Dodaj do ulubionych

Teraz UK - potem moze Kanada

07.01.02, 01:19
Czesc wszystkim!
Upszedzajac wszelkie ataki (a bylo ich pare!)
Jest to forum pt. "Polacy za granica". Chcialbym powiedziec, ze jestem Polakiem
za granica. Od 3 m-cy mieszkam i pracuje (!) w UK. Ktos na tym forum prosil o
dokladne informacje. No to je podaje.
W Polsce zostawilem zone i core. Mam 28 lat, wyzsze wyksztalcenie (finanse i
bankowosc), 5 lat pracy w banku (od woznego skarbcowego do kierownika filii), 2
lat pracy w instytucjach finansowych (stanowiska kierownicze), 7 lat wlasna
firme DTP (sklad i lamanie tekstu), dobra znajomosc angielskiego.
Na dzien dzisiejszy wyglada to tak. Zmywam naczynia w restauracji (!). Zarabiam
miesiecznie 4 moje polskie pensje i nie mam stersow (np. szefem wydzialu
zosteje Pani po szkole rolniczej z 0 znajomoscia ekonomii, zasad marketingu,
angielskiego, obslugi klienta itp., nie zrealizowany target, problemy z kadra,
problematyczni klienci, wazeliniarstwo dla dyrekcji, itp...). Zasuwam 14 godzin
dziennie, ale wiem dla kogo. Nie chce dla corki i zony zycia od 1 do 1 kazdego
miesiaca. Chce z nimi wyjechac 2 razy do roku na normalne wakacje, zmienic
samochod na nowszy, itp. Nie powiem, jestem szczesciarzem. Udalo nam sie kupic
nowe mieszkanie (70 m2), mamy samochod. Ale mimo to, iz pracowalem po 14-16
godz. dziennie nie bylismy w stanie odlozyc ani grosza (a mialem calkiem
przyzwoite dochody jak na Polske ok. 2500 pln). Nie mam zamiaru placic
komukolwiek za zalatwienie "cieplej posadki" w kraju (mialem takie propozycje! -
ten wykrzyknik chyba nie potrzebny bo w Polsce to normalka). Wkurza mnie jak
rozkradane jest to panstwo (nie jest to polityczne stwierdzenie - zarowno z
prawa, z centrum, jak i z lewa). Wkurza mnie, ze zrobilem wszystko co
powinienem zrobic i nie daje rady, a zlodziej mieszkajacy dwa bloki dalej zyje
sobie na normalnym "europejsim poziomie", bo placi komu trzeba.
No dobra wyplakalem co moje (pierwsze Swieta i Sylwester bez rodziny - sorry).
Chcialbym bardzo wyemigrowac z rodzina do Kanady. Jestem w trakcie zalatwiania
szkoly (doszlifowanie english), moze jakich kurs specjalistyczny z DTP w UK (?).
Powiedzcie na co powinienem zwrocic szczegolna uwage (chodzi o system
punktacyjny), czego dopilnowac (dodam, ze mamy daleka rodzine w Kanadzie -
lekarz i pielegniarka - daleka rodzinka ale mysle ze moga pomoc)
Dzieki za wszelkie sygestje

ali1973@poczta.gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • beaver Re: Teraz UK - potem moze Kanada 07.01.02, 02:06
      Hi ALI1973. Jakiz to paradoks. Dwa pietra wyzej od ciebie, ktos pisze aby
      napisac cos dobrego o zyciu w Polsce. Nic dodac nic ujac. Najlepiej byloby
      przeslac Twoj list wyzej. Ale do tematu. Pytasz o Kanade i o mozliwosci
      emigracji. Skoro jestes w UK, pracujesz i masz sie dobrze, to nic nie stoi na
      przeszkodzie aby probowac dalej za ocean. System punktowy w Kanadzie opiera
      sie na przyznawaniu punktow za: wiek, wyksztlalcenie, zawod, doswiadczenie.
      Wazne jest rowniez: oferta pracy i ewentualna rodzina. Obecnie aby sie
      zakwalifikowac, trzeba chyba ok 70 pkt. Sytuacja sie troche pogmatwala po 9/11
      ale mysle ze mozna probowac. Jedyna rzecza jaka musisz zrobic to wybrac sie do
      ambasady/konsulatu w Londynie. Tam dostaniesz wszystkie potrzebne instrukcje i
      informacje.
      Jesli chcesz dowiedziec sie wiecej, wiecej szczegolow, napisz na
      LESZEK_42@HOTMAIL.COM.

      Pozdrawiam i zycze sukcesow, Beaver z Kanady
    • Gość: aleksio Re: Teraz UK - potem moze Kanada IP: 66.122.23.* 07.01.02, 04:58
      polecam zalaczony link, daje obraz nadchodzacych zmian.

      www.canada.com/vancouver/story.asp?id={A8DD9E71-41A7-48C8-9A3E-
      67FB0E2C8BCE}

      Oczywiscie jak zwykle najlepsze informacje uzyskasz u zrodla tzn. w Amabasadzie
      Kanady.

      aleksio
    • Gość: Toto Re: Teraz UK - potem moze Kanada IP: *.proxy.aol.com 07.01.02, 05:04
      Ostatnio troche sie zmienil system punktacyjny ,trzeba dostac wiecej aby sie
      zalapac na "independent",rob to co Ci doradzili przedmowcy.Moim zdaniem masz
      szanse.
      Nie pekaj,pchaj sie dalej.
    • Gość: Emigrant Re: Teraz UK - potem moze Kanada IP: *.181.239.85.intergate.ca 07.01.02, 05:46
      Zapomnij o Kanadzie. Tu sie niczego nie dorobisz. Kto
      moze to jedzie stad do to Stanow (ja chyba tez
      wkrotce). Jestem to ponad 20 lat, ta sama
      specjalizacja co Ty, mam niezle zarobki, itd., ale tu
      jest z roku na rok coraz gorzej, ciezej.
      Chcesz zaoszczedzic sobie czasu, to jedz gdzie indziej.
      No chyba ze Ci tylko zalezy na tym aby ciulac centy i
      patrzec jak Twoje oszczednosci maleja z roku na rok
      przez niestanna dewaluacje kanadyjskiego dolara
      (sprawdz CAD exchange charts przez ostatnie lata).
      Powodzenia.
      • schone Re: Teraz UK - potem moze Kanada/do Emmigranta 07.01.02, 08:31
        Oczywiscie jak jestes na posadzie mycia talerzy, to sie nie dorobisz, ale z
        dyplomem? Poradz temu facetowi co tutaj pyta, zeby sie wzial za szkole jak
        przyjedzie do tej Kanady i zrobil papiery. Jestes 20 lat i nic nie masz? hm,
        to dziwne, wydaje mi sie ze masz za duzo kart kredytowych i robisz na zlodziei.
        Wyrzuc je, i miej tylko jedna, ale w szufladzie, nie w portfelu. Pozatem
        sprawdz czy masz dobrego ksiegowego, bo to tez moze byc przyczyna problemu.
    • portugalczyk Nie jedz do Kanady !!!!! 07.01.02, 08:45
      Bron Boze abys pojechal do Kanady. To co mowi emigrant jest prawda. Tam sie
      niczego nie dorobisz. Finansowo bedziesz kulal przez wiele lat i wciaz
      bedziesz mial wrazenie, ze na nic ciebie nie stac. Kanade mozna zaliczyc do
      krajow rozwinietych, ale to co widac na zewnatrz oraz poziom zycia jej
      mieszkancow o tym nie swiadczy. Opinia o tym kraju stoi w glebokiej
      sprzecznosci z tym co obserwujesz przebywajac w nim. Kraj ten w duzym stopniu
      przypomina Rosje lat 60-tych. Duzy wplyw na to ma fakt, ze jest to kraj
      robotniczy. Serdecznie ci odradzam, jezeli nie chcesz aby twoja zona i dzieci
      rozplakaly sie zaraz po wyladowaniu w Toronto (autentyczne opinie Polakow-
      emigrantow) - to nie rob tego.
      • Gość: aleksio Portugalczyk czy Rosjanin z lat-60 IP: 66.122.23.* 07.01.02, 18:46

        Jezeli ktos wierzy, ze

        >Kraj ten w duzym stopniu
        > przypomina Rosje lat 60-tych.

        moze tez uwierzyc w cala reszte bzdur wypisywanych przez tego biednego
        czlowieczka.
        Niestety, nadmierne picie alkoholu, lenistwo, nieuctwo i prostactwo nawet w
        Kanadzie nie prowadza do niczego.





      • Gość: Kliken Re: Nie jedz do Kanady !!!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.01.02, 19:04
        Juz ci ktos powiedzial abys wypadal z tego forum.Musisz byc niezle stukniety
        aby wypisywac takie debilizmy.So wracaj na oddzial swojego szpitala
        psychiatrycznego.
        Jezeli ktos jest w Kanadzie 20- lat , do niczego nie doszedl i niczego sie nie
        dorobil to wniosek moze byc tylko jeden - DEBIL
        • portugalczyk Re: Nie jedz do Kanady !!!!! 07.01.02, 20:01
          Klinken - prosze uprzejmie abys uprzejmie i rzeczowo wypowiadal sie na tym
          forum a nie czepial sie moich opinii. Jezeli faktycznie tak bardzo czyjesz sie
          skanadolony to powinienes wiedzec czym jest tolerancja. Ja we Kanadzie
          dorobilem sie niezlego majatku ale nie jestem zwolennikiem stylu zycia w tym
          kraju.
    • portugalczyk1 Re: Teraz UK - potem moze Kanada 07.01.02, 19:12
      UWAGA !!!! Idiota z nickiem portugalczyk jest znany na wszystkich rodzajach
      FORUM.To prowokator ktorego nalezy unikac.Mieszka na polskiej wsi gdzie klepie
      biede i i rucha w dupe kozy.Nigdy nie byl poza polska.
      • Gość: Mineta Re: Teraz UK - potem moze Kanada IP: 199.71.64.* 07.01.02, 20:42
        Od czerwca bedzie obowiazywal nowy system punktowy minimum 80 punktow ni jak teraz 70.Nie
        bedzie przyznawane 10 punktow za rodzine w Kanadzie ; wymagany bedzie dobry angielski ,wyzsze
        wykasztalcenie ,doswiadczenie zawodowe i inne .Po za tym bedzie wymagane co najmniej 10000 $
        kanadyjskich na osobe do okazania przy wiezdzie do Kanady .Jesli juz bedac w Kanadzie cale
        swoje sily poswiecisz na nauke to sukces jest prawie pewny .Zadaj sobie pytanie czy Ty i zona
        wytrzymacie rozlake i nie rozleci sie Wasze malzenstwo .Jesli Ty i Twoja zona bedziecie twardzi
        to musi sie Wam udac .Kanada to kraj dla ludzi madrych i uczciwych to raj dla kochajacej sie
        rodziny.
        • portugalczyk Re: Rozwody 07.01.02, 20:47
          Gość portalu: Mineta napisał(a):

          > .Kanada to kraj dla ludzi madrych i uczciwych to raj dl
          > a kochajacej sie
          > rodziny.

          To dlaczego jest tam tak duzy odsetek rozwiedzionych.

          • Gość: ........ Re: Rozwody IP: *.sympatico.ca 07.01.02, 22:56
            portugalczyk napisał(a):

            > Gość portalu: Mineta napisał(a):
            >
            > > .Kanada to kraj dla ludzi madrych i uczciwych to raj dl
            > > a kochajacej sie
            > > rodziny.
            >
            > To dlaczego jest tam tak duzy odsetek rozwiedzionych.
            >
            *** Przeciez wyraznie napisala ze dla kochajacej sie rodziny.
            A rozwody? - chyba z braku kochania czy rodzinnej milosci.
            • ali1973 Od autora - 08.01.02, 02:22
              Czesc wszystkim (ponownie)!
              Dzieki za obszerne wyjasnienia przyblizajace troche temat wyjazdu do Kanady.
              Jedna prosba, ludzie nie kloccie sie tak! Po co to? Kazdy ma prawo do wyrazania
              swojej opini (opinie Portugalczyka tez sa istotne - choc On na zycie patrzy z
              troche innej strony niz ja). Co do rozwodu - tak naprawde to w Polsce
              widzielismy sie z zona nocami i w niedziele, jakby cos sie mialo zdarzyc, to
              mogloby sie zdarzyc tam. Jak ma byc OK to bedzie i juz!!!!! (I hope!!!!!!!!!!)

              Jeszcze raz wielkie dzieki i czekam na dalsze wypowiedzi i podpowiedzi
              • Gość: aj powodzenia! IP: *.methodstudios.com 08.01.02, 02:59
                Podziwiam cie i szczerze zycze powodzenia. Oby ci sie ulozylo wszystko tak,
                jak sobie wymarzyles. Nie wiem jak jest z bankami i wyksztalceniem w tym
                kierunku, ale jakbys sie rozejrzal za jakas praca w Stanach i mialbys cos,
                o co moglbys oprzec podanie o wize, to jest jeszcze taka droga.
                Nie chce tu wywolywac zadnych klotni, ale Kanada wydaje mi sie dosc
                prowincjonalna w porownaniu do US, a ty tym co robisz udowadniasz, ze stac cie
                i zaslugujesz na top. Good luck!
                • Gość: Emigrant Re: powodzenia! IP: *.181.239.32.intergate.ca 08.01.02, 07:07
                  aj ma racje.
                  W Twojej specjalizacji masz zdecydowanie wieksze szanse
                  na lepsza kariere w Stanach niz tutaj. Moja
                  specjalizacja jest podobna (finansowosc, ksiegowosc, i
                  systemy)i mam 15-letni staz pracy w tej dziedzine w
                  Kanadzie posiadajac tutejsze kwalifikacje. Pracowalem
                  tutaj dla wielu firm. Jestem dobrze zorientowany w
                  mozliwosciach jakie sa oferowane w Stanach w porownaniu
                  do Kanady gdyz od dluzszego czasu pilnie obserwuje
                  obydwa rynki pracy w tej specjalizacji. Nie mowiac juz
                  o wynagrodzeniach. Jesli bankowosc Cie interesuje, tym
                  bardziej powinienes rozwazyc Stany, bo w Kanadzie masz
                  male mozliwosci w tej dziedzinie. Kazdy Ci powie ile tu
                  sie w banku zarabia (chyba nie wiele wiecej co mycie
                  talerzy w restauracji). Po jakims czasie (jesli Cie nie
                  zwolnia - a to jest tu bardzo popularne) moze
                  zostaniesz manager jakies branzy i wtedy i tak bedziesz
                  zarabial mniej niz kierownik na budowie.
                  Jesli naprawde chcesz do Kanady, to polecam zmiane
                  orientacji na przemysl (industry). Musisz jednak miec
                  tzw. tutejsza dezygnacje (CA, CGA, albo CMA) aby
                  zapewnic sobie jakis sukces - w tym kraju sie tego
                  przestrzega niemal religijnie i ja tez bym bez tego nic
                  nie zdzialal. Niestety, zajmie Ci to duzo czasu (i
                  pieniedzy), no ale majac 28 lat mozesz jeszcze to
                  zrobic. W Stanach mialbys pod tym wzgledem wieksze
                  szanse gdyz wyglada no to ze tam wystarcza ukonczenie
                  uniwersytetu o odpowiednim kierunku, a ich dezygnacja
                  (CPA) jest o wiele mniej wazna jesli chcesz pracowac w
                  prywatnym sektorze (tzn. nie swiadczac uslug jako
                  publiczny doradca). Z wlasnego doswiadczenia tylko raz
                  mialem do czynienia z glownym ksiegowym w prywatnej
                  firmie w USA, ktory byl CPA.

                  Nie psiocze (tak, wiem jednak psiocze)na Kanade, po
                  prostu Ci ja odradzam jako specjalista po fachu. Z
                  Twoimi kwalifikacjami masz definitywnie wieksze
                  mozliwosci w Stanach. Jako czlonek jednej z
                  kanadyjskich stowarzyszen finansistow i ksiegowych,
                  chce Ci powiedziec, ze nas sie wrecz zacheca aby szukac
                  szczescia za poludniowa granica. Publikacje, ktore
                  regularnie otrzymujemy wypelnione sa artykulami o
                  mozliwosciach w USA, nawet sa w Kanadzie oferowane
                  kursy przygotowawcze aby otrzymac kwalifikacje
                  amerykanskiego CPA. Nie chce juz wspominac jak czesto
                  w rozmowach z innymi profesjonalistami temat pracy w
                  USA jest poruszany. Pomysl o tym!
                  Nie znaczy to ze w Kanadzie nie mozesz w koncu zrobic
                  dobrej kariery. Pytanie jest: po co? Skoro tu nie
                  jestes, nie trac czasu. Jesli jestes ambitny, tam to
                  docenia predzej niz tu. Ufaj mi.

                  Nie trac czasu i pieniedzy na zbedne kursy w UK.
                  I tak nie bedziesz mial z nich wiekszego pozytku po tej
                  stronie kontynentu jesli chodzi o lepsze szanse. Tu sie
                  glownie liczy co zrobiles tutaj. Wszystko co jest obce
                  jest tutaj uwazane za drugiej klasy.

                  Aha, jeszcze raz twierdze ze nie dorobisz sie w
                  Kanadzie. Oczywiscie to zalezy od tego co ty uwazasz za
                  dorobienie sie. Wyglada na to ze niektorzy uwazaja ze
                  jesli stac Cie na splaty jakiejs przecietnej budy
                  wykonanej z nedznych polfabrykatow za astronomiczne
                  ceny, i to w parszywej czesci miasta, naprawe hamulcow
                  w 10-letnim
                  samochodzie, zakupy w slepie dyskontowym, itd., itd.,
                  to znaczy ze sa dorobieni. Po co bylo wyjezdzac z
                  Polski?
                  Ja mieszkam w dobrej czesci miasta. Tak, po 20 latach w
                  Kanadzie i wyzszych niz przecietne zarobki nie stac
                  mnie zeby wlasnie tam kupic, wiec wynajmuje.
                  Samopoczucie wazniejsze, tak czy nie?
                  e
    • Gość: VAN Re: Teraz UK - potem moze Kanada IP: *.vancouver32.dialup.canada.psi.net 08.01.02, 05:51
      Czesc Ali. Chcesz skoczyc za Wielka Wode? Kanada?
      Kanada moze byc. Siedze to juz prawie dwie dekady. Na szmal, prace i tak wogole nie mam powodu
      do narzekania. Panuje tu swoisty socjalizm i co kto lubi. Ale gdzie dzisiaj jest lepiej? Troche ciekawiej
      jest u sasiadow z poludnia. Odwiedzilem tez kraje za Bardzo Wielka Woda, czyli Aussi Land i NZ.
      Sa to ciekawsze miejsca i zdaje sie ze latwiej sie jest tam ustawic z dyplomem.
      Jak lubisz zime i tak -40 za oknem, a w lecie +40 i 100% wilgotnosci, to tylko Torono. Jak lubisz zabia
      pogode i deszcz przez caly rok, to tylko Vancouver. Jak lubisz bawic sie w lecie w strazaka i miec na
      stale wlaczone AC, a w zimie ponurkowac na kolorowych rafach (jak z filmow), to tylko Sydney albo
      Brisbane. Jak lubisz umiarkowana pogode i "outdoor activity". to pomysl o NZ .Niestety, lecac w
      odwiedziny do rodziny w kraju, mozna wtedy dostac odciskow na posladkach. Zaleta tego jest fakt, ze
      tesciowa nie bedzie za czesto cie odwiedzac.
      Wyjazd trzeba przemyslec pod kazdym wzgledem.
      Powodzenia
      • Gość: sylwia Re: Teraz Polska - potem może USA.............. IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 08:54

        jesli wygram "zieloną kartę" !!!
        A jeżeli mi się uda, to czy korzystać z tej szansy legalnego
        wyjazdu z rodziną ???
        Współczuję tym wszystkim, którzy są rozdzieleni ze swoimi rodzinami,
        w nadziei "zrobienia" lepszego zycia. Żadne pieniadze świata tego
        nie zrekompensują czasu, lat spędzonych bez własnych dzieci !!!
        I tak naprawdę to dzieciom nie pieniadze są potrzebne, lecz rodzice
        przy nich. Uprzedzając "ataki na mnie" dodam, że nasza sytuacja
        finansowa jest byle jaka, ale jestesmy razem. I naprawdę szczęśliwi,
        marzący o wygranej w totka, o "zielonej karcie" i tego typu rzeczach.
        Jednak stanowimy rodzinę w komplecie, na dobre i złe.

        A tak na marginesie, to szkoda, iz Australia nie daje takiej szansy
        wygrania " zielonej karty". Pozdrawiam.
        • Gość: Toto Re: Teraz Polska - potem może USA.............. IP: *.proxy.aol.com 08.01.02, 21:28
          Jak masz mozliwosc razem z rodzina to nad czym Ty sie zastanawiasz???
        • ali1973 Odpowiedz dla Sylwii od ali1973 09.01.02, 02:22
          Czesc Sylwia!
          Postaram Ci sie troche wyjasnic moja droge (musze to tak nazwac - 1 rok) do
          podjecia decyzji (!) o wyjezdzie.
          Przedewszystkim dla nas najwazniejsza jest cora. Wszystko co robimy w zyciu od
          momentu jej narodzenia robimy dla niej. Jak sie urodzila wykupilismy dla mnie
          polise na zycie (tak na wszelki wypadek - roznie w zyciu bywa). Po 14 m-cach nie
          bylo nas stac na oplacanie jej dalej. Pojawily sie problemy zdrowotne (zona i
          cora). Lekarz (oczywiscie prywatny - mieszkasz w Polsce to wiesz o czym pisze) +
          leki + psujacy sie co chwila samochod + oplaty za moja szkole (zona konczy
          panstwowe studia "dzieki Bogu") + oplaty za mieszkanie + ubranka + Pampersy itd.,
          itd. Mimo to w domu bylo bardzo dobrze, ale.
          Ile lat mozna dopozyczac (na wieczne oddanie!) od rodzicow. Oni, niestety, nie
          beda zyli wiecznie.
          Przeciez za kilka lat chcemy core poslac do szkoly. Nie chcemy dla niej byle
          jakiej edukacji. Potem beda studia. Potem bedzie sie chciala usamodzielnic, wyjsc
          zamaz, itd, itd.
          Decyzje podjelismy wspolnie, po wykorzystaniu chyba wszystkich mozliwosci
          (lacznie z Toto-Lotkiem!).
          Wiem, ze nie jest to latwy okres dla moich Pan. Ale... Zyje wielka nadzieja, ze
          uda nam sie zamieszkac razem w Kanadzie, NZ, UK czy Australii, bo niestety moje
          Panstwo (pisze z duzej litery bo mimo wszystko kocham i tesknie za tym krajem i
          tymi "dziwnymi ludzmi") dalo mi w dupe jak malo kto. A, co najsmieszniejsze,
          nadal uwazam, ze w kraju bylem szczesciarzem. Udalo nam sie kupic wlasnosciowe
          mieszkanie (dzieki rodzicom), mamy samochod (dzieki rodzicom). Tylko ile czasu
          tak mozna zyc?! Czy czlowiek nie prawa do ulozenia sobie zycia bez niczyjej
          pomocy?! Czy nie mamy prawa do planowania przyszlosci bez "Toto-Lotka" i loterii
          wizowej?. Czemu ukonczenie studiow, inne szerokie umiejetnosci, wlasna, ciezka
          praca w Polsce nie prowadzi do niczego innego niz do zapewnienia rodzinie
          podstawowej egzystencji?! Ha, ha!!! A nawet lepiej. Bardzo wielu naszych
          znajomych pokonczylo studia, nie dostali pracy, albo zostali zwolnieni po jakims
          czasie (ostatnio niezwykle popularna metoda - "minimalizacja kosztow
          stalych!!!!!!"). I co najweselsze dotyczy to firm wczesniej uznawanych za
          stabilne. W polskiej gospodarce tworzy sie swoisty lancuszek. Ja nie place Tobie,
          bo ON mi nie zaplacil. Idziesz do sadu domagasz sie wlasnych pieniedzy, i...
          Dostajesz prawomocny wyrok, po czym komornik Ci oznajmia, ze Gosc jest goly. Ty
          wylozyles pieniadze, wlazyles wlasna prace, oplaciles ludzi, ZUS, Us i ... Nie
          bede uzywal tego slowa.
          Dlatego zdecydowalismy sie na ten krok. I zapewniam Cie szczerze. Nie wiedzialem,
          ze mam tyle lez.
    • Gość: WC Re: Teraz UK - potem moze Kanada IP: *.qc.sympatico.ca 09.01.02, 00:35
      Kanada to kraj policyjny. Jak lubisz taka atmosfere to przyjezdzaj
      • Gość: Andi Re: Teraz UK - potem moze Kanada IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.01.02, 02:07
        A jak wolisz bandy grasujace po ulicach to wybierz US.Tam policja na wszystko
        pozwala.Prawdziwa wolnosc.
        • Gość: VAN Re: Teraz UK - potem moze Kanada IP: *.vancouver35.dialup.canada.psi.net 09.01.02, 04:00
          Andi, nie "pieprz". Ja w tej policyjnej Kanadzie mialem juz trzy wlamania. Dwa do firmy i jedno do
          domu. Odwiedzilem znajomych w Stanach. Gdybym tak mieszkal w Kanadzie to wyniesliby mnie juz z
          dziesiec razy. Nie o to w poprzednim poscie chodzi. Nie o taki system policyjny
          Pozdrowienia
          • Gość: Sylwia Re: do ali1973 IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 09.01.02, 08:44
            Witam !
            Życzę Ci powodzenia w realizacji marzeń, szybkiego "złączenia"
            z rodziną.
            Rozumiem Twoją / Waszą decyzję. Broń Boże nie krytykuję, bo niby
            jakim prawem, jedynie szczerze współczuję.
            Każdy układa sobie życie wg własnej wizji szczęścia, nawet jeśli
            łzy leją się zbyt często.
            Podziwiam za odwagę i naprawdę życzę rychłego osiągnięcia celu.
            Jestem starsza od Ciebie, dłużej borykam się z problemami dręczącymi
            nas- tu w kraju, mimo to; rodzina w komplecie jest dla mnie
            najważniejsza. Byc może dlatego, iż jestem kobietą, matką - mam inne
            "spojrzenie" na wartości w zyciu. Aczkolwiek marzę byc bogata !!!
            Trzymam za Was kciuki i pozdrawiam.
      • Gość: mac Re: Teraz UK - potem moze Kanada IP: 213.77.24.* 09.01.02, 14:41
        Gość portalu: WC napisał(a):

        > Kanada to kraj policyjny. Jak lubisz taka atmosfere to przyjezdzaj

        Zdecydowanie wolę kraj policyjny od kraju dresiarzy, złodziei samochodów i
        skorumpowanych urzędników.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka