Dodaj do ulubionych

bulimia a wiek

24.09.05, 11:16
Dziewczyny,przeraza mnie mysl ze za pare dni skoncze 29(!) lat a nie potrafie
jesc NORMALNIE.Mam wrazenie ze jestem jakims dinozaurem na tym
forum.Prosze,powiedzcie,czy jest ktos w moim wieku lub po 30tce?Wydawaloby sie
ze w tym wieku powinnam byc bardziej rozsadna i nie przejmowac sie figura az
tak bardzo.
Obserwuj wątek
    • ivonaxx Re: bulimia a wiek 24.09.05, 11:34
      Czesc. Myśle,że to nie jast kwestia rozsadku(chociaż moze) , dbania o figure i
      wiek tu tez nie ma dużego znaczenia.Spotkałm sie z przypadkami gdzie kobiety
      były blisko 40. Ja natomiast mam za pare dni lat 18 i czuje sie jak stary,
      zmeczony,umierajacy człowiek .
      • mmu1 Re: bulimia a wiek 26.09.05, 14:30
        mam skończone 27, dwoje dzieci i bulimie od 10 lat.
        • mika_lip Re: bulimia a wiek 26.09.05, 16:39
          Ja mam 27 lat udane zycie super meza w miare fajna prace i od 11 lat anoreksje
          bulimiczna, to chyba nie jest kwestja wieku ale naszych umysłów.Trzymaj się,
          pozdrawiam.
    • maybe123 Re: bulimia a wiek 26.09.05, 17:48
      ja mam powyzej trzydziestki
      choruje od 16 r.z.
      • gaapa Re: bulimia a wiek 26.09.05, 21:47
        Przykro mi ze jestes na tym forum,ale jednoczesnie cieszy mnie ze jest ktos w
        podobnym wieku...
        • forkate Re: bulimia a wiek 26.09.05, 22:06
          ja mam 24 lata i 2 lata towarzyszy mi bulimia...wiek nie ma znaczenia, jedyna
          róznica jest tylko taka, że my, bulimiczki i anorektyczki mamy inne spojrzenie
          na świat i problemy innych ludzi...dla nas brak kolejnej bluzki jest niczym w
          porównaniu z brakiem normalnego dnia :(
    • awwika Re: bulimia a wiek 26.09.05, 22:52
      dziewczyny...sorry, ale mne przerazacie. Ja mam 23 lata, 8 lat bulimii....i MAM
      NADZIEJE3 SIE JEJ POZBYC bo caly czas sie czuje jak dzieciak :-/!!!
      • gaapa Re: bulimia a wiek 26.09.05, 23:00
        no jasne ze sie pozbedziesz!!u mnie bulimia trwala jakies 7 lat,zaczelo sie na
        poczatku studiow i trwalo calutkie studia (ironia,medycyna wiec 6 lat+okres
        stazu).dodam ze dopiero gdy poszlam do pracy skonczylam z tym, potem okresowo
        znow wracala.po prostu koszmar...strasznie zaluje ze nie zrobilam czegos z tym
        wczesniej.Ty masz szanse jeszcze nie powtarzac bledow starszych kolezanek!
        • zielona.gumka Re: bulimia a wiek 26.09.05, 23:22
          Ja skończyłam 30, choruję od.. hm 16 lat..
          Mam męza i dziecko. Tez chore zresztą, ale oczywiście na coś innego, ma dopiero
          2,5 roku.
        • lalkaaa Re: bulimia a wiek 27.09.05, 20:00
          a ja mam pytanie..bo piszesz ze jestes po medycynie. a ja sie tak zastanawiam
          bo moim marezniem od zawsze jest ten wlasnie kierunek studiów i wydawało mi sie
          ze te studia moga wsyztsko zmienic tam sie dowiadujemy o przyczynach skutkach i
          wsyztskim dotyczacym tych chorów, wiec pomyslalam ze to jest tym czynnikiem
          ktory jako pierwszy spowodowałby wyleczenie sie ztej choroby:| a widze ze tu
          wrecz przeciwnie...bardzo mnie ciekawi ten własnie aspekt i powiazanie studiow
          z tą choroba??
    • anetato1 Re: bulimia a wiek 27.09.05, 10:01
      ja mam 22 lata za soba 7 lat bulimii,mam dziecko 2 letnie- super zdrowe(cale
      szczescie)i kochajaca rodzine.
    • lou7 Re: bulimia a wiek 28.09.05, 22:41
      Witajcie :) Tez jestem bulmiczka. Mam 35 lat i 13 lat bulimii na koncie. Z
      rozna intensywnoscia: od dwoch-trzech razy w tygodniu, do codziennie.

      Tu jest watek o dziewczynach/kobietach, ktore choruja od wielu lat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=592&w=11124663&v=2&s=0
      • gaapa Re: bulimia a wiek 28.09.05, 23:47
        Dzieki bardzo,Lou!Przestraszylo mnie bardzo to co przeczytalam w tych postach z
        twego odnosnika.Jutro mam 29 urodziny.Koncze z tym raz na zawsze.Jutro mija
        dopiero 14 dzien odkad jestem czysta ale zamierzam wyzdrowiec,nawet jesli
        mialalbym o tym powiedziec swojej rodzinie czy isc na jakas terapie.Nie moge
        spieprzyc sobie zycia,nie chce byc uzalezniona od zarcia w ogole jako
        takiego,choc pewnie zawsze jedzenie bedzie dla mnie problemem.tak bardzo
        zazdroszcze pannom ktore jedza normalnie.Ale skoro inni potrafia ja tez
        bede.Dzieki jeszcze raz.I z szacunkiem pozdrawiam
      • marzena9911 Re: bulimia a wiek 01.12.05, 14:00
        Cześć! mam 45 lat i 5 lat intensywnej bulimii. Koszmarem dla mnie są wykwintne
        imprezy z rewelacyjnym jedzeniem. Rzadko zdarza się, że mam czysty dzień. Po
        prostu każdy połknięty kęs powoduje u mnie uczucie wzrostu wagi o co najmniej 5
        kg. Najbliższa rodzina już wie i ściga mnie! Obserwują nieustannie ile zjem ,
        nie pozwalają podjadać i się obeżreć,zamykają spiżarnię, zabierają zakazane
        słodycze i nie pozwalaja chodzić po posiłku do łazienki.Ale że rzadko jadamy
        razem, to nie jest to taki problem i daję sobie radę. Naturalnie odchudzam się.
        Mam 165 cm i 53-54 kg. 8 lat temu byłam pogodnym hipopotamem (70kg). Po drodze
        zaliczyłam silną depresję z remisją (pobyty w szpitalach). Mimo swojego wieku,
        wykształcenia i tego, czym się zajmuję (itd) powinnam być osobą rozsądną i
        świadomą tego, co się ze mna dzieję. No i jestem, tyle,że nie wiem, jak sobie z
        tym poradzić. Panicznie boje się przytyć. Jak ty żyjesz przez te 13 lat?
    • gaapa Re: bulimia a wiek 28.09.05, 23:27
      Niestety,nie ma zwiazku miedzy medycyna a choroba.Czasem wrecz przeciwnie np
      jesli chodzi o alkoholizm to sadze ze wsrod lekarzy jest to niestety powazny
      problem...Nie wiem jaka jest korelacja miedzy ED a medycyna bo nie spotkalam
      jeszcze nikogo kto mialby taki problem jak ja.Sadze ze na pewno jest wiele
      takich osob ale o tym nie wiem.Mysle ze moi znajomi tez nie przypuszczaliby ze
      ja TO robie...Chociaz nie,w zasadzie to musze przyznac po glebszym
      zastanowieniu, ze jedna z moich kolezanek,tez lekarka, tez to robi/la,ale raczej
      sporadycznie.Na pewno czeste jest jakies kompulsywne objadanie sie,mam nawet
      bliskiego kolege ktory cierpial z tego powodu.Poza tym mysle ze raczej gdyby
      ktos robil specjalizacje z psychiatrii na pewno doglebnie poznalby problem.Ja
      niestety robie inna.
      • lalkaaa Re: bulimia a wiek 18.11.05, 20:20
        dzieki za odpowiedz... ja własnie przygotowywuje sie na własnie takie studia
        (moje marzenie) ale czuje ze coraz bardziej brne wta chorobe takze nie wiem
        czy w ogole jak przyjdzie co do czego bede w stanie zdawac egzaminy(ironia)
        moze kiedys jednak sie uda i przezwycieze tą chorobe..
        pozdrawiam gorąco!
        • ita20 Re: bulimia a wiek 05.12.05, 01:49
          26 lat 170 cm waga(na dzis}55kg.Bulimia od 12 lat.Od 3miesiecy dyplomowany
          lekarz-waga w czasie studiow od 57 do 50 kg.Oddam dyplom lekarza w zamian za
          normalnosc w jedzeniu.Powodzenia w realizacji marzen-trzymam kciuki za studia i
          za wyleczenie choc u mnie wiedza medyczna jakos nie przeklada sie na proby
          opanowania buli-buli.ale od dzis sprobuje sie zmobilizowac;to skutek pierwszej
          wizyty na tym forum.Podobno za pozno jest tylko wtedy kiedy przychodzi smierc.
          Przeciez to idiotyczne zeby czlowiekiem rzadzilo zarcie-i cholernie
          meczace.Czasem mam ochote wyc albo rzucac przedmiotami a zarazem do szalu
          doprowadza mnie swiadomosc ze jest to cos co zalezy ode mnie i ze sama pakuje
          sie w taki syf-miesiac normalnego jedzenia po 1000 a potem nagle ciag obzerania
          sie przez nast mjesiac.Mimo to studia skonczylam wiec badz dobrej mysli!
    • flybe Re: bulimia a wiek 29.09.05, 09:55
      ja mam 26 lat, bulimię od 15 roku życia, więc towarzyszy mi już kawał czasu :(
      Pocieszające że nie jestem sama, chociaż smutne.


      • laura.x Re: bulimia a wiek 01.10.05, 01:22
        Ja mam 27 lat, od 4 lat nic:) a wczesniej byłam chora 8 lat. Kiedy przeczytałam
        u kogoś tu
        o tym nocnym ataku, to wrociłam do siebie sprzed kilku lat, byłam ok 3 w nocy,
        a ja smażyłam furę naleśników, smażyłam i jednocześnie płakałam, ze muszę się
        najeść, a nie chcę. Taka słaba poczułam się, bo nie mogłam zapanować
        nad sobą. Smażyłam i płakałam, później toaleta, obiecanki,ze to juz ostatni
        raz. Ale oczywiście nie był ostatnim. Wtedy fatalnie sie czułam, że juz tak
        nisko upadłam. Dziś jest prawie 1 w nocy, zjadlam przed chwilą prince polo i
        orzechy:) a w ciągu dnia śniadanie, obiad, jakieś inne rzeczy, jak każdy
        normalny ktoś. Byłam na aerobiku, spotkałam sie ze znajomymi, byłam w pracy,
        jest normalnie, zwyczajnie, a tamto, to juz
        przeszłosć bardzo bardzo odległa. Od niedawna zaczęłam czytać sobie różne fora
        i właśnie jakoś na to wpadłam. Zaczęłam czytać, o wielu rzeczach juz
        zapomniałam, jak to było, co sie czuło, a tu czytam i wraca wszystko. Musze
        przyznać, ze niektóre posty brzmią przerażająco!!! Ale prawda jest taka, że ja
        też byłam jedną z Was i wtedy to dla mnie była codzienność. Już tu nie będę
        wchodzić, bo nie
        chce, bo jestem inna, moze to rodzaj odcięcia się? Nie chce juz wracac do
        tego , co było, bo zbyt duzo lat minęło. Kiedys czasami wspominałam sobie, ale
        to było w okresie jakiś rok odkąd przestałam wymiotować. Myślałąm, jak cudnie,
        ze to juz za mną i wtedy jeszcze troche czasem bałam sie, ze wroci. Juz teraz
        jest bez 'wspominek', tak jakbym totalnie z głowy wykasowała tamto życie. Chcę
        tylko powiedzieć, że
        udaje się :) ze jest szansa, trzeba bardzo chcieć i walczyć. Wiem, ze moze Wam
        wszystkim wydaje sie to niewiarygodne, bo mnie kiedys też, ktos mowił, ze
        można zyc normalnie. Chyba nie potrafie dac prostej recepty, napisać, co robić,
        ale chce pokazac, ze udaje się:) A początki były trudne, pierwsze godziny z
        psychologiem to moj ciagły płacz, później, zdania, a w koncu rozmowy.
        Przechodziłąm odliczanie, 1, 2 3.. dni bez wymiotowania, dochodziłam do 40, a
        tu nagle znowu zdarzyło sie, ale podniosłam sie, zaczęłam od nowa liczyć,
        później przekształciło sie w liczenie miesięcy, a później przestałam, bo życie
        tak bardzo zmieniło się. Przestałam oszukiwać siebie i innych, nie kłamałam,
        mogłam wychodzić z pieniedzmi z domu na spacer,a po drodze masa spozywczaków
        itd... Musicie dojrzeć do decyzji, zeby zabrać sie za solidną walkę i naprawde
        chciec, bo ja wiem, ze bulimia potrafi byc wygodna, ale kończy sie bardzo źle.
        Nie można zaprzeczać, ze problemu nie ma, odkładać na 'od jutra'. Trzeba
        uwierzyć w siebie, zaakceptować siebie. Co macie z tego, ze siebie nie
        lubicie ???? Proszę nie odbierac mojego pisania, jak wymądrzania, ja sama wiem
        jak wyglada zycie z bulimią i udało mi sie z tego wyjśc, a przeraziło mnie dziś
        wszystko, co przeczytałam tu, bo dla mnie ten problem od dawna nie istnieje.
        Przerażające jest, ze tak wiele wspaniałych kobiet, dziewczyn traci dzien po
        dniu ... Proszę uwierzcie, że można !!! :) Trzymam kciuki za każdą z Was!:)
        • anetato1 Re: bulimia a wiek 01.10.05, 11:57
          Laura jak sobei z tym poradzilas?powiedzialas rodzinie czy sama zdecydowalas
          sie na "wyklecznie" z psychologiem??
        • mira1953 Re: bulimia a wiek 02.10.05, 23:27
          Witam.Ja tez postanowilam napisac .Chyba tu na tym forum jestem EMERYTKA ma 52
          lata i jak tylko siegam pamiecia albo jadlam jak szalona a potem (lazienka )i
          wyrzuty sumienia albo glodowka az do bolu.Jedzenie jest ulaleznione od wagi po
          ktora siegam paredziesiat razy dziennie.Moja porcja jedzenia to 1 bulka na caly
          dzien i kawa, kawa ,kawa i jeszcze raz kawa.Nie wiem czy to juz choroba czy
          tylko glupota a najgorsze jest to ze chcjala by np; zjesc lody, czekolade, pizze
          (pizzy i frytek jeszcze w zyciu nie jadlam) Tylko ze mam jakas blokade w glowie
          (nie jedz bo przytyjesz)rozpisalam sie moze powinnam szukac pomocy.Pozdrawiam
          • rzofinka Re: bulimia a wiek 04.10.05, 09:13
            Mam 35 lat...jakieś 11 z bulimią...to forum to dla mnie taka chwila z PRAWDZIWĄ
            JA.....poza nim jstem wesołą,pełną życia kobietką....często brakuje mi sił i
            coraz częściej mam straszne doły...prawde zna tylko moja siostra....próbuje mi
            pomóc ale cóż....musze wracać do pracy...DOBRZE ZE JESTEŚIE!!!Buziaki!!
            • jenny_j Re: bulimia a wiek 04.10.05, 17:39
              Fajnie ze udzielaja sie na tym forum tez osoby ktore wyzdrowialy, mi osobiscie
              duzo to daje jak czytam takie wypowiedzi, ze jednak jest jakas nadzieja...
              Sama choruje od 6 lat(chyba jakoś tak:/) i mam 23.
              Pozdrawiam Was Kobietki.




              • sarling Re: bulimia a wiek 18.11.05, 20:32
                Witam. Ja mam 32 lata. Nie choruję od 5 lat (a ciągle się cieszę, że mam z tym
                spokój). Chorowałam 12 lat. Chcieć to móc.
