tofly
03.03.09, 17:10
przeciez nie nazwe "tego" zyciem.Dzis bylam u kolejnej
psycholozki,jak zwykle porazka.juz zaczynam tracic nadzieje ze cos
sie zmieni,nie uslyszalam od niej ani jednego slowa otuchy,chodzby
banalne "dasz rade"!-jeszcze nigdy nie prowadziłam "rozmowy" z taka
zimna kobieta-zero ludzkich odruchow!Coz nie pozostaje mi nic innego
jak tylko czekac na kolejny dzien z cyklu "waga i ja".przeraza mnie
to,ze ta dyplomowana p.psycholog powiedziala ze grozi mi zatrzymanie
akcji serca w kazdej chwili,a mnie to nie rusza.pogodzilam sie juz
ze soba,poprostu TAK musze zyc,jak dotychczas.
PS. czy ktos zna jakiego niesamowitego psychologa/psychiatre
zajmujacego sie anoreksja w Poznaniu?? bradzo prosze o odp
Pozdrawiam ;)