06.10.05, 15:49
Buli...Pamiętacie?
Była kiedyś taka bajka o bałwanki Buli:) Strasznie ją lubiłam ale teraz sobie
uświadomiłam jaka to głupia nazwa dla tego bałwana,hehe. Była tez piosenka o
ile dobrze pamietam,
"Buli Buli zostań razem z Nami, Buli Buli bardzo Cię kochamy..."
Obserwuj wątek
    • andziczek Re: Buli 08.10.05, 21:13
      Śmiech przez łzy...
      • jenny_j Re: Buli 08.10.05, 22:50
        dokladnie, w pierwszym momencie sie usmiechnelam, bo fajne wspomnienia sa z ta
        dobranocka:)...ale po chwili namyslu...:(
    • joanna891 Re: Buli 10.10.05, 21:18
      Mam dzisiaj "buli" doła. Żałuję,że nie przeczytałam tego tekstu wcześniej. Może
      to nie byłby wtedy tak beznadziejny dzień.
      Ta piosenka dosłownie mnie rozwaliła i chyba pierwszy raz w życiu śmieję się ze
      swojej choroby.
      • jenny_j Re: Buli 11.10.05, 08:54
        tragikomedia
        • andziczek Re: Buli 11.10.05, 13:39
          To chyba dobrze, że możemy się z tego pośmiać. W końcu to, że jesteśmy chore
          wcale nie znaczy, że mamy zwieszać noski na kwintę i robić z siebie
          cierpiętnice. Leczenie śmiechem? Wolę to niż długie dysputy o tym, że powoli
          umieram. A tak w ogóle - trzymam się już 20 godzin!!! I oglądam Gumisie bo Buli
          nigdzie nie leci ;D
          • jenny_j Re: Buli 11.10.05, 13:54
            nom,ale dobrze ze nie ma dowcipow o bulimiczkach i anorektyczkach:/
            • tyna88 Re: Buli 11.10.05, 19:18
              no jednak sie mylisz...bo ja spotkalam sie z takim dowcipem o anorektyczkach:\
          • joanna891 Re: Buli 11.10.05, 15:06
            Zgadzam się z Tobą w 100%!
            Wczoraj, przeczytawszy o "bulim" pierwszy raz w życiu śmiałam się ze swojej
            choroby, pierwszy raz spojrzałam na nią z przymrużeniem oka.
            może (bynajmniej w moim przypadku) terapia, polegająca na śmianiu się z siebie i
            z moich problemów pozwoliłaby mi odejść od bulimii.
            • sulfatar Re: Buli 11.10.05, 20:41
              Myślę że właśnie głownym problemem jest złapanie dystansu do siebie samego. Wtedy świat inaczej wygląda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka