ex-rak 30.07.03, 18:17 No i oto dalszy ciag pogawedki. Dlaczyla do nas lust18. Ciekawe kto to i skad ona? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 30.07.03, 18:19 > Dlaczyla do nas lust18. > > Ciekawe kto to i skad ona? Ciekawe... Twoje interpretacja nicka tez bardzo ciekawa Dzisiaj na mnie juz czas - do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 30.07.03, 19:23 > No i oto dalszy ciag pogawedki. > > Dlaczyla do nas lust18. > > Ciekawe kto to i skad ona? Lust18 to chyba to na co Jack cierpi) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 30.07.03, 19:45 magsie napisała: > > No i oto dalszy ciag pogawedki. > > > > Dlaczyla do nas lust18. > > > > Ciekawe kto to i skad ona? > > Lust18 to chyba to na co Jack cierpi) Biedaczek, powinnien do sanatotium na leczenie sie wybrac. Gorace kapilele ponoc pomagaja. Odpowiedz Link Zgłoś
maczacz Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 30.07.03, 20:22 A szczegolnie metoda "jerk-off" Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 10:15 > > Lust18 to chyba to na co Jack cierpi) > > Biedaczek, powinnien do sanatotium na leczenie sie wybrac. Gorace kapilele > ponoc pomagaja. Gorace? Ja slyszalem, ze najlepszy podobno jest zimny prysznic... Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 09:56 No ale sie usmialam na same dzien dobry. Widze, ze jstescie bardzo popularni skoro ludzie tak sie na temat Waszego watku zaladkuja i nazywaja Wasz watek spamemMyslicie, ze moze jest w tym troche zazdrosci, ze juz od tak dawna piszecie i nikt nie potrafi Was zniechecic? Milego dnia i zmykam do pracy, bo nie chce aby mi wytykano moja typowa slowianska mentalnosc, ze pisze z pracy i sie ciesze, ze sie udalo)) A tak przy okazji dla tych co nie wiedza to nie pisze z pracy.... Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 09:57 Lutz male pytanie, skad masz ten nick, bo jest mi on bardzo znajomy) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 09:58 > Lutz male pytanie, skad masz ten nick, bo jest mi on bardzo znajomy) Jest Ci znajomy...bo mnie znasz i zawdzieczam go...wiesz komu...Lutzowi Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 10:01 > Jest Ci znajomy...bo mnie znasz i zawdzieczam go...wiesz komu...Lutzowi O kurcze, kogo jak kogo ale Ciebie sie tu nie spodziewalam!!! Przeciez jestes na wakacjach u rodzicow! Co tu robisz? Kiedy wracasz do domu i jak Julcia, czy Adrian juz wrocil?? Tak to nie piszesz, a tu nagle....Zadzwonie dzis wieczorem! Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 10:05 Wspomnialas kiedys o tym forum i o watku i jakos mi sie troche nudzi, bo Beata wziela Julcie i pojechaly na Mazury, Adrian juz wrocil (przyjezdza po mnie za miesiac), pogoda taka sobie, wiec pomyslalm sobie, ze zerkne co tu sie dzieje. No i calkiem tu przyjemnie. Pogawedki o gnusnieniu (jakos nie wyobrazam sobie nas (a zwlaszcza Ciebie) gnusniejacych, licealistkach... Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 10:21 > No i calkiem tu przyjemnie. > Pogawedki o gnusnieniu (jakos nie wyobrazam sobie nas (a zwlaszcza Ciebie) > gnusniejacych, licealistkach... Nie strasz tym gnusnieniem) Juz i tak Jack kazda nie licealistke wysyla na emeryture Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 10:30 > Nie strasz tym gnusnieniem) Magdus, Tobie to nie grozi! Ty nawet za 30 lat bedziesz drobniutka, jezdzaca jak Franz Klammer na nartach, nurkujaca, lepiaca balwany i lazaca po plotach) > Juz i tak Jack kazda nie licealistke wysyla na emeryture Jego strata Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 10:39 > Magdus, Tobie to nie grozi! Ty nawet za 30 lat bedziesz drobniutka, jezdzaca > jak Franz Klammer na nartach, nurkujaca, lepiaca balwany i lazaca po plotach;- ) > ) Nie przesadzasz troszke z tym Franz'em?))) > > Juz i tak Jack kazda nie licealistke wysyla na emeryture > > Jego strata A skad Ty to mozesz wiedziec?)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 10:45 > Nie przesadzasz troszke z tym Franz'em?))) No moze troszke... ale sama nie umiem jezdzic na nartach, wiec ci co potrafia sa dla mnie Franzami > A skad Ty to mozesz wiedziec?)))))) Ok przyznaje sie, ze nie wiem. Opinie bazuje na mojej wiedzy/znajomosci z nie licealistkami. Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 11:01 lutz18 napisała: > > Nie przesadzasz troszke z tym Franz'em?))) > > No moze troszke... ale sama nie umiem jezdzic na nartach, wiec ci co potrafia > sa dla mnie Franzami Czyli Mags to franca?)))) Tak misie skojarzylo)) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 11:06 > Czyli Mags to franca?)))) > Tak misie skojarzylo)) > Jack - watch it)) I tylko bez skojarzen)) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 10:22 Witaj lutz po raz kolejny Ze tez jak sie wczesniej nie zorientowalem... Jednak ja gupi jestem Pozdrawiam goraco Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 10:32 > Witaj lutz po raz kolejny > Ze tez jak sie wczesniej nie zorientowalem... A w czym miales sie nie zorientowac? > Jednak ja gupi jestem Nie moge wypowiadac sie na ten temat > Pozdrawiam goraco Ja tez. Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 10:42 > A w czym miales sie nie zorientowac? Ze Ty masz cos wspolnego z Mags))) > > Jednak ja gupi jestem > Nie moge wypowiadac sie na ten temat I bardzo dopsze)) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 10:47 > Ze Ty masz cos wspolnego z Mags))) Mam: wieloletnia przyjazn, ktora przetrwala wiele i nadal trwa pomimo dzielacego nas Kanalu La Manche Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 11:04 > Mam: wieloletnia przyjazn, ktora przetrwala wiele i nadal trwa pomimo > dzielacego nas Kanalu La Manche Wiem, wiem... Mags miala kiedys duzo czasu na lotnisku i misie wyspowiadala)) O twoim talencie kucharskim juz wiedza po drugiej stronie kanalu Angielskiego;- ))) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 11:08 > Mags miala kiedys duzo czasu na lotnisku i misie wyspowiadala)) > O twoim talencie kucharskim juz wiedza po drugiej stronie kanalu Angielskiego;- ))) Jack, co ja Ci znowu o Agaty talentach kucharskich wypaplalam, bo nic sobie nie przypominam To chyba tym razem ja za duzo masla jem) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 11:11 > Jack, co ja Ci znowu o Agaty talentach kucharskich wypaplalam, bo nic sobie nie Agata? Zgadywalem, ze to bedzie Lucyna... Ale Agata ladniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 11:21 > Zgadywalem, ze to bedzie Lucyna... Lutz Cie zmylil A Lutza i tak znasz > Ale Agata ladniejsze. Jacek i Agatka)) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 11:33 > Wiem, wiem... > Mags miala kiedys duzo czasu na lotnisku i misie wyspowiadala)) > O twoim talencie kucharskim juz wiedza po drugiej stronie kanalu Angielskiego;- > ))) Magdus, co Ty tam o mnie naopowiadalas? To Ty u nas gotujesz - pamietasz ostatni raz? Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 11:41 lutz18 napisała: > > > Wiem, wiem... > > Mags miala kiedys duzo czasu na lotnisku i misie wyspowiadala)) > > O twoim talencie kucharskim juz wiedza po drugiej stronie kanalu > Angielskiego;- > > ))) > > Magdus, co Ty tam o mnie naopowiadalas? To Ty u nas gotujesz - pamietasz > ostatni raz? Sorry;-((( To misie pozajaczkowalo, troszke)) Okazuje sie, ze to nie Ty pieczesz smaczne kolocze)) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 11:48 > Sorry;-((( To misie pozajaczkowalo, troszke)) > Okazuje sie, ze to nie Ty pieczesz smaczne kolocze)) Nie nie ja, tylko tesciowa. Tylko nie mow, ze Ty tez ze Slaska! Wszedzie Was pelno)) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 12:00 > Tylko nie mow, ze Ty tez ze Slaska! Wszedzie Was pelno)) Jakbys dokladnie studiowala ten watek, to bys wiedziala ze jestem ze Slaska)) I wcale nas nie tak pelno wszedzie, chociaz w Twoich rejonach to napewno)) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 12:27 > Jakbys dokladnie studiowala ten watek, > to bys wiedziala ze jestem ze Slaska)) Jacus, miales byc grzeczny dla Agatki a tu na nia krzyczysz, bo nie "studiuje" tak bardzo dokladnie naszego watka) Przeciez sama sie przyznala, ze nas tylko "podczytuje"! A poza tym myslisz, ze bedzie sie tak na Twojej osobie koncentrowac i pamietac kto skad i dlaczego?)) > I wcale nas nie tak pelno wszedzie, > chociaz w Twoich rejonach to napewno)) Ona biedaczka jest osaczona Slazakami, wiec dla niej jest was pelno) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 13:03 > Jacus, miales byc grzeczny dla Agatki a tu na nia krzyczysz, bo nie "studiuje" > tak bardzo dokladnie naszego watka) Przeciez sama sie przyznala, ze nas > tylko "podczytuje"! A poza tym myslisz, ze bedzie sie tak na Twojej osobie > koncentrowac i pamietac kto skad i dlaczego?)) Wcale a wcale nie krzycze)) Nie smialbym)) > Ona biedaczka jest osaczona Slazakami, wiec dla niej jest was pelno) Dlaczego zaraz biedaczka??)) Tacy zli Ci slazacy?)) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 13:14 > > Ona biedaczka jest osaczona Slazakami, wiec dla niej jest was pelno) > > Dlaczego zaraz biedaczka??)) > Tacy zli Ci slazacy?)) Zli wcale nie sa - w koncu moj maz to jeden z nich, a biedaczka owszem, bo torturuja swoja gwara i czasami (podkreslam czasami) nie widza swiata poza Slaskiem)) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 10:17 > Jest Ci znajomy...bo mnie znasz Aaaaa.... No to sie wydalo... lust18 zostala skaperowana do watku (watka?) przez Mags... Ciagle jednak witamy (dzisiaj rano cos cicho u mnie w pracy to na razie pisze) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 11:05 dsl napisał: > > Jest Ci znajomy...bo mnie znasz > > Aaaaa.... > No to sie wydalo... > lust18 zostala skaperowana do watku (watka?) przez Mags... > Ciagle jednak witamy (dzisiaj rano cos cicho u mnie w pracy to na razie pisze) Ja jej tu wcale nie skaperowalam (a co to takiego?) Sama nagle przyszla - a o forum to wie juz od ponad roku Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 11:07 > > > Jest Ci znajomy...bo mnie znasz > > > > Aaaaa.... > > No to sie wydalo... > > lust18 zostala skaperowana do watku (watka?) przez Mags... > > Ciagle jednak witamy (dzisiaj rano cos cicho u mnie w pracy to na razie pi > sze) > > Ja jej tu wcale nie skaperowalam (a co to takiego?) Nie mam pojecia. Moja mama tak czasami mowila . > Sama nagle przyszla - a > > o forum to wie juz od ponad roku A kto jej powiedzial? Ty. Czyli "skaperowalas". Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 11:47 Witam, chyba po raz ostatni z tego miejsca, chlip, chlip. Bede dzialac jako wyslannik specjalny) Oczywiscie nie jestem jeszcze spakowana, ale juz wywalilam wszystkie file z mojego konta pracowego, czyli powoli przestaje istniec dla korporacji... Wczoraj objadalam sie W Lowiczance, miejscowi zjedli Chlodnik, choc patrzyli z przerazeniem na kolor no i powiedzialam im, ze to zupa na zepsutym mleku)) Ku mojemu zaskoczeniu smakowal im strasznie bigos, ruskie pierogi i placek ze sliwkami )) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 12:18 > Witam, chyba po raz ostatni z tego miejsca, chlip, chlip. Bede dzialac jako > wyslannik specjalny) Bedziemy tesknic... Ale chyba nas tu jeszcze kiedys odwiedzisz? > Wczoraj objadalam sie W Lowiczance, miejscowi zjedli Chlodnik, choc patrzyli z > przerazeniem na kolor no i powiedzialam im, ze to zupa na zepsutym mleku)) > Ku mojemu zaskoczeniu smakowal im strasznie bigos, ruskie pierogi i placek ze > sliwkami )) Fajnie... Ja wczoraj objadalem sie... jajecznica Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 13:14 dsl napisał: > > Witam, chyba po raz ostatni z tego miejsca, chlip, chlip. Bede dzialac jak > o > > wyslannik specjalny) > > Bedziemy tesknic... > Ale chyba nas tu jeszcze kiedys odwiedzisz? > > > Wczoraj objadalam sie W Lowiczance, miejscowi zjedli Chlodnik, choc patrzy > li > z > > przerazeniem na kolor no i powiedzialam im, ze to zupa na zepsutym mleku;- > ))) > > Ku mojemu zaskoczeniu smakowal im strasznie bigos, ruskie pierogi i placek > ze > > sliwkami )) > > Fajnie... > Ja wczoraj objadalem sie... jajecznica A ja tradycyjnie parowkami. Oby do soboty. A w sobote pierogi... Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 12:37 chlip, chlip - po tej stronie Londynu szkoda, ze mi sie nie udalo przybyc na zadne z pozegnalnych bibek... ale na pewno tu przyjedziesz - mozemy tylko robic zaklady kiedy nie na stale oczywiscie ale z krotka wizyta, zeby kupic Pimms i zjesc fish&chips izabelski Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 31.07.03, 13:13 3e3 napisała: > Witam, chyba po raz ostatni z tego miejsca, chlip, chlip. ''Nie placz Ewka bo tu miejsca brak na twe babskie lzy''. Bedziemy Cie pamietac zawsze usmiechnieta. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl news of the day (31/07) 31.07.03, 13:01 www.ananova.com/news/story/sm_803627.html Wyglada, ze licealisci tez sa bardzo popularni... )) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: news of the day (31/07) - BIS 31.07.03, 13:04 www.ananova.com/news/story/sm_804667.html Na szczescie ten pan udowadnia, ze zycie nie konczy sie po liceum Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: news of the day (31/07) 31.07.03, 13:17 > Wyglada, ze licealisci tez sa bardzo popularni... > )) Moj maz jest 4 lata mlodszy ode mnie)) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: news of the day (31/07) 31.07.03, 13:19 > Moj maz jest 4 lata mlodszy ode mnie)) Agatko.....)) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: news of the day (31/07) 31.07.03, 13:23 > > Moj maz jest 4 lata mlodszy ode mnie)) > > Agatko.....)) Wiem, wiem) Chyab na dzis juz skoncze moje pogawedki z Wami, bo musze przygotowac sie do jutrzejszego wyjazdu na Mazury po Julcie. Magdus, zadzwon dzis jesli mozesz. Wydaje mi sie, ze masz numer mojej mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: news of the day (31/07) 31.07.03, 13:22 lutz18 napisała: > > Wyglada, ze licealisci tez sa bardzo popularni... > > )) > > Moj maz jest 4 lata mlodszy ode mnie)) Znaczy gimnazjalista. Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Newcastle? 31.07.03, 13:19 mam zwariowanych znajomych, ktorzy przyjezdaja na rowerowe wakacje do UK, dostali tani prom do Newcastle i chca zrobic traske Newcastle - Edynburg - Glasgow - Newcastle. O ile wiem cos o szkockich miastach i ich okolicach, to Newcastle (oprocz United i Ale) nic mi nie mowi - stad pytanie, czy jest cos wartego do zobaczenia w okolicach, czy lepiej sie zapakowac w pociag i pojechac od razu do Szkocji? Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Newcastle? 31.07.03, 13:27 xiv napisał: > > mam zwariowanych znajomych, ktorzy przyjezdaja na rowerowe wakacje do UK, > dostali tani prom do Newcastle i chca zrobic traske Newcastle - Edynburg - > Glasgow - Newcastle. O ile wiem cos o szkockich miastach i ich okolicach, to > Newcastle (oprocz United i Ale) nic mi nie mowi - stad pytanie, czy jest cos > wartego do zobaczenia w okolicach, czy lepiej sie zapakowac w pociag i pojechac > > od razu do Szkocji? Musisz poczekac na Jaleo. Jest tam jakis wielki pomnik na wzgorzu blisko plazy i ostatnio otwarto tam galerie sztuki nowoczesnej. A ponad to stylowe neoklasycystyczne kopalnie, post- modernistyczne huty, ekspesjonistyczne fabryki, symbolistyczne haldy. > Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: Newcastle? 31.07.03, 13:41 No prosze prosze, zagladam po dlugiej nieobecnosci, a tu sie nabijaja z drogich mojemu sercu okolic ))) To zalezy co znajomych interesuje. Newcastle slynie przede wszystkim z zycia nocnego (dokladnie Quayside w Newcastle) i Geordie lasses latajace od pubu do pubu w krociotkich sukieneczkach w zamieci snieznej. Jesli sztuka nowoczesna ich interesuje, to Baltic Art Gallery na Quayside po stronie Gateshead, zaraz przy Millenium Bridge. Ale najciekawsze rzeczy sa nie w samym Newcastle, ale w okolicach. Jesli maja tylko kilka dni, ja bym radzila raczej przeznaczyc wiecej czasu na droge Newcastle-Edinburgh bo naprawde sa na niej piekne miejsca. Polecam udac sie do Edynburga poprzez Northumberland Castle Route, czyli w kierunku Alnwick (zamek, w ktorym krecono Harry Pottera), zaliczajac po drodze Bamburgh Castle i Holy Island. Polecam tez St Abbs, kilka mil na polnoc od Berwick-Upon-Tweed. Wioska rybacka jak z bajki. www.northumberland.gov.uk/vg/default.htm Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Newcastle? 31.07.03, 13:29 xiv napisał: > > mam zwariowanych znajomych, ktorzy przyjezdaja na rowerowe wakacje do UK, > dostali tani prom do Newcastle i chca zrobic traske Newcastle - Edynburg - > Glasgow - Newcastle. O ile wiem cos o szkockich miastach i ich okolicach, to > Newcastle (oprocz United i Ale) nic mi nie mowi - stad pytanie, czy jest cos > wartego do zobaczenia w okolicach, czy lepiej sie zapakowac w pociag i pojechac > > od razu do Szkocji? > Xiv mozesz przy okazji podrzucic nam tutaj ten numerek telefonu do Polski. Przetestuje go dzis. Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: Newcastle? 31.07.03, 14:22 telefony, telefony: 0871 606 0070 (zawsze 6p) 0870 005 0070 (4p po osmej wieczorem) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Newcastle? 31.07.03, 14:25 xiv napisał: > > telefony, telefony: > 0871 606 0070 (zawsze 6p) > 0870 005 0070 (4p po osmej wieczorem) > Dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Newcastle? 31.07.03, 13:47 xiv napisał: > > mam zwariowanych znajomych, ktorzy przyjezdaja na rowerowe wakacje do UK, > dostali tani prom do Newcastle i chca zrobic traske Newcastle - Edynburg - > Glasgow - Newcastle. O ile wiem cos o szkockich miastach i ich okolicach, to > Newcastle (oprocz United i Ale) nic mi nie mowi - stad pytanie, czy jest cos > wartego do zobaczenia w okolicach, czy lepiej sie zapakowac w pociag i pojechac > > od razu do Szkocji? > Centrala Sage jest w Newcastle)) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak A to ciekawostka. 31.07.03, 23:19 Z tymi rozpustnymi londynskimi biedronkami to rzeczywiscie trzeba uwazac. Mam nadzieje, ze ze strony pszczol nam przynajmniej nic nie grozi. www1.gazeta.pl/nauka/1,34148,1598246.html Kto by pomyslal. Wydawaly sie takie sympatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: A to ciekawostka. 31.07.03, 23:42 A nazywa sie toto Ladybird. Jaka tam Lady, powinno byc Slagbird. Albo Tartbird. Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: A to ciekawostka. 01.08.03, 09:40 > A nazywa sie toto Ladybird. Jaka tam Lady, powinno byc Slagbird. Albo > Tartbird. No ale nie zapominaj o tych meskich biedroneczkach - przeciez i chyba one tez sie lajdacza Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: A to ciekawostka. 01.08.03, 10:35 Ale co te polskie biedronki takie malo odporne? Moze trzeba je wyslac do UK aby sie troche zahartowaly albo importowac brytyjskie Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: A to ciekawostka. 01.08.03, 10:43 > Ale co te polskie biedronki takie malo odporne? Moze trzeba je wyslac do UK > aby sie troche zahartowaly albo importowac brytyjskie Importowac sie nie da... Straznicy moralnosci (e.g. LPR) nie dopuszcza. Beda demonstrowac i opryskiwac statki/samochody/samoloty/etc... Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: A to ciekawostka. 01.08.03, 10:48 > Importowac sie nie da... > Straznicy moralnosci (e.g. LPR) nie dopuszcza. Beda demonstrowac i opryskiwac > statki/samochody/samoloty/etc... A to moze w takim razie polskie biedronki wysylac na wakacje do UK? Albo przywozic te z UK do Polski - no wiesz tak jak student exchange Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: A to ciekawostka. 01.08.03, 11:25 > > Importowac sie nie da... > > Straznicy moralnosci (e.g. LPR) nie dopuszcza. Beda demonstrowac i opryski > wac > > statki/samochody/samoloty/etc... > > A to moze w takim razie polskie biedronki wysylac na wakacje do UK? Albo > przywozic te z UK do Polski - no wiesz tak jak student exchange Wydaje mi sie, ze juz calkiem duzo biedroneczek przyjezdza z Polski na wakacje do UK... Ale ja tam wole nie dociekac co przywoza z powrotem do domu ) Kazdy ma prawo sie bawic! Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: A to ciekawostka. 01.08.03, 13:10 > Wydaje mi sie, ze juz calkiem duzo biedroneczek przyjezdza z Polski na wakacje > do UK... > Ale ja tam wole nie dociekac co przywoza z powrotem do domu ) > Kazdy ma prawo sie bawic! No wiesz studenckie wymiany biedroneczek zawsze istnialy) Jedne przywoza troche wiecej niz inne do domu. Milo mi tu bylo z Wami gawedzicale wyjezdzam teraz po odbior mojej pociechy na Mazury. Odezwe sie kiedys znowu jak mi czas na to pozwoli. Madziu a my sie widzimy we wrzesniu! Obiecalas! Nie zapomnij)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo272 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) IP: *.sympatico.ca 02.08.03, 21:31 www.cowlist.com Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 04.08.03, 14:40 Cos cicho tutaj... Chyba sie wszyscy ugotowali w tym goracu. Ale sie nie przejmujcie. W srode bedzie 37C... A ja mam wlasnie wtedy egzamin................. Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 04.08.03, 14:42 dsl napisał: > Ale sie nie przejmujcie. W srode bedzie 37C... > A ja mam wlasnie wtedy egzamin................. A co za egzamin zdajesz DS? Mnie tam chlodno bo w sobote obcielam sie na chlopczyce )) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 04.08.03, 23:25 > > Ale sie nie przejmujcie. W srode bedzie 37C... > > A ja mam wlasnie wtedy egzamin................. > > A co za egzamin zdajesz DS? Koncze defenitywnie moja akademicka "kariere". Egzamin zdaje z tego co wymyslilem i napisalem przez ostatnie piec lat... Trzymajcie za mnie kciuki w srode (nie bedzie mnie w pracy). Jak sie uda to trzeba bedzie zrobic jakas impreze... Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 05.08.03, 10:01 > Koncze defenitywnie moja akademicka "kariere". > Egzamin zdaje z tego co wymyslilem i napisalem przez > ostatnie piec lat... A co wymysliles i napisales przez te ostatnie piec lat i dlaczego zajelo Ci to tak dlugo??? > Jak sie uda to trzeba bedzie zrobic jakas impreze... Jak sie nie uda tez mozna zawsze zrobic impreze)) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 05.08.03, 10:26 > > Koncze defenitywnie moja akademicka "kariere". > > Egzamin zdaje z tego co wymyslilem i napisalem przez > > ostatnie piec lat... > > A co wymysliles i napisales przez te ostatnie piec lat i dlaczego zajelo Ci to > tak dlugo??? Za duzo nie wymyslilem a trwalo to tak dlugo bo widocznie strasznie powoli mysle... Ale od jutra juz koniec myslenia! Teraz bede sie przez caly czas calkowicie bezmyslnie gapil w telewizor. PURE BLISS! Nie moge sie doczekac! > > Jak sie uda to trzeba bedzie zrobic jakas impreze... > > Jak sie nie uda tez mozna zawsze zrobic impreze)) Niby tez... Ale chyba wtedy za bardzo bym sie nie bawil... Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 wyslannik specjalny 04.08.03, 18:30 Witam z upalnej PL. jechalam tylko 24h ciurkiem) bylam na pierwszym interview, i moge zaczynac ponoc od jutra!!! Jak sie dorwe do lacza to bede nadawac dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: wyslannik specjalny 05.08.03, 10:31 > Witam z upalnej PL. Tutaj tez najzimniej to nie jest... Juz sie okazalo, ze to "wrong kind of sun" i pociagi przestaja jezdzic... )) > bylam na pierwszym interview, i moge zaczynac ponoc od jutra!!! > Jak sie dorwe do lacza to bede nadawac dalej. Czekamy i zyczymy powodzenia w dalszych "interview" (albo w nowej pracy - jezeli juz zaczelas). Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski Re: wyslannik specjalny 05.08.03, 11:42 A jak juz podejmiesz decyzje to napisz na oberzyne co to za praca. Na pewno sobie nie odmowisz miesiaca wakacjii My wyjezdzamy w nocy z soboty na niedziele, chcemy dotrzec do Wolina w jednym skoku. Zarezerwowalam pokoj w tamtej okolicy i ostrzeglam ,ze mozemy przyjechac na d ranem. izabelski Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: wyslannik specjalny 05.08.03, 11:50 > A jak juz podejmiesz decyzje to napisz na oberzyne co to za praca. > Na pewno sobie nie odmowisz miesiaca wakacjii > My wyjezdzamy w nocy z soboty na niedziele, chcemy dotrzec do Wolina w jednym > skoku. > Zarezerwowalam pokoj w tamtej okolicy i ostrzeglam ,ze mozemy przyjechac na d > ranem. Ech wy... Wszyscy na wakacjach Prawdziwy sezon ogorkowy. Tylko ja zostalem na placu boju. Nawet moja zona sie zbuntowala i nie poszla do pracy bo za goraco. Zadzwonila i powiedziala ze cierpi na "heat-stress" ))) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: wyslannik specjalny 05.08.03, 12:00 > Ech wy... > Wszyscy na wakacjach > Prawdziwy sezon ogorkowy. > Tylko ja zostalem na placu boju. Nawet moja zona sie zbuntowala i nie poszla do pracy bo za goraco. Zadzwonila i powiedziala ze cierpi na "heat-stress" ;- )))) Nie martw sie, jeszcze kilka niedobitkow jest w pracy) Wole siedziec w air conditioned office niz sie meczyc w domu) Twoja zona ma bardzo tolerancyjnego pracodawce, a co jakby zyla i pracowala np w Grecji? U nas taki powod by po prostu "wysmiano" i kazano przyjsc do biura;- )) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: wyslannik specjalny 05.08.03, 12:04 > Nie martw sie, jeszcze kilka niedobitkow jest w pracy) Wole siedziec w air > conditioned office niz sie meczyc w domu) Tyz prawda... Ale zawsze to lepiej pojsc na basen albo pojechac nad morze... > Twoja zona ma bardzo tolerancyjnego pracodawce, a co jakby zyla i pracowala np > w Grecji? U nas taki powod by po prostu "wysmiano" i kazano przyjsc do biura;- > )) U mojej zony w pracy akurat teraz nic nie ma do roboty tak wiec to w sumie rybka czy przyjdzie czy nie. I oni nie maja klimatyzacji w biurze... Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: wyslannik specjalny 05.08.03, 12:12 > U mojej zony w pracy akurat teraz nic nie ma do roboty tak wiec to w sumie > rybka czy przyjdzie czy nie. I oni nie maja klimatyzacji w biurze... A biuro maja??))) Ps. Urlop dopiero za 2 tygodnie i troche;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: wyslannik specjalny 05.08.03, 12:50 A ja w ramach odpoczynku siedze w serwerowni - temperatura stala i niska Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: wyslannik specjalny 05.08.03, 15:41 > A biuro maja??))) > > Ps. > Urlop dopiero za 2 tygodnie i troche;-((( A po co komu biuro? Szkoda, ze dopiero za 2 tygodnie i troche masz urlop (przyjezdzasz do Polski,prawda?), bo ja za dwa tygodnie i troche jade z powrotem do domu. Skonczy sie moja dwu miesieczna sielanka u rodzicow ;-( Gdybys przyjezdzal wczesniej albo ja wyjezdzala pozniej, to moglibysmy sie spotkac i porozmawiac.....o licealistkach) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: wyslannik specjalny 05.08.03, 15:56 lutz18 napisała: > > > A biuro maja??))) > > > > Ps. > > Urlop dopiero za 2 tygodnie i troche;-((( > > A po co komu biuro? > W biurze bywa przyjemnie > Szkoda, ze dopiero za 2 tygodnie i troche masz urlop (przyjezdzasz do > Polski,prawda?), bo ja za dwa tygodnie i troche jade z powrotem do domu. > Skonczy sie moja dwu miesieczna sielanka u rodzicow ;-( > Gdybys przyjezdzal wczesniej albo ja wyjezdzala pozniej, to moglibysmy sie > spotkac i porozmawiac.....o licealistkach) Prawda Wiesz, na urlopie to ja bede przerabial temat miejscowych licealistek i to mam nadzieje praktycznie)) Ale masz racje - szkoda))) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: wyslannik specjalny 05.08.03, 16:08 >> Prawda > Wiesz, na urlopie to ja bede przerabial temat miejscowych licealistek i to mam nadzieje praktycznie)) > Ale masz racje - szkoda))) Przeciez ja tylko lokalne licealistki mialam na mysli1 A jak juz je bedziesz "przerabial", to Twoja sprawa))) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl news of the day (05/08) 05.08.03, 17:21 To tak na poprawienie humoru: www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1608017.html Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: news of the day (05/08) 05.08.03, 18:11 o wrobelkach: www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34467,1599732.html Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 12:40 ds zdaje egzamin, jego zona umiera z powodu heat stress, Magsie "dogorywa" z powodu przedawkowania wina wczorajszym wieczorem (ale to wiadomosc tylko dla wtajemniczonych), a co z reszta dzis sie dzieje?) Czyzby upal tak Was zmeczyl, ze juz pisac Wam sie odechciewa? Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 12:54 lutz18 napisała: > ds zdaje egzamin, jego zona umiera z powodu heat stress, Magsie "dogorywa" z > powodu przedawkowania wina wczorajszym wieczorem (ale to wiadomosc tylko dla > wtajemniczonych), a co z reszta dzis sie dzieje?) > > Czyzby upal tak Was zmeczyl, ze juz pisac Wam sie odechciewa? Najwidoczneij heat stress jest zarazliwy i przeniosl sie na reszte watkowiczow;- )) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:01 > Najwidoczneij heat stress jest zarazliwy i przeniosl sie na reszte watkowiczow) Na to wyglada A na mnie przenioslo sie paskudne przepicie, wiec to co mi zostalo z mozgu jest kompletnie wyjalowione Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:02 > Na to wyglada A na mnie przenioslo sie paskudne przepicie, wiec to co mi > zostalo z mozgu jest kompletnie wyjalowione No to chlapnij sobie znow cos i Ci przejdzie)) Klin zawsze pomaga) Po co sie meczyc i trzezwiec?) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:06 > No to chlapnij sobie znow cos i Ci przejdzie)) > Klin zawsze pomaga) Po co sie meczyc i trzezwiec?) Ale ja nie mam nawet sily na trzezwienie juz nie mowiac o wtornym piciu Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:12 > Ale ja nie mam nawet sily na trzezwienie juz nie mowiac o wtornym piciu No to sie mecz, ja jednak na Twoim miejscu wypilbym sobiej jakies piwko Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:17 > No to sie mecz, ja jednak na Twoim miejscu wypilbym sobiej jakies piwko Nie martw sie, wyglada na to, ze bedziemy dzis wieczorem z Chrisem kontynuowac nasze picie)) Oh man, jak ja to przezyje Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:29 > Nie martw sie, wyglada na to, ze bedziemy dzis wieczorem z Chrisem kontynuowac > nasze picie)) Oh man, jak ja to przezyje Ty przezyjesz, gorzej bedzie z Chrisem)) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:30 > Ty przezyjesz, gorzej bedzie z Chrisem)) ???? Tak sadzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:03 > Na to wyglada A na mnie przenioslo sie paskudne przepicie, wiec to co mi > zostalo z mozgu jest kompletnie wyjalowione Oj Magsie, a tak niewinnie wygladasz Kto by sie tego po Tobie spodziewal) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:05 lutz18 napisała: > > > Na to wyglada A na mnie przenioslo sie paskudne przepicie, wiec to co m > i > > zostalo z mozgu jest kompletnie wyjalowione > > Oj Magsie, a tak niewinnie wygladasz Kto by sie tego po Tobie spodziewal;- )) Po niewinnie wygladajacych, to ja wiem czego sie spodziewac))))) Mnie to nie zmyli))))) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:08 > Po niewinnie wygladajacych, to ja wiem czego sie spodziewac))))) > Mnie to nie zmyli))))) Watpie abys wiedzial, czego mozna sie po Magsie spodziewac)))) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:09 > Watpie abys wiedzial, czego mozna sie po Magsie spodziewac)))) No wlasnie jestem "full of surprises")) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:14 magsie napisała: > > Watpie abys wiedzial, czego mozna sie po Magsie spodziewac)))) > > No wlasnie jestem "full of surprises")) Dzis to nie chcialbym widziec tych 'niespodzianek' ktorych Mags jest pelna))) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:16 > Dzis to nie chcialbym widziec tych 'niespodzianek' ktorych Mags jest pelna;- ))) Ja tez nie!) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:15 > No wlasnie jestem "full of surprises")) doskonale o tym wiem) Pamietasz weekend na Mazurach? Oczywiscie, ze pamietasz! Takich weekendow sie nie zapomina) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:30 > Pamietasz weekend na Mazurach? Oczywiscie, ze pamietasz! Takich weekendow sie > nie zapomina) No to opowiadajcie Chetnie poslucham co sie tam dzialo)) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:32 No to opowiadajcie > Chetnie poslucham co sie tam dzialo)) O, co to, to nie. Na pewno nie publicznie)) Moze kiedys jak bedziesz dla Magsie mily, to Ci opowie)) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:35 > O, co to, to nie. Na pewno nie publicznie)) Moze kiedys jak bedziesz dla > Magsie mily, to Ci opowie)) On i tak juz za duzo wie) Juz wie o psie w Zakopanem i grzanym winie w Kuchciku)) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:38 magsie napisała: > > O, co to, to nie. Na pewno nie publicznie)) Moze kiedys jak bedziesz dl > a > > Magsie mily, to Ci opowie)) > > On i tak juz za duzo wie) > Juz wie o psie w Zakopanem i grzanym winie w Kuchciku)) No to Mags do roboty)) Czekam na emial od Ciebie z relacja co sie wydarzylo na Mazurach) Ps. Dla Mags to ja zawsze jestem mily))))) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:41 > No to Mags do roboty)) > Czekam na emial od Ciebie z relacja co sie wydarzylo na Mazurach) Na Mazurach byl las, dzika plaza, komary i...wiecej nie powiem)) > Ps. > Dla Mags to ja zawsze jestem mily))))) Tak sadzisz?)) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:43 > Na Mazurach byl las, dzika plaza, komary i...wiecej nie powiem)) > Zapomnialas dodac, ze woda w jeziorze byla bardzo zimna, bylo ognisko, gra w karty....)) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:44 magsie napisała: > > > No to Mags do roboty)) > > Czekam na emial od Ciebie z relacja co sie wydarzylo na Mazurach) > > Na Mazurach byl las, dzika plaza, komary i...wiecej nie powiem)) Powiedz)) Prosze, ladnie prosze)) > > Ps. > > Dla Mags to ja zawsze jestem mily))))) > > Tak sadzisz?)) A nie jest tak????)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:48 > Powiedz)) > Prosze, ladnie prosze)) Bedziesz musial jeszcze ladniej prosic zanim cos Ci o tym weekendzie powiem > > Tak sadzisz?)) > A nie jest tak????)))))) Jak najbardziej)) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:50 magsie napisała: > > > Powiedz)) > > Prosze, ladnie prosze)) > > Bedziesz musial jeszcze ladniej prosic zanim cos Ci o tym weekendzie powiem A co, to nie jest ladnie???)) Nie to nie, bardziej prosci sie nie bede;-(((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:52 > A co, to nie jest ladnie???)) > Nie to nie, bardziej prosci sie nie bede;-(((((((( To sie nie pros! Mowi sie pretty please with a cherry on top!))) Jestem bardzo rozczarowna bo chyba juz prawie wytrzezwialam;-(( Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 14:03 magsie napisała: > > A co, to nie jest ladnie???)) > > Nie to nie, bardziej prosci sie nie bede;-(((((((( > > To sie nie pros! Mowi sie pretty please with a cherry on top!))) Nastepnym razem bede wiedzial i sie poprawie)) > Jestem bardzo rozczarowna bo chyba juz prawie wytrzezwialam;-(( Ostrzegalem zebys nie trzezwiala Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:49 > Powiedz)) > Prosze, ladnie prosze)) > Moze jak znajdziesz Madzi kolege Romka z Olsztyna, to on Ci powie, bo on pewnie ten weekend do tej pory swedzaco wspomina)) Odpowiedz Link Zgłoś
lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 06.08.03, 13:39 > On i tak juz za duzo wie) > Juz wie o psie w Zakopanem i grzanym winie w Kuchciku)) Powiedzialas mu o kaszy mannej i tej haus gestapo? O rany, ale to byly fajne czasy! A na sama mysl o kuchciku, grzanym winie i balwanie to mnie nadal glowa boli) Odpowiedz Link Zgłoś
m.freliszka Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 07.08.03, 12:49 Czesc wszystkim! Jestem tu nowa, to forum polecila mi izabelski. To moze sie przedstawie. Mam na imie Gosia, mam 25 lat(prawie), mieszkam co prawda nie w samym Londynie, ale na obrzezach w Reigate, wg adresu, choc blizej mam do centrum Redhill. Mieszkam tu ze swoim partnerem i strasznie mi samotnie, bo nie znam tu nikogo. Na razie nie pracuje i pewnie w tym caly ambaras. Mam nadzieje, ze mnie przygarniecie, do tego forum. Pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 72 (c.d.) 07.08.03, 13:20 > Czesc wszystkim! > Jestem tu nowa, to forum polecila mi izabelski. > To moze sie przedstawie. Mam na imie Gosia, mam 25 lat(prawie), mieszkam co > prawda nie w samym Londynie, ale na obrzezach w Reigate, wg adresu, choc > blizej mam do centrum Redhill. Mieszkam tu ze swoim partnerem i strasznie mi > samotnie, bo nie znam tu nikogo. Na razie nie pracuje i pewnie w tym caly > ambaras. Mam nadzieje, ze mnie przygarniecie, do tego forum. > Pozdrawiam wszystkich! My tez Ci pozdrawiamy. Oczywiscie, ze Cie przygarniemy - jednak dla ulatwienia czytania co pewien czas otwieramy kolejne watki (o numerach kolejnych). Ten juz zakonczylismy - zobacz na watek biezacy: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=7215881 Odpowiedz Link Zgłoś