki)?
          Pytam, bo sam nigdy nie odczuwam potrzeby udowadniania nikomu, ze w Kanadzie zyje sie lepiej
          (ogolnie rzecz traktujac) niz w Stanach, Niemczech, Francji, Belgii, Szwecji czy nawet Mongolii, ktorej
          opuszczenia na tej liscie Kliken by mi nie darowal.
          Moge tylko powiedziec o sobie i mojej rodzinie - nam (i moze tylko nam, bo ja wiem) zyje sie w Kanadzie
          bardzo dobrze - lepiej niz w kilku innych miejscach, ktore byly naszymi adresami przed przyjazdem tutaj.
          To wcale jednak nie znaczy, ze wgryze sie ze zloscia w gardlo (lub reke stukajaca na klawiaturze) komus,
          komu dobrze jest gdziekolwiek indziej (z Mongolia wlacznie).
          Moge napisac dlaczego jest mi dobrze w Kanadzie choc rozumiem, ze podobne argumenty ma kazdy, kto
          mieszka w innych krajach - w ostatecznym rozrachunku jest to przeciez tylko wypadkowa pewnych
          zbiegow okolicznosci i indywidualnych preferencji.
          Czy naprawde ktos z Was mysli, ze mozna znalezc idealny kraj, w ktorym nic kompletnie nie bedzie nas
          denerwowac albo nie bedzie wymagalo poprawy? Jestesmy wystarczajaco dorosli by nie miec takich
          zludzen.
          Chetnie natomiast dowiem sie jakichs szczegolow o Polonii w Hiszpanii. Jakos nigdy nie myslalem o
          Hiszpanii jako o kraju imigrantow. Czy sa tam szkoly jezyka dla nowoprzybylych? Jak wyglada kwestia
          uznawania kwalifikacji? Pytam nie z mysla o natychmiastowej przeprowadzce na Costa del Sol ale zeby sie
          czegos dowiedziec nowego. Mam nadzieje, ze nikogo nie zbulwersuje, ze tego nie wiem.
          • jot-23 Re: gdzie lepiej? 06.01.02, 22:08
            Gość portalu: ESL napisał(a):
            > Chetnie natomiast dowiem sie jakichs szczegolow o Polonii w Hiszpanii. Jakos ni
            > gdy nie myslalem o
            > Hiszpanii jako o kraju imigrantow. Czy sa tam szkoly jezyka dla nowoprzybylych?
            > Jak wyglada kwestia
            > uznawania kwalifikacji? Pytam nie z mysla o natychmiastowej przeprowadzce na Co
            > sta del Sol ale zeby sie
            > czegos dowiedziec nowego. Mam nadzieje, ze nikogo nie zbulwersuje, ze tego nie
            > wiem.

            Nie czytales postu Dona? tylko wspomnial imie Allaha (nadaremnie) i mu
            Marokanczycy jego BMW zdemolowali.



            • Gość: Maurycy nieprawda - dlaczego IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.02, 23:10
              Nie sadze zeby trzeba bylo cos udowadniac. Zyje w
              Niemczech na tyle dlugo zeby poznac ten kraj i ludzi w
              sposob dostateczny i aby moc powiedziec ze wiekszosc
              potocznych opinii jest poprostu nieprawdziwa. Nie ma to
              nic wspolnego z obrona "nowej" Ojczyzny. Co najwyzej
              jest to proba obrony prawdy. Mysle ze pytanie: gdzie
              wyjechac nalezaloby lekko zmodyfikowac i zapytac:
              dokad udalo sie dojechac? Z reka na sercu: komu udalo
              sie w stu procentach zrealizowac plany emigracyjne?
              Ciesze sie ze za oceanem zyje sie tak cudownie. Ale
              prosze nie zapominajcie: Europa nie jest wcale taka
              zla! I w pewnych sprawach na glowe bije USA/Kanade. Ja
              bym sie teraz napewno nie zamienil.I jeszcze slowko do
              Elfa. Tez to przezylem, tez to widzialem i moze dlatego
              reaguje na to lekko alergicznie.

              Pozdrowienia
        • Gość: AJ Re: Nieprawda- do Maurycego IP: *.181.239.85.intergate.ca 07.01.02, 07:32
          Elf, wytlumacz jaka to jest sytuacja z ludzmi z bylego
          DDR, o ktorej tylko wspominasz. Czasami tam bywam
          przejazdem w drodze do i z Polski i nie wiem co o nich
          myslec. Ponoc przygraniczne stosunki Niemcy-RP ukladaja
          sie niezle ...
          AJ
          • Gość: elf Re: Nieprawda- do Maurycego IP: *.adsl.hansenet.de 07.01.02, 15:21
            Gość portalu: AJ napisał(a):

            > Elf, wytlumacz jaka to jest sytuacja z ludzmi z bylego
            > DDR, o ktorej tylko wspominasz. Czasami tam bywam
            > przejazdem w drodze do i z Polski i nie wiem co o nich
            > myslec. Ponoc przygraniczne stosunki Niemcy-RP ukladaja
            > sie niezle ...
            > AJ

