Dodaj do ulubionych

Polskie towary podbijaja Europe...................

04.07.08, 12:28
Oczywiscie wy wychowani na chinskich smieciach tego nie kapujecie.


Berlin zdobyty!
(Rynki Zagraniczne/02.07.2008, godz. 13:10)
Dobre, bo polskie – mówią Niemcy, którzy zostawiają setki euro w polskich
sklepach w stolicy Niemiec.

Artelioni, Gino Rossi, Mattoni M – polskie marki obecne w Berlinie bardziej
przypominają nazwiska z książki telefonicznej włoskiego miasteczka.
Sprawdziliśmy. Największe sukcesy odnoszą ci, którzy nie ukrywają swoich
polskich korzeni. Smyk nie przechrzcił się na niemieckiego Knirps (niem.
maluch, smyk). I to tam codziennie zmierzają tłumy Niemców. Nawet w
poniedziałek...

Kilkanaście minut po otwarciu sklepów. Z centrum handlowego Alexa przy
Alerxanderplatz wybiega około 30-letnia szatynka. W ręce trzyma reklamówkę z
logo Smyk Alles fur Kinder. Nikola Walden, z zawodu agentka ubezpieczeniowa,
dla swojego 2,5-letniego brzdąca kupiła spodenki i koszulki z krótkim rękawem
(40 euro). O tym, że nie jest to niemiecki towar, dowiedziała się przy
zakupie. – Najpierw zainteresowała mnie nazwa, potem zauważyłam dane na metce.
Kiedy przeczytałam zalecenia dotyczące prania, byłam już pewna – dodaje.
Wybiera Smyka ze względu na dobrą jakość i ładne, intensywne kolory. Ponadto:
– To jedyny tak dobrze zaopatrzony sklep dla dzieci w galerii – podkreśla.
Rocznie wydaje ok. 500 euro na same ubranka dla malca.

Bez problemu znajduję kolejnych klientów Smyka. Chociaż to południe i galeria
świeci pustkami, akurat przy polskim sklepie kręci się najwięcej osób. Petra
kupuje sukieneczkę dla córki. Pielęgniarka Fatma nie może się zdecydować,
którą czapeczkę wybrać. Przyszła mama rozgląda się za śpioszkami. Wśród
klientów jest też małżeństwo: Katerina i Michel. Chcą kupić koszulkę dla
dwuletniego synka znajomej. – Nie jesteśmy tu pierwszy raz. Atrakcyjne ceny i
ciekawe wykonanie powoduje, że wracamy do tego sklepu – mówi Michel. –
Koleżanka powiedziała mi, że jest to sklep z Polski – dodaje Katerina.

Dla niektórych to wielkie zaskoczenie. – To jest z Polski?! – 26-letnia Ivana
z Chorwacji z niedowierzaniem kręci głową. Na wszelki wypadek dopada
pierwszego z brzegu sweterka i sprawdza metkę. – Ale fajne! Przekażcie
właścicielom Smyka, aby otworzyli sklep w naszym centrum handlowym w Splicie –
dodaje. Smyk odwiedza zawsze, ilekroć wpada w odwiedziny do ciotki. Ostatnio
wydała na zakupy 80 euro, a teraz wróciła z siostrą Katią i gromadką
siostrzeńców. – Takich ładnych rzeczy nie ma nasz Turbo Limač, który oferuje
podobne produkty. Tutaj wszystko mi się podoba: kolory, zabawki, ubranka.
Mogłabym kupować i kupować dla mojej ośmiomiesięcznej Sary – opowiada,
przebierając w leżących na półkach fatałaszkach.

30-letnia prawniczka Ariane mówi mi nawet, że Smyk ma większy wybór niż dział
dziecięcy w Zarze. A jeśli dodać, że do tego jest tańszy, wyjaśnia się, skąd
taka popularność u praktycznych z natury Niemców. Okazuje się, że zna także
inne polskie marki. – Czasem kupuję w Mattoni M – zwierza się. Podobają się
jej klasyczne spódnice i żakiety. Mattoni M to dobrze znane w Polsce Monnari.
Firma zmieniła nazwę, bo ta okazała się zarezerwowana i to również dla firmy
odzieżowej. Jednak ktoś, kto widział reklamy Monnari, bez trudu odnajdzie ich
w Berlinie.

W spisie sklepów Alexa znajduję kolejnych dobrych znajomych w Polski: Diverse
i Tatuum. Co ważne, polskie marki znajdują się w dobrych lokalizacjach.

Metrem jadę do kolejnego centrum. Eastgate mieści się we wschodniej części
miasta. Tutaj zakupy robią głównie rodowici berlińczycy oraz mieszkańcy
przedmieścia. Polskie sklepy istnieją tu od 2005 roku. Jest więc Tatuum,
Carry, Artelioni (nasz Apart) oraz Gino Rossi. Mimo wczesnego popołudnia jest
o wiele więc ludzi niż na Alexanderplatz.

Na wystawie Artelioni widzę zarówno kolczyki ze srebra za 19 euro, jak i
naszyjnik z brylantem za ponad 1800 euro. Ekspedientka mówi mi, że najlepiej
sprzedaje się kolekcja reklamowana przez byłą miss świata Anetę Kręglicką. –
O, nie wiedziałam, że to polska marka? – dziwi się 36-letnia Ingrid, którą
spotykam przed wystawą. – Najbardziej podobają mi się przystępne ceny i
nietypowy, ładniejszy design – uśmiecha się. Artelioni konkuruje w Niemczech z
siecią Christ. Słyszałam, że polska firma dba o atrakcyjność cen w swoim
berlińskim salonie. Teraz mam dowód, że i klienci to dostrzegli.

Tatuum ma już dwa sklepy w Berlinie. W tym zlokalizowanym w Eastgate spotykam
przesympatycznego pana Heinricha, który okazuje się stałym klientem. – To
Polska marka? Nie wiedziałem. Zawsze kupuję tutaj żonie prezenty – mówi mi ten
42-letni informatyk. Po czym jego żona Katerina dodaje, że z kolekcji Tatuum
najbardziej lubi ubrania z lnu. – Rzeczy jakościowo możemy porównać z
Mustangiem czy Esprit. Odpowiada nam kolorystyka. Więcej kupuję ja niż mój
mąż, któremu też podoba się męska kolekcja i zawsze znajdzie coś dla siebie –
mówi. Rocznie wydają ok. 2000 euro na odzież. Fakt, że to polski sklep,
wzbudził bardzo pozytywną reakcję. Chcieli wiedzieć coś więcej o jednej ze
swoich ulubionych marek. Pytali się, co oznacza nazwa. Trochę się zawiedli,
gdy odpowiedziałam, że po polsku słowo „tatuum” nic nie znaczy.

Dla 24-letniej Manueli, która jest sekretarką w firmie budowlanej, w zakupach
liczy się korzystny stosunek ceny do jakości. Niemcy chyba wszystko oceniają,
czy jest preiswert. Za różową lnianą bluzkę, spodnie i sportową kurtkę płaci
195 euro. – O tym, że firma jest z Polski, dowiedziałam się od koleżanki.
Kupuję tu głównie dlatego, że ceny pojedynczych rzeczy nie przekraczają 110
euro. Dodatkowym autem są dobre rzeczy z lnu. Ekotrend w modzie jest u nas
popularny – dodaje.

Po 10 godzinach spędzonych w berlińskich centrach handlowych w końcu przyszedł
czas na odpoczynek. Około 21. pod Bramą Brandenburską czekam na koleżankę,
której nie widziałam od roku. 25-letnia Deborah, z pochodzenia Bośniaczka i
Filipinka, urodzona w Niemczech, przyjechała na rowerze. Na ramie miała
zawieszoną reklamówkę, która od razu rzuciła mi się w oczy. To Tatuum. –
Przepraszam za spóźnienie. Dopiero co skończyłam pracę, a jeszcze wpadłam do
centrum i kupiłam sobie fajną bluzkę – mówi. Zapytałam, czy wie, skąd jest ta
bluzka. Nie miała pojęcia, ale często wpada do Tatuum na zakupy. – Z Polski?
Żartujesz – uśmiechnęła się. I tak zaczęłyśmy rozmowę o polskich markach w
Berlinie.

Autor: Anna Sołoninko
Obserwuj wątek
    • kuba.perelski Re: Polskie towary podbijaja Europe.............. 04.07.08, 14:07
      Myslalem ze to bedzie o polsich kobietach hehe
      Jak zwtkle dales debilny tytul.Masz cos z glowa nie tak? Sklep
      otwarty w Berlinie to wedlugo ciebie podbita Europa ? LOl
      W takim razie Polacy ujuz dawno pobili europe sprzedajac tym pajacom
      zza Odry kolorowe krasnale
      • ontarian Re: Polskie towary podbijaja Europe.............. 04.07.08, 15:15
        kuba.perelski napisał:

        > Myslalem ze to bedzie o polsich kobietach hehe
        tak, te sie dobrze ekportuja, aczkolwiek nie wszystkie
    • kuba.perelski Re: Polskie towary podbijaja Europe.............. 04.07.08, 14:27
      Z drugiej strony dobrze sie dzieje ze Polska bedzie kojarzona z czym
      wiecej niz zlodziejami i pijakami
    • mcov hehehehee 04.07.08, 15:10
      > Artelioni, Gino Rossi, Mattoni M, Diverse, Tatuum. Największe sukcesy odnoszą ci, którzy "nie ukrywają" swoich polskich korzeni

      Cala prawda. Polska zawsze bedzie kojarzyla sie im z dziadostwem i cieciami takimi jak Ty.
      • ratpoles_tamer Re: hehehehee 04.07.08, 15:21
        mcov napisał:

        > Cala prawda. Polska zawsze bedzie kojarzyla sie im z dziadostwem i cieciami
        tak imi jak Ty.

        -----

        Dokładnie cała prawda ! Polonia przez lata zrobiła swoje i teraz Polska kojarzy
        się w świecie tylko z Polish jokes.
        Polacy muszą teraz kombinować i układać nazwy tak, by nie kojarzyły się z
        Polską, a Polonusy takie jak Hawajczyk chodząc po polskich marketach myślą, że
        to wszystko obce firmy. Co za barany, he, he
        Sam spotkałem jednego polonijnego bambusa, który się cieszył, że tak tanio kupił
        w Polsce buty "od Rossi'ego" jak się kartofel wyraził. Chwalił je jakie to one
        wygodne i najlepsze, bo "włoskie".
        Burak nie zajarzył, że Gino Rossi a Sergio Rossi to zupełnie dwie odmienne marki.

        www.sergiorossi.com/
        www.gino-rossi.com/
        • kuba.perelski Re: hehehehee 04.07.08, 16:08
          Ty koles jestes niezle walniety Ginno Roosu ma sie kojarzyc z
          Polska? hahahahah Ty palancie.Polacy wybueraja takie nazwy ktore juz
          sie kojarza ..ze wszystkim tylko nie z POLSKA.Juz widze niemcca jak
          leci kupic buty marki Gnojowica Dziadowska
          • polonews5 Re: hehehehee 04.07.08, 21:58
            Kubuś z PGR-u jak zwykle nie zrozumiał, he, he
            Typowy polonijny burak
    • caesar_pl Co podbijacie,polglowki??? 04.07.08, 20:44
      W Realu w Dortmundzie Zywiec i Tyskie najdrozsze w calym sklepie i
      jedna zorta wody pol litra kosztuje jak litr rosyjskiej..he,he..
    • tow.kapelan Berlin Wschodni czy Zachodni? 04.07.08, 21:30
      hę?
      • polonews5 Polonia jak widać zatrzymała się ... 04.07.08, 21:59
        i nie nadąża. Zwłaszcza za spadkiem dulara.
        • filipek.us Właściwie to oba Berliny w Bloku Wschodnim 04.07.08, 22:48
          czyli ta sama różniczka he he he
    • filipek.us A gdzie za granicą dostanę Franię z wyżymaczką? 10.07.08, 14:23
      eksportową
      • ratpoles_tamer Już tylko w USA 10.07.08, 14:28
        Bo tylko tam jeszcze takie coś produkują na polskiej licencji, he, he
        • japo.x Re: Już tylko w USA 10.07.08, 16:05
          hehe
          chyba nie zebrali dokladnych informacji o krapolandzkich
          technicznych cudach
          nigdzie nie spotkalem MAGLA
      • ratpoles_tamer Na forum nie radzą już tego kupować 10.07.08, 14:45
        www.elektroda.pl/rtvforum/topic860501.html
        • glupipysk polska pralka Frania 10.07.08, 15:33
          robi coraz wieksza kariere w PL ,kupuje ja coraz wiecej
          bidokow ,ktorych nie stac na produkty lepsze i bardziej
          zaawansowane technicznie
          • harbourfront Re: polska pralka Frania 10.07.08, 16:10
            Ok, ja chyba nie bardzo rozumiem o co tu chodzi
            Autor pisze:
            "Artelioni, Gino Rossi, Mattoni M – polskie marki obecne w Berlinie
            bardziejprzypominają nazwiska z książki telefonicznej włoskiego
            miasteczka.Sprawdziliśmy. Największe sukcesy odnoszą ci, którzy nie
            ukrywają swoich polskich korzeni."
            Ja sie ma podszywanie pod wloskie nazwisko do NIEUKRYWANIA polskich
            korzeni??? Czy moze mi to ktos wytlumaczyc ?
            • ratpole Re: polska pralka Frania 10.07.08, 16:48
              harbourfront napisała:

              > Ok, ja chyba nie bardzo rozumiem o co tu chodzi
              > Autor pisze:
              > "Artelioni, Gino Rossi, Mattoni M – polskie marki obecne w Berlinie
              > bardziejprzypominają nazwiska z książki telefonicznej włoskiego
              > miasteczka.Sprawdziliśmy. Największe sukcesy odnoszą ci, którzy nie
              > ukrywają swoich polskich korzeni."
              > Ja sie ma podszywanie pod wloskie nazwisko do NIEUKRYWANIA polskich
              > korzeni??? Czy moze mi to ktos wytlumaczyc ?

              Tez tego nie rozumiem. Polska firma Ortalioni zamiast Brzeczyszczykiewicz Fashions?
      • szaletowy ile kosztuje Frania? 10.07.08, 16:51
        ta kosztuje $70

        news.cnet.com/8301-10784_3-6059368-7.html?hhTest=1
    • szaletowy Re: Polskie towary podbijaja Europe.............. 10.07.08, 16:43
      no i juz ego smyka bnd namierzy.
    • filipek.us Re: Polskie towary podbijaja Europe.............. 22.07.08, 14:47
      Polskie Radio Online - IAR - Litewscy politycy: "na paszportach nie powinno być polskich napisów": "Litewscy politycy są oburzeni z powodu napisu na nowych litewskich paszportach informujących o tym, że zostały wyprodukowane przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych. Konserwatywny polityk Jurgis Razma uznał umieszczenie polskiego napisu na paszportach za absurd, bliski skandalowi."
      • ratpoles_tamer Re: Polskie towary podbijaja Europe.............. 22.07.08, 14:57
        No i .... ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka