sophie22 04.10.06, 11:54 Ciekawa jestem jak wiele z Was doswiadcza uzaleznienia od mleka w proszku? po mojej wieloletniej walce z choroba zauwazylam tendencje do poszczegolnych pokarmow, min mleka w proszku Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
manuelle Re: Mleko w proszku 04.10.06, 12:36 ja jem tonami jabłka:) ale też serek biały ziarnicy na śniadanie, jem go codzinnie od kilku miesięcy,jak nie mam chleba,to jem sam serek, łyżeczą,jak jogurt! :) Odpowiedz Link Zgłoś
sophie22 Re: Mleko w proszku 04.10.06, 13:00 mysle, ze kazda z nas doswiadcza podobnie...ja od wielu lat mam ten sam zestaw( jak "narkotyk"). I to przyzwyczajenie mnie uspokaja jak i rowniez zabija.. Odpowiedz Link Zgłoś
karuzella1 Re: Mleko w proszku 04.10.06, 13:12 Wydaje mi sie, ze to ie jest uzaleznienie! Kazdy, nawet "normalny" czlowiek ma cos ulubionego! Mieszkalam przez 5 lat na stancji z bardzo dziwnymi i roznymi osobami i kazda z nich miala cos co jadla prawie codziennie! Na pewno pod tym wzgledem jestesmy normalne :) PS.Tez uwielbiam mleko w proszku, ale takie nie zrobione :) Sciskam was wszystkie moooocniutko Odpowiedz Link Zgłoś
amano_ai Re: Mleko w proszku 04.10.06, 14:17 jeeej a myslalam ze ja tak tylko mam:) Jestem UZALEZNIONA od serka wiejskiego na sniadanie, po prostu musze go na sniadanie zjesc bo jak nie to jest problem:)jem bez chleba jak jogurt, caly kubeczek:) do tego kawa z mlekiem i to jest 250 kalorii. jem tak od poczatkow odchudzania i choroby Odpowiedz Link Zgłoś
nin4 Re: Mleko w proszku 04.10.06, 23:27 O rany girls, kocham jabłka, ale tylko te największe, na małe nawet nie spojrzę. Inny mój narkotyk, który powoli odchodzi do lamusa (bo walczę) to obwarzanki krakowskie z Awiteksu (niebo w gębie i bombka kaloryczna). Może to jakaś mania bulimiczna, ale serek wiejski to mój błęd nr 3, ale tylko z Krasnystawu. Ale wierze, że każdy ma swojego hopla jedzeniowego, nawet ci zdrowi :o) Odpowiedz Link Zgłoś
dormeuse_infante Re: Mleko w proszku 05.10.06, 10:54 Ja natomiast musze zjeść codziennie bo inaczej jestem chora:)): jabłko- też duuuuże:)), serek wiejski Piątnicy wprost kocham, warzywa na patelnie (ja je gotuje) i oczywiście coś słodkiego. Obowiązkowo te produkty, wiem że w moim przypadku to istna obsesja ale walcze z tym i wcale mnie to nie śmieszy:((( mimo że to pyszne rzeczy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
manuelle Re: Mleko w proszku 05.10.06, 13:43 ale się ubawiłam:)))) ja nie wiem co w tym serku jest,ale jak o mnie chodzi,to mogłabym go jeśc na śnaidanie i kolacje codziennie do końca życia! zazwyczaj jem cały kubeczek naśniadanie (200gram) tak łyżeczką,jak jogurt,do tego obowiązkowo kawa. czasami mieszakm serek z płatkami kukurydzianymi -rewelacyjny smak (pól roku jadłam tak non stop:) teraz natomast w ramamch "powrotu do normalności" jem serek ziarnisty z chlebem,ale tylko ciemnym,takim ze ziarnami itp. jabłka,warzywa,sałata przed obiadem,kawa,kawa,kawa.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
andziczek Re: Mleko w proszku 05.10.06, 13:52 Kawka, kaweczka... I jabłka, ale tylko takie tware. A z tym serkiem to się zgadzam, ale ostatnio Jogobella light zawładnęła mną... I dużo kawki, ale bez mleka i bez cukru. Odpowiedz Link Zgłoś
sophie22 Re: Mleko w proszku 06.10.06, 12:01 oczywiscie pijemy duuuuuze ilosci kawy, bo mamy bardzo niskie cisnienie, brak energii, czujemy sie ospale itd...Czytam Wasze wypowiedzi i mam wrazenie,ze Was to bawi- naprwade po moich ciezkich latach, leczeniu, wychodzeniu z choroby widze jak bardzo moj organizm jest wyniszczony (przypuszam ,ze u Was jest tak samo),zachwiana gospodarka hormonalna etc... dlatego dosyc czesto siegamy po te same"sprawdzone" produkty. To straszne zniewolenie i ja wciaz uwazam ze jest rowniez wytlumaczenie chemiczne na to, ze siegamy po te same produkty.... milego, wytrwalego piatku Odpowiedz Link Zgłoś
manuelle Re: Mleko w proszku 06.10.06, 13:05 fakt,kawa daje kopa,więc nadrabiamy nią energię... ale jak wytłumaczyć ten serek biały ziarnisty? ja go uwielbiam! i ani kaloryczny bardzo nie jest,więc aż tyle enrgii mi nie daje i nie najdam sie nim przecież bardzo. I ani jakiś witamin nie ma,to czysty nabiał, z niską zawartością tłuszczu i bez cukru. Czy zatem bulimiczki tak lubią ten serek, bo w organiźmie brakuje im nabiału? są też rzeczy na które nie mam w ogóle ochoty, jak wędliny - mogłyby nie istnieć,a kupuję je tylko dlatego,że maż je je i wciąż się dziwi,jak ja moge w kóło jeśc te sery i warzywa... A jabłka? czemu tak je jem wciąż? są przeciez inne owoce,a ja tylko te jabłka jem i czasami winigrona zielone. mnie to nie bawi. Wcale. Chciałabym bardzo zjeść wspólnie z mężem śniadanie, jajka na twardo, bułki ze świeżą szynką itp. Chciałąbym iść ze znajomymi na pizzę bez lęku i wyrzutów sumienia. Chciałabym w kinie zagryzac popkorn,a pubie pić piwo. chciałąbym po prostu powrócić do NORMALNOŚCI... Dlatego walczę z bulimą,już ponad 5 tygodni walczę z chorobą i z samą soba, choć czasami to jak walka z wiatrakami... pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
andziczek Re: Mleko w proszku 06.10.06, 21:45 A to sophie mi humor zepsula. Na braik energii nie nazekam, niskie cisnienie ma cala moja rodzina. To raz. A dwa: Mamy usiaść i biadolic jakie to my biedne i wyniszczone? No chyba lepiej sie z tych serkow posmiac. Moze i przez lzy ale zawsze. Śmiech to zdrowie a tego nam brakuje. A serek jest boski i kropka. jeszcze jedno. Moze sophie ma jakas genialna teorie czemu jablka a nie gruszki? Albo grejfruty? Odpowiedz Link Zgłoś
nin4 Re: Mleko w proszku 06.10.06, 22:00 ja myśle, że sophie ma 100% racji, niestety. Jemy produkty, z którymi czujemy się bezpiecznie. Każda inna rzecz wiąże się z niebezpieczeństwem napadu. Manuelle ja też marzę o bułce z szynką i serem, ale wiem że nigdy tego nie zjem, gdyż wpadnę w cug jedzeniowy. Wiem na co mogę sobie pozwolić, a i tak cały czas myślę, kalkuluję, skupiam się na ilościach, obliczam, czy wartość kaloryczna jest OK. Już nie pamiętam kiedy coś zjadłam bo miałam ochotę. Nawet na mieście, jak jestem głodna, to jestem w stanie godzinę szukać odpowiedniej knajpki, a itak koniec końców ląduję na sałatkach, koszmar. Pizza? Pomarzyc zawsze można! Wszyscy mają swoje ulubione żarełko, ale my mamy wybrane żarełko, które pozwoli nam przetrwać kolejny dzień. I dlatego jest ono warte wszystkie pieniądze, nawet jeśli jest to zwykły serek cottage czy twarde jabłko. Odpowiedz Link Zgłoś
manuelle Re: Mleko w proszku 06.10.06, 22:18 a ja jem pizze:) dwa kawałki,ale za to potem nie jem już nic przez resztę dnia... Odpowiedz Link Zgłoś
amano_ai Re: Mleko w proszku 07.10.06, 11:22 Można by założyć klub miłośników serka wiejskiego;p i warzyw na patelnie hortex smażonych bez tluszczu z ziolami i papryka:) albo napisać prace magisterska...bulimia a chemiczne uzależnienie od serka wiejskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
manuelle Re: Mleko w proszku 07.10.06, 13:01 he he... z tymi warzywami to niezła jesteś! ja nie mogę tyle jeść warzyw,bo mam wzdęcia i bóle żołądka:( ale też jak już kupuję mieszanki warzywne mrożone,to zawsze bez tłuszczy je podgrzewam i daje sporo przypraw na trawienie (np.bazylia). a serek,ech ten to chyba do grobu ze sobą wezmę... jak byłam pół we Francji i znajomi mówili,że mają ochotę na poskie pierogi czy gołąbki,to ja zawsze mówilam o tym serku, i wszyscy patrzyli na mnie dziwnie... to chyba naprawdę jedzenie bulimiczek... Odpowiedz Link Zgłoś