            No coz, ogolniac nie chce, ale ci ludzie sa (byli) b. niechetnie nastawieni do
            Polakow, nie tylko zyjacych w BRD ale i w Polsce. Sa to zamierzchle sprawy i
            przyzwyczajenia z dawnej indoktrynacji komuszej, kiedy te dwa Narody DDR i PRL
            mialy sie kochac pod czujnym okiem ZSRR.
            Wielu bylych Ossi po polaczeniu przyjechalo do zach.Niemiec i zobaczylo te rzesze
            Polakow, ktorzy mieszkali i pracowali juz od wielu lat w BRD, kiedy oni mogli
            tylko o tym pomarzyc. Swoje frustracje - brak pracy i poszukiwanie mieszkan
            czesto wiec przelewali na Polakow i innych Auslanderow, ktorzy byli tam wiele lat
            wczesniej i mieli juz uporzadkowane zycie, w przeciwienstwie do nich, Niemcow.
            Do dzisiaj nie sa specjalnie lubiani przez zach. Niemcow, ktorzy wyrazaja sie o
            nich pogardliwie Ossis i wyzywaja od leniow. Duza czesc z nich zyje do dzisiaj na
            zasilku socjalnym, gdyz pracodawcy niechetnie przyjmuja ich do pracy uwazajac,
            ze sa mniej wydajni niz Wessis.
            Na szczescie z biegiem czasu sytuacja klaruje sie i nie widac juz tak wielkiej
            niecheci jak przed 10 laty.
            Pozdrawiam
            • Gość: savena dlaczego? IP: *.turboline.skynet.be 07.01.02, 15:35
              dlaczego wy wszyscy jestescie tacy zli na siebie i jaki jest sens tej zlosliwej
              licytacji gdzie lepiej ?
              • Gość: Maurycy dlaczego?- to nie tak! IP: *.dip.t-dialin.net 07.01.02, 22:39
                Do Saveny: nieprawda nie jestesmy zli na kogokolwiek, a
                juz napewno nie na siebie. Nie licytujemy sie tez,
                gdzie jest lepiej a gdzie gorzej. To musi ocenic kazdy
                z nas sam. Jesli komus dobrze w Pernambuko albo w
                Mongolii to szczesc mu Boze. Jego sprawa, jego dobre
                samopoczucie, Jak czas pozwoli to wpadniemy go odwiedzic.
                A teraz do sprawy Niemcow z bylej DDR. Osobiscie mialem
                z nimi dwa rodzaje kontaktow. Jeden, krotko po
                zjednoczeniu, kiedy to w telewizji ogladalismy
                przerazajace obrazki podpalania azylanckich blokow w
                DDR przy aplauzie publicznosci czy rzucania koktajlami
                molotowa na pogotowie spieszace na ratunek napadnietym.
                Do dzis mam niemile uczucie oddajac paszport na granicy
                bylemu DDRowskiemu pogranicznikowi. I choc wiem ze on
                mi moze naskoczyc i on wie to rowniez, to do konca nie
                wiem czy ten mlody czlowiek jako gowniarz nie latal w
                tlumie z zapalkami. To jest jedno doswiadczenie, ktore
                czas skorygowal, a tamci ludzie rowniez (w wiekszosci)
                zrewidowali swoje przekonania. Inne doswiadczenie to
                spotkania z ludzmi z bylego DDR tu, w Niemczech
                zachodnich. Ciekawe, ale sa oni o wiele bardziej
                otwarci i serdeczni niz inni Niemcy. I nie tylko akcent
                ich odroznia. Powiedzialbym ze sa oni blizsi
                mentalnosci Polaka niz ci "inni" Niemcy. Moze jest to
                zwiazane ze wspolna droga indoktrynacji komunistycznej
                ktora podarzaly oba kraje a moze z zupelnie czyms
                innym. Nie wiem. To sa moje spostrzezenia. Napewno sa
                tez Ossi ktorzy z zawiscia patrza na Ausländerow w
                przekonaniu ze to im sie wszystko nalezy.

                Serdeczne pozdrowienia
                • schone Re: dlaczego?- to nie tak! 07.01.02, 23:03
                  Mysle ze nie powinnismy miec wielkich pretensji (o nie zbyt przychylne
                  traktowanie)do Niemcow, Wlochow, Austriakow itd. gdyz jest to ich kraj.
                  Oni zbudowali ten dobrobyt, a teraz inni pchaja sie drzwiami i oknami aby z
                  tego korzystac.
                  Mieszkam za granica, ale tak naprawde uwazam ze miejsce Polaka powinno byc w
                  Polsce, gdzie indziej nie jestesmy u siebie.
                • Gość: Giles Re: dlaczego?- to nie tak! IP: 62.154.238.* 08.01.02, 17:02
                  ...pod tym drugim spostrzezeniem podpisuje sie obu rekami!!!
            • Gość: AJ Re: Nieprawda- do Maurycego IP: *.181.239.32.intergate.ca 08.01.02, 07:59
              Dzieki Elf.

              No coz, w tym roku bedac przejazdem w bylym DDR bede
              udawal aroganckiego amerykanina. Oni zdaje sie maja
              jakis kompleks na tym punkcie ...

              Pamietam jak w '88 roku przekraczajac granice w Swiecku
              w drodze do Frankfurtu/Main zaplacilem za wize
              przejazdowa (chyba DEM 15) w monetach 10 pfennig i
              mniejszych. Wcale nie celowo, chcialem sie ich po
              prostu pozbyc. Celnik na ich widok najpierw zbladl,
              zaczal rzucac papierami, i na caly glos chyba
              przeklinal (nie znam niemieckiego!). Ja sie jednak
              uparlem oferujac swoj glupi usmiech i pytajac sie po
              angielsku czy nie chcial by mnie pocalowac w tylek (juz
              sie zorientowalem, ze nie kapuje po angielsku), co
              jeszcze bardziej mnie rozsmieszylo, a jego wkurzylo.

              Oh, takie to sa radosci pordozowania ...

              aj
              • Gość: Elf Re: Nieprawda- do AJ IP: *.adsl.hansenet.de 08.01.02, 14:02
                Zdaje sie, ze zaplaciles oplate za uzywanie ICH autostrady, bo musiales jechac
                przez ICH terytorium, by dojechac do celu swojej podrozy. Zapomnieli tylko, ze
                ten ICH Autobahn byl budowal jeszcze Hitler. smile)(temat tabu w Niemczech).
                I ta oplata byla troche mniejsza, 5 DM.

                Pozdrowienia
    • Gość: Bolo Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: *.sn.g.bonet.se 07.01.02, 23:12
      Do Afganistanu teraz tam Amerykanie wysyłają paczki.
      • Gość: Maurycy Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: *.dip.t-dialin.net 07.01.02, 23:40
        Nie zapominajmy o wkladzie obcokrajowcow w stworzenie
        tego dobrobytu w Niemczech czy Austrii. A teraz, po
        latach, gdy spoleczenstwa te starzeja sie i w pogoni za
        dobrobytem nie chca sie plodzic obcokrajowcy sa znowu
        potrzebni. Ktos musi w koncu zapracowac na te renty!
        • Gość: elf Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: *.adsl.hansenet.de 08.01.02, 02:26
          Gość portalu: Maurycy napisał(a):

          > Nie zapominajmy o wkladzie obcokrajowcow w stworzenie
          > tego dobrobytu w Niemczech czy Austrii. A teraz, po
          > latach, gdy spoleczenstwa te starzeja sie i w pogoni za
          > dobrobytem nie chca sie plodzic obcokrajowcy sa znowu
          > potrzebni. Ktos musi w koncu zapracowac na te renty!

          Nie zapominaj Maurycy, ze obcokrajowcy w Niemczech to w glownej mierze Turcy,
          ktorzy sie i owszem mnoza jak kroliki, ale do pracy im niespieszno. Predzej ich w
          szarej strefie spotkasz lub pobierajacych tzw. socjal.

          Pozdrawiam
    • Gość: Drupil Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: *.netcom.ca 08.01.02, 01:38
      Ja bym tak pojechal do Polski! Ludzie tam lepsi czy co?
    • Gość: alex Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? IP: 64.66.217.* 08.01.02, 02:31
      wszedzie tylko nie do USA (wojewodztwa zraelskiego)
    • schone Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? / Don 08.01.02, 02:44
      Gdzie jechac? Musisz na to pytanie odpowiedziec sobie sam, bo inaczej moglbys
      miec pretensje do kogos o niewlasciwa rade.
      • Gość: Dygi Re: Gdzie wyjechac -gdzie lepiej ? / Don IP: 195.198.208.* 08.01.02, 14:59
        Najlepiej to w Białostockie albo do Kościerzyny
    • Gość: Ktos Arek ma troche racji IP: 131.137.84.* 08.01.02, 17:21
      Cnada/USA vs Niemcy. Mieszkam w Kanadzie, Arek w Niemczech. On do Polski moze
      skoczyc samochodem, ja nie. Ja praktycznie tylko samolotem. Z punktu widzenia
      podrozy do Polski to on ma nade mna przewage i tego mu troche zazdroszcze. Duzo
      taniej samochodem niz samolotem. Ponadto znacznie wiekszy procent ludzi
      szczegolnie w tych czasach, po 11 IX) czuje strach przed samolotem w porownaniu
      z samochodem.

      No ale z tego co wiem to generalnie Polacy lepiej czuja sie w Ameryce Pln. niz
      w Niemczech - i tego troche oni tam w Niemczech chyba nam zazdroszcza.

      Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka