08.10.03, 10:12
witam mamy po przerwie .od 9 wrzesnia jestem juz w Brighton ale wiecie jak to
jest po przeprowadzce ,a dodatkowo 1 dzien po przyjezdzie zepsul sie piec
centralnego .
z przyjemnoscia przeczytalam wasze dyskusje i obsmialam sie bo moim ulubionym
tematem sa gole nozki w pazdzierniku . u dzieci i u staruszek . hehe
angielskie znajome znosza mojemu anglikowi stosy ulotek o activity dla dzieci
a ja ciagle jestem jeszcze w miejscu 0 , jakos nie moge sie przelamac porzed
wejsciem w ten swiat . chociaz sama sobie tlumacze ze anglicy sa tak obeznani
z uchodzcanmi ciemnoskorymi , zoltoskorymi , zielonoskorymi ze jedna mala
polka ich akurat nie specjalnie eksajtuje.
wiec ,moze skok na gleboka wode i zabrac sie do odwiedzania urzedow ( hns ) i
i innych takich ? czy czekac do maja?
w sumie nikt nic nie wie jak to bedzie po 1 maja ?

ponawiam moje standardowe pytanie - czy mamy jakies mamy w Brighton?

pozdrawiam
acute
Obserwuj wątek
    • amania Re: Brighton 11.10.03, 23:03
      Nie jestem z Brighton, tylko z Polski.
      Ale spedziłam tam kiedyś miesiąc wakacji (kurs językowy). Mieszkałam u rodziny
      na Brittany Road. Ach ślicznie tam jest, chociaz plaża kamienista.
      Zamierzam tam kiedyś wrócić na wakacje. Pozdrów ode mnie Brighton ;o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka