Dodaj do ulubionych

Uprzejmie prosze o uwage

27.08.08, 20:07
Poniewaz zauwazylem ze Panstwo lubia czytac kontrowersyjne tematy,
polecam wiec moja strone:
members.iinet.net.au/~miroslaw/index.htm
Latka leca, czlowiek sie szybko starzeje, tematy przestaja byc
aktualne a zycie tworzy nowe zapominajac o nie tak dawnych czasach,
jednakowoz bardzo dla wszystkich waznych nawet (szczegolnie?)
dzisiaj. Pozdrawiam i zachecam do lektury.
Obserwuj wątek
    • harbourfront Re: Uprzejmie prosze o uwage 27.08.08, 20:13
      Nie suknia zdobi czlowieka..ale... Moze powninienes zmienic troche
      ta stron www ?
      • ontarian Re: Uprzejmie prosze o uwage 27.08.08, 20:21
        troche? hehehe
        delikatny jestes
        • filipek.us Re: Uprzejmie prosze o uwage 27.08.08, 20:25
          ontarian napisał:

          > troche? hehehe
          > delikatny jestes
          >
          Tam jest co czytać. A że nawigacja do dupy - to fakt.
          schizma.blogspot.com/2008/08/pozycjonowanie.html
          • miroslaw.krupinski Re: Uprzejmie prosze o uwage 27.08.08, 20:40
            chyle czola opiniami Panow powyzej, ze zechcieliscie poswiecic swoj
            cenny czas na slowa zasluzonej krytyki. Zgadzam sie z waszymi
            uwagami ze strona jest wrecz niepowazna ale takie sa realia
            emeryta smile na obczyznie, chociaz los emerytow krajowych jest podobno
            nie do pozazdroszczenia.

            Co do moich nieortodoksyjnych opinii, to prawda ze ose niestrawne
            dla wielu ludzi z uwagi na ich bezkompromisowsc. Lubie pisac i
            opisywac i sa ludzie ktorzy lubia to czytac. Mialem tez przywile
            bycia swiadkiedrapieznych czasow lat 80-tych i to wlasnie dzieki
            mnie, smiem sobie przyznac, nie doszlo do zaginieciapodstawowych
            faktow historycznych. Szczegolne uklony do rownie bezkompromisowego
            pana filipka z Kanady.
            • filipek.us Re: Uprzejmie prosze o uwage 27.08.08, 21:22
              Panie Przewodniczący,
              Czytuję Pana od wielu lat.
              Dyskutowałem z Panem na Wirtualnej Polonii.
              Szczerze mi żal, że Pańskie teksty nie są wypozycjowane.
              Z drugiej strony strach mi zaproponować wypozycjonowywanie Pańskich stron, bo
              wszyscy wiemy, jak "bezkompromisowy" jest Pański charakter.

              W ramach samoreklamy podszeptuję Panu, że udatnie wypozycjonowałem innego
              Australijczyka. A to ".us" po filipku oznacza, że nie jestem Kanadyjczykiem.

              Fakt jest, że wyszukiwarki nie pokazują Pańskich tekstów. Drugim faktem jest, że
              jak już ktoś wejdzie na Pańską stroniczkę to nawet tego archKU nie znajdzie za
              Chiny Ludowe. Trzecim faktem jest, że się Pan prawdopodobnie nastawił na
              sprzedaż CD, I bardzo dobrze. Zapomniał Pan jednak, że Internet jest całkiem
              niezłą dźwignią reklamową.

              I w ten sposób Pańska stronka nie odbiega formą od stronki Bolka.
              Prawdopodobnie Pański syn ma czytelniejszy blog.
          • pest_controller Re: Uprzejmie prosze o uwage 27.08.08, 20:56
            filipek.us napisał:

            > ontarian napisał:
            >
            > > troche? hehehe
            > > delikatny jestes
            > >
            > Tam jest co czytać. A że nawigacja do dupy - to fakt.
            > schizma.blogspot.com/2008/08/pozycjonowanie.html
            hehe filpek a u ciebie to mistrzostwo swiata i tam juz nic poprawiac nie trzeba
            hmmm tak myslisz?
            • filipek.us Ty masz lepszą 27.08.08, 21:33
              Home Page of Lech Keller
              • pest_controller Re: Ty masz lepszą 27.08.08, 21:43
                heheee niezle ci mozg wyszczurzylo
              • oicdam Re: Ty masz lepszą 03.09.08, 17:29
                mywebpage.netscape.com/ljkel2/index.html
    • pest_controller Re: Uprzejmie prosze o uwage 27.08.08, 20:35
      hhmmm juz to kiedys widzialem,poczytalem a norton zablokowal intruza hmm
      • miroslaw.krupinski Re: Uprzejmie prosze o uwage 27.08.08, 20:44
        dziekuje, milo mi ze zaintrygowalem moja skromna strona
        intelektualistow polonijnych.
        • filipek.us Ten pestek to gliniak Wojsk Łączności z Polonią 27.08.08, 22:50
          Tylko tu miesza od kwietnia.
          • pest_controller Re: Ten pestek to gliniak Wojsk Łączności z Polon 27.08.08, 22:57
            hehe na wszystko masz jedno wytlumaczenie,zabolalo? hehe ma bolec,dlugo i mocno
            ,past & copy opanowales do perfekcji,tak ,podajesz autora i zrodlo hehe a
            pytales kiedys czy ktos zyczy sobie tego?co? moze w koncu bys napisal sam cos od
            siebie?
            • filipek.us Re: Ten pest to gliniak Wojsk Łączności z Polonią 28.08.08, 00:23
              Wojskom Łączności z Polonią zapewne to nie w smak he he he ale rzuć se pest okiem na
              www.blogger.com/profile/01672555061583530522
              żebyś se za bardzo nie zmyślał.
              • oicdam Re: Ten pest to gliniak Wojsk Łączności z Polonią 31.08.08, 18:58
                Nie, to Kagan czyli Krupinski!
        • gadajaca-glowa Re: Uprzejmie prosze o uwage 28.08.08, 13:43
          miroslaw.krupinski napisał:

          > dziekuje, milo mi ze zaintrygowalem moja skromna strona
          > intelektualistow polonijnych.

          Chyba troche pan przesadza. To co pan serwuje to jest bardziej
          pieniactwo i raczej pisanie w stylu "wy nic nie wiecie ale ja wam
          powiem jak ma byc i jak bylo" niz intelektualne rozwazania.

          Intelektualizm to bardziej niz sredni. Wyplakiwanie sie, co to mnie
          zrobiono, jaki ja jestem madry i nawiedzony. Nieciekawe razgadanie o
          ukladach, kto mial byc pierwszy, kto mial byc drugi a kto ostatni.
          Nic to sie nie rozni od dawnych ukladow stalinowskich i kolesiow
          komunistycznych. Opowiesci o kolejnej zmianie kolegow, ktorzy mieli
          chrapke na to, zeby byc u zlobu i sie im (to w pana wypadku)
          nieudalo. Takie sa konsekwencje tych, ktorym sie nieudaje. Dostaja
          w dupe tak czy inaczej, ida siedziec, popadaja w nielaske itd.
          Ryzyko, ktore trzeba brac pod uwage, gra sie o duzo rybe, to i w
          dupe (jak nie wyjdzie) dostaje sie niezle.

          A najmniej w tych pana rozwazaniach widac tych, ktorzy podobno w
          calym tym kramie mieli byc najwazniejsi czyli robotnikow polskich.

          Nie udalo sie panu dorwac do wladzy, zdarza sie. Nie panu pierwszemu
          nie ostatniemu. Coz w tym nadzwyczajnego???

          Na pana miejscu zdjalbym te strone, bo to stara, naiwnie zrobiona
          strona, przegadana i malo ciekawa. Zaoszczedzi pan i przestanie
          produkowac zolc.

          A swoja droga jak dlugo te wszystkie walesowsko-
          solidarnosciowe "pochodne" beda sie pojawiac na necie i udawadniac
          cos, co ludzi od dawna nie interesuje i co im uszami wychodzi.
          • filipek.us Dziwny ten Pański pomysł ze zdjęciem strony 28.08.08, 15:45
            I nieskuteczny, bo w InternetArchive: Wayback Machine wszystkie stronki pozostają na zawsze.
            Poza tym ma stronka wartość dokumentalną.
            A to, że Pan Przewodniczący jest ekscentryczny, wszyscy wiedzą.
            • miroslaw.krupinski Re: Dziwny ten Pański pomysł ze zdjęciem strony 29.08.08, 05:21
              Szanowny Panie filipek,

              Myslalem o Panskiej ppropzycji indeksowania mojej strony. Jezeli by
              to Panu nie sprawilo zbyt duzego problemu to uprzejmie prosze o
              wyindeksowanie. Cokolwiek uda sie panu zrobic- bede niezmiernie
              wdzieczny.
              • filipek.us Kagan, wyindeksuj najsampierw swoją home 29.08.08, 18:34
                A ja se wtedy podpatrzem, jak to robi zawodowy cybernetyk he he he
                • pest_controller Re: Kagan, wyindeksuj najsampierw swoją home 29.08.08, 19:06
                  hehe tobie dobry lekarz jest potrzebny a nie cybernetyk,cos ci sie kurcza
                  wrogowie,jak nie kagan to wojska,zal mi ciebie czlowieczku i dlatego masz kilka
                  odslon dziennie gratis,poswiece 5 min hehe nie dziekuj,robie to z litosci ahaha
                  i poszukaj sobie wiecej wrogow bo trcisz sens istnienia
                  • oicdam Re: Kagan, wyindeksuj najsampierw swoją home 30.08.08, 12:52
                    Przeciez Krupinski to Kagan!
                • oicdam Re: Kagan, wyindeksuj najsampierw swoją home 30.08.08, 12:51
                  Juz ja wyrejestrowalem!
          • miroslaw.krupinski Re: Uprzejmie prosze o uwage 29.08.08, 05:19
            de gustibus non disputandum est, szanowny ppanie. Od czasow
            internowania mnie wyrobilem w sobie zmysl wyczuwania funkcjonariusza
            organow waadzy mniej wiecej na odleglosc mili swietlnej, jest wiec
            Pan w promieniu razenia. Zegnam!
            • gadajaca-glowa Re: Uprzejmie prosze o uwage 29.08.08, 13:29
              >Od czasow internowania mnie wyrobilem w sobie zmysl wyczuwania
              >funkcjonariusza organow waadzy mniej wiecej na odleglosc mili
              >swietlnej, jest wiec Pan w promieniu razenia

              To ten zmysl zawiodl Pana na calej lini. Mam nadzieje, ze z innymi
              zmyslami lepiej u Pana, bo takie rozregulowanie emocjonalne zle
              wplywana na funkcjonowanie organizmu.

              Niech sie Pan nie osmiesza, mieszkam w US od 30 lat i wyjachalem z
              Polski na dlugo zanim Pan mial swoje objawienia robotnicze i
              pragnienia przewodzenia narodowi, co sie jednak nie udalo. Ja nie
              liczylem na to, zeby zrobic kariere polityczna, chcialem spokojnie
              wykonywac swoja profesje.

              Z wladza, a zwlaszcza polska wladza, nie mam nic do czynienia i nie
              chce miec do czynienia.

              Ma Pan mentalnosc rozpuszczonego dziecka, ktore jak cos nie po jego
              mysli, to natychmiast wiesza psy na tym, ktorym nie da sie
              manipulowac. Musi Pan przyjac do wiadomosci, ze ludzie maja swoje
              opinie i nie sa one zawsze zgodne z Pana opiniami.

              Osobiscie uwazam, ze jest Pan zwyklym politycznym karierowiczem,
              ktory po prostu chcial duzy kawalek tortu ale sie nie udalo. Byl Pan
              przy tym niecierpliwy i zwinal zagle do Australi obrazajac sie na
              Polske, Polakow i ich aktualna wladze.

              Duzy blad!

              Walesa siedzial w polskim bajzlu i cierpliwie czekal. W Polsce
              prosze Pana kazdy glupek ma swoje piec minut i Pan tez by sie
              doczekal. Walesa moze i by Panu pozwolil byc premierem. W koncu on
              byl prezydentem. W Polsce wszystko jest mozliwe...

              Bardziej od Pana cierpliwi byli Geremek, Mazowiecki, Kuron i sie
              doczekali kazdy przynajmniej ministerialnego stolka. Czy Pan czasem
              nie z tej samej grupy etnicznej?

              Gigantyczny egocentryzm i niecierpliwosc zaslania panu szerszy obraz
              sytuacji.
            • oicdam Re: Uprzejmie prosze o uwage 30.08.08, 12:53
              Co nie przeszkadza P. Krupinskiemu byc b. agentem SB d/s Polonii
              Australijskiej i Nowozelandzkiej...
              • rakunica Re: Uprzejmie prosze o uwage 31.08.08, 20:03
                Ale z ciebie lajza

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=83913227&a=84075243
                Anna Kozlowska
                • oicdam Re: Uprzejmie prosze o uwage! 31.08.08, 20:07
                  Krupinski byl przygotowywany przez SB do swej roli juz od roku
                  1976...
                  • kozlowska_ania Re: Uprzejmie prosze o uwage! 31.08.08, 20:26
                    co ty pyerdolisz dobry czlowieku czlowieku? Fiata zabrali mu dla
                    zartu historycznego?
                    • oicdam Re: Uprzejmie prosze o uwage! 01.09.08, 18:33
                      W SB po prostu udawali, ze go przesladuja, aby go uwiarygodnic w
                      oczach opozycji...
                      • anna_rakunica Re: Uprzejmie prosze o uwage! 01.09.08, 23:17
                        chcesz powiedziec, ze rozwod, rozpad rodziny zostal mu wynagrodzony
                        wygnaniem czy moze zwrotem legitymacji 'S'?
                        • oicdam Re: Uprzejmie prosze o uwage! 02.09.08, 12:00
                          No coz, zona sie zorientowala kim on jest naprawde...
    • latarnick Re: Uprzejmie prosze o uwage 27.08.08, 23:57
      troche samokrytyki, panowie... Walesa, Frasyniuk, Michnik,
      oficerowie sluzb specjalnych, cinkciarze to byli pierwsi Polacy,
      ktorzy pojeli zasady kapitalizmu rynkowego. Ameryka zawsze cenila
      ludzi finansowego sukcesu, a takimi w PRL byli agenci SB, wiec w
      tych ludziach kapitalizm zachodni upatrzyl sobie swoich
      sprzymierzencow czyli nowych wlascicieli srodkow produkcji w RP.
    • pest_controller Re: Uprzejmie prosze o uwage 28.08.08, 04:08
      ups
    • pest_controller Re: Uprzejmie prosze o uwage 28.08.08, 04:46
      no panie krupinski tos pan towarzysza ciecia filpka do bialej goraczki
      doprowadzil hehe z malym moim udzialem hehe
      • miroslaw.krupinski Re: Uprzejmie prosze o uwage 29.08.08, 05:27
        Przepraszam, ale moze czegos nie zrozumialem, gdyz Pan filipek
        zaoferowal sie zaindeksowac moje strony a ja niestety nie wiem jak
        sie to robi. Zgadzam sie z Nim jednak ze moje strony sa na necie
        niewidoczne.
        • oicdam Re: Uprzejmie prosze o uwage 30.08.08, 12:54
          Bowiem Krupinski to przeciez Kagan!
    • filipek.us Re: Ty masz lepszą 28.08.08, 22:56
      A. NUMERY ZARCHIWIZOWANE WYLACZNIE NA PC I CD AUTORA
      Numer 31: patriotyczne manewry w Michigan - Google Search
      Untitled | Confidential | Very confidential | Top secret
    • john.kowalski Panie Krupinski 30.08.08, 06:01
      A coz to sie stalo, ze szanowny Pan zawital na "zydowskie" forum Gazety
      Wyborczej, do tego jeszcze skamlac o czytelnikow? Jakis nagly zwrot orientacji?

      A co to by bylo, gdyby tak niejaki pseudonarodowiec Wlodzimierz Kulinski, admin
      Wirtualnej Polonii (ktora to strona jest jedynym Pana internetowym schronieniem)
      dowiedzial sie, ze Pan skamle o czytelnikow na "zydowskiej" Gazecie Wyborczej?

      Tak dla przypomienia i przestrogi, niejaki pan Marys Kaluski, rowniez z
      Australii, cieszacy sie kiedys tak samo jak Pan z cieplego bytu pod skrzydelkami
      Kulinskiego, zostal z Wirtualnej Poloni szybko wyeliminowany z powodu faktu
      pisania na forum Gazety Wyborczej. Nota bene stalo sie to za sprawa mojego
      anonimowego postu, podajacego Kulinskiemu link do wpisow Kaluskiego na forum
      Gazety. Czy mam zrobic to samo w Panskim wypadku? Oczywiscie Pan moze w celach
      dezorientacji generalnej publiki napisac, ze z Kulinskim to Pan wodke pil nie
      jeden raz, oraz, ze jestescie jak te dwa gays - zakochani w sobie i w swoich
      opiniach - wiec ja nie wiem na kogo sie rzucam i jaki wielki zwiazek uczuciowy
      chce powazyc. No ale zobaczmy w praktyce, jak sprawy waszej milosci naprawde
      wygladaja...

      Pamietam, ze szanowny Pan, to na forum Wirtualnej Poloni zupelnie innym
      czlowiekiem byl, niz ten za ktorego Pan probuje tutaj robic. Na Wirtualnej, pod
      opiekunczymi skrzydelkami Kulinskiego, wystepowal Pan jako nie znoszacy
      sprzeciwu bufon, wiedzacy wszystko duzo lepiej niz ktokolwiek inny na tym
      swiecie. Jako reprymende za niewygodne dla Pana komentarze, smiace z Panem
      polemizowac, posuwal sie Pan do zamieszczania panskich glupawych wierszykow o
      Sloniu i Mrowce. Oczywiscie sloniem w tych Panskich grafomanskich produkcjach
      byl Pan, a mrowka byli wszyscy malutcy ludzie, majacy czelnosc z Panem
      polemizowac. Reszte zalatwial Kulinski, wycinajac wszystkie posty mogace Pana
      kompromitowac. Tu natomiast, dla odmiany, probuje Pan grac role przydupaska,
      uprzejmie proszacego czytelnika o uwage. Cienki chwyt, Panie Krupinski.

      John Kowalski
      USA
      • filipek.us Re: Panie Kowalski 30.08.08, 06:06
        Z kronikarskiego obowiązku powiadamiam Pana, że do podszywka Kagana a nie
        właściwy Pan Przewodniczący.
        • john.kowalski Filipek 30.08.08, 06:26
          filipek.us napisał:

          > Z kronikarskiego obowiązku powiadamiam Pana, że do podszywka Kagana a nie
          > właściwy Pan Przewodniczący.
          >
          Dowody, Filipek...

          A jesli nawet, to nie zmienia to faktu, ze "Pan Przewodniczacy"
          socialdemokratycznego zwiazku, wystepujacego pod haslem "socjalizm z ludzkim
          obliczem", faktycznie jest bufonem piszacym na kompromitujacej sama siebie
          stronie pod nazwa Wirtualna Polonia.

          Pozdr.
          John

          • filipek.us John 30.08.08, 16:25
            emigracyjny.wordpress.com/2008/08/30/dowody/

            Pozdrawiam
            • tojabanita Re: John 30.08.08, 17:42
              Ciekawe...
        • kan_z_oz Re: Panie Kowalski 30.08.08, 08:06
          filipek.us napisał:

          > Z kronikarskiego obowiązku powiadamiam Pana, że do podszywka
          Kagana a nie
          > właściwy Pan Przewodniczący.

          ODP: Czy mogę w takim razie poprosić o wyjaśnienie??? Czy
          twierdzisz, że M.Krupiński - to nie M. Krupiński a Kagan???
          Czy to znaczy , że ta strona nie jest prawdziwa - czy też prawdziwa
          ale podana przez Kagana - jeśli nie sprawia Ci problemu, moje
          pytanie w tej zabawie Kto jest kto???

          Kan
          • lymeryk zabawa? 30.08.08, 14:55
            przepraszam, ze sie wtrace,
            ale czy wy naprawde nie macie nic lepszego do roboty?

            Swiat jest piekny, po co sie meczyc w tym wirtualnym piekle jakim jest forum
            Polonia na GW-nie.
            • lunatix A co nie wiesz? 30.08.08, 15:16
              Daj im spokoj, niech sie wypalaja.
              Polacy to przeciez specjalisci w przepierd. wlasnego zycia.
            • tojabanita Re: zabawa? 30.08.08, 17:43
              My, to znaczy kto: Wiarus-Krupinski czy ja?
          • filipek.us Re: Panie Kowalski 30.08.08, 15:01
            kan_z_oz napisała:
            > ODP: Czy mogę w takim razie poprosić o wyjaśnienie??? Czy
            > twierdzisz, że M.Krupiński - to nie M. Krupiński a Kagan???
            > Czy to znaczy , że ta strona nie jest prawdziwa - czy też prawdziwa
            > ale podana przez Kagana - jeśli nie sprawia Ci problemu, moje
            > pytanie w tej zabawie Kto jest kto???
            >
            > Kan
            ODP.ODP.:
            Strona jest prawdziwa podana przez Kagana.
            Jeśli zaś chodzi o dowody to wystarczy wrzucić nicka na wyszukiwarkę GW i szydło
            samo wyłazi.
            • kan_z_oz Re: Panie Kowalski 31.08.08, 14:00
              filipek.us napisał:
              > Strona jest prawdziwa podana przez Kagana.
              > Jeśli zaś chodzi o dowody to wystarczy wrzucić nicka na
              wyszukiwarkę GW i szydło
              > samo wyłazi.

              ODP: Dzięki - tak mi się jakoś wydawało, bez wyszukiwania... hehehehe

              Kan
      • latarnick Re: Panie Kowalski 30.08.08, 06:21
        cos ty za kryminalista ze z USA nadajesz
      • john-kowalski panie "kowalski"... 31.08.08, 04:19
        Prosze napisac jeszcze raz jak to pana potraktowali niegrzecznie na granicy
        polskiej, pana, wielkiego Amerykanina, ktory tak bardzo brzydzi sie wszsytkim co
        polskie.
        Nie wszyscy chyba pamietaja panskie obrzydliwe posty pelne chorej nienawisci do
        Polski i Polakow. Skarzyc sie na przesladowania i przesladowac innych to byl
        zawsze podstawowy modus operandi "kowalskich".
        No to jak, wyleczyl sie pan z urazu czy to juz tak zostanie?

        John Kowalski
        USA

        "kowalscy" na wygnaniu
        pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Michnik
        • john.kowalski Re: panie "kowalski"... 31.08.08, 18:30
          john-kowalski napisał:

          > Prosze napisac jeszcze raz jak to pana potraktowali niegrzecznie na granicy
          > polskiej, pana, wielkiego Amerykanina, ktory tak bardzo brzydzi sie wszsytkim c
          > o
          > polskie.


          Nie jestem zadnym "wielkim Amerykaninem", tylko po prostu obywatelem amerykanskim, domagajacym sie w 2002 roku od takiej jednej wowczas bananowej republiki na wschodzie Europy respektu dla moich dokumentow podrozy, ktorym jest paszport amerykanski. To wszystko. Ciesze sie, ze pamieta pan moja dzialalnosc w tej materii. Jesli jest pan obywatelem ktoregos z krajow zachodnich, to mam nadzieje, ze rozumie pan, iz wystepowalem wtedy rowniez w interesie poszanowana panskiej godnosci osobistej na polskich granicach, a nie tylko mojej wlasnej. Z tzw. "Sfora Wiarusa" zrobilismy wiele publicystyki internetowej w tym temacie, a poza publiczna domena, z samym Wiarusem, dzieki oficjalnym kanalom dyplomatycznym dostepnym wowczas dla nas, uzyskalismy posluch Senatu RP i kancelarii Prezydenta RP dla naszych postulatow.

          John Kowalski

          Widziane z USA
          • filipek.us Fajna sygnaturka 31.08.08, 18:36

      • rakunica Ktos podszywa sie pod Krupinskiego 31.08.08, 19:44
        Panie Johnie, pamietam Pana z dyskusji na WP - o ile jest Pan ta sama osoba.
        Wiem, ze roznimy sie znacznie w pogladach.

        Jednak w tym miejscu uznaje Panskie zdziwienie za sluszne. Miroslawa
        Krupinskiego nikt nie zmusi nawet do zagladania do giewu. Ja - Anna Kozlowska
        to robie - bo nadal uwazam, ze Gazeta Wyborcza jest w 1/dziewieciomilionowym
        ulamku moja. To nam - Solidarnosci - przyznano mozliwosc wydawania wlasnego,
        niezaleznego dziennika - zostala nim Gazeta Wyborcza. A ze ja podstepnie
        zawlaszczono - a dosadniej - ukradziono - przez Michnika i spolke - to juz inna
        historia. Tu takze konieczne sa rozliczenia z przeszloscia/terazniejszoscia i
        ukazanie prawdy.

        Wchodze na forum GW w ramach protestu wobec tych manipulacji. Mam do tego prawo
        bo mam swoj udzial we wzroscie Gazety - bylam na poczatku wierna czytelniczka bo
        uwazalam ja za reprezentantke solidarnosciowej braci. Jakze sie mylilam. Jakze
        nas oszukano...
        ---------
        Zawsze podpisuje sie wlasnym nazwiskiem. Osoba stworzona przez jakiegos
        smierdzacego skunksa podszywajaca sie pod Krupinskiego a dla uwiarygodnienia
        podajaca adres jego strony jako wlasnej, to taka sama gnida jak Michnik kradnacy
        Gazete Wyborcza pierwszej Solidarnosci. Nie wiedzielismy wtedy, ze takie
        machloje sa mozliwe. III RP pokazala, ze wszystko jest mozliwe a ludzmi honoru
        moga byc zbrodniarze.

        Tak wiec zamaskowany tchorz usilujacy podszywac sie pod MK to ktos o mentalnosci
        zaklamanego cwanego tchorza - osobnik dzialajacy skrycie na niekorzysc innych
        zeby upiec wlasna pieczen, w tym wypadku starajacy sie osmieszyc niezaleznie
        myslacego czlowieka, jakim jest Miroslaw Krupinski.

        Plagiatowanie jest nieudolne i ci, ktorzy znaja tworczosc i postawe MK od razu
        rozpoznaja falszywke. Ale ktos moze sie nabrac, prawda, tchorzu? Jakie metody
        taki czlowiek. Mentalnosci TW nie da sie latwo wykorzenic a ubeckie metody
        weszly w krew - prawda?

        Prowokacja, nieznani sprawcy, ciemne okulary, pseudonimy, podrobki, szantaze,
        oszczerstwa, poslugiwanie sie kryminalistami, podkladanie swini i tworzenie
        obciazajacych dowodow, klamstwa, dwulicowosc, sprzedajnosc - prawda jakie to
        bliskie duszy osobnika podszywajacego sie pod nazwisko Krupinski?

        Do cenzora GW:

        Moje wpisy byly wielokrotnie usuwane z forum. Wiem, ze nikt z redakcji nie jest
        zainteresowany ochrona samego Krupinskiego i jego czci. On dla was nie
        istnieje, nie istnieje ani jako znaczaca postac w pierwszej S. ani jako tworca,
        ani krytyk polskiej sceny politycznej. Was tez osadza wiec wy nie jestescie
        zainteresowani. Ale ja jestem. Zglaszam wiec protest wobec takiego naduzycia,
        jakie ma miejsce w tym watku. Stwierdzam, ze ktos dokonuje falszerstwa
        podszywajac sie pod Miroslwa Krupinskiego. Prosze o zablokowanie falszerza.
        Wobec mnie robiliscie to wielokrotnie. Nie sprawialo to wam zadnego problemu.

        Krupinski sam nie zaprotestuje bo tu nigdy nie zaglada - brzydzi sie wami.

        Panie Johnie, dobrze Pan podsumowal:

        "> Pamietam, ze szanowny Pan, to na forum Wirtualnej Poloni zupelnie innym
        > czlowiekiem byl, niz ten za ktorego Pan probuje tutaj robic. "

        Bo na WP pisal Miroslaw Krupinski, ten ktory stanal na czele Krajowego Komitetu
        Strajkowego po ogloszeniu stanu wojennego - V-ce Przewodniczacy Komisji Krajowej
        Solidarnosci. Ten sam, ktory przez kilkanascie lat glosi w pojedynke prawdy,
        ktore dopiero docieraja powoli do zbiorowej swiadomosci.

        Ten sam, ktory stawal przez lata na wielu odciskach piszac swoje zlosliwe
        wiersze. Wlasciciele odciskow nie moga mu tego darowac. Jeden z nich jest
        autorem tego szwindlu na tym forum.

        Jakie to wszystko obrzydliwe.

        Anna Kozlowska
        Ottawa


        • john.kowalski Pani Anno 01.09.08, 19:34
          Nie bylo mnie na tym forum przez prawie dwa lata i zapomialem kto tu jest kim. Kiedys mialem to wszystko rozpracowane. Racje ma Filipek, ze osoba logujaca sie jako "miroslaw.krupinski", to nie jest p. Miroslaw Krupinski z Australii - byly dzialacz Solidarnosci. To niejaki kagan, wystepujacy rowniez pod tuzinem innych loginow na tym forum. W tym watku w bezposredniej odpowiedzi do mnie, np. jako "oicdam".

          Ciesze sie, Pani Anno, ze przyznaje mi Pani racje, iz prawdziwy Miroslaw Krupinski pisze w zupelnie innym stylu niz ten z wpisu osoby podszywajacej sie pod niego. Panu Krupinskiemu bowiem zawsze bylo daleko do uprzejmosci. W zamian wieje od niego megalomania z polaczonym z nia traktowaniem innych z gory. Dyskusje z nim nigdy nie odbywaly sie na poziomie merytorycznym i szybko konczyly sie pogarda dla rozmowcy majacego chocby frakcyjnie odmienny poglad. Wirtualna Polonia byla wiec i jest dla p. Krupinskiego idealnym schronieniem, bowiem bezprecedensowa cenzura tam panujaca usuwala wszelkie niewygodne polemiczne posty, a obecnie, po zmianie strony, wszystkie posty sa czytane i filtrowane przed ich zamieszczeniem. Stad tak ich tam malo i wszyscy sie tam ze wszystkimi zgadzaja.

          Osobowosc p. Krupinskiego jest cecha ludzi asekurujacych sie, zdajacych sobie sprawe, iz maja cos do stracenia jesli dyskusja potoczylaby sie dalej. Byc moze podobne zachowanie w czasach walki Solidarnosci z komuna i w ramach mentalnosci Polakow w tamtym okresie, bylo dobra cecha, jednakze czasy sie zmienily. No chyba, ze ktos ciagle walczy, tylko z czym?

          Pozdrawiam,

          John Kowalski
          USA
          John Kowalski: "Widziane z USA"
    • yapo2 Re: Uprzejmie prosze o uwage 30.08.08, 15:41
      panie kochany, yapo ma gdzies gleboko pana problemy bo yapo kupil
      sobie samochod i idzie sie nim przejechac!
    • miroslaw.krupinski kagan to nie krupinski 30.08.08, 19:06
      widze ze pomylilem sie co do pana filipka. panie filipek- sprawa ew
      indeksowania jest juz nie aktualna a na przyszlosc prosze sie
      bardziej zajac swoim wlasnym zyciem niz innymi. pana zachowanie jest
      typowe dla ludzi ktorzy nie maja nic do powiedzaenia a rwa sie do
      gadki jak psy na wyscigach. Musial pan zostac mocno i trwale
      doswiadczony w zyciu ze potrafi pan wymyslac tak szybko i tak wiele
      bredni. O mojej stronie, jaka jest czy jaka nie jest niech pan
      najlepiej zapomni bo jeszcze zrobi sobie pan krzywde. O pana stronie
      nie wypowiadam sie, choc mam swoja opinie na ten temat, gdyz jest to
      temat dla ciemnej natury czlowieczej.
      • filipek.us Ciemna natura 30.08.08, 20:20
        Jest cytowana w wikipedii
        Stanisław Palimąka - Wikipedia, wolna encyklopedia
    • latarnick panie Mirku ale zasmiecil panu watek 31.08.08, 01:22
      ten nurek smietnikowy filipek.
      • szaletowy Re: panie Mirku ale zasmiecil panu watek 31.08.08, 04:32
        nurek smietnikowy, hehehe, dobre. Szambiarz pierwszej wody, a
        wlasciwie z samego dna w dole za moim szaletem.
    • doomsday Re: Uprzejmie prosze o uwage 31.08.08, 05:47
      Przeczytalem prawie w calosci fragment ksiazki zatytulowanej na Pana
      stronie internetowej "Zaulki Zbrodni " . Fascynujaca lektura .
      Pochlonolem to jednym tchem . Gratuluje literackiego zaciecia .
      Uwazam , ze Pana ksiazka jest niezwykle waznym dokumentem z dziejow
      Polski lat 80-tych . Chodzi zreszta o lata , ktore bezposrednio
      uksztaltowaly pozniejsza i wspolczesna juz Polske . Wszystko jest
      napisane niezwykle szczerze , osobicie i bardzo autentycznie .
      Dodam jeszcze , ze w Areszcie Sledczym na ul.Kurkowej w Gdansku
      spedzilem cztery miesiace , od czrwca do listopada 1982 roku , w tym
      kilka tygodni w Izbie Chorych . Stawalem przed Sadem Marynarki
      Wojennej , oskarzal prokurator Tomaszewski .Bylem rowniez jeden
      dzien w Szpitalu Akademii Medycznej w Gdansku . Z moich wlasnych
      doswiadczen wiem ,ze kazde slowo Panskiej opowiesci jest jak
      najbardziej prawdziwe . Serdecznie gratuluje i zycze stu lat .
      doomsday .Toronto .
      • rakunica Re: Uprzejmie prosze o uwage 31.08.08, 20:45
        doomsday napisał:

        > Przeczytalem prawie w calosci fragment ksiazki zatytulowanej na Pana
        > stronie internetowej "Zaulki Zbrodni " . Fascynujaca lektura .
        > Pochlonolem to jednym tchem . Gratuluje literackiego zaciecia .
        > Uwazam , ze Pana ksiazka jest niezwykle waznym dokumentem z dziejow
        > Polski lat 80-tych . Chodzi zreszta o lata , ktore bezposrednio
        > uksztaltowaly pozniejsza i wspolczesna juz Polske . Wszystko jest
        > napisane niezwykle szczerze , osobicie i bardzo autentycznie .
        > Dodam jeszcze , ze w Areszcie Sledczym na ul.Kurkowej w Gdansku
        > spedzilem cztery miesiace , od czrwca do listopada 1982 roku , w tym
        > kilka tygodni w Izbie Chorych . Stawalem przed Sadem Marynarki
        > Wojennej , oskarzal prokurator Tomaszewski .Bylem rowniez jeden
        > dzien w Szpitalu Akademii Medycznej w Gdansku . Z moich wlasnych
        > doswiadczen wiem ,ze kazde slowo Panskiej opowiesci jest jak
        > najbardziej prawdziwe . Serdecznie gratuluje i zycze stu lat .
        > doomsday .Toronto .

        Dobra recenzja, doomsday. Czuje, ze nie nalezy Pan do tej szytej grubymi nicmi
        nagonki na Miroslawa Krupinskiego.

        Pozdrawiam po sasiedzku z Ottawy
        Anna Kozlowska
        ----------
        Loguje sie jako rakunica bo tak szybciej. Zawsze jednak podpisuje sie wlasnym
        nazwiskiem.
        • miroslaw.krupinski Re: Uprzejmie prosze o uwage 01.09.08, 07:02
          oj anka, anka, zebys ty jeszcze gotowac umiala. Nagonka to tylko
          twoje odczucie: glowa ci sie kreci w kolko od walenia o cos
          twardego. Uwazaj, mowilismy o tym ze powinnas sie zaczac leczyc.
          Zyjesz za duzo przeszloscia, jestes ciagle czyms poirytowana,
          cierpisz na szpiegomanie nie mowiac o niezrownowazeniu chemicznym
          ktore mozna wyczuc pociagajac nosem. Ja chrzanie co o mnie pisza i
          mowia i tobie tez to radze.
    • rakunica Kanalia podszywajaca sie pod Krupinskiego 31.08.08, 19:58
      Falszerzu, anomimowy tchorzu, TW klamcow i manipulatorow.
      Protestuje przeciwko takim dranstwom.

      Miroslaw Krupinski nigdy nie wchodzi na forum Wybiorczej. Nigdy te manipulacje
      nie wyszly spod jego reki. Podajesz link do jego strony zeby sie uwiarygodnic.

      To falszerstwo. Napisalam o tym:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=83913227&a=84075243
      Prosze moderatorow o zablokowanie falszerza. Kasujecie moje posty i watki
      chociaz podpisuje sie wlasnym nazwiskiem a moj adres jest sprawdzalny. Mieszkam
      w Ottawie. Znam i niezwykle cenie Miroslawa Krupinskiego. Bronie wiec i jego
      dobrego imienia chociaz mnie o to nie prosil.

      Anna Kozlowska
      • rakunica Re: Kanalia podszywajaca sie pod Krupinskiego 31.08.08, 20:21
        Moja poprzednia uwaga dotyczyla:

        Re: Uprzejmie prosze o uwage
        oicdam 30.08.08, 12:53 Odpowiedz

        Co nie przeszkadza P. Krupinskiemu byc b. agentem SB d/s Polonii
        Australijskiej i Nowozelandzkiej...
        -----------

        Stad moja reakcja. Chociaz takimi prowokatorami nie warto sie przejmowac.
        Gnida byl, gnida jest, wsza zdechnie.

        Kto zna postawe i tworczosc Miroslawa Krupinskiego i mial okazje z nim
        dyskutowac chociazby na forum Wirtualnej Polonii - wie, ze ogromna wiekszosc
        wpisow w obecnym watku pochodzi od sfory o wspolnych interesach i pogladach -
        sprzecznych calkowicie z tymi, ktore reprezentuje pan Krupinski czy chociazby ja
        sama.


        Anna Kozlowska

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=83913227&a=84075243

    • rakunica Re: Kanalia podszywajaca sie pod Krupinskiego 31.08.08, 20:59
      ktos podajacy sie za miroslaw.krupinski napisał:

      > Anka, daj spokoj. To nie ma sensu. Zostaw to ormowskie brudactwo
      > swojemu wlasnemu losowi. Podejrzewam filipka o te cala rozrobe.

      Pudlo - nie jestem z Panem Krupinskim na "ty". A wprowadzona "ania" czy "Anka"
      to nie rakunica, ktora od lat sluzy mi tylko do szybszego logowania.
      Zamieszczam swoje opinie podpisujac sie swoim nazwiskiem.

      Anna Kozlowska

      -------------
      Popieram rozwoj polskiej geotermii:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=84026954&a=84046236

    • john.kowalski Re: Wiecej o Kaganie 01.09.08, 22:20
      oicdam napisała:

      > zaprasza.net/a_y.php?mid=8903&category_id=22&search=&&PHPSESSID=eab4ace8a1aef6510ccb5983b4
      > d95fbd

      Sam zes to kagan napisal. Powazny czlowiek z dyplomem, a takimi bzdurami sie
      zajmuje.

      Wiem kto spowodowal zes zostal wyrzucony z Monash. Wiem z imienia i nazwiska.
      Jak bedziesz sie zachowywal jak dorosly czlowiek, to moze ci powiem.

      • anna_rakunica Re: Wiecej o Kaganie 01.09.08, 23:38
        kazdy wie, przestan sie jasiek wyglupiac.
    • gadajaca-glowa Re: Uprzejmie prosze o uwage 01.09.08, 22:56
      >oicdam napisała:

      > Panie Krupinski! SB juz od dawna Panu nie placi, wiec czemu Pan
      > dalej wykonuje te swa wywrotowa robote wsrod Polonii
      Australijskiej?

      Pieprzysz kolezanko i to bardzo od rzeczy. Wywrotowa robota to jest
      ten twoj maly mozdzek na tym forum. A jezyka, jakim sie poslugujesz
      to gdzie sie nauczylas, na kursach stalinizmu w Moskwie???

      Krupinski moze nie jest specjalnie przyjemnym jegomosciem a na
      dodatek cierpi na megalomanie ale nie sadze, zeby byl agentem SB. Za
      bardzo sie przejal swoja rola i nie bardzo wiedzial, kto byl agentem
      a kto nie byl. A bylo tych agentow w Solidarnosci calkiem spora
      grupa. O Bolku nie wspomne. Byla tez grupa z bylego Czerwonego
      Harcerstwa: Michnik i Kuron, ktora w tamtych szeregach niczego sie
      nie dochrapala wiec przeniosla sie do Solidarnosci.
      Taka to byla organizacja .....karierowiczow.
      • oicdam Re: Uprzejmie prosze o uwage 02.09.08, 12:09
        Michnik i Kuron nawet nie udawali, ze nie sa na uslugach SB. A
        Krupinski byl jak Bolek - udawal wielkiego antykomuniste, pobierajac
        jednoczesnie pensje od towarzyszy z jak najbardziej komunistycznego
        SB... "Solidarnosc" to byla ciekawa organizacja: zalozona przez CIA,
        a doszczetnie spenetrowana przez KGB przy pomocy polskiej SB...
        • gadajaca-glowa Re: Uprzejmie prosze o uwage 02.09.08, 13:08
          Znowu pieprzysz. Ciekawe cos za jedna(jeden). Sam Walesa?
          Podobno ten dupek jest uzalezniony od internetu i produkuje sie na
          roznych forach.

          To, ze Krupinski nie byl na uslugach swiadczy fakt, ze wiekszosc
          kolesi byla internowana w luksusowych osrodkach panstwowych dla
          szych a Krupinskiego wsadzili do zwyklego pierdla z pospolitymi
          kryminalistami. Juz to samo mowi cos za siebie.

          A ty jaki masz interes udawadniac, ze on jest na uslugach?
          Oczernianie?
          Sam jestes na uslugach i nie mozesz sobie darowac, ze inni nie sa
          wiec oczerniasz.
          Ile za to dostajesz? Starczy na te cienka polska emeryturke?
          Ile placa w polskiej SB, ze zachwujesz sie jak swinia w stosunku do
          innych ludzi? Warto???
          • oicdam Re: Uprzejmie prosze o uwage 03.09.08, 16:58
            1. Walesa tez bywam, ale nie u tego dupka Lecha W., co to Polske
            niemalze do ruiny doprowadzil i to dwa razy: w latach 1980-81 i po
            roku 1989...
            2. Akurat wiem cos na temat kto zalozyl NSZZ Solidarnosc (CIA) i kto
            w niej umiescil swych agentow na kluczowych stanoiskach (KGB via SB).
            3. Jestem na usugach mego pracodawcy, ale to jest tylko uczelnia
            (wyzsza jak by sie kto pytal).
            4. Ile dostaje to moja sprawa - ostatecznie mamy kapitalizm!
            • gadajaca-glowa Re: Uprzejmie prosze o uwage 05.09.08, 21:55
              Ja tez jestem na uslugach uczelni, amerykanskiej, wyzszej zreszta i
              prywatnej, a twoja uczelnia jest panstwowa?

              Jesli tak, to bierzesz pieniadze od tych, na ktorych wieszasz psy.
            • gadajaca-glowa Re: Uprzejmie prosze o uwage 05.09.08, 21:57
              Mam nadzieje, ze nie jst to AWF......bo tam jakos obrodzilo
              w "naukowcow". ktorzy biora siebie za intelektualistow... ale tylko
              oni.
    • pest_controller kurtyna opadla,koniec komedii 02.09.08, 00:58
      brawa,kurtyna w gore,autor brawa,brawa,brawa ! heheeee
      • luiza-w-ogrodzie Koniec komedii a ja nadal nie wiem co jest grane 02.09.08, 01:20
        Za duzo podszywek, obmawian i wyzwisk. Wyjatkowo niesympatyczny
        watek.

        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • miroslaw.krupinski Re: Koniec komedii a ja nadal nie wiem co jest gr 02.09.08, 01:52
          nie pyerdol ciotka, sama to wymazalas
          • oicdam Re: Koniec komedii a ja nadal nie wiem co jest gr 02.09.08, 12:10
            Panie Miroslawie: mind your language, please!
        • maciekqbn Re: Koniec komedii a ja nadal nie wiem co jest gr 02.09.08, 17:38
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > Za duzo podszywek, obmawian i wyzwisk. Wyjatkowo niesympatyczny
          > watek.
          >
          > Luiza-w-Ogrodzie
          > .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º&
          > #62;
          > Australia-uzyteczne linki

          Próbuję czytać ten wątek i odnoszę wrażenie, że większość aktywnych
          tutaj dyskutantów wie coś więcej niż nazwijmy to osoby postronne.
          Jak dla mnie to "czeski film".
          • luiza-w-ogrodzie Re: Koniec komedii a ja nadal nie wiem co jest gr 03.09.08, 03:30
            maciekqbn napisał:


            > Próbuję czytać ten wątek i odnoszę wrażenie, że większość
            aktywnych tutaj dyskutantów wie coś więcej niż nazwijmy to osoby
            postronne. Jak dla mnie to "czeski film".

            Widze ze ogladamy ten sam film i mamy to samo wrazenie :o)

            Luiza-w-Ogrodzie
            .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            Australia-uzyteczne linki
            • miroslaw.krupinski Re: Koniec komedii a ja nadal nie wiem co jest gr 03.09.08, 04:45
              zabawa byla i nadal jest przednia, wtajemniczeni maja ubaw a ci
              ktorzy wdepneli w GWno ze wstydem szukaja popiolu do posypywania
              pulapki na szczury. Watek nie na darmo mial ponad 100 wpisow jeszcze
              wczoraj. Ciekawe dlaczego admin tak ochoczo wymazal
              wszystko????????? Oto jest pytanie do rozwiazania zagadki Kto jest
              adminem, buahahahahaha Uklony dla pnow pest i kagan wink
              • luiza-w-ogrodzie Zabawa wtajemniczonych? 03.09.08, 06:38
                Nie za duze slowo na taka mala rzecz? Widze tylko kilku chlopcow z
                zapalem obsikujacych sie wzajemnie zza wegla i latajacych na skarge
                do mamusi, oops, do admina.

                Luiza-w-Ogrodzie
                .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
              • pest_controller Re: Koniec komedii a ja nadal nie wiem co jest gr 03.09.08, 08:02
                nie klaniaj sie,nie klaniaj hehee to Tobie uklony sie naleza,tak dalej hehee
              • filipek.us Prawdziwy Mirosław Krupiński 03.09.08, 15:43
                MirosławKrupiński - Google Search
              • oicdam Re: Koniec komedii a ja nadal nie wiem co jest gr 03.09.08, 16:59
                Adminem jest niejaki wiarus.
                Pozdr. smile
    • starywiarus Re: Wiecej o Kaganie 02.09.08, 12:20
      oicdam napisała:

      > Niw wyrzucony, a po prostu mi nie przedluzyli kontraktu
      korzystajac
      > z tego, ze bylem na goscinych wykladach w Polsce (UMCS w
      Lublinie).
      > I dobrze wiem, komu to zwdzieczam: Polonii Australijskiej, a
      > konkretnie tej zrzeszonej, ktora miala mi za zle, ze sie nie
      > przylaczylem do ichniej nagonki na pracujaca tez wowczas na Monash
      > dr Zarnowska, a to ze wzgledu na jej "koszerne" pochodzenie. I tak
      > wiec ukarano mnie niejako za to, ze nie bylem rasista, jak 99%
      tzw.
      > zrzeszonej Polonii na antypodach...


      Przyczyny nieprzedłużenia ci kontraktu są w orzeczeniach ze sprawy
      sądowej, którą bez powodzenia wytoczyłeś Monash Uni, a które bez
      kłopotu można wyszukać w austlii.edu.au

      Przyczyny były trywialne. Po prostu jak ci dawali ten kontrakt
      (kontrakt bezpłatnego wolontariusza, hehehehe) to z góry
      zastrzegli, że to tylko na 12 miesiecy, do 31 grudnia 2003.
      Przedstawili w sądzie stosowny email. Tyś natomiast jąkał się i
      plątał w zeznaniach, a potem uciekłeś z Australii z ogonem
      podkulonym pod siebie, kiedy sąd nakazał ci wpłacić kaucję na
      pokrycie kosztów, których chciałeś swoim zwyczajem samemu uniknąć, a
      za to narobić ich uniwersytetowi.

      Swoje intencje procesowe opisywałeś wtedy na forum GW jak następuje:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=31174543&a=31259379

      Re: OK. Get an AIRC suppression order
      kagan_banita 31.10.05, 14:18

      Nie jestem tak glupi, aby placic prawnikom. Poniewaz oficjalnie nic
      nie mam, przynajmniej w Australii, to zadnego "surety" ode mnie
      wyegzekwoac nie mozna. To jest podstawowa sprawa w Australii: jak
      sie chesz procesowac, szczegolnie z panstwem, to musisz oficjalnie
      nic nie miec, czyli miec mniej niz moze ci zabrac komornik (szeryf)
      i zarabiac oficjalnie tylko tyle, ile wynosi minimalna
      placa, aby ci szeryf na pensje nie wlazl. Ja te zabezpieczenia dawno
      temu porobilem. Nie ludze sie, wiem ze przegram we wszystkich
      instancjach w Australii, ze wzgekdu na skorumpowanie sedziow, ale
      licze na proces w Genewie. Chodzi mi o to, aby ten proces trwal jak
      najdluzej, aby uniwersytet o mnie nie zapomnial, i aby ten proces
      generowal jak najgorsze publicity dla Monash. I mam nadzieje na
      wygrana w Genewie. Co do kosztow: jako ze nic nie mam, to nic ode
      mnie zabrane byc nie moze. Natomiast nalezy mi sie legal aid: pro
      bono albo oplacany przez panstwo. Mam do tego pelne prawo. Inaczej
      bede mial argument, ze zawdzieczam przegrana odmowie przyznania mi
      owej pomocy prawnej. Masz wiec szanse wystapic o takowa pomoc dla
      mnie, i przy okazji niezle zarobic. Proces sie bedzie ciagnal
      latami, o czym dobrze wiesz. W 1szej instancji zabral on juz
      klka lat. A to znaczy dobre zrodlo $$$ dla ciebie. I ewentualna
      wygrana dziele sie pol na pol! A na tajemnicy mi nie zalezy. Nie
      wstydze sie tego, co robilem na Monash. Wrecz przeciwnie: mam sie
      czym pochwalic. O zadne utajnienie tej litigacji nie zamierzam wiec
      wystepowac...

      Pozdrowka!
      ljkel2@netscape.net
      • gadajaca-glowa Re: Wiecej o Kaganie 03.09.08, 04:53
        Ci nie lubia kowalskiego a tamci Pipszalskiego. Pipszalska jest
        zydowka a kowalska nie. Kowalska cos powiedziala na Pipszalska,
        Pipszalska ma ambicje naukowe itd itp. Ludzie ciagle praktykujecie
        ten polski koltun? Przez tyle lat na tych antypodach i nic sie nie
        zmieniliscie.

        Powinni was wszystkich powywieszac za jaja! Moze by sie uspokolilo!!!
        • kup_pan_paszport Luizę też? 03.09.08, 13:34

          • gadajaca-glowa Re: Luizę też? 03.09.08, 21:59
            Luiza ma wasy, i owlosione nogi wiec kto to wie moze i jajka tez ma.
            • pierdolinski Re: Luizę też? 04.09.08, 09:54
              Oj ma...
            • pierdolinski Re: Luizę też? 04.09.08, 09:55
              Loj ma!
    • japo.x Re: Uprzejmie prosze o uwage 02.09.08, 17:06
      hehe
      Otóż właśnie Rada Wydziału Filozofii i Socjologii Uniwersytetu
      Warszawskiego odmówiła mi uznania stopnia naukowego doktora
      filozofii nadanego mi przez Monash University w Melbourne, Australia

      Sprawa jest w European Court of Human Rights, jako iz nasz polski
      tzw. Rzecznik Praw Obywatelskich odmowil jej prowadzenia, jako iz
      ma zamiar zostac po skonczeniu swej kadencji dr hab. i nie chce sie
      narazic mafii profesorskiej

      Ale chyba jest wręcz oczywiste, iż Polski nie stać na takie
      marnotrawstwo talentów i wiedzy, szczególnie, iż takowa
      dyskryminacja jest wyraźnie sprzeczna z prawem unijnym.
      Serdecznie pozdrawiam
      Lech Krawczyk
      Lech Krawczyk, PhD ul. Jasnodworska 12 m. 1, 01-745 Warszawa
      Tel. (+48 22) 633 8379, kom. (+48 0) 608 387 556
      E-mail ech_keller@yahoo.co.uk 14 maja 2008

      www.austlii.edu.au/cgi-bin/sinosrch.cgi?method=boolean&query=lech+keller&meta=%2Fau&mask_path=

      buahahahahahhaahahahaha
      • miroslaw.krupinski Re: Uprzejmie prosze o uwage 03.09.08, 04:47
        i co w tym smiesznego ze czlowiek z pelnoprawnym i legalnym
        doktoratem walczy o znanie go przez panstwo nalezace do Unii?
        Sprobuj sam zrobic doktorat, moze byc z zaplatania warkoczykow na
        precie. Moze byc na twoim wlasnym.
        • starypierdola To nie takie proste jak piszesz..... 03.09.08, 05:13
          Sa rozne doktoraty.....

          W Australii system nadawania doktoratow jest "brytyjski". Czlowiek z Bachelor's
          degree potrzebuje dwu do trzech lat zby go zrobic. Zrobi jakies tam badania
          (jeden lepsze drugi gorsze), napisze prace ktora aprobuje jego profesor,
          dostanie dwie "zewnetrzne" opinie od profesorow (ktorzy moga byc kolegami jego
          profesora), prace obroni, i ma doktorat. A jedo profesor dostaje podwyzki w
          zaleznosci od tego ilu doktorow "wyprodukuje".

          Osobiscie znam profesorow z AU ktorzy co roku maja / nadaja po 10 do 15
          doktoratow, w tym ludziom ktorzy nie bardzo mowia po angielsku. No coz, jak w
          zyciu .....

          Dla porownania w Ameryce na doktorat potrzeba 4 do 5 lat, z ktorych dwa pierwsze
          to formalne klasy / kursy na ktore trzeba uczeszczac, zadawac egzaminy itd, itp.
          Poza tym sam system robienia doktoratu wymaga roznych komisji, egzaminow, obron
          publicznych, itd. Praca musi tez miec duzy komponent "poznawczy', wymaganie
          ktore w AU jest czesto lekcewazone.

          W roznych krajach jest roznie, wiekszosc ma systemy "pomiedzy" amerykanskim i
          australijskim (wzorowany na systemie brytyjskim).

          Najtrudniej jest chyba w wielu krajach ibero-amerykanskich gdzie doktorat robi
          sie jak w USA (trudno) ale na pierwszy stopien (odpowiednik Bachelor) trzeba
          studiowac szesc lat.

          Tak wiec Amerykanski czy np. Chilijski doktor (czy uniwersytet) patrzy "a gory"
          na brytyjskie doktoraty i w wielu przypadkach ich nie uznaje.

          W sumie zycie nie jest proste a doktorat nie jest rowny doktoratowi.

          Miedzynarodowy Doktorant SP


          W niektorych krajach jest jeszce habilitacja (w PL czy w Rosji - "kandydat"). To
          mozna uznac za

          co w sumie stwarza okazje roznym pieniaczom i cwaniakom do testtowamna nie
          emynie ma zbyt wiele do powiedzenia
          • starypierdola Cos mi sie na koncu pokrecilo... 03.09.08, 05:16
            ... ale juz nie bede wyjasnial/ poprawial bo i tak nikt chyba tego do konca nie
            doczyta.

            • maciekqbn Re: Cos mi sie na koncu pokrecilo... 03.09.08, 07:46
              Doczytałem.
              Z tego co piszesz wynikałoby, iż polski doktorat jest bardziej
              zbliżony do amerykańskiego niż do brytyjskiego.
              • starypierdola Polski doktorat? Nie bardzo. 03.09.08, 12:50
                Wiekszosc polskich doktoratow robia asystenci na uczelniach, w czasie gdy ucza,
                i dla zdobycia / zrobienia doktoratu nie potrzebuja brac zdnych kursow czy
                zdawac egzaminow (poza jednym czy dwoma, raczej ogolnymi i zdawkowymi).

                Jest jednak szereg programow doktoranckich (czesto zwanych "studiami
                doktoranckimi") gdzie styl i zakres sa podobne do amerykanskiego doktoratu.

                Co powiedziawszy zwracam uwage ze w kazym kraju sa rozne doktoraty na roznych
                uczelniach ... Szczegolnie w krajach anglosaskich roznorodnosc jest wielka.
                Mozna np. zrobic Ph.D. na jakims uniwersytecie (czesto na Karaibach)
                korespondencyjnie, w ciagu kilku miesiecy..... W sumie to wielki business jako
                ze wielu na tym dobrze zarabia.

                W sumie Kagan ma pelne i niezaprzeczalne prawo dodawac sobie Ph.D., czy D.Sc. po
                nazwisku, czy dr. przed nazwiskiem, czy cokolwiek pisze na jego dyplomie, jesli
                ma go nadany przez uniwersytet upowazniony do wydawania doktoratow. ALe to nie
                znaczy ze caly swiat musi ten tytul uwazac za rownowazny tytulowi nadanemu przez
                inny uniwersytet.

                I nawet jesli chodzi o Monash to sa wielkie roznice miedzy doktoratami
                nadawanymi przez rozne wydzialy przez roznych profesorow. Ze jusz nie wspomne o
                doktoratach nadawanych na roznych uniwersytach Marksizmu-Leninizmu.


                Howgh
                SP
                • kup_pan_paszport Szanowny Ziuteczku 03.09.08, 14:12
                  Wydaje mi się, że jeżeli ktoś ma masters z geografii na jedno nazwisko, a Monash doktorat na inne i przychodzi do PAN z paszportem na to pierwsze nazwisko, to wtedy wszystko się wszystkim miesza i nie wiadomo już na które nazwisko wypłacać rentę inwalidzką a na które nazwisko wystawić dyplom z futurystyki.
                  • oicdam Re: Szanowny Ziuteczku 03.09.08, 17:17
                    MA i PhD mam na to samo nazwisko...
                    I nie myl futurystow z futurologami...
                  • starypierdola Nie wiem jak to jest z paszportami .... 03.09.08, 18:36
                    ... i to deo tego w PL. To "zakres ekspertyzy" kolegi Wiarusa smile

                    Niepewny SP
                    • oicdam Re: Nie wiem jak to jest z paszportami .... 03.09.08, 18:39
                      Ekpertyza kol. Wiarusa dotyczy paszportow PRlowskich. On nawet o
                      Australian Declaratory Visa nie slyszal...
                      Australian Declaratory Visa:
                      www.immi.gov.au/allforms/pdf/931.pdf
                      • maciekqbn Re: Nie wiem jak to jest z paszportami .... 03.09.08, 18:46
                        Tak sobie czytam o tej "Australian Declaratory Visa" i wydaje mi
                        się, że to doskonały pomysł. Powinni taką "Polish Declaratory Visa"
                        u nas wprowadzić i wielu osobom rozwiązało by to wiele problemów.
                        • oicdam Re: Nie wiem jak to jest z paszportami .... 03.09.08, 19:03
                          Ja tez tak samo uwazam ad ADV...
                    • maciekqbn Re: Nie wiem jak to jest z paszportami .... 03.09.08, 18:53
                      starypie.. napisał:

                      > ... i to deo tego w PL. To "zakres ekspertyzy" kolegi Wiarusa smile
                      >
                      > Niepewny SP


                      Niektóre analizy Wiarusa są całkiem niezłe, jednak te dot.
                      paszportów uważam za całkiem lipne.

                      Gdzieś tam czytałem jego opis, w którym stwierdza, że na polski
                      paszport czeka się ileś tam (bardzo długo, chyba chodziło o ok. pół
                      roku). Jak mam w to wierzyć, skoro sam rok temu odnawiałęm paszport
                      i cała procedura trwała 7 dni roboczych (9 dni z weekendem).
                      Syn mojej koleżanki z pracy wyrobił (w UK) paszport córce urodzonej
                      w UK w ciągu kilku tygodni (2-3).

                      Co do pułapek paszportowych itp., to mam sporo znajmoych poza
                      granicami (z rodziną włącznie), którzy posługują się zagranicznymi
                      paszportami (głównie niemieckie, brytyjskie i australijskie) i nikt
                      nigdy nie miał żadnych problemów przy przekraczaniu granicy RP
                      (jeszcze przed Schengen).
                      • oicdam Re: Nie wiem jak to jest z paszportami .... 03.09.08, 19:05
                        Trzeba wiedziec jak przekraczac granice. Ale wiarus od cwiercwiecza
                        jak nie dluzej tego nie robil (bariera jest glownie cena biletu jak
                        tez i niezalatwione przez Wiarusa sprawy w Europie, w tym jego
                        dlugi).
                • oicdam Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 03.09.08, 17:15
                  Akurat Monash to najwiekszy w Australii uniwersytet i nalezacy do
                  czolowki (tzw. bluestone, odp. amerykanskiej ivy league), 43 na
                  swiecie (polskie sa poza pierwsza 200).
                  en.wikipedia.org/wiki/Monash_University
                  Monash University is a public university based in Melbourne,
                  Australia. It is Australia's largest university with about 55,000
                  students.
                  Monash University is a member of the "Group of Eight", a lobby group
                  composed of some of the most research-intensive universities in
                  Australia. It was recently ranked by The Times Higher Education
                  Supplement (THES) at number 43 in its annual ranking of the world's
                  top 200 universities for 2007. It is one of only three post World
                  War II universities in the world's top 50. With 11 universities in
                  Victoria, Monash attracts 33% of the top 5% of students from
                  Victorian schools. For the past two years, it has been the most
                  popular university among Victorian university applicants.

                  • starypierdola Wszystko co napisales to prawda ... 03.09.08, 18:22
                    ... chic troche naciagana, ale ...

                    ... Monash to nie jest jeden z "sandstone universities" (Melbourne, SYdney, UQ,
                    UWA) ktore w AU sa uwazane za najlepsze, cos jak "Ivy League" w USA.

                    Jak by nie bylo gratuluje Ci tego doktoratu; napewno troche sie musiales napracowac.

                    Uniwersytutek SP
                    • oicdam Re: Wszystko co napisales to prawda ... 03.09.08, 18:35
                      Niech bedzie "sandstone", a nie "bluestone"... Ale w Australii
                      (szczegolnie w Victorii) to wlasnie bluestone jest
                      charakterystyczny. Monash jest tez najmlodszy (obok ANU i UNSW) z
                      grupy tych 8 elitarnych australijskich uniwerkow.
                      Monash University is a member of the "Group of Eight", a lobby group
                      composed of some of the most research-intensive universities in
                      Australia.
                      en.wikipedia.org/wiki/Group_of_Eight_(Australian_Universities)
                      The Group of Eight (Go8) is a lobby group for eight Australian
                      tertiary institutions which are the oldest universities in
                      Australia. It was established informally as a network of vice-
                      chancellors in 1994 and was formally incorporated in 1999. The group
                      is seen as Australia's version of the Ivy League, consisting of the
                      most prestigious and wealthy universities in the country.
                      All members of the group except ANU, UNSW and Monash are known
                      as "sandstone universities", and all of their primary campuses are
                      based in the six largest Australian capital cities.
                      Lista ponizej:
                      University of Adelaide
                      Australian National University
                      University of Melbourne
                      Monash University
                      University of New South Wales
                      University of Queensland
                      University of Sydney
                      University of Western Australia

                    • oicdam Re: Wszystko co napisales to prawda ... 03.09.08, 18:36
                      PS: dzieki za slowa uznania, ale polecam:
                      en.wikipedia.org/wiki/Group_of_Eight_(Australian_Universities)
                      Pozdr. smile
                      Kagan
                      • starypierdola Proszze bardzo :) 03.09.08, 18:42
                        Ja tam jestem tradycyjny; to zawsze poplaca:
                        en.wikipedia.org/wiki/Sandstone_universities

                        Tradycjonalista SP
                        • oicdam Re: Proszze bardzo :) 03.09.08, 19:02
                          "The label "Sandstone University" is not necessarily synonymous with
                          membership of the Group of Eight which includes ANU, Monash and UNSW
                          but not UTAS. Nevertheless, the connotations (prestige, a focus on
                          research, and curricula that have a strong emphasis on theory rather
                          than practice) are much the same for the two groups."
                          Pozdr. smile
                        • kup_pan_paszport Re: Proszze bardzo :) 05.09.08, 16:10
                          O pielgrzymkach habilitacyjnych nieco inaczej « Blog akademickiego nonkonformisty - Józef Wieczorek patrzy na świat nauki i okolice: "I ten stan bardzo dobrze oddaje patologię systemu nauki w Polsce opartego na naukowcach klasy BMW (bierny, mierny, wierny), bo jak ktoś się wychyli, to z systemu zostanie wyrejestrowany. I zamiast ten system zmienic w kierunku porządku zachodniego, niemal cała dyskusja toczy się wokół hablitacji i temat ten wraca jak bumerang przed każdym początkiem roku akademickiego i każdą nawet najbardziej nieśmiała próbą zmian systemowych."
                • maciekqbn Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 03.09.08, 18:59
                  starypie.. napisał:

                  > Jest jednak szereg programow doktoranckich (czesto
                  zwanych "studiami
                  > doktoranckimi") gdzie styl i zakres sa podobne do amerykanskiego
                  doktoratu.

                  Miałem właśnie na myśli owe "studia doktoranckie". Akurat mam
                  sąsiada, który "robi" doktorat w tym trybie i wiem ile go to
                  kosztuje wysiłku i czasu. Aby nie było wątpliwości, facet po 2
                  fakultetach (magisterskich), niesamowicie zdolny. Potrafi po 6
                  piwach przeanalizować układ z wykorzystaniem transformaty Z, podczas
                  gdy ja w tych samych warunkach ledwie policzyłem stosunkowo prostą
                  całkę (a tak dla jaj zrobiliśmy sobie teścik kiedyś).
                  • oicdam Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 03.09.08, 19:06
                    I co ci te calki daly? Nie rozniczkoj, to nie bedziesz musial
                    pozniej calkowac...
                    • szaletowy Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 07.09.08, 22:28
                      nie moge sobie przypomniec jednego przypadku kiedy te
                      calki/rozniczki przydaly sie do czegokolwiek. W sumie to jest w
                      praktyce bezwartosciowe goowno.
                      • maciekqbn Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 09.09.08, 00:08
                        szaletowy napisał:

                        > nie moge sobie przypomniec jednego przypadku kiedy te
                        > calki/rozniczki przydaly sie do czegokolwiek. W sumie to jest w
                        > praktyce bezwartosciowe goowno.

                        Przydają się przy obliczeniach układów w.cz. (powiedzmy praktyczne
                        aspekty tego co na studiach jest w ramach teorii pola).
                        Co prawda do bardziej zaawansowanych zastosowań i tak trzeba użyć
                        programów symulacyjnych, bo na piechotę to by się człowiek zaliczył
                        na smierć, jednak jakieś tam pojęcie o tym co ten komputer liczy
                        trzeba mieć. Inaczej to by małpę mogli posadzić i też
                        by "wysymulowała" np. obwódy dopasowujące wzmacniacz do obciążenia.

                        Co by było jasne - teorię pola (i pokrewne zagadnienia matematyczne)
                        uważam za toksyczną, jednak bez podstawowej znajomości nie da się
                        projektować układów w.cz. (tzn. świadomie używać symulatorów).
                        Na zespolonych i wykresie Smith'a niestety wszystkiego się nie zrobi.
                        • jamszczur Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 09.09.08, 17:13
                          uklady teorii pola... Prawo Gaussa komu? A praktycznosc tego
                          wszystkiego to po co komu skoro do dzis jest debata czy komorka
                          szkodzi i czy dzieci madrzeja pod linia wysokiego napiecia?

                          Nawet taki rezonans szergowy czy rownolegly, czy nawet prawo
                          Thomsona maja gleboko w doopie calki i rozniczki na poziomie
                          praktycznym. WYstarczy zajzec do encyklopedie radioamatorow zeby sie
                          nawet nie doszukac calek. Mowimy tu o praktycznosci a nie marzeniach
                          wykladowcow teorii pola.

                          Poza tym, Polska byla potega w teorii obwodow i pewnie nadal (bo do
                          tego wystarczy kartka papieru i paczka kredy czy mazakow) jest a USA
                          te cala qreska teorie 18-to wieczna (zaraz po odkryciu prawa Ohma)
                          doprowadzila do tego ze sa komorki, ipody i inne karkulatory a jak
                          samochod wyswietla kod 24 to zaraz wiadomo ze $1000 za naprawe to za
                          malo. wink
                          • zomo-prl Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 09.09.08, 17:39
                            Jak to dobrze, ze nie mam komputera w samochodzie. Mialem kiedys
                            Forda Falcona, co nie chcial zapalac jak mial cieply silnik.
                            wymienilem w nim caly uklad wtrysku paliwa aby sie dowiedziec, ze
                            winien byl komputer...
                          • maciekqbn Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 10.09.08, 17:51
                            jamszczur napisał:


                            >
                            > Nawet taki rezonans szergowy czy rownolegly, czy nawet prawo
                            > Thomsona maja gleboko w doopie calki i rozniczki na poziomie
                            > praktycznym.

                            Nie chcę "bronić" rachunku całkowego, bo sam za tym nie przepadam,
                            jednak zwróc uwagę, że nawet te opisane przez Ciebie zjawiska trzeba
                            by opisywać przy pomocy różniczek i całek. Na szczęście ktoś kiedyś
                            wymyślił liczby zespolone i wszystko udało się sprowadzić do prostej
                            algebry (tyle, że w dziedzinie Re/Im).
                            Tak się zastanawiam jak wyglądałoby wyprowadzenie wzoru Thompsona
                            gdyby nie było liczb zespolonych, pojęcia reaktancji i wszystko by
                            trzeba liczyć po dt. To by był dopiero horror smile
                            • zomo-ormo Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 11.09.08, 11:04
                              O rozniczkach i calkach wiecej na:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=84433256
                  • szaletowy Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 07.09.08, 22:26
                    stosunkowo prosta calke policzyles? Rozczarowales mnie, nie
                    przypuszczalem ze sa tacy ludzie ktorzy sie jeszcze do tego
                    przyznaja publicznie. Calki to ty powinienes liczyc na wyrywki
                    przez nastepne 50 lat ale pewnie ten sysem szkolnictwa dzisiejszego
                    szwankuje. Co do transformat to widac ze miales jakichs idiotow
                    wykladowcow, bo sa to jedne z prostszych zagadnien w ee. Meczenie
                    sie twojegosasiada przy doktoracie naprawde mnie rozbawilo.
                    • maciekqbn Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 09.09.08, 00:17
                      szaletowy napisał:

                      > Co do transformat to widac ze miales jakichs idiotow
                      > wykladowcow, bo sa to jedne z prostszych zagadnien w ee.

                      Nie wiem jakie transformaty masz na myśli, jeśli Laplace'a albo
                      Fourier'a to zgoda, ale Z to jak dla mnie już wyższy poziom
                      abstrakcji. Nie chodzi mi o "mechaniczne" liczenie ale o
                      interpretację fizyczną i praktyczne zastosowanie do konkretnych
                      przypadków. Może cieńki jestem z teorii? Być może. Na co dzień na
                      szczęście nie muszę się tym zajmować.
              • oicdam Re: Cos mi sie na koncu pokrecilo... 03.09.08, 17:11
                Kompletna bzdura. W Polsce recenzentem doktoratu mzoe byc osoba z
                tej samej uczelni, co w Australii jest niemozliwe. Australijski
                doktorat (PhD) to najwyzszy stopien naukowy upowazniajacy do pelnej
                profesury, a wiec odpowiednik polskiej habilitacji albo rosyjskiego
                doktora nauk.
                • starypierdola Re: Cos mi sie na koncu pokrecilo... 03.09.08, 18:26
                  Hmm...

                  W Australii na wiekszosci uniwersytetow, wliczajac Monash potrzeba minimum co
                  najmniej dwu recenzentow, z ktorych jeden musi byc spoza universytetu nadajacego
                  stopien. Regulamin jest na Website. I to wszystko.

                  Jak bys robil drugi doktorat to Ci moge w tym pomoc ..... ale na pozytywna
                  opinie musisz zapracowac.

                  Zyczliwy SP
                  • oicdam Re: Cos mi sie na koncu pokrecilo... 03.09.08, 18:37
                    OK! Ja mialem obu z innych uczelni. Tak mi zasugerowal promotor i
                    uwazalem to za b. sluszne...
          • oicdam Re: To nie takie proste jak piszesz..... 03.09.08, 17:09
            Zrob wiec doktorat w Australii, jesli twierdzisz, ze to takie proste.
            PS: Ponad 90% australijskich doktorantow robi ten doktorat (PhD)
            ponad 5 lat. I aby dostac sie w Oz na studia doktoranckie trzeba
            miec za soba min. 4 lata studiow. A w 2-3 lata to sie w Australii
            robi Masters a nie PhD. Wiem, bo zrobilem oba (MA i PhD)...
            PS: Aby zrobic doktorat w kraju angoelskojezycznym nie trzeba dobrze
            mowic po angielsku (chyba ze doktorat jest z anglistyki albo prawa),
            natomiast trzeba dobrze znac pisany naukowy angielski... I znam
            wielu cudzociemcow, co skonczyli w Polsce studia i nawet zrobili tam
            doktoraty, a po polsku slabo mowia...
        • starywiarus Re: Uprzejmie prosze o uwage 03.09.08, 14:19
          miroslaw.krupinski napisał:

          > i co w tym smiesznego ze czlowiek z pelnoprawnym i legalnym
          > doktoratem walczy o znanie go przez panstwo nalezace do Unii?
          > Sprobuj sam zrobic doktorat, moze byc z zaplatania warkoczykow na
          > precie. Moze byc na twoim wlasnym.

          Śmieszne do bólu jest co innego, Lechu. Mianowicie to,że ten
          człowiek z pelnoprawnym i legalnym doktoratem przedtem nie
          zaniedbywał żadnej okazji do oplucia australjskiego uniwersytetu,
          który mu ten doktorat nadał (transkrypt sądowy na życzenie. Ten
          człowiek ciągał swój uniwersytet po sądach bez żadnych szans na
          wygraną ale za to w taki sposób, żeby uczelni narobić jak
          nasjwięszego kłopotu i kosztów. Oraz usiłował wyłudzić stypendium
          doktoranckie z innej uczelni. Przecie wystarczy, jak dowolny polski
          recenzent zadzwoni na Monash albo po prostu przegugluje nazwisko
          autora tego wspaniałego doktoratu.


          Pełnoprawny i legalny to ten doktorat jest w Australii. System
          szkolnictwa wyższego dowolnego innego kraju uznać go może,ale nie
          musi. A przy twoim znanym wdzięku i bezpretensjonalności polski
          system ci tego doktoratu nie uzna. Po prostu zrób nowy doktorat w
          Polsce, przecież jeszteś taki utalentowany a w Polsce tak fajnie ci
          się żyje. Magisterium masz m.in. z Polski, więc dyplom SGPiS ci
          chyba uznają? Napisz coś ładnego o Australii nad przepaścią, i już
          jesteś z powrotem dr.
          • oicdam Re: Uprzejmie prosze o uwage 03.09.08, 17:25
            O co ci znow chodzu Wiarus? Podalem do sadu Monash jako pracodawce,
            a nie jako uczelnie, gdzie studiowalem... W demokracji kazdy
            obywatel ma prawo podac kogo chce do sadu w sprawie cywilnej. Jesli
            tego nie rozumiesz, to juz nie moja wina, ze masz wciaz te komusza
            mentalnosc, ze panstwo (w komunie tez jedyny pracodawca) ma zawsze
            racje...
            I zadnego stypendium nie wyludzalem., tylko wygralem konkurs na to
            stypendium (tylko ok. 10% starajacych sie o te stypendia je
            dostaje). Sprobuj wiec wiarus dostac takie stypendium....
            Poza tym w Polsce juz mi oficjalnie uznali moj doktorat. Tyle, ze
            powinni to zrobic niemalze automatycznie, bowiem takie sa obecnie
            wytyczne unijne. A moje starania zaowocowaly tym, ze niebawem rzad
            przdedlozy w polskim Sejmie ustawe o ulatwieniu uznawania w Polsce
            zagranicznych stopni i tytulow naukowych. Takie sa zreszta zalecenia
            Brukseli...
        • oicdam Re: Uprzejmie prosze o uwage 03.09.08, 17:03
          wink
    • jamszczur Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 09.09.08, 13:58
      "ukryte za roznymi limesami, ale wciaz obecne" Piekne wink

      pamietaj cholero, nie dziel przez zero.
    • maciekqbn Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 09.09.08, 16:11
      Jeśli się skupisz na teorii, to tak wychodzi smile
      ale wyobraź sobie, że wzmacniacz operacyjny z kondensatorem w pętli
      ujemnego sprzężenia zwrotnego jest układem całkującym. Układ
      całkujący to innymi słowy filtr dolnoprzepustowy.

      Sam kondensator jest elementem różniczkującym. Układ różniczkujący
      mozna traktowac jako filtr górnoprzepustowy.

      I wówczas wszystko nabiera zupełnie innego, praktycznego wymiaru.

      Na tym opiera się cała elektronika analogowa. Na szczęście wymyślono
      coś takiego jak rachunek operatorowy, bo gdyby obliczenia prowadzić
      w dziedzinie czasu (a więc za pomocą całek i różniczek), to
      obliczenie prostego układu trwałoby wiele czasu, a czasem nie byłoby
      w ogóle możliwe.
      • jamszczur Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 09.09.08, 17:06
        taa, cacy. Po co zaraz draznic gawiedz kondenstarem, lepiej od razy
        powiedz ze gar gotujacej sie wody to ilustracja calki. A moze lepiej
        by im powiedziec ze gar wody nie zagotuje sie bez obliczenia tej
        calkI?

        maciekqbn napisał:

        > Jeśli się skupisz na teorii, to tak wychodzi smile
        > ale wyobraź sobie, że wzmacniacz operacyjny z kondensatorem w
        pętli
        > ujemnego sprzężenia zwrotnego jest układem całkującym. Układ
        > całkujący to innymi słowy filtr dolnoprzepustowy.
        >
        > Sam kondensator jest elementem różniczkującym. Układ różniczkujący
        > mozna traktowac jako filtr górnoprzepustowy.
        >
        > I wówczas wszystko nabiera zupełnie innego, praktycznego wymiaru.
        >
        > Na tym opiera się cała elektronika analogowa. Na szczęście
        wymyślono
        > coś takiego jak rachunek operatorowy, bo gdyby obliczenia
        prowadzić
        > w dziedzinie czasu (a więc za pomocą całek i różniczek), to
        > obliczenie prostego układu trwałoby wiele czasu, a czasem nie
        byłoby
        > w ogóle możliwe.
        >
    • maciekqbn Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 09.09.08, 16:17
      zomo-prl napisała:

      > F'(X) = lim(es) gdy X->0 od ((F(X) - F(Xo))/(X - Xo))
      > ale gdy owo X osiagnie wreszcie zero albo bedzie tak blisko zera,
      ze
      > praktycznie bedzie zerem (kosmos przestanie istniec zanim
      obliczymy
      > te roznice miedzy X a Xo), to wtedy X = Xo, a wiec X - Xo = 0 ergo
      > bedziemy dzielic przez ZERO!

      A jednak Delta Diraca (impuls o nieskończenie wielkiej amplitudzie i
      nieskończenie krótkim czasie trwania), przynajmniej jako twór
      matematyczny istnieje i bez niej nie dałoby się przeprowadzić
      niektórych analiz.
      • jamszczur Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 09.09.08, 17:18
        a te analizy potrzebne so komukolwiek jak psu na buty. W malo znanej
        ksizce Lema, czas nieutracony, mechanik sciaga zebami izolacje z
        przewodu wymienai przewod w samochodzie klienta podczas gdy pan
        inzynier liczy calkami jaki tam ma byc opor. "juz zrobione panie
        nizinierze'.

        Problem wspoczesnej nauki jest taki ze zamiast nauczyc ludzi
        rozwiazywac wszystko prawem Ohma, kreca i mula zeby wyciagnac kase
        przez 5 lat z bandy oglupialych studentow.
        • zomo-prl Re: Polski doktorat? Nie bardzo. 09.09.08, 17:37
          wink
          A jak sie liczy w Szpitalu Przemienienia Lema? Genialny rachmistrz
          (a poza tym zupelny kretyn) ma w glowie takie "siufladki" z
          liczbami, ktore mu sie tam otwieraja i zamykaja...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka