wózek w samolocie 2

09.01.07, 13:10
poradzcie doświadczenie rodzice co z wózkiem na wakacje do Turcji w samolocie
wiem że dopiero oddać obsłudze przed samym wejsciem, ale co z odbiorem czy
też poprosić o niego przy wysiadaniu czy razem z bagażami, a wiem co się
dzieje z bagażami w samolocie( nam potłukła się butelka w walizce z oliwą!!1
o zgrozo i naiwności ludzka) poradzcie jaki konkretnie wózek czy regulowane
oparcie czy taki na stałe, moja dzidzia będzie miała 1 rok i 2 mies, lecimy w
lipcu więc mam tyrochę czasu na zakupy i proszę o pomoć
    • ja_goda Re: wózek w samolocie 2 09.01.07, 13:51
      Jesli chodzi o odbior to roznie z tym bywa, jak lecielismy na Krete
      Centralwings to oddali po wyjsciu z samolotu, a jak na Djerbe Tunisair to
      dopiero razem z bagazem i troche bylam zla bo corka akurat zasnela i przez cala
      odprawe musialam trzymac ja na rekach. Nie wiem czy to zalezy od przewoznika
      czy lotniska. My mamy spacerowke Inglesina ze skladana raczka, taka jakby
      parasolke tylko troche wieksza, z regulowanym oparciem, mozna rozlozyc
      praktycznie na plasko. Nigdy mi jej nie uszkodzili chociaz przykurzona
      bywala wink)
      • aska9912 Re: wózek w samolocie 2 09.01.07, 13:56
        dzięki a napisz jeszcze proszę jak a duża była twoja córcia, czy jadła co wy
        czy zabierałaś ze sobą coś do jedzenia, my lecimy do turcji w o opcjii all ale
        mój mały 9 m-cy jak na razie głównie cyc! córka w tunezjii strasznie grymasiła
        miała 5 lat ale jadła makaron z oliwą i chyba dlatego nie padła z głodu napisz
        jak masz ochotę wrażenia z pobytu z maluchem czy to nie aby wieczna
        męczarnia????? bop tego się boję!!!!!11
        • kama1978k Re: wózek w samolocie 2 09.01.07, 14:21
          Odpisałam Ci już w wątku o Turcji. W zeszłym roku byliśmy na Krecie - wózek
          braliśmy oczywiscie ze sobą ( mieliśmy wtedy Gracco Mosaica ). Lecieliśmy
          Cenrtalwingsem - wózka nie musieliśmy składać, oddawaliśmy przed samym wejściem
          do samolotu. Wyszedł bez szwanków zaraz po wyjściu na płytę lotniska. W tym
          roku bierzemy dużo większy wózek ( Mosaica wyrzuciłam na śmietnik smile) i tez nie
          mam żadnych obaw.
        • ja_goda Re: wózek w samolocie 2 09.01.07, 14:22
          Hehe, czy to meczarnia czy nie to juz chyba zalezy od dziecka smile) Ze starszym
          synem odwazylam sie pojechac za granice dopiero jak mial 5 lat, corka miala
          wtedy rok i 2 mies., karmilam ja jeszcze wtedy piersia, sloiczkow za nic nie
          chciala jesc(tzn. zawartosci big_grin), zabralam soczki, przezyla na moim pokarmie i
          na podjadaniu w restauracji makaronu, ogorkow zielonych, parowek, frytek,
          pieczywa i takich tam, ale generalnie zawsze byla niejadkiem. W Tunezji miala
          juz 2 lata, nie karmilam jej, za to czasami zjadala jakas gotowa potrawe ze
          sloiczka, wiec zabralam kilka. Z jedzeniem z restauracji tez nie bylo
          problemow, choc oczywiscie w niewielkich ilosciach.
          Dla mnie to nie byla meczarnia bo uwielbiam wyjezdzac smile), mala troche bala sie
          wody chociaz plaza byla ladna, piaszczysta z lagodnym zejsciem do morza. Troche
          pozwiedzalismy wynajetym samochodem, ale zazwyczaj przed poludniem bylismy na
          plazy, pozniej ok.12 spanie, obiad i po odpoczynku basen i spacery. W Tunezji
          bylam w lutym wiec kapiele w morzu odpadaly, ale w hotelu byl basen kryty, duzo
          spacerowalysmy (bylam z dziecmi i tesciowa) po plazy i po miejscowosci, a takze
          zwiedzalysmy wyspe taksowkami. Nie ma sie czego bac, mysle, jesli dziecko nie
          jest klopotliwe w domu to i na wyjezdzie nie bedzie. Dla moich najwieksza
          atrakcja jest cieple morze i baseny, wiec sa zachwycone i nie marudza. Jak jest
          ladna piaszczysta plaza to dziecko ma zajecie, a jak dobry hotel to zazwyczaj
          ma plac zabaw na poziomie i zawsze jest co robic. Przyjemnej podrozy zycze smile)
          • kama1978k do ja_goda 09.01.07, 14:28
            Widze że byłaś w Tunezji z maluszkiem - czy po tamtejszym jedzeniu nie miała
            żadnych kłopotów żołądkowych. Ja podobnie jak założycielka wątku wybieram się
            do turcji z 1,5 roczniakiem i obawiam się o jego jedzenie.
            • ja_goda Re: do ja_goda 09.01.07, 14:49
              Nie, zadnych. Dawalam dzieciom pare dni przed wyjazdem i w trakcie Trilac, i
              ani dzieci, ani my nie mialysmy zadnych sensacji zoladkowych. Dzieci myly zeby
              woda butelkowana, ale jadly np.lody podawane w restauracji i pily soki. Jakos
              Turcja nie kojarzy i sie z takimi problemami, najbardziej chyba Egipt.
              Pozdrawiam.
              • kama1978k Re: do ja_goda 09.01.07, 14:50
                Dzięki. Chyba się skuszę na tą Turcję.
                • juventa5 Re: Z rocznym dzieckiem na Wyspy Kanaryjskie 09.01.07, 16:24
                  Też się wybieramy pod koniec lutego z 14- miesiecnym synkiem. Czekam na info po
                  powrocie jak bylo.
                  Ciekawi mnie jeszcze czy brac sloiczki z jedzeniem itp czy wszystko mozna tam
                  kupic.
                  • juventa5 Re: Z rocznym dzieckiem na Wyspy Kanaryjskie 09.01.07, 16:27
                    Wrzucilo mi odpowiedz na nie ten watek. Dlaczego ??? sad
Pełna wersja