margoola1
23.03.07, 13:13
Moja córka (11 lat) cierpi na nerwicę szkolną, świetnie się uczy, jest
niemal perfekcjonistką. Niestety w sytuacji stresowej( a przeżywa nawet
kartkówki z religii) prawie nic nie je. Śniadanie nic, ze szkoŁy wraca z
kanapkami, obiad czasem dobrze, czasem ledwo skubnie, kolacja sŁabo. Lubi
sŁodycze, niektóre owoce. Czy to, że brak apetytu związany jest ze stresem,
nerwami, oznacza ,że zaburzenie to ma coś wspólnego z anoreksją. Dodam,że
chodziŁa do psychologa, on nic nie poradziŁ, wysŁaŁ do psychiatry, która, o
zgrozo, zapisaŁa środki uspokajające!( nie podaŁam)!Córka zdaje sobie
sprawę,że powinna jeść, chce z tym walczyć, ale mówi,że to silniejsze od
niej, ten jadŁowstręt!WolaŁabym, żeby dostawaŁa sŁabe stopnie, niż tak się
męczyŁa!!!Czy ktoś miaŁ do czynienia z takim zaburzeniem o dżywiania???
Proszę o podzielenie się wiedzą, doświadczeniem, ewentualnie opinią.