                • marzena9911 Re: bulimia a wiek 01.12.05, 14:07
                  Jak to zrobiłaś?
          • marzena9911 Re: bulimia a wiek 01.12.05, 14:06
            Cześć! Nie jesteś osamotniona! ja mam 45lat i 5 lat wymiotów! Musisz być bardzo
            szczupłą, skoro tak maleńko jesz! ja co rawda pojadam (ze zwracanie), ale ważę
            53-54kg przy 165cm. I nie wiem, co robić by utrzymać tę wagę bez "przyjaciółki"
            bulimii.
            Pozdrawiam
    • barborka40 Re: bulimia a wiek 11.11.05, 18:20
      Tak dla pocieszenia...ja mam 40, rzygam od 10-ciu, a choruje chyba od 26 -ciu
      • zazie-w-tramwaju Re: bulimia a wiek 18.11.05, 00:57
        witam!
        mam 24 lata, bulimia intensywna (11 lat, codzien po kilka razy) od 11-stu:(
        pozdrawiam. ech
    • defajter Re: bulimia a wiek 01.12.05, 18:31
      Ja mam 15lat i choruję już dwa lata. Czytając wypowiedzi kobiet, które chorują
      już bardzo długo, tracę wszelkie nadzieje, że uda mi się wyzdrowieć. Nie
      chciałabym zmarnować kolejnych 2,5 czy 10lat na ... wymiotowanie ..

      Mam pare pytań do pań z dłuższym "stazem" :/
      -co z zębami, żołądkiem, dłońmi itd.. po tylu latach choroby?
      -czy waga utrzymuje się, chudniecie, tyjecie?
      -czytałam, że gdy codzinnie 'intensywnie' się wymiotuje, to po pewnym czasie
      organizm sam zwraca jedzenie, bez prowokowania wymiotów, a jak to wygląda w
      praktyce?
    • vena27 Re: bulimia a wiek 03.12.05, 12:55
      Hej!Mam ten sam wiek co ty i mam bulimie od 5 lat.Mysle ciagle o szczuplej
      sylwetce i wycienczam sie na silowni.Mysle ze jak nie pojde na silownie to caly
      dzien jest do niczego i przytyje.Nie wymiotuje tak czesto od czasu kiedy
      dowiedzialam sie ze wymiotujac zwracasz tylko 40% tego co zjesz,wiec sie
      pilnuje i sie udaje.Ale jedzac wciaz mysle o tym co jem,czy robie dobrze jedzac
      to itp.Jest bardzo ciezko pozbyc sie tego.
    • gosikowa1 Re: bulimia a wiek 05.12.05, 10:17
      Mam 34 lata, już dwa lata nie wymiotuję, chociaż muszę pilnować co jem i uczyć
      się smaków.bulimię miałam 12 lat, jeśli chcesz o tym porozmawiać pisz
      Gosia
    • toolica Re: bulimia a wiek 05.12.05, 20:36
      mam 21 lat i bulimię już 4 lata.Wierzę ,ze wyleczę sie z tego czym prędziej ,bo
      życie z bulimią to nie życie-to koszmar.
      • ita20 Re: bulimia a wiek 05.12.05, 22:58
        no wlasnie koszmar a najb zawsze zastanawia mnie skad sie wzial w moim zyciu?
        dlaczego to akurat ja?i dlaczego ma taka brzydka tendencje do wracania wtedy
        kiedy wydaje sie ze juz jest ok.Moj rekord normalnego zycia to 3.5 miesiaca
        zwykle niestety jest to sporo mniej.A najsmieszniejsze jest to ze zawsze wydaje
        mi sie ze teraz to juz naprawde koniec i ze to juz nigdy nie wroci!Sa takie
        okresy kiedy jestem czysta i kiedy caly ten proceder wydaje mi sie nierealny i
        taki odlegly!Naprawde wydaje mi sie wtedy ze mam to juz za soba i ze to
        przeciez niemozliwe zebym znowu zaczela! i dlaczego mimo to wciaz wracam do
        punktu wyjscia?niby chciec to moc-moze kurcze za malo chcemy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka