Dodaj do ulubionych

Los Angeles i okolice

20.12.01, 22:35
Kilka lat temu bylem na wakacjach u kolegi mieszkajacego w Burbank kolo Los
Angeles. Podczas mojego 2 miesiecznego pobytu spotkalem tam tylko jednego
Polaka. Bylem tym troche zaskoczony. Mam wiec prosbe, aby odezwali sie Polacy
zamieszkujacy ten region. Jest tam ktos? wink
Obserwuj wątek
    • Gość: TYP Re: Los Angeles i okolice IP: *.we.mediaone.net 21.12.01, 00:08
      nicem napisał(a):

      > Kilka lat temu bylem na wakacjach u kolegi mieszkajacego w Burbank kolo Los
      > Angeles. Podczas mojego 2 miesiecznego pobytu spotkalem tam tylko jednego
      > Polaka. Bylem tym troche zaskoczony. Mam wiec prosbe, aby odezwali sie Polacy
      > zamieszkujacy ten region. Jest tam ktos? wink


      Ano jest.
    • czytelnik1000 Re: Los Angeles i okolice 21.12.01, 00:20
      i owszem...ktos by sie znalazl
      • Gość: Iwona Re: Los Angeles i okolice IP: *.alsv1.occa.home.com 21.12.01, 06:42
        Obecna!
        Ale nie wiem, po co pytasz?
        • czytelnik1000 Re: Los Angeles i okolice 21.12.01, 09:19
          a kto Ty jestes Irena i co tu robisz w LA hm?
          • Gość: nicem Re: Los Angeles i okolice IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 11:43
            A wiec tak tylko pytalem... i utwierdzilem sie w opini, ze w LA praktycznie nie
            ma Polakow. Odpowiedzi na moje pytanie potwierdzaja moje przypuszczenia.
            Szkoda, ze tak malo, a zarazem chyba dobrze (?), bo pamietam, ze nikt tam nie
            mial zlej opini o Polakach. W Chicago, New York czy Toronto jest zupelnie
            inaczej - z tego co czytam tu w kraju.
            Troche zdawkowe te odpowiedzi "ano jest" i "owszem...ktos by sie znalazl" - czy
            wstydzicie sie powiedziec cos wiecej? Np. dzielnice w ktorych mieszkacie?
            (jezeli tak, to chyba bezpodstawnie, bo wstydzic tam mozna sie chyba tylko za
            Compton wink) Pozdrawiam.
            • Gość: TYP Re: Los Angeles i okolice IP: *.we.mediaone.net 22.12.01, 16:01
              Gość portalu: nicem napisał(a):

              > A wiec tak tylko pytalem... i utwierdzilem sie w opini, ze w LA praktycznie nie
              >
              > ma Polakow. Odpowiedzi na moje pytanie potwierdzaja moje przypuszczenia.
              > Szkoda, ze tak malo, a zarazem chyba dobrze (?), bo pamietam, ze nikt tam nie
              > mial zlej opini o Polakach. W Chicago, New York czy Toronto jest zupelnie
              > inaczej - z tego co czytam tu w kraju.
              > Troche zdawkowe te odpowiedzi "ano jest" i "owszem...ktos by sie znalazl" - czy
              >
              > wstydzicie sie powiedziec cos wiecej? Np. dzielnice w ktorych mieszkacie?
              > (jezeli tak, to chyba bezpodstawnie, bo wstydzic tam mozna sie chyba tylko za
              > Compton wink) Pozdrawiam.


              Czlowieku kto ci naopowiadal glupot o Chicago, NYC czu Toronto ? Ja znam duzo
              Polakow z tych miast i zaden nie wstydzi sie niczego. Co te gazety u was w
              Gorzowie wypisuja to naprawde az boli od ignorancji. Nikt nie ma zlej opinii o
              Polakach, no chyba ze srodowiska zydowskie ale to juz inna sprawa.

              Spytales czy ktos jest w LA wiec ci ludzie odpowiedzieli. Ze nie napisali ci
              zyciorysow to od razu musza sie wstydzic ? Bardzo dziwny tok rozumowania.
              • Gość: nicem Re: Los Angeles i okolice IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 22:59

                > Czlowieku kto ci naopowiadal glupot o Chicago, NYC czu Toronto ?

                Nie musi ci ktos konkretny opowiadac, jakie sa stereotypy mozna sie dowiedziec z
                wielu zrodel... Zreszta jestem absolwentem Socjologi Zachowan Ludzkich i kiedys
                mialem w reku prace na ten temat.

                > Co te gazety u was w
                > Gorzowie wypisuja to naprawde az boli od ignorancji.

                A co pisza gazety w GORZOWIE, ze az boli? Wiesz to?


                > Nikt nie ma zlej opinii o
                > Polakach

                Wszyscy maja dobra, chyba ze:

                > no chyba ze srodowiska zydowskie ale to juz inna sprawa.

                Ten watek musial sie pojawic w dyskusji, no bo jakze...

                > Spytales czy ktos jest w LA wiec ci ludzie odpowiedzieli. Ze nie napisali ci
                > zyciorysow to od razu musza sie wstydzic ? Bardzo dziwny tok rozumowania.

                OK. Przepraszam tych, co odpowiedzieli na moje pytanie, byc moze spodziewalem sie
                troche obszerniejszych odpowiedzi. Ale w koncu jest to forum dyskusyjne. O tym
                ze "ktos tam jest" to wiem, bez wchodzenia na to forum i bez wlaczania komputera.
                Pozdrawiam wszystkich Polakow z LA i innych miejsc na ziemi i "glowa do gory"
                i Wesolych Swiat.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka