Gość: ciri
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
01.09.04, 00:16
elo,
moim problemem jest to ze caly czas mysle o jedzeniu i chce schudnac
jednak w moim przypadku jestem za lakoma i zawsze sie konczy na 'chceniu'
jedzenie,dieta,waga to sa rzeczy o ktorych chyba najwiecej mysle w ciagu
calego dnia
wieczorem za kazdym razem sobie obiecuje ze jutro przejde na diete
ale zazwyczaj sie lamie po jednym dniu
wydaje mi sie ze to jest tak jak z zakazanym owocem
gdybym nie chciala schudnac i nie myslala caly czas o jedzeniu(ze nie wolno a
chcialabym -diety a potem ich lamanie)mozliwe ze szybciej bym schudla
poniewaz moim hobby jest jazda na rolkach i uwielbiam tanczyc(i wczesniej
nigdy nie mialam takich problemow, a teraz potrzebuje zaledwie kilku
kilogramow)
to jest szczegolnie idiotyczne dlatego ,ze jest tyle ciekawszych rzeczy na
swiecie o ktorych mozna pomyslec lub o ktore mozna sie pomartwic i przez to
czuje jakbym miala wieczny ciezar do dzwigania
wolalabym chyba nawet byc gruba ale zeby mi to za przeproszeniem 'zwisalo'
i chyba zaczynam sie ocierac o bulimie
bo czasmi potrzebuje cos slodkiego zjadam planujac ze to zaraz zwymiotuje i
sumujac wyjde na zero
strasznie mnie to juz meczy
musze sie wziasc sie w garsc i pozbyc sie tych kilku kilogramow i nareszcie
poczuc sie wolna bo oszaleje
zyczcie mi powodzenia
pozdrawiam