Dziewczynki,
Problem moze blahy, ale czeka nas 4h lot. Ewa bedzie miala 14 mscy. Zadne sortery, piramidki czy puzzle nie kreca mojego malucha. W madrych ksiazkach sugeruja kupic cos nowego, a bywa ze najpierw musi sie oswoic i bawi dopiero za kilka dni. W domu hitem sa garnki, patelnie, butelki plastikowe. Nie wezme tego majdanu przeciez

zadnego tabketu ani komorki do zabawy nie distaje. Prosze poradzcie cos. Godziny lotu takie, ze zero szans na spanie.
Tak samo co zabrac do zabawy w hotelu / plazy. To juz czas na zabawki do piaskownicy (przyznaje nie chodzimy do piaskownicy)? Bede wdzieczna za kazda sugestię,