aga.espoir
21.05.06, 22:58
Czuję, że chcę żyć!
Mam nadzieję, że nie jest to jeden z tych porywów serca, kończących się
zawsze porażką i coraz to większym dołem...
Chcę żyć!!!
kurcze, życie przecieka mi między palcami, w czterech scianach, z dala od
ludzi, w moim chorym swiecie, gdzie jedzenie jest na najwyższej półce
moich "głodnych" i nigdy nienasyconych potrzeb...
Tak bardzo chcę wybaczyć tym wszystkim, którzy bardziej lub mniej świadomie
kiedyś mnie zranili, nie obdarzyli potrzebna miłością.....
Chcę nauczyć się w końcu sobie wybaczyć te wszystkie zmarnowane lata, tyle
zniszczonego życia...
Chciałabym wreszcie wrócić z tej dalekiej "wędrówki" w bulimię.
Wiem, że nie nastąpi cud i potrzeba wiele czasu, by odnaleźć wyjście z tego
zakręconego labiryntu...
i widzę, że nie jest to takie łatwe jak by sie wydawało
Ale mówię sobie to dziś- CHCĘ ŻYĆ, chcę zacząć żyć prawdziwym życiem!!!
Boże, pomóż mi, pomóżnam wszystkim, proszę...
...lecz chce dalej iść pod prąd,
i wciąż szukąć trudnych prawd,
więc czas już otrzec łzy,
nie będzie źle,
musi lepiej być...
<Kopciuszek>